Topnienie stałej pokrywy lodowej na morzu udostępnia do żeglugi już 40 procent centralnego obszaru Oceanu Arktycznego, sprawiając, że komercyjne rybołówstwo
w tym regionie po raz pierwszy w historii stało się możliwe. Pomimo tego, że
przemysłowe rybołówstwo jeszcze nie rozprzestrzeniło się w okolicach bieguna,
nowo otwarte wody mogą wkrótce stać się celem masowych połowów. Szczególnie
niepokojący jest brak regulacji połowów prowadzonych przez wielkie trawlery, które
mogą odławiać olbrzymie ilości ryb i przetrzebić ich populacje.
Naukowcy uważają, że działalność taka powinna zostać zabroniona do czasu,
aż obszar zostanie lepiej poznany i będą mogły zostać określone zasady
dotyczące zrównoważonego połowu ryb. Ponad 2000 naukowców z 67 krajów
zaapelowało o moratorium na komercyjne połowy ryb w Arktyce, dopóki nie będzie
dostępnych więcej badań dotyczących wód, które jeszcze kilka lat temu przez
cały rok pokryte były lodem. Ponad 60 procent naukowców, którzy podpisali list
pochodzi z pięciu państw arktycznych, w tym 551 z Kanady. Naukowcy chcą, żeby
arktyczne państwa, do których zalicza się Kanadę, Rosję, USA, Norwegię i Danię
współpracowały w celu ochrony oceanu i jego zasobów.
„Możliwość łowienia nie jest równoznaczna z posiadaniem naukowych
informacji niezbędnych do zarządzania dobrze zorganizowanym łowiskiem. W
przypadku, gdy brakuje tych danych i skutecznego systemu zarządzania, prawdopodobne
staje się uszczuplanie zasobów łownych i zniszczenia innych elementów
ekosystemu.”
Tłumaczyła Zofia Wetmańska
Więcej w CBC








