ArtykulyPowiązania

Ryby w Oceanach na drodze do zniknięcia w ciągu 40 lat

rybyŚwiat stoi w obliczu całkowitej utraty zasobów rybnych do 2050, jeśli nie zostanie podjęta żadna akcja związana z drastycznym ograniczeniem floty rybackiej i odbudowaniem przełowionych populacji ryb – ostrzegają eksperci z Organizacji Narodów Zjednoczonych.

„Jeśli szacunki okażą się prawdziwe, za 40 lat będziemy w sytuacji praktycznego braku ryb” – powiedział dziennikarzom Pavan Sukhdev, kierownik  przedsięwzięcia „Green Economy” w ramach Środowiskowego Programu Narodów Zjednoczonych.

Raport „Green Economy” który ma się niedługo ukazać, opracowany m.in. przez ekspertów z UNEP (United Nations Enviromental Program), stwierdza, że można uniknąć katastrofy poprzez zaprzestanie subsydiowania rybołówstwa i wyznaczanie morskich obszarów chronionych, co w efekcie ma przynieść korzyści całemu przemysłowi rybnemu.
Raport, którego wstępną wersję opublikowano w poniedziałek, pokazuje także, jak można zaspokoić rosnący światowy popyt na energię i wodę słodką, bez niszczących konsekwencji dla planety.

Kierujący UNEP Achim Steiner stwierdza, że „świat przejada kapitał, na którym się opiera. Jednakże „nasze instytucje i rządy są w stanie zmienić obecny kurs, czego wyrazem jest fakt, że już około 30 państw wyraziło wolę współpracy i zobowiązało się do zmiany ich polityki w kierunku zasad zielonej ekonomii.”

Eksperci środowiskowi świadomi są jednak porażki próby wprowadzenia globalnego zakazu handlem tuńczykiem błękitnopłetwym, jednym z wielu gatunków zmierzających ku zagładzie. Potężne lobby z Japonii i z innych krajów przodujących w konsumpcji tuńczyka odrzuciło propozycje zakazu handlu na konferencji CITIES dotyczącej zagrożonych gatunków tego roku w Doha.

UNEP ostrzega, że przykład tuńczyka jest jedynie zapowiedzią znacznie większej katastrofy, zarówno ekonomicznej, jak i ekologicznej.

Miliard ludzi głównie z ubogich krajów opiera swoją dietę na rybach, jako ich głównego źródła białka. Na świecie rybołówstwem zajmuje się około 35 milionów ludzi mających do swojej dyspozycji około 20 milionów łodzi. Około 170 milionów stanowisk pracy zależy bezpośrednio i pośrednio od rybołówstwa, a całkowita liczba ludzi powiązanych finansowo z tym sektorem sięga około 520 milionów.

Według ONZ 30% zasobów rybnych zostało już wyeksploatowanych, a ich zasobność nie przekracza 10% pierwotnej wielkości. Do 2050 roku praktycznie wszystkie łowiska zostaną wyczerpane.

Obecnie jedynie około jedna czwarta populacji ryb , głównie tych tańszych i mniej pożądanych gatunków, cechuje się liczebnością na zadowalającym poziomie.

Największą zmorą, według raportu UNEP, są rządowe subsydia zachęcające do budowania coraz większych flot połowowych eksploatujących coraz mniejsze zasoby ryb przy jednoczesnym braku działań pozwalających na odbudowę populacji ryb.

Roczne subsydia w wysokości 27 miliardów dolarów, głównie w bogatych krajach, to „perwersja” stwierdził Sukhdev, podczas gdy całkowita wartość połowów nie przekracza 85 miliardów. Rezultatem jest flota rybacka, o 50 do 60% większa, niż powinna być.

Jednym z kluczowych rozwiązań jest tworzenie morskich obszarów chronionych, na których samice miałyby szansę osiągnąć pełne wymiary, co znacznie zwiększyłoby by ich płodność.
Kolejnym jest przebudowa floty rybackiej tak by zaczęły  w niej dominować znacznie mniejsze jednostki. „Nie nowych statków, ale ryb brakuje nam teraz najbardziej” – podsumował Sukhdev.

Tłum. T. Kłoszewski

ang Źródło: Google

Podobne wpisy

Więcej w Artykuly