Bez kategorii

Gminy stracą kontrolę, właściciele nieruchomości stracą pieniądze. Bo rząd stawia na węgiel

Odkrywka węgla brunatnego w Bełchatowie
Odkrywka węgla brunatnego w Bełchatowie. Źródło: Adam Chamczyk, CC BY 3.0, Wikimedia Commons.

Rząd chce zmian w prawie, dzięki którym wiele złóż w Polsce – w tym węgla – zostanie uznane za strategiczne. Eksperci przestrzegają, że choć nie będą one wykorzystane, rozwój gmin zostanie zablokowany na dekady, a właściciele nieruchomości nie będą mogli liczyć nawet na odszkodowania.

Na początku maja do Sejmu wpłynął projekt zmiany prawa geologicznego i górniczego, który skierowano już do pierwszego czytania w komisjach. Planowana nowelizacja prawa jest o tyle ważna, że „rykoszetem” znacząco wpływa na wiele osób i podmiotów.

Powód? Rządowy projekt wprowadza nowe regulacje m.in. w zakresie ochrony złóż, które znacząco ingerują w prawo własności nieruchomości oraz w możliwości planistyczne gmin. Chodzi o wprowadzenie definicji „złóż strategicznych” wraz z ich wykazem.

Problematyczne złoża strategiczne

Jak zauważają organizacje pozarządowe, planowane przepisy pozwolą ministrowi klimatu i środowiska arbitralnie decydować o tym, które złoża w Polsce zostaną uznane za strategiczne i gdzie w związku z tym wprowadzić np. zakaz zabudowy.

Co ważne, gminy będą zobowiązane do uwzględnienia decyzji ministra w dokumentach planistycznych bez możliwości odwołania się od niej do niezawisłego sądu.

Z kolei właściciele nieruchomości położonych na terenie złóż strategicznych nie będą mieli prawa do żadnego odszkodowania. Ani za spadek wartości działki, ani za ograniczenie prawa do korzystania z niej, ani żadnego innego.

– Przesłanki uznania złoża za strategiczne ustalono w sposób tak ogólny, że nietrudno sobie wyobrazić, jak mapa kraju zapełnia się terenami, na których niemożliwe będą jakiekolwiek inwestycje prywatne i publiczne, jak choćby zbudowanie domu jednorodzinnego na własnej działce czy nowej drogi gminnej. I to przy braku faktycznych planów wydobycia w tym miejscu – mówi Miłosz Jakubowski, radca prawny z Fundacji Frank Bold.

Węglowe gminy zablokowane

Nowe przepisy dotyczą m.in. kopalin objętych tzw. własnością górniczą Skarbu Państwa, takich jak węgiel, rudy metali i pierwiastków promieniotwórczych, siarka, sól, gips, kamienie szlachetne, pierwiastki ziem rzadkich, metan i gazy szlachetne. Katalog jest jednak szerszy i obejmuje także np. złoża piasków i żwirów.

– Wróci stan ciągłej niepewności dla mieszkańców terenów, na których zlokalizowane są złoża węgla brunatnego – ocenia Tomasz Waśniewski, prezes Fundacji Rozwój Tak – Odkrywki Nie.

I dodaje: – W Gubinie i Brodach, Złoczewie, Legnicy czy w Wielkopolsce Południowej i Wschodniej już niemal zapomniano o nierealistycznych planach budowy nowych odkrywkowych kopalń. Wraz z nowelizacją prawa geologicznego temat ten powróci w najgorszym możliwym wydaniu, blokując rozwój gmin na dekady, mimo że wydobycie węgla nigdy tam nie dojdzie do skutku – m.in. ze względu na brak realnych możliwości finansowania i ubezpieczenia inwestycji górniczych przez banki i towarzystwa ubezpieczeniowe.

W ocenie Waśniewskiego konsekwencje nowelizacji boleśnie dotkną też Śląsk. – Bardzo prawdopodobne objęcie nowymi zasadami ochrony złóż węgla kamiennego spowoduje ograniczenia choćby w rozwoju budownictwa wielorodzinnego czy przyciąganiu inwestorów przemysłowych, znacząco obniżając tym samym atrakcyjność regionu – dodaje prezes Fundacji RT-ON.

W związku z tym obie fundacje zaapelowały do posłów i posłanek o odrzucenie zapisów nowelizacji w trakcie prac legislacyjnych.

Burmistrz: Wbrew interesom gminy

Swój sprzeciw wyraziło także Stowarzyszenie Samorządów Południowo-Zachodniej Wielkopolski „Samorząd dla Zrównoważonego Rozwoju”. W wysłanej do odpowiednich komisji opiniach prawnych wskazuje ono m.in. na to, że nowelizacja ogranicza kompetencje samorządu gminnego i jest niezgodna z konstytucją.

Na terenie gminy Krobia znajdują się złoża węgla brunatnego. W przeszłości jedna ze spółek węglowych była zainteresowana próbnymi odwiertami w celu ich zbadania i dalszej eksploatacji. Jak tłumaczy burmistrz miejscowości, budowa odkrywkowej kopalni była tu zawsze mało realistyczna ze względu na protesty społeczne oraz silny i zorganizowany sprzeciw samorządowców, przedsiębiorców i rolników.

– Tymczasem proponuje się przepisy, które umożliwią tzw. ochronę złoża wbrew woli mieszkańców i interesom gminy – mówi Łukasz Kubiak, burmistrz wielkopolskiej Krobi i skarbnik stowarzyszenia.

I podsumowuje: – Decyzje będzie podejmował minister w Warszawie, a z ich opłakanymi skutkami będziemy zmagać się my, samorządowcy. To na gminy i powiaty spadnie gniew mieszkańców, którzy nie będą mogli wybudować sobie domu, zakładu pracy czy rolników, którym uniemożliwi się gospodarowanie na ich własnej ziemi. To ograniczenie prawa własności mieszkańców i władztwa planistycznego samorządów.

Rząd: Usprawnienie działalności

Czym rząd argumentuje potrzebę nowelizacji prawa?

„Projekt realizuje Politykę Surowcową Państwa poprzez zapewnienie odpowiedniej ochrony złóż kopalin w Polsce. Nowe przepisy usprawnią też m.in. działalność organów nadzoru górniczego oraz zreformują działalność państwowej służby geologicznej” – tłumaczy Kancelaria Prezesa Rady Ministrów w komunikacie.

Definicja „złoża strategicznego” dotyczyć będzie złóż, które ze względu na znaczenie dla gospodarki lub bezpieczeństwa kraju podlegać będą szczególnej ochronie prawnej. „Pozwoli to uniknąć wątpliwości interpretacyjnych oraz usankcjonuje szczególne miejsce, jakie zajmą złoża strategiczne w hierarchii krajowych złóż kopalin” – wyjaśnia KPRM.

Podobne wpisy

Więcej w Bez kategorii