Transport lotniczy

Coraz większa dostępność podróżowania samolotami odrzutowymi to kolejne czynniki zwiększające emisję gazów cieplarnianych. Transport lotniczy to obecnie najszybciej rosnące źródło emisji dwutlenku węgla.

Rys. Smuga kondensacyjna za samolotem

Fot. Smugi kondensacyjne samolotów nad Belgią.

Rys. W Wielkiej Brytanii transport lotniczy odpowiada za 7% emisji dwutlenku węgla.

Przemysł samochodowy życzliwie zauważa, że jeden Boeing 747 w ciągu 24h emituje tyle ile 250 aut przez rok. Hmmm.... Przelot z Europy do Australii i z powrotem to dla każdego z pasażerów emisja dwutlenku węgla o masie wielkiego słonia afrykańskiego, a jeśli doliczyć do tego budowę i utrzymanie samolotu i infrastruktury oraz wpływ będącego gazem cieplarnianym i wyzwalanego na dużej wysokości tlenku azotu, to wychodzi, że  sumarycznie pasażer odpowiada za emisję 5-8 ton dwutlenku węgla. Z samego jednego przelotu w tę i z powrotem...

Większość przelotów jest związana z ruchem turystycznym - takie wakacje na Malediwach lub weekend w Paryżu. Nie ma to nic wspólnego z życiową koniecznością. I znowu osobista przyjemność wygrywa z rozsądkiem i odpowiedzialnością. Transport osób to nie wszystko. Wiele bogatszych państw importuje produkty, które produkowane lub hodowane są taniej w odległych regionach świata. Transport, szczególnie lotniczy, takich produktów z odległego kraju do sklepu również oznacza emisję znacznych ilości dwutlenku węgla. Ciekawe, ilu ludzi, zajadając się sushi sprowadzonym samolotem z Japonii, jest świadomych jak koszmarne ilości dwutlenku węgla trafiły do atmosfery, aby zaspokoić ich wyrafinowane gusta kulinarne?

Co jeszcze ciekawsze, w Europie 45% lotów odbywa się na odległość poniżej 500km, którą bez problemu można przejechać pociągiem. Na skalę regionalną, w szczególności europejską, doskonałą alternatywą dla transportu lotniczego jest właśnie rozbudowa szybkich kolei łączących miasta kontynentu. Pociągi TGV jeżdżą z prędkością 300-320 km/h. Uwzględniając fakt, że pociąg dowozi pasażerów do centrum miasta, nie ma odpraw i innych "narzutów" związanych z przelotami, jest to doskonała alternatywa dla podróży w skali Europy.

Już teraz wzrost zrozumienia problemu przez ludzi skutkuje w niektórych krajach decyzjami o wstrzymaniu rozbudowy lotnisk i protestami społecznymi. I nie chodzi tu, jak wciąż jeszcze w Polsce, o skargi na hałas i niebezpieczeństwo katastrofy samolotu. W 2007 roku protesty przeciwko rozbudowie londyńskiego lotniska Heathrow byłby prowadzone nie tylko przez okolicznych mieszkańców, ale i tysiące ludzi sprzeciwiających się rozbudowie ze względu na chęć zwrócenia uwagi na wpływ masowych i de facto bezsensownych podróży lotniczych na klimat naszej planety.

Są też jednak przypadki popisywania się krańcową beztroską. The Guardian opublikował artykuł o zmianach klimatycznych, prezentując miejsca, z którymi w związku z globalny ocieplaniem się klimatu będziemy musieli wkrótce się pożegnać. 

Śniegi Kilimandżaro, Tanzania. Lodowce na szczycie stopnieją w ciągu najbliższych lat.

Park Narodowy Glacier, USA. Liczba lodowców spadła ze 150 w 1850 roku do 27 obecnie, naukowcy przewidują, że do roku 2030 nie pozostanie ani jeden…

Narciarstwo w Kitzbuhel, Austria. Lodowce alpejskie topnieją. Wiele nisko położonych ośrodków narciarskich ma trudności finansowe i zostanie zamkniętych.

Cairngorms, Szkocja. Położony w Szkocji obszar górski, z charakterystyczną dla tundry roślinnością i rzadkimi gatunkami rośli i zwierząt. Przewiduje się, że ocieplenie klimatu doprowadzą do zmiany charakteru Cairngorms, wymarcia tamtejszych zwierząt i roślin i upadku ośrodków narciarskich.

Migracje antylop gnu, wschodnia Afryka. W związku z wysuszaniem się zajmowanych przez nie tereny, ich olbrzymie stada mogą być poważnie zagrożone.

Niedźwiedzie polarne, Kanada. Do życia potrzebują kry lodowej. Topnienie lodów Arktyki spowoduje zanik ich naturalnego habitatu i wymarcie dziko żyjących niedźwiedzi.

Rafy koralowe na Karaibach. Podniesienie się temperatury oceanów o 2°C spowoduje masowe wymieranie koralowców.

Malediwy, Ocean Indyjski. W związku z podnoszeniem się poziomu oceanów i wzrostem gwałtowności sztormów, zostaną zalane przez wodę i opuszczone.

Wszystko pięknie, tylko że obok artykułu opisującego te zagrożone miejsca znajdowało się zaproszenie do ich odwiedzenia, wraz z informacjami o możliwości wykupienia wycieczek oraz sugestia, żeby nie troszczyć się nadmiernie o związaną z przelotami emisję gazów cieplarnianych, bo transport lotniczy to raptem 3% światowej emisji. Groza.

Trochę kojarzy się to z dowcipem o Legii Cudzoziemskiej: "Zaciągnij się do nas! Udasz się w dalekie kraje i poznasz wyjątkowych ludzi. I będziesz mógł ich zabić!"

Więcej o rozwiązaniach dotyczących redukcji i wyeliminowania paliw kopalnych z transportu lotniczego można przeczytać w sekcji Transport lotniczy .

Przeciwieństwem jest transport morski będący bardzo efektywnym sposobem transportu towarów. Z kolei transport ludzi, szczególnie luksusowymi statkami wycieczkowymi, to nawet bardziej energożerny rodzaj transportu niż samolot. Przeczytaj więcej na ten temat w artykule transport wodny.

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto