Niewiele słów o ochronie klimatu, wiele słów o ochronie lasów, zapowiedź transformacji górniczego Śląska oraz sugerowanie korupcji przy planowaniu małych reaktorów jądrowych. Tak w skrócie można podsumować to, co Donald Tusk powiedział w swym exposé na tematy powiązane z klimatem i środowiskiem.
Podczas exposé Tusk nawiązał do „konfliktu na szczytach władzy” w ostatnich dniach rządu PiS. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego wydała negatywną opinię ws. budowy małych reaktorów jądrowych przez spółkę Orlen Synthos Green Energy, którą założyli Orlen i najbogatszy Polak, Michał Sołowow. Mimo to resort klimatu dał zgodę na tę inwestycję.
Tusk zapowiedział, że „precyzyjne informacje” nt. źródeł tej decyzji poznamy w ciągu kilkudziesięciu godzin. I dodał, że chodzi o sprawę, która dotyczy „być może korupcji na wielką skalę”.
Tusk o ochronie klimatu
Tusk powiedział też, że „z kryzysem migracyjnym czy katastrofą klimatyczną nie poradzi sobie pojedyncze państwo”. Wspomniał, że jednym z wyzwań przyszłości będą ruchy migracyjne wywołane przez katastrofę klimatyczną, a przyszłe wojny będą wojnami m.in. o wodę, która staje się być może najważniejszym zasobem.
I na tym w sprawie klimatu w sumie poprzestał. Nie padła żadna deklaracja o ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych czy wyznaczeniu daty, do której Polska osiągnie tzw. neutralność klimatyczną. Słowa „węgiel”, „gaz” czy „ropa” nie padły zaś ani razu.
Tusk: To się skończyło
– Polska nie będzie śmietniskiem Europy. Nie będzie obrazu nieustannie płonących legalnych i nielegalnych wysypisk. Ten czarny, tragiczny obraz zatrutej Odry, ten dramatyczny obraz lasów, które znikały na naszych oczach i wyjeżdżały jakby całe knieje wyrąbane do Chin – to się skończyło. Skończyła się ta partyjna prywatyzacja Lasów Państwowych – zapewnił również nowy premier.
– Chcę, żeby polskie rodziny znowu zobaczyły, jak wygląda prawdziwy las. Las to nie jest gospodarka drewnem. To jest nasz święty zasób narodowy i będziemy znowu go chronić tak, jak na to zasługuje – zapewnił. – Nie będzie już tak, że polski przedsiębiorca kupuje drewno w Niemczech, w Austrii, w Szwecji, bo polskie drewno wyjeżdża z bliżej nieznanych powodów hurtowo do Chin. Polski przedsiębiorca zobaczy, że można chronić lasy i że równocześnie polskie drewno może być dostępne na rynku. I może być tańsze niż szwedzkie.
Tusk zauważył też, że za PiS wyrąbano najwięcej drzew w historii, a jednocześnie polskiedrewno jest najdroższe w historii. – Jak to jest możliwe? Wy nie tylko wyrżnęliście polskie lasy, ale niemalże zarżnęliście dumę polskiego przemysłu, jakim jest przemysł pracujący na drewnie – powiedział podczas exposé.
Ministerstwo Przemysłu
Tusk zapowiedział też powołanie Ministerstwa Przemysłu z siedzibą na Śląsku. Jego szefową zostanie prof. Marzena Czarnecka z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.
– Jestem absolutnie przekonany, że Śląsk może stać się znowu przemysłowym sercem nie tylko Polski, ale i Europy – zapewniał premier.
Ministerstwo będzie koordynowało działania na rzecz Śląska oraz „sprawnego wykorzystania funduszy na sprawiedliwą transformację” tego i innych regionów. Choć słowa o zamykaniu kopalń nie padły, wiadomo, że o to chodzi. Nie wiadomo jednak, w jakim tempie.
Rolnictwo bez transformacji
Ministrem rolnictwa został 71-letni Czesław Siekierski z PSL. Wiceministrem będzie Michał Kołodziejczak – szef Agrounii, która broni m.in. przemysłu futrzarskiego i przemysłowej hodowli zwierząt.
– Z całą pewnością polscy rolnicy zobaczą, co to znaczy naprawdę twarda, kompetentna, zdecydowana walka o ich interesy – stwierdził Tusk, uznając nowych szefów ministerstwa rolnictwa za „bardzo obiecujący duet”.
Być może z perspektywy krótkowzrocznej obrony interesu rolników taki właśnie jest. Z perspektywy ochrony środowiska i klimatu, poprawy dobrostanu zwierząt, zapewniania zdrowej żywności i troski o przyszłość rolników – już nie.
„Obietnice zostaną zrealizowane”
Tusk przekonywał też, że choć nie powiedział wiele konkretów, to nie musiał. Bo będziemy go rozliczać z obiecywanych już wcześniej przez Koalicję Obywatelską 100 konkretów oraz z umowy koalicyjnej zawartej z Trzecią Drogą i Nową Lewicą.
– Nie obawiamy się żadnej z tych obietnic. Zostaną zrealizowane – zapewnił nowy premier.












