Przejdź do treści
Środowisko · Odpady i recykling

Co zamiast plastiku? Poznaj eko zamienniki

Plastikowe pudełko i foliówka obok szklanego pojemnika, stalowego bidonu i talerza z bagassy na kuchennym stole
Spis treści

Zamienniki plastiku pomagają środowisku przede wszystkim wtedy, gdy służą wiele razy. Szklany pojemnik, stalowy bidon czy torba bawełniana wygrywają z tworzywem dopiero po wielu użyciach, a jednorazowy talerz z bagassy albo kubek z PLA zmienia tylko skład odpadów, nie ich ilość. Problemem jest jednorazowość, a nie sam plastik. Dlatego torba bawełniana wyrównuje swój wpływ na klimat dopiero po 52 zakupach.

Dlaczego warto zastępować plastik, skoro jest tak wygodny?

Plastik sprawia kłopot z dwóch powodów: powstaje głównie z ropy naftowej i gazu ziemnego, a w środowisku pozostaje przez dziesiątki, często setki lat. Większość tworzyw ropopochodnych nie rozkłada się biologicznie, tylko kruszy się na coraz drobniejszy mikroplastik. Szkody, jakie plastik wyrządza ziemi, wynikają także z tego rozdrabniania, bo drobin nie da się już zebrać. Talerz z bagassy rozpada się dla porównania w kompostowni przemysłowej w ciągu kilkunastu tygodni.

Od wynalezienia plastiku tworzywo wygrywa jednak z innymi materiałami, bo jest jednocześnie lekkie, tanie i szczelne. Folia wokół mięsa działa jak bariera ochronna: zatrzymuje tlen i wilgoć, więc jedzenie dłużej nadaje się do spożycia, a odpadów żywnościowych jest mniej. Zamiennik, który pozbywa się wad plastiku, ale traci te zalety, przenosi problem w inne miejsce.

Ocena zamiennika obejmuje więc całą jego drogę. Tak właśnie raport UNEP o opakowaniach żywności zestawia jednorazowe opakowania z tworzyw z alternatywami dla żywności z supermarketu.

Cztery grupy zamienników tworzyw ropopochodnych

Zamienniki plastiku najprościej uporządkować według liczby użyć, pochodzenia surowca i fazy rozwoju. Liczba użyć oddziela rzeczy wielorazowe od tych, które znikają po jednym posiłku. Pochodzenie surowca dzieli dalej jednorazówki. Faza rozwoju wydziela rozwiązania dopiero wchodzące na rynek.

Z ich zestawienia wychodzą cztery grupy:

  1. Materiały trwałe wielokrotnego użytku – szkło borokrzemowe, stal nierdzewna, drewno, silikon i włókna roślinne sprawdzają się w pojemnikach, butelkach, kubkach i torbach używanych codziennie.
  2. Jednorazowe włókna i odpady roślinne – bagassa, czyli wytłoczyny z trzciny cukrowej, oraz prasowane otręby pszenne dają jednorazowe talerze, miski i tacki zamiast styropianu.
  3. Kompostowalne tworzywa roślinne – PLA, czyli polilaktyd ze skrobi kukurydzianej lub trzciny cukrowej, zastępuje tworzywa ropopochodne w przezroczystych kubkach, słomkach i foliach, bo formuje się tak samo jak one.
  4. Rozwiązania w fazie rozwoju – grzybnia wiążąca odpady rolnicze zastępuje dziś styropian w opakowaniach ochronnych. Folie z alg służą jako powłoki na owocach, warzywach i papierze. W zwykłych sklepach pojawiają się rzadko.

Grupy te realizują dwie różne strategie. Materiały trwałe zmniejszają liczbę wyrzucanych przedmiotów. Jeden pojemnik obsługuje kolejne posiłki zamiast kolejnych jednorazówek. Druga i trzecia grupa zmieniają tylko surowiec. PLA należy przy tym do tworzyw sztucznych. Od ropopochodnych różni się pochodzeniem.

Co z tego wynika przy zakupach? Od których rzeczy zacząć i kiedy jednorazówka ma sens, pokazuje część o zamianie plastiku w domu. Innowacje z czwartej grupy warto obserwować, ale w domu na razie rzadko mają zastosowanie.

Co znaczą oznaczenia „bio”, „biodegradowalny” i „kompostowalny” oraz gdzie wyrzucić opakowanie?

Napis „bio” na opakowaniu może oznaczać jedną z trzech cech, które nie zawsze idą w parze. Pochodzenie roślinne mówi tylko, z czego zrobiono materiał. Biodegradacja to rozkład przez mikroorganizmy do wody, dwutlenku węgla i biomasy – bez określenia, w jakim czasie i warunkach. Kompostowalność jest węższa: norma EN 13432 wymaga, by opakowanie w kompostowni przemysłowej rozpadło się w 12 tygodni, a w 90 procentach rozłożyło w sześć miesięcy.

W praktyce te cechy się rozchodzą. Polietylen z trzciny cukrowej ma pochodzenie roślinne, ale nie ulega biodegradacji. Część tworzyw z ropy mikroorganizmy potrafią za to rozłożyć. PLA łączy obie cechy, tyle że rozkłada się w wysokiej temperaturze i wilgotności kompostowni przemysłowej. W przydomowym kompostowniku, glebie czy wodzie rozkłada się w niewielkim stopniu. CPLA, czyli krystalizowane PLA odporne na gorące napoje, używane na sztućce i pokrywki, wymaga tych samych warunków.

Część zamienników to wciąż zwykłe tworzywa. Z tritanu, czyli kopoliestru, robi się bidony i pojemniki; producenci deklarują brak BPA, co dotyczy jednej konkretnej substancji. rPET powstaje z przetworzonego plastiku PET i zmniejsza zużycie surowca pierwotnego, ale po użyciu pozostaje odpadem z tworzywa. Przydatność do kontaktu z żywnością potwierdza symbol kieliszka i widelca, którego samo hasło „eko” nie zastępuje.

Do takich haseł odnoszą się ramy polityki UE. Komunikat Komisji Europejskiej podkreśla potrzebę, by oznaczenia „biodegradowalny” i „kompostowalny” nie wprowadzały konsumentów w błąd. Twierdzenia o biodegradacji nie powinny przy tym dotyczyć produktów, które szybko stają się odpadami, m.in. jednorazowych wyrobów z tworzyw. Tworzywa kompostowalne przemysłowo mają według komunikatu sens tylko tam, gdzie dają środowisku więcej korzyści niż alternatywy i gdzie istnieje kompatybilny system zbierania i przetwarzania bioodpadów.

Sposób zbierania bioodpadów w Polsce określa rozporządzenie o selektywnej zbiórce. Obowiązuje ono od 1 lipca 2021 r. Bioodpady trafiają według niego do brązowych pojemników lub worków z napisem „Bio”, ale opakowań kompostowalnych w tej frakcji nie wymieniono. Ostatnie słowo należy do regulaminu gminy. Część gmin przyjmuje bioodpady wyłącznie luzem. Bez wyraźnej zgody gminy kubek z PLA idzie do odpadów zmieszanych, a butelka z rPET i bidon z tritanu – do żółtego pojemnika.

Kiedy zamiennik obciąża środowisko bardziej niż plastik?

Bilans zamiennika zależy od produkcji, transportu i losu odpadu, a także od liczby użyć. Mierzy go analiza cyklu życia, czyli rachunek od wydobycia surowca po odpad. Obok śladu węglowego obejmuje ona też inne wskaźniki środowiskowe. U przedmiotów wielorazowych ślad powstaje głównie przy produkcji, dlatego każde kolejne użycie zmniejsza ślad przypadający na jedno użycie.

Ile użyć to w praktyce „dużo”, wyliczyła duńska analiza cyklu życia toreb. Jej punktem odniesienia jest torba z LDPE użyta potem jako worek na śmieci. Wyniki zależą od tego, czy liczy się sam klimat, czy wszystkie wskaźniki środowiskowe:

  • Konwencjonalna bawełna – co najmniej 52 użycia dla wyrównania wpływu na klimat i 7100 przy wszystkich wskaźnikach.
  • Organiczna bawełna – co najmniej 149 użyć ze względu na klimat i 20 000 przy wszystkich wskaźnikach.
  • Niebielony papier – zero dodatkowych użyć dla klimatu, ale 43 przy uwzględnieniu wszystkich wskaźników.

Rozrzut wynika z produkcji. Uprawa bawełny pochłania dużo wody i ziemi. Uprawa organiczna daje niższe plony, więc jej bilans jest jeszcze trudniejszy. Papier wypada dobrze pod względem klimatu. Jego wytwarzanie obciąża jednak wodę, stąd kilkadziesiąt użyć w pełnym rachunku. Podobnie jest ze szkłem: ciężki słoik pochłania energię przy wytopie i paliwo w transporcie. Użyty raz, przegrywa z lekkim opakowaniem z tworzywa.

Czy zatem torba bawełniana to zły wybór? Zależy od tego, jak długo służy: 52 użycia to mniej więcej rok cotygodniowych zakupów. Pełny bilans przy 7100 użyciach pozostaje poza zasięgiem. Dlatego autorzy analizy zalecają, by każdej torby, niezależnie od materiału, używać przed wyrzuceniem tyle razy, ile się da.

Ten sam kierunek wskazuje raport UNEP, który porównał osiem jednorazowych produktów z tworzyw z ich zamiennikami. Jego kluczowy wniosek brzmi: większym problemem jest jednorazowość niż sam plastik, a najbardziej zrównoważone są produkty wielokrotnego użytku. Jednorazowy zamiennik naturalny, taki jak papierowy talerz czy bambusowa słomka, nie zmniejsza więc ilości odpadów, tylko zmienia ich skład.

Zamiana plastiku w domu

Miska z woskowijką, szklany pojemnik, bawełniana torba, bambusowa szczoteczka i kostka mydła na blacie kuchennym

Zamianę zacznij od rzeczy, po które sięgasz codziennie, bo tam liczba użyć rośnie najszybciej. Plastik, który już masz w domu, zużyj do końca – wyrzucenie sprawnego pudełka marnuje energię włożoną w jego produkcję.

Kuchnia i przechowywanie żywności

Pierwsze zamiany w kuchni dotyczą folii spożywczej i zmywaków, bo obie rzeczy szybko trafiają do kosza. Folię zastępuje woskowijka, czyli bawełna nasączona woskiem pszczelim i żywicą, którą owija się chleb, ser i miski. Myta w chłodnej wodzie, służy zwykle około roku. Nie znosi jednak gorącej wody, zmywarki ani mikrofalówki i nie nadaje się do surowego mięsa, które zostaje w folii.

Plastikowe pudełka zastępują pojemniki szklane z uszczelką i słoiki. Szkło borokrzemowe wytrzymuje zamrażarkę, piekarnik i zmywarkę, choć pokrywkę z uszczelką lepiej myć ręcznie. Mrożąc w słoiku, zostaw kilka centymetrów wolnego miejsca, bo zamarzający płyn rozsadza szkło. Silikonowe torebki znoszą zarówno mróz, jak i zmywarkę.

Stare pudełka z tworzywa zostaw na produkty sypkie. Przed myciem sprawdź symbol na ich dnie, bo rozstrzyga on, czy plastikowe pojemniki można myć w zmywarce. Zmywak zastąp szczotką z włosiem roślinnym, na przykład z sizalu, która po myciu szybko schnie.

Zakupy i jedzenie na wynos

Najszybszy efekt w zakupach daje rezygnacja z foliówek przy kasie. Za każdą torbę z tworzywa, poza zrywkami cieńszymi niż 15 mikrometrów, sklep dolicza opłatę recyklingową 20 groszy plus VAT. Dwie foliówki tygodniowo to ponad sto sztuk i około 26 zł rocznie samej opłaty. Zestaw z torbą bawełnianą, woreczkami na warzywa i bidonem kosztuje zwykle kilkadziesiąt złotych jednorazowo.

Po co jednak torba, która zostaje w szafie? Liczy się nawyk: składana torba i woreczki mieszkają w plecaku albo samochodzie, a bidon i kubek termiczny napełniasz przed wyjściem.

Naczynia z otrąb pszennych albo bagassy mają sens tam, gdzie zmywanie odpada – na grillu, wyjeździe czy pikniku. Po użyciu trafiają tam, gdzie wskazuje regulamin gminy.

Łazienka i higiena

W łazience zbierają się butelki po szamponie, tubki i pojemniki po płynach. Szampon i mydło w kostce zastępują butelkę kartonikiem albo papierem. Kostka na suchej, ażurowej mydelniczce nie rozmięka. Wielorazowe płatki kosmetyczne pierze się w woreczku razem z ręcznikami zamiast kupować kolejne opakowania wacików.

Szczoteczka bambusowa wymaga jednej uwagi. Jej rączka jest z bambusa, ale włosie to zwykle nylon albo inne tworzywo, więc całość nie trafia do bioodpadów. Wymieniasz ją co trzy miesiące, jak każdą inną. Zużytą wyrzuć do zmieszanych albo wyciągnij włosie kombinerkami: włosie idzie do zmieszanych, a rączka do przydomowego kompostownika.

Czytaj także

Drobne kolorowe fragmenty mikroplastiku zebrane z piasku na otwartej dłoni na plaży
PrzewodnikŚrodowisko

Czym jest mikroplastik? Wpływ na ludzi oraz środowisko

Mikroplastik to stałe cząstki tworzyw sztucznych mniejsze niż 5 mm, uwalniane głównie z farb i opon oraz powstające z rozpadu większych odpadów. Wykryto je w każdym badanym ekosystemie, a także we…

8 min czytania

Plastikowe butelki, folia, porzucona sieć rybacka i fragmenty plastiku na kamienistym brzegu morza
Środowisko

Jak plastik szkodzi Ziemi?

Plastik szkodzi Ziemi przede wszystkim dlatego, że w przyrodzie nie ulega rozkładowi, tylko kruszy się na coraz drobniejszy mikroplastik, który trafia do wody, gleby i organizmów zwierząt. Duże odpady…

7 min czytania

Sprasowane bele zgniecionych butelek PET ułożone na placu przed halą recyklingu
Środowisko

Recykling plastiku od pojemnika do nowego produktu

Recykling plastiku to odzysk zużytego tworzywa, które po sortowaniu, rozdrobnieniu, myciu i przetopieniu staje się regranulatem, czyli surowcem do nowych wyrobów. Do poziomu recyklingu wlicza się…

6 min czytania

Więcej w: Odpady i recykling