W marcu opublikowaliśmy artykuł „Zmiana
kostki do gry” o coraz częstszym występowaniu ekstremów temperaturowych, a
w październiku artykuł „Poważny błąd”,
pokazujący jak zmiana klimatu może wpłynąć na produkcję żywności. To wszystko
abstrakcyjne, podobnie jak indeks
cen żywności FAO, od trzech lat utrzymujący się na rekordowo wysokim
poziomie.
Dziś na Onet.pl pojawił się artykuł „Chleb
będzie luksusem? Ceny ostro w górę”, a w TVP.pl „Podwyżki
cen chleba”, przekładające analizy i wykresy na bardziej konkretny i
zrozumiały dla większości ludzi język.
W artykułach możemy m.in. przeczytać:
Ceny pieczywa mają
wzrosnąć o 20 procent w 2013 roku. Ten efekt domina wywołują niezwykle słabe
zbiory pszenicy na całym świecie. Wszystko za sprawą suszy w USA i deszczowej pogody
w Europie. Przez to na światowe rynki trafiło o 21 milionów ton pszenicy mniej
niż rok temu – szacują eksperci Valeo Foods, jednej z największych firm piekarniczych w Irlandii.
Ceny pieczywa w tym kraju wzrosły już o 20 proc., Valeo Foods szacuje, że w
przyszłym roku nastąpi wzrost cen o kolejne 20 procent.
U nas będzie podobnie.
Wysokie ceny zbóż, to
zła informacja dla konsumentów. Jeszcze przed świętami szykują się podwyżki.
Chleb na koniec roku może zdrożeć nawet o kilkanaście procent. Pszenica
konsumpcyjna już przekracza tysiąc złotych za tonę, a jeszcze ma zdrożeć. Co
będzie w 2013 roku, to na razie wielka niewiadoma.
Sprawdzanie się takich prognoz to dość wątpliwa satysfakcja.
A może to być dopiero początek, nie tylko ze względu na narastającą zmianę
klimatu, ale też rosnącą w tempie 70 mln rocznie populację, bogacenie się Chin
i Indii i zmieniające się tam aspiracje żywnościowe, utratę najlepszych ziem
rolnych, brak możliwości dalszego zwiększania areału (no, jeszcze coś da się
wycisnąć wycinając np. resztę lasów tropikalnych), wyczerpywanie
nieodnawialnych pokładów wodonośnych z których nawadniane są uprawy dla setek
milionów ludzi czy przeznaczanie upraw pod biopaliwa. O rosnącym koszcie ropy i innych nośników energii dla rolnictwa
nie wspominając.








