Bez kategorii

Jak pomóc ludziom w kryzysie i zadbać o klimat?

Budynek w trakcie termomodernizacji. Źródło: Canva.

Nie musimy zastępować gazu ziemnego z Rosji taką samą ilością gazu ziemnego z innych państw. Nie powinniśmy tkwić w błędnym przekonaniu, że jedyną pomocą dla obywateli jest dokładanie pieniędzy. Nie możemy zgodzić się, by kryzys energetyczny zepchnął na dalszy plan kryzys klimatyczny.

Rosnące zapotrzebowanie na energię elektryczną i paliwa, nasilające się problemy w łańcuchu dostaw czy wreszcie wojna w Ukrainie pchnęły świat w trudne czasy. Z perspektywy najbliższych kilku miesięcy w Polsce tym trudniejsze, że Rosja zakręciła kurki z gazem.

Choć można pomyśleć, że w ostatnich latach wskakujemy z jednego kryzysu w drugi, nie możemy przy tym zapominać o kryzysie największym: klimatycznym.

Co więcej, byłoby to bezsensowne z perspektywy także dzisiejszych wyzwań. I także w kontekście przerwanych dostaw gazu z Rosji. Wiele działań wdrażanych z myślą o obecnej, trudnej sytuacji jest po prostu tymi działaniami, które mogą znacząco pomóc w ochronie klimatu. To jeden z tych nielicznych przypadków, gdy można mieć ciastko i zjeść ciastko. A przynajmniej spróbować.

Po pierwsze: efektywność

Jedną z najlepszych rzeczy, jakie można zrobić, jest stawianie na efektywność energetyczną.

Przykład? Według think tanku E3G podjęcie działań w zakresie efektywności energetycznej domów może już w tym roku zmniejszyć import rosyjskiego gazu do Wielkiej Brytanii aż o 80%. Dzięki temu gospodarstwa domowe oszczędziłyby średnio od 130 do 170 funtów rocznie.

„Efektywność energetyczna jest najprostszym rozwiązaniem, jeśli chodzi o zmniejszenie zależności od importowanych paliw kopalnych i ochronę klimatu. Unia Europejska od dawna miała ważne klimatyczne powody, aby zwiększyć oszczędności energii. Teraz ma także pilną potrzebę geopolityczną, aby to zrobić” – ocenia Niels Fuglsang, duński europoseł zajmujący się legislacją ws. efektywności energetycznej.

Dlatego też Fuglsang zaproponował, aby cel Unii w zakresie efektywności energetycznej na rok 2030 wzrósł do 43%. To znacząco więcej niż cel 36%, jaki w ramach pakietu „Fit for 55” zaproponowała Komisja Europejska.

Z kolei w Polsce o większe skupienie się na efektywności energetycznej zaapelowało do premiera Mateusza Morawieckiego 25 organizacji, w tym m.in. Eko-Unia, Instytut na rzecz Ekorozwoju, Fundacja EkoRozwoju, Konfederacja Lewiatan, Federacja Konsumentów, Polska Zielona Sieć i Polskie Stowarzyszenie Budownictwa Ekologicznego.

„Zmniejszenie zapotrzebowania na paliwa kopalne zależy w ogromnej mierze od zredukowania potrzeb energetycznych kraju. Olbrzymi i wciąż niewykorzystany potencjał oszczędności energii drzemie w budynkach, które obecnie odpowiadają za około 40% zużycia energii w Polsce” – piszą organizacje.

W swym apelu zwracają się do rządu, by stworzył spójny system realnie zachęcający do inwestycji w efektywność energetyczną. Program wspierający efektywność energetyczną. Jak tłumaczą, oprócz odchodzenia od surowców z Rosji przyniesie to jednocześnie korzyści w postaci:

• zmniejszania ubóstwa energetycznego,

• poprawy jakości powietrza,

• zwiększenia konkurencyjności polskiej gospodarki

• zapewnienie większego bezpieczeństwa energetycznego w czasach skokowych wzrostów cen importowanego gazu i węgla.

Trzeba przy tym pamiętać, że budownictwo to tylko jeden z sektorów, w którym można oszczędzać energię. Ogólnie w Polsce można zaoszczędzić 30-35% energii, a większy potencjał niż budownictwo i zużycie energii elektrycznej w gospodarstwach domowych dają przemysł i przede wszystkim transport.

Po drugie: oszczędność

Drugim kluczowym elementem jest oszczędność. Nie chodzi więc jedynie o to, by energię wykorzystywać efektywniej, lecz by w ogóle zmniejszyć zapotrzebowanie na nią.

Bruegel, brukselski think tank ekonomiczny, pisze wprost: „jedyną rzeczą, jaką Europa może szybko zrobić, jest aktywne promowanie oszczędzania energii zarówno w sektorze mieszkaniowym, jak i przemysłowym.”

I choć analiza dotyczyła działań z myślą o poprzedniej zimie, w kontekście trwającej wojny i nieustająco wysokich cen paliw (zwłaszcza gazu) zawarte w niej propozycje są jak najbardziej aktualne.

Wśród wskazanych przez Bruegel sposobów znajduje się na przykład płacenie za oszczędności. Rządy europejskie mogą rozważyć zwrot pieniędzy gospodarstwom domowym, które wykażą, że zmniejszyły zapotrzebowanie na energię. Przy okazji warto też uruchomić kampanię edukacyjną, które pokazałaby, jak ograniczyć zużycie energii bez pogarszania jakości życia (np. wyłączać światło, zakrywać okna zasłonami, brać krótsze gorące prysznice). Podobne rozwiązanie można wprowadzić w przemyśle. W tym przypadku firmy decydujące się na zmniejszenie energochłonnej produkcji otrzymywałyby rekompensatę za część poniesionych kosztów pracy.

Po trzecie: elektryfikacja i OZE

Oczywiście niezbędne przy odchodzeniu od paliw kopalnych z Rosji (i nie tylko z niej) jest też zwiększenie inwestycji w odnawialne źródła energii i dalsza elektryfikacja.

Wspólna analiza z E3G, Ember, RAP i Bellona Foundation pokazuje, że czyste źródła mogą zastąpić dwie trzecie importu gazu z Rosji do 2025 r. (101 mld m3 ze 152 mld m3 importowanych obecnie). „Konieczne jest pilne wzmocnienie polityki w tym zakresie” – piszą analitycy.

Według nich nowa infrastruktura do importu gazu nie jest potrzebna. Bezpieczeństwo dostaw i zmniejszenie uzależnienia od rosyjskiego gazu nie wymagają budowy nowej infrastruktury do importu gazu z UE, takich jak terminale LNG. Wystarczy import z alternatywnych źródeł za pośrednictwem istniejącej infrastruktury. A że chodzi jedynie o okres do 2025 r., wiązanie się nowymi długoterminowymi kontraktami jest bezcelowe.

Analiza nie zakłada też wydłużenia funkcjonowania mocy węglowych planowanych do zamknięcia, zmiany planu zamknięć w energetyce jądrowej ani wzrostu wykorzystania biomasy czy wodoru. Zamiast tego dodatkowe korzyści może dać jak najszybsze wprowadzanie założeń pakietu „Fit for 55”, a także wzmocnione działania w zakresie efektywności energetycznej, OZE, pomp ciepła i elektryfikacji gospodarki.

Ilustracja: Infografika przedstawiająca potencjał zmniejszenia wykorzystania gazu w UE do 2025 r. Źródło: Raport E3G, Ember, RAP i Bellona Foundation.

Z kolei według Climate Action Network europejscy liderzy powinni podnieść cel dotyczący efektywności energetycznej do 45%, a ten dotyczący udziału energii odnawialnej – do 50%. „W świetle kryzysu klimatycznego i straszliwej wojny na Ukrainie, które uwidoczniły zależność UE od paliw kopalnych, nigdy nie było lepszego momentu, aby dokonać potrzebnego i historycznego przyspieszenia” – przekonuje organizacja.

Choć rząd PiS forsuje w UE przedłużenie życia elektrowni węglowych i rozwój infrastruktury LNG, zdaniem ekspertów nie ma takiej potrzeby.

Po czwarte: łączyć działania

Jak pisaliśmy, stawianie na efektywność energetyczną pozwoli Wielkiej Brytanii wyeliminować 80% rosyjskiego gazu. Jeśli działania te zostaną wsparte przez szybszy rozwój OZE, zdaniem E3G jeszcze w 2022 r. może to być już 100%. Podobnych wymiernych korzyści z łączenia działań na różnych polach jest pełno. Dlatego tak ważne jest, by rzeczywiście je łączyć.

„Skuteczny pakiet działań w odpowiedzi na wyzwania związane z katastrofą klimatyczną i rosyjską agresją powinien objąć zarówno dywersyfikację dostaw paliw, jak i przyspieszenie inwestycji w efektywność energetyczną budynków oraz rozwój odnawialnych źródeł energii” – piszą organizacje pozarządowe we wspomnianym apelu do Morawieckiego.

„Najbezpieczniejszą reakcją Europy na inwazję Rosji na Ukrainę powinno być przede wszystkim ograniczenie zużycia gazu ziemnego i ropy naftowej poprzez działania w zakresie efektywności energetycznej i OZE” – dodaje Luca Bergamaschi, dyrektor włoskiego think tanku ECCO.

Po piąte: działać długoterminowo

Rosnące ceny surowców przekładają się na coraz większe niepokoje społeczne. Przerażeni tym politycy zazwyczaj w pierwszej kolejności sięgają po obniżki podatków. Wiele z nich sprawia, że cele klimatyczne są sabotowane, a pieniądze kierowane nie tam, gdzie trzeba.

Na przykład wprowadzona obniżka podatków za paliwo oznacza dla budżetu Wielkiej Brytanii stratę 4 miliardów funtów rocznie. „Z pewnością byłoby lepiej, gdyby rząd wydał takie sumy na zwiększenie inwestycji w bezpieczną, czystą energię, taką jak energia słoneczna i wiatrowa na lądzie, lub na finansowanie polityk, które zmniejszają zapotrzebowanie na energię w domach i przemyśle” – komentuje „The Guardian”.

I dodaje: „Krótkoterminowe koszty dla Skarbu Państwa przekładają się na znacznie większe długoterminowe korzyści dla kraju poprzez powstrzymanie kryzysu klimatycznego.”

Dotyczy to każdego państwa na świecie.

Coraz więcej osób, choć niekoniecznie podejmujących decyzje, zdaje się to rozumieć. W ankiecie przeprowadzonej wśród 46 cenionych ekonomistów w Australii spytano ich, jakie działania warto sfinansować z większych niż oczekiwano oszczędności budżetowych. Spośród 12 propozycji najwięcej głosów – ponad 60% – oddano na inwestycje w neutralność klimatyczną. Obniżki akcyzy na paliwo nie wybrał nikt.

Szymon Bujalski

 

Podobne wpisy

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Więcej w Bez kategorii