Dodatnie sprzężenia zwrotne klimatu uruchomione przez silnik cieplny cywilizacji przemysłowej

Dodatnie sprzężenie zwrotne to proces, w którym początkowa zmiana powoduje dodatkową zmianę w tym samym kierunku. Istnieją również ujemne sprzężenia zwrotne – procesy, w których początkowa zmiana powoduje dodatkową zmianę w przeciwnym kierunku. To właśnie dodatnie, a nie ujemne sprzężenia przyczyniają się do gwałtownych zmian klimatycznych. Przy sprzężeniach dodatnich niewielkie zaburzenia początkowe mogą wywołać ogromne zmiany. Przykład: gdy topniejący lód odsłania ziemię lub wodę, ich powierzchnie wchłaniają więcej promieniowania słonecznego, co podnosi poziom temperatur i powoduje dalsze topnienie lodu.

Literatura badawcza zidentyfikowała do lipca 2016 roku 67 samonapędzających się, dodatnich sprzężeń zwrotnych, które są nieodwracalne w skali czasowej istotnej z perspektywy gatunku ludzkiego. Nie uwzględnia ich w pełnym zakresie obecne modelowanie klimatu, które nie nadąża za tempem zmian zachodzących w systemie klimatycznym Ziemi.

Nasze początkowe rozumienie, iż zwiększona koncentracja gazów cieplarnianych, która z kolei zwiększa zatrzymanie energii i tym samym prowadzi do globalnego ocieplenia, było ogromnym uproszczeniem. Odkryliśmy, że zwiększona koncentracja dwutlenku węgla zmniejsza tempo absorpcji CO2 – nazywamy to degradacją pochłaniania dwutlenku węgla (ang. sink degrade). Im wyższe są stężenia, tym szybciej zaczynają one rosnąć przy tym samym poziomie emisji. Dlatego mamy do czynienia ze sprzężeniami zwrotnymi w obrębie cyklu dwutlenku węgla, które przyspieszają zmianę klimatu. I stanowi to aż 50% dynamiki globalnego ocieplenia w porównaniu z wcześniejszymi, modelowanymi oczekiwaniami. Następnie przy dalszym wzroście temperatury inicjowane są inne dodatnie sprzężenia zwrotne. Proces ten przyspiesza. Im wyższa temperatura, tym szybciej dynamika sprzężeń napędza silnik cieplny, który zaczyna stopniowo podnosić wartość temperatury. Ta z kolei przyspiesza ‚obroty’ silnika cieplnego itd. Wówczas pojawia się możliwość, iż ten delikatnie dostrojony pod względem dynamiki sprzężeń system przestawi się nie tylko na przyspieszoną zmianę, ale na drugi porządek przyspieszenia. Przeszliśmy obecnie do nowego rozumienia systemu klimatycznego, jakim zarządzają dynamiczne procesy nieliniowe.” David Wasdell, klimatolog [styczeń 2012]

Czy pojawi się jakiś mechanizm samoregulacji, który uratuje przed konsekwencjami wywołanego przez ludzi ocieplenia i topnienia lądolodów? Ogromne ogrzanie oceanów, będące następstwem spotęgowanego w minionych dekadach efektu cieplarnianego, odbiera jakąkolwiek nadzieję, że ujemne sprzężenia zwrotne, a nawet zmiany w promieniowaniu słonecznym, zapobiegną znacznemu ociepleniu świata. Nieliczne ujemne sprzężenia zwrotne, jakie odkryliśmy studiując lód – więcej śniegu w wyniku ocieplenia klimatu, bardziej odblaskowy szron, bardziej wydajne przenoszenie wody podlodowcowej – wyraźnie przegrywają. Na poziomie globalnym, pomimo pewnych ujemnych sprzężeń zwrotnych, nie obserwujemy chłodzenia netto. Sprzężenia zwrotne, dodatnie czy ujemne, robią swoje dopiero po efekcie początkowym. Ujemne sprzężenia zwrotne nie cofają zaburzenia.” Jason Box, glacjolog [8 kwietnia 2015]

Nasze społeczeństwo wpadło w rwące bystrza, czego przykładem jest zmiana klimatu. W pewnym okresie mieliśmy sposobność, by w jakimś stopniu wpłynąć na przyszły klimat poprzez decyzje dotyczące wykorzystania paliw kopalnych. Czas ten minął. W zmianie klimatu coraz bardziej dominującą rolę odgrywa seria dodatnich sprzężeń zwrotnych – takich jak cykl metanu i topnienie arktycznej pokrywy lodowej – które są poza kontrolą człowieka. Stały się one czynnikami napędowymi systemu klimatycznego. Czynnikami tymi nie są ludzie usiłujący podczas wspólnych posiedzeń uzgodnić, który z kilku prawdopodobnych rezultatów preferują najbardziej.” Dennis Meadows, profesor emeritus zarządzania systemowego, były dyrektor Instytutu Badawczego Nauk Strategicznych i Społecznych przy Uniwersytecie New Hampshire, główny autor przełomowej pracy badawczej Instytutu Technologicznego w Massachusetts pt. Granice wzrostu(1972) [grudzień 2015]

„Konfrontujemy się z nagłą zmianą klimatu Ziemi. Doświadczamy jej mniej więcej od 2010 roku.” Dr Jim Salinger, główny autor z nagrodzonego Noblem w 2007 Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu [listopad 2015]

***

Lista dodatnich sprzężeń zwrotnych opracowana przez Guy’a McPhersona, profesora emeritusa zasobów naturalnych, ekologii i biologii ewolucyjnej Uniwersytetu w Arizonie.

Fragmenty poprzedzone [→ ] są aktualizacjami autora przekładu.

1. Poniższy opis łączy podwodną wieczną zmarzlinę i hydraty metanu w Arktyce. Te dwa źródła metanu są wystarczająco podobne, aby uzasadnić rozpatrywanie ich we wzajemnym powiązaniu. Korporacja MSNBC doniosła o uwolnieniu metanu z dna Oceanu Arktycznego w roku 2007. Zadziwiające jest to, że dzisiaj fakt ten jest przez redakcję ignorowany. Tymczasem raport o metanie autorstwa Dahra Jamaila, laureata wielu dziennikarskich nagród, znalazł się na 6 miejscu w kompilacji Project Censored podsumowującej rok 2015. (Jest to lista artykułów poruszających najważniejsze tematy zignorowane przez media nurtu głównego.)

Około 250 pióropuszy hydratów metanu wydostaje się z płytkiego arktycznego dna morskiego, prawdopodobnie w wyniku wzrostu regionalnej temperatury o 1°C, o czym poinformowano 6 sierpnia 2009 w Geophysical Research Letters.

Metan wydobywający się z Oceanu Arktycznego opisano dodatkowo w Science z marca 2010.

W kolejnej analizie zamieszczonej w Geophysical Research Letters z czerwca 2010 stwierdzono, że niewielki wzrost temperatury spowoduje uwolnienie do 16.000 ton metanu rocznie.

Burze przyspieszają emisje według pracy badawczej opisanej 24 listopada 2013 w Nature Geoscience. Ostatnia analiza konkluduje również, że Wschodni Syberyjski Szelf Kontynentalny uwalnia rocznie do atmosfery co najmniej 17 teragramów metanu; 7 lat wcześniej wartość ta wynosiła zaledwie 0.5 teragramów (teragram to 1 milion ton).

Według projektu NASA CARVE pióropusze metanu miały szerokość do 150 km w połowie lipca 2013.

Spodziewany jest wzrost średniej globalnej temperatury o ponad 4°C przed rokiem 2030 i 10°C przed 2040 wyłącznie na podstawie emisji metanu z Oceanu Arktycznego – wykazała to analiza Sama Carany (proszę przyjrzeć się szczególnie ilustracji nr 24).

Kolejne ujawnione informacje – zwłaszcza z projektu CARVE – wskazują, że istnieje poważne zagrożenie katastrofalnymi emisjami metanu. Szybkie uwalnianie metanu w Arktyce dodatkowo potwierdza wyczerpująca analiza Nafeeza Ahmeda na łamach Guardiana z 5 sierpnia 2013 oraz Natalii Szakowej (badaczka Wschodniego Syberyjskiego Szelfu Kontynentalnego) w wywiadzie z Nickiem Breeze z 29 lipca 2013.

Wydanie Geophysical Research Letters z 16 sierpnia 2013 zawiera raport z syberyjskiego Morza Karskiego, gdzie „region arktycznego szelfu z rozległymi emisjami gazu z dna morskiego sugeruje, iż wieczna zmarzlina doświadczyła znacznie poważniejszej degradacji niż wcześniej sądzono.” Na początku listopada 2013 poziomy metanu o wartości znacznie przekraczającej 2.600 ppb odnotowano na różnych wysokościach Arktyki. W tym samym miesiącu zespół Szakowej opublikował w Nature Geoscience analizę, która sugeruje, iż „ze Wschodniego Syberyjskiego Szelfu Kontynentalnego uwalniane są znaczące ilości metanu” i podkreśla, że ‚erupcja’ metanu o wartości pięćdziesięciu miliardów ton może ogrzać Ziemię o 1.3°C. Takie zdarzenie jest wysoce prawdopodobne w każdej chwili.”

Do 15 grudnia 2013 metan ulatniający się z dna Oceanu Arktycznego miał dość siły, aby zapobiec tworzeniu się lodu morskiego na tym obszarze. Prawie dwa lata po swojej wstępnej, często lekceważonej analizie, Malcolm Light sformułował 22 grudnia 2013 wniosek, że „przekroczyliśmy punkt krytyczny hydratów metanu i obecnie przyspieszamy w stronę wymarcia, ponieważ ‚działo klatratu’ wystrzeliwuje salwy metanu do atmosfery Arktyki.” Według analizy Lighta z końca 2013 temperatura atmosfery Ziemi będzie przypominać atmosferę Wenus jeszcze przed rokiem 2100.

Literatura badawcza mierzy się z tematem cieplarnianej Ziemi w pracy opublikowanej 9 lutego 2016 w Nature Communications: „Bogate w wodę planety takie jak Ziemia ostatecznie stają się niezdolne do utrzymania życia, ponieważ znajdująca się na powierzchni ciekła woda traci stabilność ze względu na wzrost temperatury związany ze wzrostem jasności słońca. Nie było wiadomo, czy wzrost stężenia gazów cieplarnianych w atmosferze takich jak CO2 również może zniszczyć zdolność bogatych w wodę planet do utrzymania życia. Za pomocą trójwymiarowych symulacji pokazujemy w niniejszym badaniu, że wywołane przez CO2 wymuszanie destabilizuje klimat równie łatwo, jak wymuszanie słoneczne. Niestabilność klimatu spowodowana jest dodatnim sprzężeniem zwrotnym chmur i prowadzi do nowego stanu równowagi ze średnią globalną temperaturą powierzchni morza powyżej 330 K.” (330 kelwinów to około 57°C; temperatura obecna to mniej więcej 15°C.)

Dwa tygodnie po analizie z 2013 roku, w eseju akcentującym wyginięcie gatunku ludzkiego w bliskiej przyszłości, Light stwierdza: „Tempo przenoszenia prądu zatokowego uruchomiło w Arktyce ‚działo klatratu metanu’ w 2007 roku, kiedy jego energia/rok przekroczyła 10 milionów razy ilość energii/rok niezbędnej do dysocjacji arktycznych hydratów metanu.” Nic dziwnego, że nastąpiło to w 2007 roku, kiedy zasięg arktycznego lodu morskiego osiągnął punkt krytyczny.

Uruchomienie ‚działa klatratu metanu’ potwierdza również Örjan Gustafsson z Uniwersytetu w Sztokholmie, który 23 lipca 2014 podzielił się raportem z rejsu po Morzu Łaptiewów: „Wyniki wstępnych analiz próbek wody morskiej wykazały poziom rozpuszczonego metanu, który jest od 10 do 50 razy wyższy niż poziom tła.”

[Glacjolog] Jason Box odpowiada na tę wiadomość w zachowawczy sposób – niczego innego nie spodziewam się po naukowcach akademickich – w dniu 27 lipca 2014: „Jakie znaczenie ma według mnie ta wiadomość? Podwyższony poziom atmosferycznego węgla ze spalania paliw kopalnych jest mechanizmem spustowym szturchającym klimatycznego smoka. Trajektoria, którą zdążamy, prowadzi do obudzenia niekontrolowanego ogrzania klimatu, które zdewastuje globalne systemy rolne, powodując masowy głód i konflikty. W porównaniu z nimi wzrost poziomu morza będzie drobnostką.” Podczas późniejszego wywiadu z Vice, opublikowanego 1 sierpnia 2014, Box nieco się rozluźnił mówiąc: „Nawet jeśli niewielki ułamek arktycznego węgla zostanie uwolniony do atmosfery, mamy przesrane.” Zaufaj mi Jason, jest po wszystkim.

Równolegle z misją na Morzu Łaptiewów na Syberii odkryto kilka ogromnych kraterów. Wstępna reakcja w literaturze naukowej, analiza opublikowana 31 lipca 2014 w Nature, wskazuje na poziom atmosferycznego metanu 50.000 razy wyższy od normalnego. Artykuł z 4 sierpnia 2014 w TruthOut rozważa kwestię kraterów: „Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, czy może zobaczycie koniec znanego nam świata za swojego życia, prawdopodobnie nie powinniście czytać tego artykułu, studiować wykresów, ani patrzeć na zdjęcia utworzonych przez metan kraterów zwanych ‚smoczym oddechem’.”

Jeden z autorów dwóch prac badawczych dotyczących syberyjskiego Morza Karskiego 22 grudnia 2014: „Jeśli temperatura oceanów wzrośnie o dwa stopnie, jak sugerują pewne raporty, to nastąpi ekstremalne przyspieszenie topnienia. Ocieplający się klimat może doprowadzić do wybuchowego uwolnienia gazu z płycizn.” Jak już wiadomo od kilku lat, wzrost o 2°C jest już przesądzony.

Pod koniec lutego 2015 w mediach popularnych powróciła saga o syberyjskich kraterach, które są „liczniejsze i bardziej przerażające niż ktokolwiek przypuszczał”. Oczywiście raporty koncentrują się na skutkach gospodarczych i potrzebie kontynuowania obserwacji i analiz.

Według badaczy cytowanych 22 września 2015 przez Siberian Times – wyjątkową publikację, która gotowa jest poruszać kwestię nagłej zmiany klimatu w znaczący sposób – te ogromne jamalskie kratery zostały faktycznie utworzone przez uwolnienie metanu. Ponadto można spodziewać się większej ich liczby ze względu na erupcje spowodowane przez dalsze topnienie wiecznej zmarzliny.

Okazuje się, że te gigantyczne, emitujące metan kratery w regionie jamalskim Syberii mają swoje podwodne odpowiedniki. Badanie zamieszczone 7 sierpnia 2015 w Journal of Geophysical Research: Earth Science łączy kratery naziemne z tymi, które znajdują się w sąsiednim, płytkim Morzu Karskim. Według streszczenia w Siberian Times: „Duże kopce – określane mianem ‚pingów’ – zidentyfikowano na dnie morza u wybrzeży Półwyspu Jamalskiego, a ich powstawanie postrzegane jest jako konsekwencja topnienia podwodnej wiecznej zmarzliny, które powoduje ‚wysoką akumulację’ metanu.”

Wagi metanu nie sposób wyolbrzymić. Coraz więcej dowodów wskazuje na emisje metanu jako główną przyczynę Wymierania permskiego, o czym informuje Proceedings of the National Academy of Sciences z 31 marca 2014. Jak poinformował 14 lipca 2014 Malcolm Light: „W podmorskich hydratach Arktyki zalegają tak ogromne rezerwy metanu, że nawet jeśli uwolnionych zostanie tylko kilka procent, doprowadzi to do wzrostu średniej temperatury atmosfery Ziemi o 10°C i wywoła masowe wymieranie na skalę permskiego, które zakończy życie nas wszystkich.”

Dyskusja na temat uwolnienia metanu z Oceanu Arktycznego stała się gorąca (gra słów zamierzona). [Fizyk-klimatolog] Paul Beckwith został skrytykowany przez zachowawczą witrynę Skeptical Science. Jego odpowiedź z dnia 9 sierpnia 2013 znajduje się tutaj.

24 lutego 2014 Robert Scribbler przedstawia porażające podsumowanie i kończy: „W Oceanie Arktycznym zaobserwowano dwa szczególnie duże i niepokojące wybuchy metanu z morskiego dna do atmosfery.” Takie zdarzenie nie miało miejsca w ciągu ostatnich 45 milionów lat. Ostateczna konkluzja Scribblera: „Wygląda na to, że nadszedł czas niebezpiecznego i wybuchowego przebudzenia.”


methane-concentration

Koncentracja metanu: Globalna dystrybucja [źródło: NASA]

Sam Carana w analizie z 10 września 2014 zamieścił poniższy wykres. Sporządzony na podstawie danych z kilku wiarygodnych źródeł [Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu, Amerykańska Narodowa Służba Oceaniczna i Meteorologiczna, Światowa Organizacja Meteorologiczna, Meteorologiczny Operacyjny program satelitarny], wyraźnie pokazuje, że trwa wykładnicze uwalnianie metanu. Robert Scribbler w końcu dochodzi do tego samego wniosku 8 grudnia 2014.

Badanie opublikowane 22 grudnia 2015 w internetowej edycji Proceedings of the National Academy of Sciences donosi, „że emisje w czasie zimnej pory roku (od września do maja) stanowią ≥50% rocznego ujścia metanu z tundry Alaski, co ustalono na podstawie strumieni uzyskanych z miejsc kowariancji wirowych oraz strumieni regionalnych obliczonych na podstawie danych z samolotów. […] Dominacja emisji z sezonu zimowego, wrażliwość na warunki glebowe i znaczenie suchej tundry nie są obecnie symulowane w większości globalnych modeli klimatycznych.”

Podczas rozpoczętej we wrześniu 2016, 40-dniowej ekspedycji na Morze Łaptiewów zespół badaczy pod wodzą profesora Igora Semiletowa odkrył, że rozkład tamtejszej podwodnej zmarzliny mocno przyspieszył. Z dna wydobywają się coraz większe ilości metanu. „Obszar rozprzestrzeniania się potężnych emisji metanu odnotował znaczny wzrost w porównaniu z danymi, jakie zebrano w latach 2011-2014,” powiedział badacz. „Obserwacje mogą wskazywać na szybsze tempo degradacji podwodnej zmarzliny.”

2. Ciepła woda Atlantyku rozmraża Arktykę, przebijając się przez Cieśninę Frama (Science, styczeń 2011).

Zasięg arktycznego lodu morskiego przekroczył punkt krytyczny w 2007 według badania opublikowanego w The Cryosphere w lutym 2013.

Według oceny NASA z 17 grudnia 2014 „ilość wchłanianego w Arktyce promieniowania słonecznego w czerwcu, lipcu i sierpniu wzrosła o pięć procent” w stosunku do roku 2000. „Ta uśredniona w skali globalnej zmiana albedo stanowi ekwiwalent 25% bezpośredniego wymuszania [ang. forcing] ze strony CO2 w ciągu ostatnich 30 lat,” stwierdza badanie opublikowane 17 lutego 2014 przez Proceedings of the National Academy of Sciences.

Destabilizacja głębokiej cyrkulacji w Atlantyku może odnotować „raczej spazmatyczny i nagły, a nie bardziej stopniowy wzrost”, którego oczekiwano, czytamy w Science z 21 lutego 2014.

Modele wciąż zaniżają skalę i intensywność zjawisk w porównaniu z obserwacjami, podaje 10 marca 2014 Geophysical Research Letters.

Szybkie topnienie lodu w regionie wyjaśnione jest jako „produkt adwekcji powietrza, transformacji ciepłych mas powietrza i mgły” w Geophysical Research Letters z czerwca 2015

Czytaj więcej na Blog Exignoranta

Komentarze

04.02.2017 13:54 WJ

Mam w głowie komentarz MARIUSZ R. -a spod artykułu "przez 200 lat od króla przetrwania do króla centrum handlowego z 02. 02 z godz.7.04. Czy można jeszcze coś dodać?

Jeśli Ktoś dostrzega jakąś nadzieję czy pozytyw, będę wdzięczna.

Ludziom trudno zaakceptować śmiertelność i przemijanie, zamiast trudnej konfrontacji z fundamentalnymi doświadczeniami, wybrali ucieczkę w bezmyślną konsumpcję, przekładającą się na egoistyczną eksploatację Ziemi. No cóż, Mądrzy tego świata ostrzegali, że to ślepa uliczka.
Sama boleśnie odkryłam to za późno (?).

04.02.2017 18:59 zbig001

Polecam zredagowaną w formie strony internetowej książkę paleontologa Dana Dorrittie

http://www.killerinourmidst.com/

Kwestii metanu autor poświęcił sporo uwagi, została przedstawiona historia i prehistoria wpływu podmorskich i lądowych depozytów metanu na klimat, jest też próba oceny jak metan zachowa się podczas antropogenicznego ocieplenia.

04.02.2017 19:48 ludomir

@WJ
Bezmyślna konsumpcja miliardów ludzi pozwoliła kilkuset tysiącom właścicieli kapitału kupić wszystko co według nich warte jest kupienia na tej ziemi.Nie sądzę by ktokolwiek przypuszczał, że stało się tak przypadkiem. Ludzie nie wybrali tej drogi, zostali na nią zagonieni. Tam gdzie było to najtaniej kłamstwem i manipulacją, kłamstwem i manipulacją. Gdzie było taniej karabinem to karabinem. Polska jest drugim na świecie producentem drobiu i ma dwu dostawców głównych składników karmy. I nie zdziwiłbym się, gdyby się okazało, że kontrolowanych przez ten sam kapitał. Pomyślna próba zdobycia władzy nad światem napotkała na na barierę pojemności środowiska i zmian klimatu. Ciekaw jestem czy budują "Arkę". Nie czyń sobie wyrzutów dla zbawienia duszy nieśmiertelnej wystarczy żałować za grzechy .

04.02.2017 20:06 volkhen

Nic już tego nie powstrzyma więc trzeba korzystać z życia póki świat stabilny. Zmiana klimatu jest jak lecąca asteroida.

05.02.2017 2:17 gupol(szukam w OZE)

@volken

zmiana klimatu jak asteroida. faktycznie trafne porównanie. uderzy za 100 może 200 lat. sprawę prędzej załatwi kryzys energetyczno-ekonomiczny.

05.02.2017 7:02 Mariusz R.

@VOLKHEN
"Zmiana klimatu jest jak lecąca asteroida." - Gratuluję doskonale zestawionego porównania oddającego najpełniej sens i znaczenie zachodzących zmian.
@GUPOL
"uderzy za 100 może 200 lat"
Profesor emeritus Guy McPherson, człowiek który poświęcił niemal całe swoje naukowe życie na badanie zjawisk klimatycznych i który zidentyfikował najwięcej dodatnich sprzężeń ocieplających klimat twierdzi, że pozostało znacznie mniej do "uderzenia asteroidy" - 25 do 40 lat.

05.02.2017 7:07 Mariusz R.

@WJ
Jeszcze sporo czasu będziemy mogli cieszyć się pięknem naszej planety, więc głowa do góry.
@LUDOMIR
"wystarczy żałować za grzechy"
Gdybyż to było takie proste! Niestety, mam poważne obawy, że te dziewięćdziesiąt kilka procent populacji planety się myli. Jak zwykle zresztą, niestety :(

05.02.2017 9:22 ludomir

@MARIUSZ R.
Sądząc po matce masz zapewne rację
pld

05.02.2017 12:45 pole torsyjne

Pomimo tych złych prognoz klimatycznych (dla niebogaczy) i w tym roku zejdę do piwnicy wybiorę worek sadzeniaków*, tak na wszelki wypadek braku końca świata, najwyżej nie będę sadził tak głęboko.
https://www.youtube.com/watch?v=vqsoOE2RIbg
* kartofle

05.02.2017 13:09 Mariusz R.

@POLE TORSYJNE
Popieram! Ziemniaki należy sadzić każdego roku, a za kilka lub kilkanaście lat może nawet 2 lub 3 razy do roku. Nikomu nie uda się przewidzieć dokładnie zmian, jakie nastąpią w naszym lokalnym klimacie, kiedy już zabraknie lodu na biegunach.

05.02.2017 13:10 Mariusz R.

PS. A piosenka z tekstem Miłosza bardzo piękna!

05.02.2017 19:04 MICHAL

Dlaczego niektórzy naukowcy z niezrozumiałym uporem widzą tylko metan tropikalny, bo niby takie są wyniki badań składu izotopowego 13C i D, a ignorują badania Ruskich i kwestionują nader oczywisty problem metanu arktycznego i syberyjskiego, że niby "kiedyś-tam potencjalnie", podczas gdy jest już tu i teraz? To właśnie tam rozpędza się silnik ekstynkcji, na rozległych połaciach Syberii i pod płytkimi wodami mórz arktycznych. Miejscami nawet już strzela w gaźnik (jeśli ktoś jeszcze pamięta, co to jest 'gaźnik').

05.02.2017 21:07 whiteskies

@MICHAŁ
Naukowcy nie kwestionują żadnych badań. Wiarygodnych. Wszyscy z niepokojem patrzą na Arktyke i badają problem. Na razie, na szczęście dane potwierdzają ze zagrożenie arktyczne jest nadal mniejsze niż inne. Warto pamiętać o zależności tempa reakcji chemicznych od temperatury....
https://phys.org/news/2016-05-arctic-ocean-methane-atmosphere.html
http://1250now.org/near-future-arctic-methane/

05.02.2017 21:18 MICHAL

@WHITESKIES
Chemicznych, ale niekoniecznie biochemicznych. Robiłem pomiary metanowości bezwzględnej zamkniętych składowisk odpadów, dla celów businessplanów, (kogeneracja itp.) i stwierdzałem nie raz, że na pewnej głębokości, niedużej, bakterie świetnie sobie radzą, również w zimie, wytwarzając sobie mikroklimacik. To samo na ogromną skalę dotyczy Syberii, co potwierdza literatura. Latem wylatuje to, co powstało w zimie, plus "produkcja bieżąca". To, że pomiary jeszcze przemawiają zdecydowanie na korzyść tropików, raczej świadczy o niedostatkach techniki i zakresu pomiarów na Dalekiej Północy. Coś bardzo dużego pozostaje niezauważone i niedocenione w wystarczającym stopniu, bo jest rozmazane na ogromnej przestrzeni. Otrzeźwienie będzie przykre.

05.02.2017 21:31 whiteskies

@MICHAŁ
W Twoich hałdach wysypisk było w środku ciepło. Tu masz wieczna zmarzlinę i temperaturę bliska zera. To bada sie bardzo precyzyjnie:
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0038071716000559
Wychodzi że w przyszłości będzie problem. Ale nie ze już jest.

05.02.2017 22:26 MICHAL

@WHITESKIES
To sa badania laboratoryjne. Zresztą w realu, znaczna część węgla zwiąże sie w rozpuszczalny w wodzie CO2 pożywny dla roslinek i niekoniecznie wyleci do atmosfery jako metan. Jednak cos jest na rzeczy już teraz, bo na Syberii pod lodem w jeziorach i na mokradłach zbiera sie metan, który mozna zapalić w przeręblu i świetnie sie pali. Reszty dokona ewolucja, bakterie dostosują się bardzo szybko, chociaż te badania bezpośrednio na to nie wskazują. Na razie.

06.02.2017 3:07 gupol(szukam w OZE)

"Profesor emeritus Guy McPherson, twierdzi, że pozostało znacznie mniej do "uderzenia asteroidy" - 25 do 40 lat."
a ja twierdzę że ponad 100 lat:)
no i jeszcze trzeba ustalić co znaczy słowo "uderzy";)

06.02.2017 6:41 Mariusz R.

@WHITESKIES
Muszę poprzeć Michała, bo jeśli jest tak, jak twierdzisz i problem dotyczy przyszłości, to czemu dane pomiarowe prezentują przebieg o takiej charakterystyce: https://exignorant.files.wordpress.com/2013/10/globalne-emisje-metanu-w-atmosferze.png

07.02.2017 15:41 whiteskies

@MARIUSZ R
Niestety, Węglowy Szowinista (którego wpisy na ogół cenię) zachował sie jak niektórzy denialiści i pokazał tylko część wykresu. Jeśli chcesz wiedzieć co było przed 1999 rokiem, popatrz tu: http://ds.data.jma.go.jp/ghg/kanshi/ghgp/ch4_e.html (przewiń wykres w dół). Dodatkowo, badania izotopowe i pomiary pokazują silniejszy (bezwzglednie) wzrost emisji w pasie równikowym, niż w Arktyce. Metan jest wielkim problemem. Arktyczny także, ale na szczęście jeszcze nie w tej chwili. A ponieważ wszyscy "lubią" sensacje to... No właśnie: maja zwrócone oczy tylko na Arktyke i nie zauważają że gdzie indziej na razie mamy większy problem...

07.02.2017 15:45 whiteskies

@MICHAŁ
Czy naprawdę według Ciebie Daily Mail, Siberian Times e.t.c. to wiarygodne źródła naukowe? Podać Ci inne doniesienia z tych źródeł?

07.02.2017 22:26 whiteskies

Sorry, nie chodziło nie o Weeglowego a o Exignoranta...

07.02.2017 22:38 MICHAL

@WHITESKIES
Nie wydaje mi się, żeby zdjęcia były fałszowane. Ponieważ spodziewałem się takiej odpowiedzi, wkleiłem tez linki do innych źródeł, jak choćby National Geographic, również ze zdjęciami. Jeśli jednak ktoś za wszelką cenę nie dopuszcza informacji do wiadomości, to sytuacja robi się beznadziejna, bo każdy pretekst jest dobry. To m.in. dlatego sytuacja wymyka się spod kontroli, bo przyroda robi swoje, bez oglądania się na opinie ekspertów i na reputację dziennikarzy. Gdyby chodziło o zdjęcia celebrytek, to bym się z Tobą zgodził, że to tabloidy, ale tu chodzi o coś znacznie poważniejszego, niż towarzyskie ploteczki i pogoń za sensacją. Więc argument o słabej jakości pisma informującego wizualnie o katastrofie jest nie do przyjęcia.

07.02.2017 23:18 MICHAL

Eksperci i politycy, wiecznie uwiarygadniający jakieś panikarskie plotki pismaków, debatują już 25 lat, od szczytu w Rio i naukowo osiągnęli tyle, że prawie nic się już nie da zrobić, ale za to w oparciu o dobrze sprawdzone, wiarygodne dane i w ramach naukowo uzgodnionych niepoważnych celów. Wishful thinking. Bardzo naukowe.

08.02.2017 11:20 MICHAL

@WHITESKIES
"Dodatkowo, badania izotopowe i pomiary pokazują silniejszy (bezwzglednie) wzrost emisji w pasie równikowym, niż w Arktyce. Metan jest wielkim problemem. Arktyczny także, ale na szczęście jeszcze nie w tej chwili."
poproszę o naukowy link. BTW: ocenię, czy jest on wystarczająco naukowy.

08.02.2017 15:42 Ans

Myślę, że problemem nie są naukowcy i eksperci. Problemem są politycy i koncerny. Naukowcy już od kilkudziesięciu lat apelują o zmiany, o inne rozwiązania itp. Co mają jeszcze zrobić? Przypiąć się do kaloryferów w Białym Domu ;-)?
Jako społeczeństwo też się nie sprawdzamy, wybieramy wygodę ponad wiedzę i nie dbamy nawet o własne dzieci. Jak w tej sytuacji możliwe są zdecydowane działania :(?

08.02.2017 18:18 MICHAL

@ANS
Oczywiście, że politycy bardziej, bo to oni decydują, ale opieszałość formalizowania procedur naukowych nie jest bez skazy. Teorię Kopernika uznano jako nieheretycką w 1823 roku, czyli po 350 latach i - z zachowaniem wszelkich proporcji - podobne rzeczy dzieją się i dziś. Polityka i biznes rozdają karty i kasę, to prawda, ale przy obecnym tempie zmian klimatycznych, nauka w swej bucie, nie nadąża za realiami. Symptomatyczne jest pogardliwe traktowanie ważnych informacji tylko dlatego, że newsa podał tabloid. I co z tego? Skoro dziennikarz dotarł na miejsce wcześniej niż habilitowane głowy? Co on tam może wiedzieć taki Jasiek z durnej gazetki, prawda? A ja pytam: dlaczego w ślad za tym głupim Jaśkiem nie jedzie ekipa z aparaturą? Za dużo newsów do obskoczenia? No właśnie!!! wiec ignorujmy wszystkie, dopóki habilitowany Sanhedryn nie uzna ich za fakt godzien zainteresowania. Tyle, że w międzyczasie rusza kolejna lawina zdarzeń, dosłownie na oczach uczonego świata. A politycy i biznes zacierają ręce. TAKĄ naukę to nawet warto wspierać. Świetnie się sprawdza.

08.02.2017 18:34 Carlinfan

@MICHAL
Nauka to teraz element gospodarki, który ma robić przychód. Nikomu ze świata nauki (biznesu) jest na rękę czynić wielkie odkrycia i ułatwiać życie. A jeżeli już ułatwiać to za odpowiednią opłatą.

08.02.2017 18:48 MICHAL

@CARLINFAN
Jasne, że tak. Wobec tego nie biadolmy, że za chwilę to wszystko szlag trafi. To jest kolejne sprzężenie dodatnie, zwrotne ma się rozumieć. Na całe szczęście politycy, biznes i uczeni oddychają tym samym powietrzem, co my, a podziemna infrastruktura ratunkowa jest nie dla wszystkich i nie na zawsze.

09.02.2017 16:09 Carlinfan

@MICHAL
"Na całe szczęście politycy, biznes i uczeni oddychają tym samym powietrzem, co my, a podziemna infrastruktura ratunkowa jest nie dla wszystkich i nie na zawsze." - można to zinterpretować tak, że już nie ma ratunku i trzeba korzystać ile się da z tego co zostało. Trujmy, śmiećmi, bo nas nawet czarna dziura...

09.02.2017 18:01 MICHAL

@CARLINFAN
Nie wzywam do przykładania ręki do tej sytuacji! Absolutnie, nie! Trzeba zawsze zachować godność i czyste sumienie. Jednak nie jestem optymistą. Weszliśmy na trajektorie wykładniczą i kolizyjną, a zachłanność garstki samolubów dokona reszty. Obym się mylił, ale nie tylko ja tak uważam. Dużo mądrzejsi ode mnie, niestety też.

10.02.2017 11:04 MICHAL

Kolejny tabloidalny i panikarski artykuł z nienaukowego piśmidła, niewartego uwagi Czcigodnego Klimatologicznego Sanhedrynu:
http://www.planetextinction.com/documents/Methane,%20the%20Gakkel%20Ridge%20and%20human%20survival.pdf

11.02.2017 3:39 Witch

Podsumowując, w uproszczeniu, pozostaje nam dołączyć do grona "survivalowców" i zacząć gromadzić konserwy....

11.02.2017 21:52 MICHAL

@WITCH
może właśnie dlatego Trump idzie po bandzie. ONI tam wiedzą dużo więcej niż my. Preppersi szykują sie od dawna, ale rząd i tak skonfiskuje im wszystko w razie potrzeby. W tym wszystkim panuje jakaś monstrualna zmowa milczenia, w którą wmanewrowano skądinąd uczciwych, ale nieco naiwnych naukowców, ciągle myślących w rytmie akademickim, w zupełnym oderwaniu od świata i dynamiki zmian. Jestem już stary i widziałem jak to sie wszystko powoli rozjeżdża: interes i etyka, a do tego jak wyłaniają się dwie prędkości: destrukcji i jej analizy, najogólniej mówiąc. W moich oczach Porozumienie Paryskie jest szczytem pozoranctwa, w kontekście harmonogramu i meritum. Znowu wygra bogatszy i głupszy, ale mający schron, więc żyjący iluzją własnego bezpieczeństwa i "myślący" może 20 lat w przód. W końcu planeta Ziemia wyeliminuje swojego szkodnika, bo takie są prawa natury. Szkodnik jeśli nawet mocno zniszczy Ziemię, to nie na zawsze, w czasowej skali geologicznej. I tu jest sedno problemu. Znowu zderzenie dwóch prędkości. Nie jesteśmy tu pierwszą cywilizacją, prawie w ogóle nie znamy naszej prehistorii i nie wyciągamy z tego żadnych wniosków, a nawet starannie to ukrywamy. Tabloidy mogą swobodnie się wypowiadać, bo są "naukowo" lekceważone, ale konia z rzędem uznanemu naukowcowi, który wyłoży kawę na ławę w renomowanym recenzowanym czasopiśmie i nie oberwie za to po uszach. Jak to wielokrotnie bywało u schyłku epok, nadszedł czas rządów nazbyt silnych ignorantów.

13.02.2017 13:37 WJ

@MICHAL
Poruszył mnie Twój komentarz, a dziś mam potrzebę odniesienia się do Autora.
Przyglądam się dość uważnie Ludziom wokół mnie i dlatego często czuję się "oderwana", bo większość pogrążona jest w owej "ignorancji". Usprawiedliwiam to , ale jest mi ciężko. Dostrzegam jak zmieniają się moje ulubione miejsca, w których z roku na rok nasilają się ślady ludzkiej aktywności.
Czasem wolałabym urodzić się wcześniej, a realnie to chciałbym móc do końca doświadczać kontaktu z Naturą i Świadomymi, Wrażliwymi Ludźmi.
Niektóre posty, jak Twój wskazują, że portal skupia takie Osoby.
Formuła wymiany myśli pisanych jest uboższa od uważnej rozmowy, ale doraźnie dobre i to. Dla mnie bywa wspierające :)

14.02.2017 7:36 mad_bobul

Kilka przemyśleń.

Po pierwsze, ten wpis jest lekko "panikarski". Nie twierdzę, że nie ma problemu z metanem, jest. I może już za rok, dwa będzie posprzątane. Tylko, że obecnie nikt nie jest w stanie tego oszacować. A artykuł ma taką wymowę, jakbyśmy mówili o faktach dokonanaych.

Po drugie - przeanalizujmy sobie poniższy fragment:

---
W kolejnej analizie zamieszczonej w Geophysical Research Letters z czerwca 2010 stwierdzono, że niewielki wzrost temperatury spowoduje uwolnienie do 16.000 ton metanu rocznie.

Burze przyspieszają emisje według pracy badawczej opisanej 24 listopada 2013 w Nature Geoscience. Ostatnia analiza konkluduje również, że Wschodni Syberyjski Szelf Kontynentalny uwalnia rocznie do atmosfery co najmniej 17 teragramów metanu; 7 lat wcześniej wartość ta wynosiła zaledwie 0.5 teragramów (teragram to 1 milion ton).
---

Czyli co, 16 000 ton metanu rocznie potrafi podnieść tempeaturę, a 500 000 ton 7 lat temu (i 17 000 000 to teraz!) jakoś na razie nie jest drastycznie odczuwalne?? Pliz... ktoś tu ewidentnie sp... kwestię jednostek. Nawet nie chce mi się sprawdzać, w którym miejscu, ale takie niezweryfikowane dane mogą robić więcej szkody niż pożytku, bo to doskonała pożywka dla denier-ów.

Co do McPhearson-a. Koleś jest ekologiem. I tyle. Ma swoje stadko wyznawców, które za nim podąża, ale jeżeli ktoś się trochę wgłębiał w teksty i komentarze wie, jakie gość ma rozbuchane ego (czemu oczywiście gorliwie zaprzecza gdzie się da :D:D:D) - generalnie "jak się nie zgadzasz z tym co piszę, twierdzę, jesteś idiotą i nie wiesz o czym mówisz".

Zresztą dla wyznawców McPhearson-a mam dobrą wiadomość - ostatnio "zawęził" widełki ;) i twierdzi, że wszystko szlag trafi w ciągu 18 miesięcy, a za 10 lat nie będzie ludzi na ziemi. Może. Może tak będzie - tylko to jest znowu gadanie z pozycji "faktów dokonanych".

A tutaj wywiad, gdzie McPhearson przedstawia swój nowy "deadline". Zauważcie, że mówi o Arktyce w lecie 2017 tak, jakby tam już w ogóle nie było lodu...

https://youtu.be/t580j47Y0Do

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto