Transport lotniczy

To sektor, w którym zużycie paliwa i emisje dwutlenku węgla rosną najszybciej. Od strony technicznej postęp w redukcji spalania jest niewielki i w ten sposób nie da się szybko zredukować wpływu lotnictwa. Postęp tutaj jest bardzo trudny - przykładowo, Boeing 787 Dreamliner, owoc 20 lat postępu technicznego, to oszczędność jedynie 20% paliwa względem starszych modeli - dla rozwiązania problemów potrzebny byłby zupełnie inny rząd wielkości postępu w efektywności.

Większość przelotów jest związana z ruchem turystycznym, a nie jakąś ważną życiową potrzebą. Lecąc do Australii jednym ruchem wyczerpujemy kilkuletni "limit rozsądku emisji CO2". W przypadku kontynuowania obecnego scenariusza rozwoju, do 2050 roku emisje z lotnictwa wzrosłyby dziesięciokrotnie. To czysta, bezmyślna destrukcja zasobów naszej planety i jej atmosfery. W imię czego? "Bo mi się chce"?

Zanieczyszczenia samolotu

Już teraz wzrost zrozumienia problemu przez ludzi skutkuje w niektórych krajach decyzjami o wstrzymaniu rozbudowy lotnisk i protestami społecznymi. I nie chodzi tu, jak wciąż jeszcze w Polsce, o skargi na hałas i niebezpieczeństwo katastrofy samolotu. W 2007 roku protesty przeciwko rozbudowie londyńskiego lotniska Heathrow były prowadzone nie tylko przez okolicznych mieszkańców, ale i tysiące ludzi, sprzeciwiających się rozbudowie ze względu na chęć zwrócenia uwagi na wpływ masowych i de facto bezsensownych podróży lotniczych na klimat naszej planety.

Chris Rapley"Pocztówka z Bora Bora [ze względu na emisję CO2 związaną z taką podróżą] może być kiedyś równie odrażająca, jak rząd zwierzęcych głów na ścianie..."

Chris Rapley, dyrektor Science Museum w Londynie

Dla wielu ludzi jednak argument szkodliwości ich działań będzie nieistotny. To smutne, ale taka jest psychika ludzka. Wykorzystujemy to, że pomimo zużycia paliwa większego nawet niż dla samochodów, podróże lotnicze są tanie. Jest tak dlatego, że zgodnie z umowami międzynarodowymi jeszcze sprzed II Wojny Światowej, paliwo lotnicze jest zwolnione z podatków.

Nie zrezygnujemy z dnia na dzień z przelotów, ale możemy ograniczyć tempo ich wzrostu. Najprostszym rozwiązaniem jest postulowane przez Unię Europejską ustalenie limitów emisji dwutlenku węgla z przelotów, np. na poziomie 2005 roku i stopniowe, rok po roku ich ograniczanie (system cap&trade). Linie lotnicze tak ustawią ceny biletów, aby liczba przelotów odpowiadała limitom emisji. Będzie to także stymulować rozwój technologii - wprowadzenie samolotów z niższym o połowę spalaniem pozwoli dwukrotnie zwiększyć liczbę przelotów, a opracowanie samolotów np. na ogniwa paliwowe może prowadzić do przywrócenia nieograniczonej możliwości przelotów, bez negatywnego wpływu na środowisko (z jednoczesną zmianą procesów przemysłowych i energetyki, które odpowiadają za znaczą część emisji związanej z budową samolotów i utrzymaniem infrastruktury).

Na skalę regionalną, w szczególności europejską, doskonałą alternatywą dla transportu lotniczego jest rozbudowa szybkich kolei, łączących miasta kontynentu. Przecież w Europie 45% lotów odbywa się na odległość poniżej 500km!
Pociągi TGV jeżdżą z prędkością 300-320 km/h. Uwzględniając fakt, że pociąg dowozi pasażerów do centrum miasta, nie ma odpraw i innych "narzutów" związanych z przelotami, jest to doskonała alternatywa dla podróży w skali kontynentu. Czy 5-6 godzin na dojazd na Chorwację to zbyt długo?

Najefektywniejszym sposobem na transport towarów jest zarówno oceaniczny, morski, jak i rzeczny transport wodny.

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto