Bez kategorii

Za nami najgorętsze lato w historii pomiarów. Wysokie temperatury odczuły miliardy ludzi

Mapa anomalii temperatury na świecie w okresie czerwiec-sierpień 2023. Źródło: Copernicus.

Niemal połowa ludzkości musiała radzić sobie z nadspodziewanie wysokimi temperaturami przynajmniej przez jeden letni miesiąc. Przez trzy miesiące gorące konsekwencje zmiany klimatu odczuwał zaś co piąty człowiek. – Naukowcy od dawna ostrzegali, jakie skutki wywoła uzależnienie od paliw kopalnych – komentuje António Guterres, sekretarz generalny ONZ.

Tegoroczne pożary w Kanadzie pochłonęły większy obszar niż powierzchnia Portugalii. Pożary w Grecji strawiły zaś obszar o połowę większy od Warszawy, przez co stały się największymi w historii Unii Europejskiej. W mieście Phoenix w amerykańskim stanie Arizona temperatury przez ponad miesiąc z rzędu przekraczały 40°C. Z kolei fale upałów dochodzące do blisko 40°C odnotowano w Brazylii, Argentynie, Paragwaju, Peru i Ekwadorze – i to w środku tamtejszej zimy. W Chinach nigdy w historii pomiarów nie naliczono zaś tak długiej fali upałów, a w najgorszym momencie termometry wskazywały aż 52°C.

– Nasza planeta właśnie przeżyła okres wrzenia – najgorętsze lato w historii. Załamanie klimatu zostało rozpoczęte – alarmuje António Guterres, sekretarz generalny ONZ.

Rekordowe lato

Wymienione przykłady to tylko garstka historii z całego świata, które składają się na większą całość. A jest ona jednoznaczna: za nami najcieplejsze lato w historii pomiarów.

Jak wskazuje europejska agencja Copernicus, temperatury w okresie czerwiec-sierpień wyniosły średnio 16,77°C. Były więc o 0,66°C wyższe od średniej z lat 1991-2020 i o ok. 0,3°C wyższe od rekordowego do tej pory okresu z 2016 r.

Wykres pokazujący anomalie temperatury na świecie w okresie czerwiec-sierpień 2023. Źródło: Copernicus.

Jak na razie 2023 r. jest drugim najcieplejszym w historii pomiarów, a od rekordowego 2016 r. „odstaje” jedynie o 0,01°C. Wszystko wskazuje jednak na to, że na koniec grudnia to właśnie ten rok będzie najgorętszy. Na rosnące emisje gazów cieplarnianych, które odpowiadają za globalne ocieplenie, nałożyło się bowiem naturalne, cykliczne zjawisko El Nino, z powodu którego wody Pacyfiku stają się cieplejsze.

– Na globalnym oceanie odnotowano w sierpniu zarówno najcieplejszą dzienną temperaturę powierzchni w historii, jak i najcieplejszy miesiąc na świecie – zauważa Samantha Burgess, wicedyrektorka Copernicus Climate Change Service.

Wykres pokazujący najcieplejsze lata na Ziemi. 2023 r. jest na wyraźnym prowadzeniu. W czołówce znajdują się też wszystkie inne lata od 2015 r. Źródło: Copernicus.

Konsekwencje dla miliardów

Z kolei zespół Climate Central przyjrzał się temu, ile osób tego lata odczuło nadspodziewanie wysokie temperatury z powodu zmiany klimatu. Wnioski?

– Praktycznie nikt na Ziemi nie uniknął wpływu globalnego ocieplenia w ciągu ostatnich trzech miesięcy. W każdym kraju, który mogliśmy przeanalizować, widzieliśmy temperatury, które byłyby trudne do osiągnięcia – a w niektórych przypadkach prawie niemożliwe – bez zmiany klimatu spowodowanej przez człowieka – mówi dr Andrew Pershing, wiceszef ds. nauki w Climate Central.

Z analizy naukowców wynika, że 48% ludzi na Ziemi – ponad 3,8 miliarda osób – doświadczyło tego lata co najmniej 30 dni znacznie podwyższonych temperatur. Z kolei co najmniej 1,5 miliarda ludzi – czyli prawie 20% – zostało wystawionych na wywołane przez zmianę klimatu gorąco każdego dnia przez trzy miesiące: od początku czerwca do końca sierpnia.

Rosnące temperatury – rosnąca niesprawiedliwość

Z przedstawionych danych wyłania się też czytelny obraz tzw. niesprawiedliwości klimatycznej. Chodzi o to, że konsekwencje zmiany klimatu najbardziej odczuwają społeczeństwa, które najmniej się do niej przyczyniają.

W 79 krajach przez co najmniej półtora z trzech poprzednich miesięcy odnotowano temperatury znacznie przewyższające typowe. Większość z nich stanowiły kraje najsłabiej rozwinięte i małe rozwijające się państwa wyspiarskie, które historycznie odpowiadają za zaledwie 7% emisji gazów cieplarnianych. W krajach tych dni z nadspodziewanie wysokimi temperaturami było od trzech do czterech razy więcej niż w krajach G20, czyli największych gospodarkach świata.

Z każdym rokiem zmianę klimatu coraz bardziej odczuwają jednak wszyscy. Objawia się to nie tylko rekordami temperatur, lecz także suszami, huraganami, powodziami. Czyli zalanymi ulicami miast, droższą żywnością i rosnącym ryzykiem konfliktów o kurczące się zasoby naturalne Ziemi.

Naukowcy przestrzegają, że aby zminimalizować ryzyko najpoważniejszych konsekwencji zmiany klimatu, globalne ocieplenie powinno zatrzymać się na poziomie zdecydowanie poniżej 2°C, a najlepiej – 1,5°C. Do tej pory ogrzaliśmy Ziemię o 1,2°C, a próg 1,5°C możemy przekroczyć nawet już za niecałą dekadę. Chodzi o zmiany mierzone w okresie wieloletnim.

W krótkich okresach będzie do tego jednak dochodziło już wcześniej. Jak informuje Copernicus, temperatury w sierpniu już były o ok. 1,5°C wyższe niż średnia z lat 1850-1900, która stanowi punkt odniesienia dla klimatologów.

To właśnie wtedy zaczęła rozkręcać się rewolucja przemysłowa, którą napędziło spalanie węgla, ropy i gazu. I to właśnie odejście od paliw kopalnych wraz z transformacją rolnictwa i ochroną różnorodności życia na Ziemi są tym, o co trzeba zadbać, abyśmy uchronili się przed najgorszym.

– Naukowcy od dawna ostrzegali, jakie skutki wywoła uzależnienie od paliw kopalnych. Rosnące temperatury wymagają wzmożonej aktywności. Przywódcy muszą teraz zwiększyć nacisk na rozwiązania klimatyczne. Nadal możemy uniknąć najgorszego chaosu klimatycznego – podsumowuje Guterres.

Podobne wpisy

Więcej w Bez kategorii