Temperatura na Wenus – dlaczego to najgorętsza planeta?
Temperatura na Wenus wynosi średnio 464°C, czyli 737 K, i jest wyższa niż na Merkurym, choć ten krąży bliżej Słońca. Taki upał tworzy gęsta atmosfera z dwutlenku węgla, która zatrzymuje promieniowanie podczerwone tuż przy powierzchni. Dlatego noc niczego tu nie zmienia. Nawet po blisko dwóch miesiącach ciemności skały są gorętsze, niż trzeba do stopienia ołowiu.
Jaka jest temperatura na Wenus?
Średnia temperatura powierzchni Wenus podawana przez NASA to 464°C, czyli 737 kelwinów (K). To więcej niż temperatura topnienia ołowiu (327°C) i cynku (420°C), więc oba metale byłyby tam płynne. Pierwszy pomiar tak wysokiej temperatury z pokładu sondy przyniósł w 1962 roku przelot Marinera 2.
Od czego zależy temperatura podawana dla planety Wenus? Wynik zależy od tego, czy chodzi o średnią, czy o maksimum z najniżej położonych równin, i od zaokrąglenia. Temperatura spada też z wysokością, dlatego na szczytach gór jest wyraźnie chłodniej niż na nizinach.
Pora doby i szerokość geograficzna prawie nic tu nie zmieniają. Dobowa amplituda temperatury na Wenus wynosi około zera. Różnice między regionami wynikają głównie z wysokości terenu. Liczba do zapamiętania to więc średnia 464°C.
Gęsta atmosfera z CO₂ zamyka ciepło pod chmurami

Upał na Wenus robi gęsta atmosfera z dwutlenku węgla, a nie bliskość Słońca. Według zestawienia temperatur planet NASA planeta krąży średnio około 108 milionów kilometrów od Słońca.
Atmosfera Wenus składa się przy powierzchni w 96,5% z dwutlenku węgla (CO₂) i w 3,5% z azotu. Ciśnienie sięga tam 92 barów. Ten gęsty płaszcz więzi ciepło w trzech krokach:
- Światło – przenika przez chmury kwasu siarkowego i w części dociera do powierzchni.
- Podczerwień – nagrzane skały oddają energię jako promieniowanie podczerwone, czyli cieplne.
- Pułapka – CO₂ pochłania podczerwień. Chmury odsyłają ją w dół, więc ciepło nie ucieka w kosmos.
Ten stan jest skutkiem ucieczkowego efektu cieplarnianego, który w przeszłości planety sam się wzmacniał. Cieplejsze powietrze mieściło więcej pary wodnej. W efekcie więcej gazów cieplarnianych podnosiło temperaturę jeszcze bardziej.
Jak najgorętszą planetą może być ta, która odbija większość światła słonecznego? Wysokie albedo, czyli zdolność odbijania światła, sprawia, że bez efektu cieplarnianego Wenus byłaby chłodniejsza od Ziemi. Zgodnie z objaśnieniem Europejskiej Agencji Kosmicznej Ziemię naturalny efekt cieplarniany ogrzewa o 30 stopni, do obecnych 15°C. Na Wenus ten sam mechanizm działa wielokrotnie silniej.
Wulkanizm i brak pola magnetycznego tej temperatury nie tłumaczą. Wulkany dostarczały gazów i być może dostarczają ich nadal. Ciepło z wnętrza planety jest jednak znikome wobec efektu cieplarnianego. Pole magnetyczne nie wpływa na to, ile podczerwieni ucieka w kosmos.
Bliżej Słońca nie znaczy goręcej
Merkury, choć bliżej Słońca, przegrywa z Wenus, bo nie ma atmosfery, która zatrzymałaby ciepło. Jak podają fakty NASA o Merkurym, w dzień jego powierzchnia dochodzi do 430°C. Po zmroku ta energia ucieka prosto w kosmos.
Nocą powierzchnia Merkurego wychładza się nawet do –180°C, czyli o ponad 600 stopni. Ten spadek potwierdza karta informacyjna NASA o Merkurym. Na Wenus noc jest w tym czasie równie gorąca jak dzień.
Dlaczego długa noc nie wychładza Wenus? Okres obrotu planety wynosi 243 dni ziemskie. Doba słoneczna na Wenus trwa około 117 dni, więc noc ciągnie się blisko dwa miesiące. Przy powierzchni atmosfera jest nadkrytycznym dwutlenkiem węgla – płynem o cechach gazu i cieczy – który magazynuje ogromne ilości ciepła. Cyrkulacja atmosfery przenosi to ciepło na stronę nocną, zanim powierzchnia zdąży ostygnąć.


