Gospodarka oparta na długu, czyli wymuszony wzrost

Stworzyliśmy system ekonomiczny, który do istnienia wymaga wzrostu. Jest tak, ponieważ jest oparty na długu.

Jak myślisz - dlaczego, kiedy wzrost gospodarczy jest zerowy, ekonomiści biją na alarm, mówiąc o recesji, zwolnieniach i bankructwach? Wydawałoby się, że brak wzrostu to stabilna gospodarka, w której każdy jest tak samo bogaty jak rok wcześniej, wytwarza się tyle samo dóbr, działa tyle samo fabryk i ma pracę taka sama liczba ludzi, za takie same pieniądze. Więc w czym problem?

W tym, że stworzyliśmy system finansowy, który jest oparty o kredyt. W przystępny sposób wyjaśnia to film "Pieniądze jako dług".

Kiedy idziesz do banku po kredyt, na przykład na mieszkanie, i prosisz bank o 300 tysięcy złotych - skąd bierze on na to pieniądze? Z depozytów? Z banku centralnego?
Nie - bank tworzy na Twoim koncie zapis, że od teraz masz na koncie 300 tysięcy więcej. Kropka.
Proste - prawda?
Ty regularnie spłacasz te pieniądze i nie ma problemu - system działa. Tak samo pieniądze pożyczają Twoi znajomi, pożyczają je firmy i rządy. To pieniądze wirtualne.
Zaraz - ale od tych długów banki naliczają odsetki i zapożyczając się, wiemy, że będziemy musieli oddać do banku więcej, niż pożyczyliśmy. Każda osoba i firma.
Skąd więc biorą się pieniądze na spłatę tych długów? Otóż gospodarka rośnie, więc co roku jest w niej więcej pieniędzy dla wszystkich, w tym i dla nas. Zarabiamy coraz więcej i spłacamy dług.

splacanie-pozyczek

Rys. Spłacanie pożyczek w rosnącej gospodarce jest łatwe. Chociaż trzeba oddać więcej, niż się pożyczyło, to jednak cały tort wzrósł jeszcze bardziej, więc rata spłacanej pożyczki jest coraz mniejszą częścią całości dochodów.

Owszem, może ktoś zbankrutuje, ale to jest margines - banki i tak swoje zarobią.
Gospodarka rośnie, rosną też ceny nieruchomości - czyli jest więcej pieniędzy, chociaż nic w świecie rzeczywistym się nie zmieniło. Pod zastaw więcej wartej nieruchomości można wziąć kredyt konsumpcyjny - to też są pieniądze wirtualne. I zainwestować je w akcje lub inne papiery wartościowe o nieokreślonej wartości.
Rynek finansowy jest pełen wirtualnych pieniędzy. Zatrzymajmy się na chwilę, ale zapamiętajmy to.

Co się jednak dzieje, kiedy gospodarka się kurczy? Kiedy przychodzi do spłacania pożyczki wraz z odsetkami, wielu dłużników stwierdza, że ich dochody spadły, a być może w ogóle nawet są bez pracy. Spłacanie długów staje się znacznie trudniejsze. Także Ci, którzy spłacają dług, stwierdzają, że mają znacznie mniej pieniędzy na inne wydatki.

splacanie-pozyczki-w-gospodarce-w-stagnacji

Rys. Spłacanie pożyczek w kurczącej się (lub płaskiej) gospodarce jest znacznie trudniejsze. Nie dość, że trzeba oddać więcej, niż się pożyczyło, to również cały tort się skurczył, więc rata spłacanej pożyczki stanowi coraz większą część całości dochodów.

Stworzyliśmy system wymagający stałego wzrostu produkcji i konsumpcji. Wydobywamy coraz więcej surowców i paliw i używamy ich do tworzenia produktów, które chwilę później wyrzucamy.

Czytaj więcej o kryzysie ekonomicznym 2008 pl , o pierwszym etapie kryzysu (sygnałach ekonomicznych pl ), o drugim etapie kryzysu (problemach społecznych pl ), o trzecim etapie kryzysu (skutkach katastrofy pl ).

Obecny sposób działania liniowego systemu konsumpcji zasobów na skończonej planecie - od eksploatacji zasobów naturalnych po spalarnię śmieci - pokazuje film "Opowieść o Rzeczach".

Kiedy w połowie XX wieku formował się system hiperkonsumpcji, w ten sposób żyły jedynie dziesiątki milionów ludzi, a zasobów starczyłoby na stulecia - żaden problem. Teraz system objął setki milionów, a czas wyczerpania się zasobów mierzymy już tylko dekadami. W kolejce do tego modelu życia czekają już kolejne miliardy, co wyczerpałoby zasoby planety w kilka lat!

Ekonomiści piszą o "zrównoważonym wzroście gospodarczym" mając na myśli stały, ciągły wzrost, nie mając często nawet świadomości, że nasza gospodarka nie istnieje w nieskończonej przestrzeni zasobów.

Technologiczna gospodarka do funkcjonowania potrzebuje taniej energii. Co jednak, jeśli podaż energii nie dotrzyma tempa wykładniczemu wzrostowi gospodarki? Ekonomia mówi, że jeśli podaż nie nadąża za popytem, to ceny rosną. Jak długo? Aż zdusi to gospodarkę. Przeczytaj o systemie finansowym-pierwszej ofierze kryzysu.

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto