Borealne lasy Kanady (tajga), rosnące między 50 a 70 równoleżnikiem – od Nowej Fundlandii do Yukonu, są wielkim i bardzo ważnym z punktu widzenia ekologii „akumulatorem” czystego chemicznie węgla. Ocenę taką przedstawiła grupa naukowców kanadyjskich i amerykańskich w opublikowanym w Ottawie raporcie pt. „Węgiel, o którym zapomina świat”.

Zdaniem naukowców, ekosystem Północy związał i przechowuje łącznie 208 miliardów ton czystego chemicznie węgla, w tym 71 miliardów w lasach borealnych i 137 miliardów ton w torfowiskach. Taka ilość czystego węgla jest równa sumarycznej wielkości wszystkich gazów przemysłowych, wyemitowanych na całym świecie do atmosfery w ciągu 26 lat. Jeden hektar lasów borealnych związuje prawie dwa razy więcej czystego chemicznie węgla, niż hektar lasów w strefie tropikalnej.
„Kanada, z jej nietkniętą do tej pory północną przyrodą, stanowi unikalny magazyn czystego węgla, mający światowe znaczenie” – powiedział jeden z autorów raportu, przedstawiciel Inicjatywy na rzecz Ochrony Lasów Borealnych Jeff Wells.
Autorzy raportu podkreślają, że znaczenie lasów borealnych trzeba uwzględniać przy opracowywaniu jakiegokolwiek przyszłego porozumienia międzynarodowego o zmniejszeniu skali emisji do atmosfery gazów cieplarnianych po to, by „stworzyć dodatkowe bodźce dla zachowania ekosystemu Północy”.
Lasy borealne rosną, poza Ameryką Północną, także w północnej części Europy i Azji.
Źródło: Chrońmy Klimat










