Przejdź do treści
Środowisko · Odpady i recykling

Co mają opony samochodowe do wymierania ryb?

Martwe kiżucze w płytkim potoku przy drodze, do którego po ulewie wpływa mętny spływ z jezdni
Spis treści

Wymieranie ryb od opon powoduje 6PPD-chinon, związek powstający, gdy przeciwutleniacz 6PPD z gumy reaguje z ozonem, a deszcz zmywa go razem ze ścierem opon do potoków. Najmocniej uderza w kiżucza, pacyficznego łososia, który ginie już przy kilkudziesięciu nanogramach na litr wody. Inne łososiowate znoszą stężenia wielokrotnie wyższe. Ta sama ulewa może więc wybić jeden gatunek i oszczędzić drugi.

6PPD-chinon, te przeciwutleniacz z opony trafia do strumienia i zabiją

Deszczówka z pyłem ścieru opon spływa z mokrej asfaltowej jezdni rowem do małego strumienia przy drodze

Ryby zabija związek chemiczny, a nie sama guma czy pył. Jest nim 6PPD-chinon, produkt przemiany dodatku, który chroni opony przed pękaniem. Producenci celowo dodają 6PPD do mieszanki gumowej. Dodatek przemieszcza się ku powierzchni opony i przechwytuje ozon troposferyczny, zanim ten spowoduje pękanie gumy. Ochrona ma jednak skutek uboczny: 6PPD, reagując z ozonem, przechodzi w toksyczny chinon, który zostaje w zewnętrznej warstwie bieżnika. Reakcja zachodzi bez przerwy, także na oponach zaparkowanego samochodu.

Resztę drogi wyznacza zwykła jazda. Bieżnik ściera się o asfalt. Cząstki ścieru opon, czyli drobiny gumy zlepione z pyłem jezdni, osiadają na drogach, parkingach i poboczach. Pierwszy większy deszcz po suchym okresie zmywa je razem z chinonem, który łatwo przechodzi do wody. Spływ powierzchniowy płynie kanalizacją deszczową albo rowem do najbliższego potoku, zwykle bez żadnego oczyszczania. Łańcuch ma więc cztery ogniwa: dodatek w oponie, reakcję z ozonem, ścieranie i spływ z deszczem.

Dlaczego toksyny z opon nie wykryto wcześniej? Nauka nie znała tego związku, więc nie było go w żadnym standardowym badaniu jakości wody. Trop dała dopiero praca zespołu Tiana: badacze ustalili, że to chinonowy produkt przemiany 6PPD zabija kiżucze w spływie deszczowym. Związek okazał się śmiertelny w stężeniach rzędu dziesiątek nanogramów na litr, czyli przy kilkudziesięciu miliardowych częściach grama w litrze wody. Przy tak niskim progu nawet rozcieńczony spływ z jezdni pozostaje groźny.

Od działania chemicznego trzeba oddzielić fizyczne. Cząstki ścieru opon należą do głównych źródeł mikroplastiku, który szkodzi zwierzętom, gdy je połkną: zalega w przewodzie pokarmowym albo przenosi przyczepione zanieczyszczenia. 6PPD-chinon zabija inaczej. Rozpuszcza się w wodzie i działa jak trucizna, bez udziału samej drobiny gumy.

Ryby ginące od opon oraz na nie odporne

Nawet wśród łososiowatych wrażliwość na związek z opon jest skrajnie różna. Najbardziej narażony jest kiżucz. To pacyficzny łosoś, którego dorosłe osobniki wracają jesienią na tarło do niewielkich potoków, często przecinanych drogami. Właśnie tam badacze ze stanu Waszyngton od lat opisywali syndrom śmiertelności w spływie miejskim. Po ulewie ryby tracą równowagę i pływają chaotycznie przy powierzchni, a po kilku godzinach giną, zwykle zanim złożą ikrę. Ulewy w okresie tarła uderzają więc od razu w liczebność następnego pokolenia.

Inne gatunki giną dopiero przy wyższych stężeniach. Testy na pstrągu i palii wyznaczyły LC50 na 0,59 μg/L dla palii źródlanej po 24 godzinach. LC50 to stężenie zabijające połowę ryb. Dla pstrąga tęczowego LC50 wyniosło 1,00 μg/L po 72 godzinach. Kiżucz ginie przy stężeniach jeszcze niższych, rzędu 0,04 μg/L. Z kolei czawycza, łosoś z tego samego rodzaju, przeżywa w laboratorium stężenia o trzy rzędy wielkości wyższe od tych, które zabijają kiżucza.

Co to oznacza dla wód europejskich? Kiżucz nie występuje tu naturalnie, ale pstrąga tęczowego hoduje się powszechnie, a palię źródlaną wpuszczono do wielu górskich cieków. 6PPD-chinon wykryto już w spływach z norweskich tuneli i w rzekach Hiszpanii. Unia Europejska wpisała w 2025 roku 6PPD i jego chinon na listę obserwacyjną ramowej dyrektywy wodnej. Wciąż brakuje jednak badań nad wpływem związku na ryby w polskich wodach. Można więc mówić o ryzyku, które warto monitorować, a nie o potwierdzonym zagrożeniu dla konkretnych populacji.

Po czym odróżnić śnięcie ryb od opon od innych przyczyn?

Śnięcie wywołane toksyną z opon rozpoznaje się po tym, że następuje nagle po deszczu, w ciekach przy ruchliwych drogach. Przyczyny masowej śmierci ryb różnią się porą, miejscem i tym, które gatunki giną:

  • Toksyna z opon – pierwsze godziny po ulewie, zwłaszcza po suchym okresie; potoki, do których trafia spływ powierzchniowy z jezdni; giną gatunki wrażliwe. Odporne ryby w tym samym cieku przeżywają.
  • Zasolenie i zakwit glonów – lato, niski stan wody i wysoka temperatura; długie odcinki dużej rzeki; giną ryby wielu gatunków, a także małże i ślimaki. Tak przebiegła katastrofa na Odrze latem 2022 roku. Instytucje badające sprawę wskazały wysokie zasolenie i zakwit złotej algi Prymnesium parvum, której toksyny uszkadzają skrzela.
  • Przyducha – noc i świt w upalne dni albo zima pod lodem; płytkie, przeżyźnione zbiorniki; ryby łapią powietrze przy powierzchni, a najpierw giną gatunki najbardziej wymagające tlenu.
  • Przegrzanie – fala upałów trwająca wiele dni; płytkie, nieocienione odcinki rzek; cierpią ryby zimnolubne, takie jak pstrągi i lipienie.

Gdy dzień po ulewie w potoku przy drodze leżą martwe ryby jednego gatunku, a inne pływają obok, pierwszym podejrzanym jest spływ z jezdni.

Co może ograniczyć spływ 6PPD-chinonu do rzek?

Jedno rozwiązanie już działa. Deszczówka przechodzi przez glebę, zanim trafi do rzeki. W eksperymencie z filtrem glebowym spływ z autostrady najpierw przesączono przez glebę. Po takim przesączeniu syndrom śmiertelności u kiżuczy nie wystąpił. Na tej zasadzie działa bioretencja, czyli ogrody deszczowe i niecki wypełnione filtrem glebowo-kompostowym z piasku i kompostu. Materia organiczna zatrzymuje zanieczyszczenia, a do potoku odpływa oczyszczona woda.

Czy da się po prostu usunąć 6PPD z opon? Na razie nie, bo dodatek chroni gumę przed pękaniem, a pęknięta opona grozi wypadkiem. Według stanowiska producentów opon na rynku nie ma dziś zamiennika 6PPD, który zapewniałby porównywalne bezpieczeństwo. Każdy kandydat musi też przejść ocenę toksyczności, żeby nie przenieść problemu na inne gatunki.

Presja na zmianę składu opon płynie z trzech kierunków. Kalifornijskie przepisy o 6PPD regulują jego stosowanie w oponach, żeby chronić zagrożone w tym stanie kiżucze. Ta regulacja dotyczy samego dodatku, a nie oczyszczania wody.

Na szczeblu federalnym EPA wydała wstępne zawiadomienie o planowanych przepisach (ANPRM). Dokument dotyczy 6PPD i 6PPD-chinonu i opiera się na sekcji 6 ustawy o kontroli substancji toksycznych (TSCA).

Trzecim frontem jest sąd. Earthjustice w imieniu organizacji rybackich pozwało największych producentów opon w USA na podstawie ustawy o zagrożonych gatunkach (ESA). Proces przed sądem federalnym w San Francisco odbył się w styczniu 2026 roku. Do 26 lutego 2026 roku wyrok nie zapadł. Od wyroku może zależeć, czy producenci będą musieli działać szybciej, niż wymagają regulacje. Żadna z tych dróg nie usunie chinonu z rzek od razu. Opony z 6PPD jeżdżą przy tym po drogach jeszcze przez lata.