Średnia temperatura na Ziemi – o ile wzrosła globalnie?
Spis treści
Średnia temperatura na Ziemi wynosi około 15°C. Jest to przybliżenie dla całej planety, które nie opisuje żadnego konkretnego miejsca. Tak łagodną wartość zawdzięczamy efektowi cieplarnianemu, bo bez atmosfery globalna średnia spadłaby głęboko poniżej zera.
Ile wynosi średnia temperatura na Ziemi?
Średnia globalna temperatura powierzchni wynosi około 15°C. Według komunikatu Światowej Organizacji Meteorologicznej w 2025 roku było to około 15,08°C. Niepewność tej wartości sięga około 0,5°C. Taka liczba jest przybliżeniem dla całej planety w konkretnym roku.
To przybliżenie łączy miejsca skrajnie różne. W strefie międzyzwrotnikowej średnia roczna przekracza 20°C. Na obszarach okołobiegunowych spada poniżej −20°C, a na części Antarktydy nawet poniżej −70°C. Wynik w danym punkcie zależy od szerokości geograficznej, wysokości i prądów morskich, dlatego średnia globalna nie opisuje żadnego konkretnego miejsca.
Tak łagodną średnią zawdzięczamy atmosferze. Bez naturalnego efektu cieplarnianego planeta miałaby średnio około −18°C, więc atmosfera podnosi jej temperaturę o ponad 30°C. Wartość −18°C wynika z bilansu energetycznego i też jest przybliżeniem. Jedno ze źródeł edukacyjnych podaje przedział od −18°C do −27°C.
Od czego zależy, czy średnia wynosi 15°C, czy 13,9°C? Reanaliza ERA5 daje dla tego samego 2025 roku 14,97°C. Różnica wobec 15,08°C wynika z metody zestawienia danych. Z kolei 13,9°C to średnia z XX wieku według NOAA. Temperatura absolutna z dawnych raportów GISS powstawała przez doliczenie anomalii do umownej bazy. Przed 2000 rokiem bazą było 15°C, później około 14°C.
O ile wzrosła średnia temperatura Ziemi od epoki przedprzemysłowej?
Przyrost względem lat 1850–1900, które umownie traktuje się jako epokę przedprzemysłową, wynosi dziś około 1,4°C. Zgodnie z raportem WMO o stanie klimatu rok 2025 był cieplejszy od tej średniej o 1,43 ± 0,13°C. Jedenaście ostatnich lat, 2015–2025, to jedenaście najcieplejszych lat w serii pomiarowej.

W dłuższym okresie liczby są niższe. W podsumowaniu IPCC dla decydentów dekada 2011–2020 jest cieplejsza od lat 1850–1900 o 1,09°C (0,95–1,20°C). Wzrost nad lądami jest większy niż nad oceanami. Lądy ogrzały się o 1,59°C (1,34–1,83°C), a oceany o 0,88°C (0,68–1,01°C). Ląd ogrzewa się więc mniej więcej 1,8 razy szybciej niż ocean.
Szacuje się, że ocieplenie wywołane przez człowieka osiągnęło w 2025 roku 1,37°C i przybywa go około 0,27°C na dekadę (2016–2025). Wartość 1,37°C jest niższa od wyniku pojedynczego roku, bo oczyszczono ją z wahań naturalnych. W porównaniu ze zmianami klimatu w przeszłości to tempo jest wyjątkowe. Od 1970 roku temperatura rośnie szybciej niż w jakimkolwiek innym 50-leciu co najmniej od 2000 lat.
Tempo, w jakim postępują zmiany klimatyczne, różni się także między regionami. Europa ociepla się od lat 80. dwa razy szybciej niż średnia globalna. Najszybciej ogrzewającym się regionem na Ziemi pozostaje europejska część Arktyki. Średnie globalne ocieplenie o około 1,4°C oznacza więc w Europie i Arktyce wzrost wyraźnie większy.
Pomiar temperatury całej planety

Temperaturę całej Ziemi wyznacza się, uśredniając po powierzchni globu pomiary ze stacji lądowych i z oceanu. Według objaśnień zespołu NASA GISS analiza GISTEMP korzysta z milionów obserwacji z tysięcy stacji meteorologicznych, także antarktycznych. Korzysta też z pomiarów ze statków i boi.
Sama średnia powstaje w czterech krokach:
- Zebranie odczytów temperatury powietrza ze stacji meteorologicznych oraz temperatury powierzchni oceanu ze statków i boi.
- Przeliczenie każdego odczytu na anomalię względem średniej dla danego miejsca i pory roku.
- Wypełnienie luk między stacjami interpolacją, czyli szacowaniem wartości na podstawie najbliższych stacji; GISTEMP stosuje promień 1200 km.
- Uśrednienie anomalii po całej powierzchni globu, z uwzględnieniem nierównej gęstości sieci pomiarowej.
Anomalia ma przewagę nad temperaturą absolutną, bo da się ją porównywać na dużych odległościach. Gdy w Waszyngtonie jest cieplej niż zwykle, prawdopodobnie cieplej jest też w Filadelfii i Nowym Jorku. Temperatura absolutna potrafi się natomiast mocno różnić już między doliną a pobliskim szczytem. Z tego powodu analiza GISTEMP celowo nie podaje temperatur absolutnych. Wniosłyby one dodatkową niepewność do szacunków anomalii.
Satelity trafiają do średniej pośrednio – przez reanalizy, takie jak ERA5 i JRA-3Q. Reanalizy za pomocą systemu prognoz pogody łączą wiele rodzajów pomiarów. WMO łączy dziewięć zestawień, m.in. HadCRUT5, GISTEMP, NOAAGlobalTemp i Berkeley Earth.
Najważniejszym źródłem niepewności okazały się zmiany metod pomiaru w czasie, a w dalszej kolejności gęstość sieci stacji.
Dlaczego jedno ocieplenie ma w raportach kilka różnych liczb?
Różne liczby opisujące to samo ocieplenie biorą się z czterech rzeczy. Są nimi punkt odniesienia, różnice między zestawieniami danych, wahania naturalne, takie jak El Niño, oraz okres uśredniania.
Najwięcej zamieszania wprowadza okres referencyjny, czyli lata, względem których liczy się anomalię. GISS stosuje lata 1951–1980, a NOAA średnią z XX wieku. Copernicus podaje wynik jednocześnie względem lat 1991–2020 i 1850–1900. W podsumowaniu roku Copernicusa ten sam 2025 rok to +0,59°C względem lat 1991–2020. Względem lat 1850–1900 wynik wynosi +1,47°C. Obie liczby są poprawne, tylko odpowiadają na inne pytania.
Po sprowadzeniu do wspólnej bazy zestawienia okazują się zgodne. WMO liczy anomalie każdego z nich względem lat 1981–2010 i dodaje 0,69°C. To oszacowana przez IPCC różnica między tym okresem a latami 1850–1900, z niepewnością 0,12°C. Różnice między zestawieniami są mniejsze niż ta niepewność. Dla 2025 roku ERA5 i synteza WMO różnią się o kilka setnych stopnia. Sam rok wypada jako drugi albo trzeci najcieplejszy w 176-letniej serii.
Trzecim źródłem różnic są wahania naturalne. W 2024 roku działało El Niño, a 2025 zaczął się i skończył chłodzącą La Niñą. Różnica między tymi latami wyniosła 0,12°C według WMO i 0,13°C według Copernicusa. To typowa skala wahań z roku na rok i łatwo pomylić ją z trendem.
Czwartym jest okres uśredniania. Liczby dobowe są zupełnie innego rzędu: 4 lipca 2023 roku średnia globalna temperatura wyniosła 17,18°C według danych NCEP. Był to szczyt lata na półkuli północnej, więc nie da się go porównywać ze średnią roczną. Przy każdej liczbie warto sprawdzić, względem jakiego okresu podano wzrost i czy chodzi o dzień, rok, czy dekadę. Na pytanie, o ile ociepliła się Ziemia, odpowiada wartość względem lat 1850–1900, liczona dla roku albo dekady.
Czy próg 1,5°C z porozumienia paryskiego został już przekroczony?
Próg 1,5°C z porozumienia paryskiego formalnie nie został jeszcze przekroczony, bo dotyczy średniej wieloletniej. Definicja przyjęta w raporcie syntetycznym IPCC wyznacza moment osiągnięcia progu. Jest nim środek pierwszego 20-letniego okresu ze średnim ociepleniem 1,5°C. WMO podkreśla przy tym, że pojedyncze lata powyżej 1,5°C nie przekreślają celu paryskiego.
Co w takim razie właściwie „pękło”? Próg 1,5°C sprawdza się na trzech poziomach, które łatwo ze sobą pomylić. Przekroczono go na dwóch z nich:
- Rok kalendarzowy – 2024 jako pierwszy przekroczył 1,5°C, z wynikiem 1,55°C.
- Okres trzyletni – średnia z lat 2023–2025 jako pierwsza przekroczyła 1,5°C.
- Ocieplenie długoterminowe – część wywołana przez człowieka wynosiła w 2025 roku 1,37°C, wciąż poniżej progu.
Każdy taki rekord przybliża jednak moment trwałego przekroczenia. We wszystkich scenariuszach poza skrajnie wysokim 20-letni okres ma środek w pierwszej połowie lat 30. Przy skrajnie wysokich emisjach następuje to pod koniec lat 20. Nowsza ocena wskazuje, że przy obecnych emisjach 1,5°C zostanie osiągnięte około 2030 roku.
To, czy i o ile ocieplenie trwale przekroczy próg, zależy od tego, ile gazów cieplarnianych trafi do atmosfery. IPCC opisuje to scenariuszami emisji. Względem lat 1850–1900 temperatura w latach 2081–2100 bardzo prawdopodobnie będzie wyższa o 1,0–1,8°C w scenariuszu bardzo niskich emisji (SSP1-1.9). W scenariuszu pośrednim (SSP2-4.5) przedział wynosi 2,1–3,5°C, a przy bardzo wysokich emisjach (SSP5-8.5) 3,3–5,7°C. Każdy z tych przedziałów opisuje skutek określonej ścieżki emisji.





