Bez kategorii

Utrata najcenniejszych lasów na świecie spadła o jedną trzecią. Sukces polityki, strach o pożary

Puszcza Amazońska. Źródło: gustavofrazao, canva

36 proc. – o tyle w 2025 r. zmniejszyło się tempo utraty najcenniejszych lasów deszczowych. „To pokazuje, co można osiągnąć dzięki zdecydowanym działaniom rządu” – komentują twórcy analizy. Problem w tym, że tych zdecydowanych działań jest wciąż… zdecydowanie zbyt mało.

Wyobraźmy sobie, że w ciągu roku z powierzchni zniknęła wschodnio-południowa „ściana” Polski, a więc województwa lubelskie i podkarpackie. Dokładnie tyle lasów tropikalnych, czyli 4,3 mln ha, utraciła Ziemia w 2025 r.

Być może słowo „utraciła” jest tu jednak nie na miejscu. Najcenniejsze lasy świata znikają, bo są przez człowieka wycinane lub świadomie podpalane. Do tego wywołana przez ludzi obecna zmiana klimatu sprawia, że pożary mogą się szybciej rozprzestrzeniać i obejmować większe obszary.

W skrócie: skoro ludzkość stworzyła problem, to i ludzkość  może go rozwiązać. 2025 r. przywrócił nadzieje, że jest to możliwe.

Lasy tropikalne znikają wolniej

Global Forest Watch regularnie analizuje kiedy, gdzie i dlaczego tracimy pokrywę leśną. Utworzona przez Światowy Instytut Zasobów platforma opublikowała właśnie najnowsze dane na ten temat.

I tak w porównaniu do roku 2025 utrata lasów deszczowych w 2025 r. spadła aż o 36 proc.

W największym stopniu przyczyniły się do tego mniej szkodliwe pożary – w poprzednim roku strawiły one o połowę mniejszą powierzchnię (1,62 mln ha) niż w wyraźnie najgorszym pod tym kątem roku 2024 (3,25 mln ha). Ale wycinka lasów też zmalała wyraźnie, bo o blisko jedną czwartą (z 3,48 do 2,67 mln ha).

Poziom utraty lasów tropikalnych (zielony kolor - na skutek wylesiania, czerwonawy - na skutek pożarów). Źródło: Światowy Instytut Zasobów.

Poziom globalnej utraty lasów tropikalnych w kolejnych latach (zielony kolor – na skutek wylesiania, czerwonawy – na skutek pożarów). Źródło: Światowy Instytut Zasobów.

Dane te można zinterpretować zarówno jako prognostyk zmian na lepsze, jak i dowód na wciąż fatalne trendy. Zacznijmy od tego pierwszego.

Polityka chroni lasy

„Wyniki sugerują, że zdecydowana polityka i egzekwowanie przepisów mogą ograniczyć utratę lasów” – twierdzi Światowy Instytut Zasobów.

Skąd taki wniosek? Przede wszystkim z obserwacji tego, co dzieje się w Brazylii.

W 2023 r. skrajnie prawicowego prezydenta Jaira Bolsonaro zastąpił wybrany ponownie na to stanowisko centro-lewicowy Luiz Inácio da Silva. „Lula” obiecał, że ponownie uczyni z ochrony Amazonii jeden z najważniejszych elementów swej polityki – i słowa dotrzymał. Nowy-stary prezydent przywrócił zlikwidowany wcześniej federalny plan przeciwdziałania wylesianiu, zaostrzył kary za przestępstwa przeciwko środowisku i wzmocnił ich egzekwowanie.

Rezultat? W kraju, w którym znajduje się dwie trzecie Puszczy Amazońskiej, wylesianie w 2025 r. zmalało do najniższego poziomu w tym wieku. W porównaniu z rokiem 2024, gdy ostrzejsza polityka prośrodowiskowa dopiero zaczynała być wprowadzana, odnotowano spadek o 41 proc. Podobnie zmalała też liczba hektarów Amazonii spalonych w pożarach.

„Postęp Brazylii pokazuje, co jest możliwe, gdy ochrona lasów jest traktowana jako priorytet narodowy” – komentuje Mirela Sandrini, dyrektor wykonawcza WRI Brasil.

Poziom globalnej utraty lasów tropikalnych w kolejnych latach (zielony kolor - na skutek wylesiania, czerwonawy - na skutek pożarów). Źródło: Światowy Instytut Zasobów.

Poziom utraty lasów tropikalnych w Brazylii w kolejnych latach (zielony kolor – na skutek wylesiania, czerwonawy – na skutek pożarów). Źródło: Światowy Instytut Zasobów.

Nie tylko Brazylia

Inne kraje posiadające na swoim terenie znaczną ilość lasów tropikalnych również odnotowują postępy – jeśli nie w porównaniu do poprzedniego roku, to już na pewno względem lat wcześniejszych. To m.in. Indonezja, Malezja i Kolumbia.

„Postęp w tych krajach odzwierciedlał lepsze zarządzanie, uznanie praw rdzennej ludności do ziemi oraz zaangażowanie korporacji w produkcję wolną od wylesiania” – wyjaśnia Światowy Instytut Zasobów.

Niestety, do ogłoszenia sukcesu droga jest daleka. Naprawdę daleka.

Lasy wciąż szybko znikają

Pomimo spadku, w 2025 r. straciliśmy o 46 proc. więcej lasów pierwotnych niż dekadę temu.

W rezultacie ludzkość nie jest nawet blisko wejścia na ścieżkę, która miała wyeliminować wylesianie do 2030 r. Właśnie taką obietnicę kilka lat temu złożyło wspólnie 140 rządów z całego świata, w tym te posiadające najwięcej lasów tropikalnych. Obecny poziom wycinki jest jednak o 70 proc. wyższy niż wynikałoby to z harmonogramu.

Problemem są również pożary. I nie chodzi tylko o to, że człowiek nauczył się spalać lasy deszczowe, by zrobić miejsce na wypas bydła, produkcję soi na paszę czy ułatwić wydobywanie surowców. Rosnące z każdym rokiem zagrożenie przynosi też wywołane przez człowieka globalne ocieplenie.

Całoroczny stan wyjątkowy

„Zmiana klimatu zwiększa ryzyko pożarów, tworząc cieplejsze i bardziej suche warunki, które ułatwiają rozprzestrzenianie się pożarów. W rezultacie pożary te uwalniają ogromne ilości zmagazynowanego węgla, przyspieszając zmianę klimatu i wzmacniając niebezpieczną pętlę sprzężenia zwrotnego” – tłumaczy Światowy Instytut Zasobów.

Eksperci podkreślają, że warunki sprzyjające pożarom nie są już kwestią ciepłego sezonu – to problem niemalże całoroczny.

„Sezonowe zakłócenia zamieniają się w niemal permanentny stan wyjątkowy. Bez pilnych działań mających na celu powstrzymanie pożarów i skuteczniejsze zarządzanie nimi ryzykujemy, że najważniejsze lasy świata przestaną się odradzać” – przestrzega prof. Matthew Hansen z Uniwersytetu w Maryland i laboratorium GLAD, którego badacze odpowiadali za opracowanie globalnych danych.

Lasy w rękach polityków

Co przyniesie przyszłość? Twórcy opracowania podkreślają, że osiągnięcie globalnych celów w zakresie ochrony lasów zależeć będzie m.in. od trwałego przywództwa politycznego i inwestycji. Niezwykle ważne jest również to, jak rozwiną się kluczowe działania międzynarodowe – od poszukiwania finansowania na ochronę lasów tropikalnych po wdrażanie i egzekwowanie przepisów (np. unijne regulacje w zakresie importu towarów z wylesionych obszarów).

„Postępy, jakie obserwujemy w krajach takich jak Brazylia i Kolumbia, napawają optymizmem, ale nie dają gwarancji sukcesu. To inspirujące przykłady tego, co można zrobić, aby ograniczyć wylesianie. Ale to także przypomnienie, jak bardzo los naszych lasów zależy od woli politycznej i odporności, którą można zbudować już teraz w obliczu zmieniającego się klimatu” – podsumowuje Rod Taylor, globalny dyrektor ds. lasów w Światowym Instytucie Zasobów.

Podobne wpisy

Więcej w Bez kategorii