ArtykulyPowiązania

Gdzie są saudyjskie rezerwy wydobywcze, gdy ich potrzebujesz?

A dokładniej, jak bardzo muszą wzrosnąć ceny ropy, nim Arabia Saudyjska w końcu użyje swoich domniemanych trzech milionów baryłek dziennie zapasowych mocy wydobywczych?

Czy Saudi Aramco zamierza siedzieć z założonymi rękami, patrząc, jak ceny ropy – już teraz sięgające 120 dolarów za baryłkę – wzrosną do 200 dolarów, i obwiniać za to spekulantów?

Wydobycie ropy w Arabii SaudyjskiejA może po prostu król jest nagi? Czy Arabia Saudyjska i OPEC już wyczerpały swoje możliwości wzrostu i z trudem usiłują pokryć utratę wydobycia z Libii, sięgającą 1,3 mb/d?
Twierdzenie, że Arabia Saudyjska może obniżyć dzisiejsze, trzycyfrowe ceny ropy, ale zwyczajnie nie chce tego zrobić, jest nawet mniej wiarygodne, niż oficjalnie podawane przez nią rezerwy wydobywcze.

Żaden inny kraj na świecie nie jest tak uzależniony od funkcjonującego rynku ropy jak Arabia Saudyjska, która pompuje z ziemi 9 milionów baryłek ropy dziennie. A nie jest tajemnicą, że dalszy wzrost cen ropy doprowadzi do kolejnej globalnej recesji oraz załamania światowego popytu i cen. Kraje kartelu OPEC, korzystając z trzycyfrowych cen ropy, po raz pierwszy w historii zarobią w tym roku ponad bilion dolarów , a mimo to Saudyjczycy mają trudności z kupowaniem spokoju społecznego. Jakie są szanse na przetrwanie królewskiej kleptokracji, kiedy gospodarka światowa ponownie pogrąży się w recesji, a cena ropy znów spadnie do 40 dolarów za baryłkę?

Tak naprawdę Arabia Saudyjska nie może odpowiedzieć na obecny wzrost cen z dokładnie tego samego powodu, dla którego nie mogła odpowiedzieć na osobisty apel prezydenta Busha w roku 2008, który wzywał do zwiększenia wydobycia podczas pierwszej sesji trzycyfrowych cen. Arabia Saudyjska nie ma już nic więcej do wypompowania, z wyjątkiem ograniczonej ilości ciężkiej, zanieczyszczonej siarką ropy, z którą nie poradzi sobie większość rafinerii na świecie.

Jeśli utrata libijskiej produkcji rzuciła światowy rynek ropy w rejon trzycyfrowych cen za baryłkę, to co się stanie, jeśli produkcja w Nigerii zostanie ograniczona w związku z walkami wyborczymi, tak jak zdarzało się wcześniej?

Co z zakłóceniem dostaw z innych krajów Bliskiego Wschodu, których ulice każdego dnia wypełniają się protestantami nawołującymi do obalenia reżimów?

Kiedy nie ma już zapasowych mocy wydobywczych do pokrycia lokalnych zaburzeń produkcji, świat staje się całkiem niebezpiecznym miejscem.

A nawet jeśli nie dojdzie do kolejnego, lokalnego załamania produkcji, to skąd wziąć dodatkowe 2 miliony baryłek ropy dziennie, o które urósł popyt w zeszłym roku?
Jeśli trzycyfrowe ceny ropy nie są w stanie zmusić Arabii Saudyjskiej do pompowania na poziomie jej osławionych 12,5 mb/d szczytowych możliwości, to co może?

Tłumaczenie Tomasz Asztemborski

pl Na podstawie: The Global and Mail

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly