Ubóstwo energetyczne – kogo dotyczy i jak je rozpoznać?
Ubóstwo energetyczne to sytuacja, w której gospodarstwo domowe nie może zapewnić sobie ciepła, chłodu i prądu, bo niski dochód spotyka się z wysokimi wydatkami na energię i nieefektywnym budynkiem. Ustawa wymaga, żeby wszystkie trzy warunki wystąpiły jednocześnie. Same rachunki niewiele mówią. Rodzina, która niedogrzewa mieszkanie, płaci mało, a mimo to marznie.
Czym jest ubóstwo energetyczne?
Ubóstwo energetyczne to sytuacja, w której gospodarstwo domowe nie może zapewnić sobie ciepła, chłodu i prądu przez połączenie niskiego dochodu, wysokich wydatków na energię i nieefektywnego budynku. W Polsce definicję ustawową zawiera art. 5gb Prawa energetycznego. W praktyce to, czy konkretna rodzina jest uboga energetycznie, zależy od przyjętej miary.
Warunki definicji ustawowej
Ustawa wymaga, żeby razem wystąpiły niski dochód, wysokie wydatki na cele energetyczne i lokal o niskiej efektywności energetycznej. Jeden z nich nie wystarcza, dlatego wysokie rachunki przy dobrych dochodach albo nieocieplony dom przy niskich kosztach nie są jeszcze ubóstwem energetycznym w sensie ustawy.
Każdy z warunków ma własny próg. Nowelizacja Prawa energetycznego uznaje dochód za niski, gdy w gospodarstwie liczącym od 2 do 3 osób nie przekracza 150% minimalnego wynagrodzenia za pracę. Ta sama zmiana dodała wymóg, by brak wystarczającej energii wynikał z wysokich cen energii.
Do wydatków na cele energetyczne wlicza się ogrzewanie, chłodzenie i koszty energii elektrycznej; są one wysokie, gdy miesięcznie stanowią co najmniej 10% dochodów gospodarstwa. Niską efektywność lokalu ustala się na podstawie świadectwa charakterystyki energetycznej. Definicja obejmuje przy tym gospodarstwa w samodzielnym lokalu mieszkalnym albo w budynku mieszkalnym.
Wskaźniki 10%, LIHC i miary subiektywne
Najczęściej cytowane są trzy miary, a każda kwalifikuje gospodarstwo według innej zasady:
- Wskaźnik 10% – obejmuje gospodarstwo, które na energię wydaje co najmniej dziesiątą część dochodu, także przy wysokich zarobkach.
- LIHC (niski dochód, wysokie koszty) – wymaga dwóch rzeczy naraz: wydatków na energię powyżej mediany i dochodu, który po ich opłaceniu spada poniżej granicy ubóstwa.
- Miara subiektywna – opiera się na deklaracji domowników, że w domu jest zimno albo że nie stać ich na odpowiednie ogrzanie.
Której liczbie zatem wierzyć? Każdej, o ile wiadomo, jaką metodą ją uzyskano. Według analizy miar ubóstwa IBS grupa ubogich według LIHC pokrywa się tylko w około 1/3 z grupą wskazaną na podstawie oceny komfortu cieplnego. Różne miary wskazują więc w dużej części różne gospodarstwa. Dlatego rozbieżne wyniki są skutkiem metody, nie błędem.
Sygnały w domu i w rachunkach
Niskie rachunki nie oznaczają, że problemu nie ma. Ukryte ubóstwo energetyczne polega na tym, że domownicy niedogrzewają mieszkanie i oszczędzają na prądzie, więc miary oparte na udziale wydatków ich nie wychwytują. Zalecenie Komisji Europejskiej przewiduje do jego wykrywania osobny wskaźnik: bezwzględne wydatki na energię niższe niż połowa krajowej mediany. Skąd wiadomo, czy niski rachunek to oszczędność z wyboru? Rozstrzyga to dopiero stan domu i codzienne nawyki domowników.
Wśród wskaźników uzupełniających Komisja uwzględnia odsetek osób mieszkających w lokalach z zaciekami, wilgocią lub butwiejącymi elementami. W codziennym życiu dochodzą do tego kolejne sygnały:
- Ogrzewanie tylko jednego pomieszczenia przy zamkniętych drzwiach do pozostałych.
- Swetry i kurtki noszone w domu przez większą część sezonu grzewczego.
- Rezygnacja z ciepłej wody albo z gotowania, żeby obniżyć rachunek.
- Wybór między opłaceniem rachunku a zakupem jedzenia lub leków.
- Zaległości w płatnościach za prąd, gaz albo opał.
Długie przebywanie w zimnym i zawilgoconym mieszkaniu zwiększa ryzyko chorób układu oddechowego i krążenia, zwłaszcza u osób starszych i małych dzieci.
Profile gospodarstw, które dotyka ubóstwo enrgetyczne
Według szacunków Instytutu Badań Strukturalnych w 2016 roku ubóstwo energetyczne dotyczyło 4,6 miliona osób, czyli 12,2% populacji Polski. Zjawisko nie pokrywa się z ubóstwem dochodowym: część ubogich energetycznie ma dochód powyżej progu ubóstwa, ale mieszka w energochłonnym domu.
Emeryci i renciści w dużych domach
Emeryci stanowią 18% ogółu ubogich energetycznie, choć stopa ubóstwa energetycznego w tej grupie wynosi 11%. Wysoki udział wynika więc przede wszystkim z liczebności grupy. Na to, kto z niej popada w ubóstwo energetyczne, wpływa budynek, w którym mieszka. Sama emerytura staje się ryzykiem dopiero w połączeniu z domem, który pochłania zbyt dużo energii.
Mechanizm widać na typowym przypadku. Dom budowany dla rodziny z dziećmi zamieszkują nieraz już tylko jedna lub dwie osoby. Źródło ciepła często pamięta jeszcze czasy budowy. Gdy świadczenia nie da się uzupełnić dodatkową pracą, każda podwyżka cen opału albo prądu uszczupla pieniądze na inne potrzeby.
Samotne kobiety i samotni rodzice
Gospodarstwo z jednym dochodem musi pokryć koszty utrzymania całego lokalu. IBS wśród dotkniętych zjawiskiem wymienia samotnych rodziców, pary z jednym dzieckiem, emerytów i rencistów. Ustawa uwzględnia sytuację jednoosobowego gospodarstwa tylko częściowo. Dla gospodarstwa 1-osobowego próg niskiego dochodu wynosi 75% minimalnego wynagrodzenia, czyli połowę progu dla 2–3 osób. Metraż do ogrzania zostaje jednak ten sam.
Kobiety po 65. roku życia częściej żyją samotnie, bo statystycznie przeżywają partnerów. Ich emerytury bywają przy tym niższe. Dochód takiego gospodarstwa pochodzi zwykle ze świadczeń, czyli emerytury, renty rodzinnej albo zasiłków. U samotnej matki ten sam pojedynczy dochód utrzymuje dodatkowo dzieci. U samotnych kobiet i samotnych rodziców o ryzyku decyduje więc struktura gospodarstwa z jednym dochodem.
Mieszkańcy wsi i małych miast w domach jednorodzinnych
Większość ubogich energetycznie mieszkała na wsiach i w małych miastach, zwykle w domach jednorodzinnych. Duża, nieocieplona powierzchnia wymaga dużo opału. W rodzinie wielodzietnej albo w gospodarstwie rolnym dochód w przeliczeniu na osobę bywa przy tym niski. Koszty ogrzewania obciążają więc budżet nawet wtedy, gdy w domu jest ciepło.
Ta postać ubóstwa często umyka badaniom opartym na deklaracjach. W diagnozie Instytutu Badań Strukturalnych niedogrzane mieszkanie częściej deklarują mieszkańcy bloków i kamienic (61% gospodarstw ubogich energetycznie). Rodzina na wsi, która pali w piecu kosztem innych wydatków, może nie narzekać na zimno i wtedy w takich statystykach się nie pojawia.
Lokatorzy starych kamienic i bloków
W miastach ubóstwo energetyczne skupia się w przedwojennych kamienicach z ogrzewaniem piecowym i w starszych blokach, które nie przeszły termomodernizacji. Ryzyko jest zwykle najwyższe w budynkach wzniesionych przed wprowadzeniem wymagań izolacyjności cieplnej, a najniższe w najnowszych, budowanych według aktualnych norm.
Sedno problemu to brak wpływu. Najemca nie zdecyduje o ociepleniu ścian, wymianie okien ani o zastąpieniu pieca kaflowego podłączeniem do sieci ciepłowniczej. Te decyzje należą do właściciela albo zarządcy budynku. Może to być gmina w zasobie komunalnym, spółdzielnia mieszkaniowa, wspólnota właścicieli lokali albo prywatny właściciel kamienicy. Lokator może jedynie ograniczać zużycie i zabiegać o modernizację, dlatego jego sytuacja zależy od tego, czy i kiedy właściciel albo zarządca ją przeprowadzi.
Ochrona przed odłączeniem, dopłaty i modernizacja
Dopłaty łagodzą skutki ubóstwa energetycznego na krótko. Trwałą zmianę daje dopiero ograniczenie zużycia energii przez dom. Wsparcie dzieli się na trzy rodzaje według tego, na co działa:
- Ochrona przed odłączeniem – chroni przed utratą dostaw; sprzedawca może żądać ich wstrzymania dopiero przy zaległości co najmniej 30 dni po terminie płatności, po pisemnym powiadomieniu i gdy odbiorca nie zapłacił w dodatkowym, dwutygodniowym terminie.
- Dopłata – pokrywa część bieżącego rachunku przez czas trwania programu, ale nie zmienia zużycia.
- Modernizacja – usuwa jedną z przyczyn, bo termomodernizacja i wymiana źródła ciepła trwale obniżają zapotrzebowanie na energię.
Przepisy o wstrzymaniu dostaw nakazują sprzedawcy przekazać razem z powiadomieniem informację o rozwiązaniu alternatywnym wobec odcięcia. Silniejszą ochronę ma odbiorca wrażliwy energii elektrycznej, czyli osoba z przyznanym dodatkiem mieszkaniowym, która jest stroną umowy na prąd i mieszka w miejscu jego dostarczania. Takiemu odbiorcy nie wstrzymuje się dostaw od 1 listopada do 31 marca, a także w soboty, dni ustawowo wolne od pracy i dni je poprzedzające. Status ten wynika z decyzji o dodatku mieszkaniowym, a nie z warunków definicji, więc nie jest tożsamy z ubóstwem energetycznym.
Dopłaty mają postać czasowych programów, takich jak bon ciepłowniczy dla gospodarstw ogrzewanych ciepłem systemowym. Ich progi i kwoty zmieniają się z edycji na edycję, dlatego o prawie do wsparcia rozstrzyga dopiero ocena wniosku według aktualnych zasad.
Od czego zacząć? Pierwszym adresem jest ośrodek pomocy społecznej – MOPS w mieście albo GOPS w gminie – który ustala prawo do dodatku mieszkaniowego i innych świadczeń. Gminne punkty doradztwa energetycznego pomagają z kolei przygotować wniosek o dotację na ocieplenie i wymianę źródła ciepła.


