Nie kupuj węgorzy, bo wyginą – apelują ekolodzy. Odkryj smak węgorza – zachęca reklama, sygnowana przez Ministerstwo Rolnictwa. – Przecież jedzenie węgorza nie jest zakazane – bronią się urzędnicy, którzy odpowiadają jednocześnie za program ochrony gatunku.
Węgorzowi grozi zagłada – „Metro” alarmowało już w marcu. Jeszcze w latach 80. wody Zalewu Wiślanego i Szczecińskiego obfitowały w tę rybę, dziś jej populacja jest najmniejsza w historii, a w ciągu 10 lat gatunek może wyginąć. Szacuje się, że w ciągu 30 lat w całej Europie ubyło ponad 95 proc. węgorzy. Powód? Zbyt duże połowy.
Dlatego w styczniu wszystkie kraje Unii Europejskiej, w tym Polska, wprowadziły całkowity zakaz importu i eksportu tej ryby.

Jednak Ministerstwo Rolnictwa sprawia wrażenie, jakby zupełnie się losem węgorza nie przejęło. Widzi go raczej wędzonego, udekorowanego cytryną i szczypiorkiem, na talerzu. Taki obrazek pojawił się na reklamach, opatrzonych hasłem: „Chcesz być zdrowy – jedz ryby. Odkryj smak węgorza”.
Autorem kampanii jest Stowarzyszenie na rzecz rozwoju rybactwa i ochrony środowiska Ryb-Eko z Olsztyna.
Na podstawie: Metro










