Podział puli dopuszczalnych emisji
Pytanie o sprawiedliwy podział puli „dopuszczalnych” emisji pomiędzy kraje świata stanowi obecnie najważniejsze zagadnienie negocjacji klimatycznych. Przykładowo, niektóre kraje rozwijające się zwracają uwagę na wysokie emisje historyczne państw rozwiniętych. Nawet jeśli zignorujemy przeszłość, to obecne emisje na mieszkańca w państwach uprzemysłowionych są znacznie wyższe, niż emisje na mieszkańca w krajach rozwijających się. W roku 2005 emisje gazów cieplarnianych na osobę sięgnęły 23,5 tCO2eq w USA, 10,5 tCO2eq w UE-27, 5,4 tCO2eq w Chinach oraz 1,65 tCO2eq w Indiach34, 35, 36.
Jeśli chcemy aby podział „dostępnych” emisji był sprawiedliwy i pozwalał na uniknięcie najgorszych rezultatów zmian klimatycznych, to wysiłek związany z obniżeniem emisji powinien spoczywać przede wszystkim na państwach o najwyższych emisjach na osobę, które jednocześnie posiadają możliwości podejmowania skutecznych działań, oraz które w największym stopniu przyczyniły się do emisji historycznych, a tym samym do obecnych zmian klimatycznych – a więc na grupie państw należących do OECD. Z drugiej strony jasne jest jednak, że bez ustabilizowania emisji do roku 2020 w takich państwach rozwijających się jak np. Chiny, emisje światowe przekroczą „dostępną” pulę. Dlatego też, nie wystarczą wewnętrzne działania poszczególnych państw, lecz dodatkowo państwa bogate powinny udzielić wsparcia finansowego i technologicznego państwom rozwijającym się, tak aby mogły one wejść na ścieżkę zero-węglowego rozwoju gospodarczego.
W niniejszej publikacji nie rekomendujemy jakiś konkretnych reguł dla podziału puli „dopuszczalnych” emisji pozwalających z dużym prawdopodobieństwem zatrzymać globalnego wzrost temperatury poniżej progu 2°C. Zamiast tego przyjęliśmy konserwatywne podejście polegające na tym, że nie bierzemy pod uwagę emisji historycznych, lecz zakładamy równe docelowe emisje na osobę w roku 2050. Sprawiedliwość takiego rozwiązania może być oczywiście kwestionowana – można to porównać do pytania, czy sprawiedliwe jest, aby ludzie, którzy upili się na przyjęciu mieli prawo pod jego koniec wypić z ostatniej butelki tyle samo co ci, którzy do tej pory pili tylko wodę (Nicholas Stern, Konferencja Klimatyczna na Bali, 2007). Z drugiej strony, realia polityczne każą domniemywać, że przyszłe pokolenia zamieszkujące państwa OECD mogą nie być zbyt chętne do udzielania wsparcia finansowego, gdy ich emisje na osobę zostaną zredukowane do poziomu niższego niż w państwach rozwijających się. Tak czy inaczej, warto jest zobaczyć, jak wyglądałby świat równych emisji na osobę w roku 2050. Właśnie taki świat przedstawia Tabela 2.

Tabela 2. Poziomy emisji w roku 2050 względem emisji z roku 1990 – przy założeniu równych emisji CO2eq na osobę z wyłączeniem LULUCF (użytkowania gruntów, zmiany użytkowania gruntów i leśnictwa ;CRF36+MATCH37) w roku 2050. Wyliczenia w oparciu o szacunki ONZ dla liczby ludności w roku 2008 w scenariuszu średniego wzrostu38.
Opierając się na szacunkach liczby ludności dla scenariusza jej średniego wzrostu (ONZ 2008) możemy obliczyć wymaganą redukcję światowej emisji gazów cieplarnianych (wyrażoną w CO2eq) zakładając, że USA oraz EU-27 do roku 2050 obniżą swoje emisje o wartości względne wyróżnione pogrubioną czcionką. Tak więc pierwsza kolumna Tabeli 2 powinna być interpretowana w następujący sposób: jeśli USA obniżą swoje całkowite (nie na osobę) emisje o 80 procent w porównaniu z rokiem 1990, oznacza to, że emisje na osobę wyniosą 3,04 tCO2eq. Aby osiągnąć takie emisje na osobę w roku 2050, państwa UE-27 jako grupa musiałyby ograniczyć swoje całkowite emisje o 73 procent. Państwa grupy OECD musiałyby zredukować emisje o 72 procent, a emisje w państwach spoza OECD mogłyby wzrosnąć o 48 procent. Jednak oznaczałoby to, że emisje światowe obniżyłyby się jedynie o 9 procent – co nie gwarantowałoby odpowiednio dużego prawdopodobieństwa zmieszczenia się limicie 2°C wzrostu temperatury. Aby ograniczyć prawdopodobieństwo przekroczenia progu 2°C do 25 procent, emisje światowe powinny zmniejszyć się o 50 procent lub więcej. Zakładając równe emisje na osobę w roku 2050, oznacza to, że USA musiałyby ograniczyć swoje emisje o około 90 procent, a UE-27 o 87 procent. Nawet państwa spoza OECD musiałyby zredukować swoje emisje o 26 procent (patrz: kolumna 3 w Tabeli 2). W tym scenariuszu średnie emisje gazów cieplarnianych wymienionych w Protokole z Kioto na osobę wynoszą 1,52 tCO2eq.
Jedynie w scenariuszu, w którym UE i reszta państw OECD jako grupa zredukują swoje emisje o 90 procent w porównaniu z rokiem 1990, możliwe będzie osiągnięcie do roku 2050 zarówno równych emisji na osobę jak i zredukowania światowych emisji znacząco poniżej poziomu 50 procent z roku 1990.
– 17% ALOKACJI DO ROKU 2020 DLA USA MOGŁOBY BYĆ SPRAWIEDLIWE – JEDNAK W ODNIESIENIU DO POZIOMÓW Z ROKU 1990, A NIE 2005.

Wykres 2. Emisje na osobę w USA w porównaniu z emisjami na osobę w UE. Równe emisje na osobę USA/UE. Obama/UE (90 do 2050). Waxman-Markey/UE (90 do 2050). Obama/UE (80 do 2050). Waxman-Markey/UE (80 do 2050). Liniowe dochodzenie do równych emisji na osobę do 2050.
Emisje na osobę w USA w porównaniu z emisjami na osobę w UE przy założeniu, że UE ograniczy swoje emisje o 90 procent (linie ciągłe) lub 80 procent (linie przerywane) do roku 2050 w porównaniu z rokiem 1990. Linia żółta: liniowy spadek stosunku emisji z poziomu obecnego do wyrównania emisji na osobę w roku 2050. Linie brązowe: emisje w USA kształtują się według ustawy Waxmana Markeya. Linie czerwone: emisje w USA kształtują się według propozycji Prezydenta Obamy. (Przyjmując szacunki ONZ co do liczby ludności w scenariuszu średniego wzrostu; emisje gazów cieplarnianych określonych w Protokole z Kioto (bez LULUCF CO2); cel UE-27: – 30% w porównaniu z rokiem 1990.)
Ustawa Waxmana-Markeya37 to ważny krok w klimatycznej legislacji w USA. Zakłada ona 17% redukcję emisji względem z roku 200538. Jednak proponowane w niej cele na rok 2020 nie są wystarczające. Jeśli założymy, że emisje na osobę w UE oraz USA miałyby się zrównać w roku 2050 oraz, że ścieżka dojścia do tego celu byłaby prostą funkcją, gdzie stosunek między emisjami na osobę w USA i UE zmniejszałby się w sposób ciągły z obecnych 2,3 do 1 w roku 2050, to przy 90 procentowej redukcji w UE, emisje USA powinny do roku 2020 zmniejszyć emisje o 17 procent – ale w porównaniu z rokiem 1990, a nie 2005. Taki cel brałby również pod uwagę fakt, że liczba ludności USA ciągle wzrasta. Patrz Wykres 3.

Wykres 3. Bezwzględne emisje gazów cieplarnianych w USA oraz UE. Emisje gazów cieplarnianych (GtCO2eq/rok). Liniowe dochodzenie USA do równych z UE emisji na osobę do roku 2050. Hipotetyczne liniowe redukcje emisji USA od roku 1997. UE-27 (-30% do 2020; -80% do 2050). UE-27 (-30% do 2020; -90% do 2050).
Szacunkowe bezwzględne roczne emisje gazów cieplarnianych w USA oraz UE-27 dla różnych scenariuszy rozpatrywanych na Wykresie 2. -17% do roku 2020 dla USA byłoby znacznie poniżej poziomów proponowanych w ustawie Waxman/Markey (linia pomarańczowa), co pokazuje czarna strzałka skierowana w dół. Zakładając hipotetycznie, że proces dochodzenia do równych emisji na osobę rozpocząłby się w roku uchwalenia Protokołu z Kioto (1997), 17% redukcja do roku 2020 przebiegałaby dość łagodnie, co obrazuje czarna strzałka skierowana w górę (gazy cieplarniane określone w Protokole z Kioto bez emisji LULUCF CO2; CRF UNFCCC 2008; przedłużone po roku 2009 według proponowanych celów.)
Przypisy:
34. www.unfccc.int
35. Höhne, N., H. Blum, J. Fuglestvedt, R.B. Skeie, A. Kurosawa, G. Hu, J. Lowe, L.K. Gohar, B. Matthews, A.C. Nioac de Salles, C. Ellermann. Contributions of individual countries’ emissions to climate change and their uncertainty, Climatic Change .
36. Wydział Ludności w Departamencie Spraw Gospodarczych i Społecznych Sekretariatu ONZ, World Population Prospects: The 2008 Revision, http://www.un.org/esa/population/
37. American Clean energy and security act, HR 2454, 111 Kongres, 1 sesja; ustawa przyjęta przez Izbę Reprezentantów 26.06. 2009.
38. WRI (World Resources Institute) summary of H.R. 2454, the American Clean energy and security Act, J. Larson, A. Kelly and R. Heilmayr, lipiec 2009.










