Bez kategorii

By żyć bardziej świadomie i bardziej etycznie. Nadchodzi era nowego konsumenta

Konsumenci chcący podejmować bardziej świadome i etyczne decyzje będą mieli łatwiej. Komisja Europejska szykuje sporo zmian, które pomogą lepiej dbać nie tylko o środowisko.

Kłamliwe przekazy firm wciskających nam fałszywą ekologię. Ulegający awarii zdecydowanie za szybko sprzęt, który łatwiej wymienić na nowy niż naprawić. Żywność wyprodukowana tam, gdzie kiedyś rósł cenny las. Ubrania stworzone z niewolniczej pracy. Czy chcemy, czy nie – tak wygląda codzienność, w którą zostaliśmy wrzuceni.

Żeby się z niej wydostać, potrzeba dużej świadomości. Nawet wtedy etyczne życie jest jednak bardzo trudne. Na szczęście wkrótce może stać się łatwiejsze. Oto kilka przykładów działań na poziomie UE, które dają na to nadzieję.

Koniec z ekościemą

53% „ekologicznych” haseł reklamowych, które zbadała w 2020 r. Komisja Europejska, zawierało nieprecyzyjne, wprowadzające w błąd lub niepoparte dowodami informacje. Do tego etykiet i oznaczeń nawiązujących do ekologii naliczono aż 230. W skrócie: firmy masowo wciskają nam kit.

KE chce to ukrócić. W marcu przedstawiła pomysł, by „eko” deklaracje firm były niezależnie weryfikowane i potwierdzane dowodami naukowymi. Pomoże to też rzeczywiście ekologicznym firmom, których produkty po prostu się obronią.

Kary za łamanie przepisów? Grzywna, konfiskata dochodów lub czasowe wykluczenie z publicznych postępowań i finansowania publicznego.

Prawo do naprawy

Aż 77% mieszkańców UE wolałoby zepsuty sprzęt naprawić niż kupić nowy. Ale naprawy świadomie są utrudniane lub wręcz uniemożliwiane przez producentów. Do tego sprzęty elektroniczne często psują się niedługo po upływie gwarancji, a produkty są celowo postarzane.

Branża RTV i AGD wkrótce będzie musiała się zmienić. Komisja Europejska chce, by producenci byli zobowiązani do naprawy sprzętu na gwarancji, o ile będzie to tańsze niż wymiana. Naprawa ma być łatwiejsza i możliwa także po gwarancji – w zależności od sprzętu w okresie 5-10 lat. Powszechne mają się też stać zakłady oferujące naprawy (również online).

Koniec wspierania wylesiania

UE jest po Chinach największym importerem towarów z wylesionych terenów. Często za powstającymi dla nas produktami stoi wycinka najcenniejszych lasów tropikalnych na świecie.

W połowie roku wejdą w życie przepisy, które to zmienią. Firmy będą miały kolejne 18 miesięcy, by się do nich przystosować. Po upływie tego terminu zakazany będzie import wielu produktów powiązanych z wylesianiem. To m.in. olej palmowy, wołowina, kawa, kakao, soja, czekolada, drewno, kauczuk i meble.

Najlepiej nie marnować

„Najlepiej spożyć przed” to nie to samo, co „należy spożyć do”. I nie oznacza wcale, że po przekroczeniu tej daty nie można już jeść danego produktu. Oznacza jedynie, że jego przydatność powinniśmy ocenić sami. Ale wiele osób tego nie wie.

Efekt? Co roku nawet do 10% odpadów żywnościowych w UE ma związek z niewłaściwym rozumieniem oznaczeń dat.

Dlatego Komisja Europejska zaproponowała wprowadzenie dodatkowych określeń, np. „często po upływie” lub „często dobre dłużej”. To jedno z wielu działań, które ma doprowadzić do zmniejszenia marnowania w żywności do 2030 r. o 50%.

Koniec fast fashion

Moda błyskawiczna rozwija się naprawdę błyskawicznie. Ale odbywa się to wielkim kosztem dla środowiska i wciąż wykorzystywanych ludzi z biedniejszych państw, w tym dzieci.

Dlatego w 2022 r. Komisja Europejska zapowiedziała: szybka moda zniknie z Europy do końca tej dekady. Prace nad regulacjami trwają. Ich efektem mają być ubrania trwalsze, łatwiejsze w naprawie, nadające się do ponownego wykorzystania lub recyklingu. A także wolne od substancji niebezpiecznych i produkowane z poszanowaniem praw socjalnych i środowiska.

Potwierdzeniem spełnienia odpowiednich norm ma być cyfrowy paszport produktu.

Można więcej, ale…

Komentarz ode mnie:

Przy każdym z wymienionych pomysłów mógłbym dodać uzasadnione uwagi. Że to za mało, że zaproponowane zmiany powinny iść dalej, że pomijają jakieś ważne elementy. To wszystko prawda.

Jednocześnie wśród rozwiniętych gospodarek trudno znaleźć takie, które w ostatnich latach w zakresie ochrony środowiska ruszyły do działania prężniej od UE. I to też prawda.

Jaki wniosek można z tego wyciągnąć?

Choć zmiany na lepsze nie zachodzą tak szybko, jak powinny, naprawdę cieszę się, że żyję w UE. Mało gdzie presja nas, obywateli i konsumentów, może przynieść większe efekty. Mało gdzie głos ludzi może być tak wysłuchany.

Oczywiście to nie my ustalamy zasady, na jakich działa Unia. Ale to my możemy dawać sygnał, jakich działań oczekujemy.

Jestem pewien, że bez ludzi domagających się szacunku dla konsumentów i pracowników oraz troski o środowisko wiele planów UE byłoby znacznie mniej ambitnych.

To istotne także dlatego, że jako Europa mamy wiele grzechów na sumieniu – ale i wiele możliwości, by przestać je popełniać.

 

Podobne wpisy

Więcej w Bez kategorii