Przejdź do treści
Energetyka

Net-billing, czyli rozliczenie fotowoltaiki na nowych zasadach

Dom jednorodzinny z panelami fotowoltaicznymi na dachu i skrzynką licznika dwukierunkowego na elewacji
Spis treści

Rozliczenie fotowoltaiki zależy od tego, kiedy instalacja po raz pierwszy oddała energię do sieci. Starsze instalacje korzystają z opustów liczonych w kilowatogodzinach, a nowsze z net-billingu, który zamienia nadwyżkę na złotówki w depozycie prosumenta. W net-billingu prosument sprzedaje energię po cenie rynkowej, a kupuje po detalicznej, z podatkami i dystrybucją. Dlatego energia zużyta od razu jest warta więcej niż ta sama energia oddana do sieci.

Czym jest net-billing i jak zamienia kilowatogodziny na złotówki?

Net-billing to rozliczenie wartościowe. Nadwyżka energii oddana do sieci nie jest w niej odkładana jako kilowatogodziny, tylko zamieniana na kwotę w złotych, którą sprzedawca zapisuje na koncie prosumenta. To konto nazywa się depozytem prosumenckim, a jego środki pomniejszają późniejsze rachunki za energię pobraną z sieci. System wprowadziła nowelizacja ustawy o OZE z 29 października 2021 r. Nowe zasady obowiązują od 1 kwietnia 2022 r.

Żeby zamienić kilowatogodziny na złotówki, potrzebne są dwie ceny. Energię oddaną wycenia się po cenie rynkowej, która wynika z notowań hurtowych i nie zawiera VAT ani akcyzy. Energię pobraną prosument kupuje po cenie detalicznej z umowy ze sprzedawcą, razem z podatkami. Za dystrybucję płaci dodatkowo.

Z tej różnicy wynika wniosek, na którym opiera się reszta tekstu: prosument sprzedaje po cenie rynkowej, a kupuje po detalicznej. Dlatego w net-billingu o wyniku decyduje nie tylko to, ile instalacja wyprodukuje, ale też to, kiedy dom tę energię zużyje.

Data zgłoszenia i pierwszego wprowadzenia energii decyduje o systemie rozliczeń

O systemie rozstrzyga data. Mikroinstalacja, która po raz pierwszy wprowadziła energię do sieci do 31 marca 2022 r., zostaje w systemie opustów. Ten sam system przysługuje instalacji przyłączonej później, jeśli kompletne i poprawne zgłoszenie trafiło do operatora sieci dystrybucyjnej najpóźniej 31 marca 2022 r. Pozostałe instalacje, które po raz pierwszy wprowadziły energię do sieci od 1 kwietnia do 30 czerwca 2022 r., rozliczano opustami tylko w tym okresie przejściowym. Potem przeszły do net-billingu.

Oba systemy działają równolegle, ponieważ ustawodawca zachował prawa nabyte. Kto inwestował według starych zasad, nie został przeniesiony do nowych bez swojej zgody. Opusty przysługują przez 15 lat od pierwszego wprowadzenia energii do sieci, ale nie dłużej niż do 31 grudnia 2035 r. Po tej dacie system opustów przestaje działać.

Jak przebiega rozliczenie w net-billingu krok po kroku?

Nadwyżka przechodzi przez sześć etapów, zanim pomniejszy rachunek albo wróci do prosumenta jako zwrot:

  1. Pomiar – licznik dwukierunkowy osobno rejestruje energię pobraną z sieci i energię do niej oddaną.
  2. Wycena – ilość oddanej energii mnoży się przez cenę rynkową, która obowiązuje danego prosumenta, i przez współczynnik 1,23.
  3. Zapis w depozycie – kwota za dany miesiąc trafia na konto prosumenta w następnym miesiącu.
  4. Pokrycie rachunku – środki pomniejszają należność za energię czynną w kolejnych okresach, nigdy wstecz.
  5. Przeniesienie – niewykorzystana część przechodzi na następne miesiące i jest ważna przez 12 miesięcy.
  6. Zwrot – po tym terminie sprzedawca oddaje część pozostałych środków jako nadpłatę.

Depozyt nie pokrywa jednak całej faktury. Jego środki rozliczają wyłącznie energię czynną pobraną z sieci. Opłaty dystrybucyjne, opłatę handlową i pozostałe składniki rachunku prosument płaci osobno, więc nawet wysokie saldo nie oznacza rachunku równego zeru.

Czy na nadwyżce da się zatem zarobić? Tylko w wąskim zakresie. Od 1 kwietnia 2022 r. zwrot jest ograniczony do 20% wartości energii wprowadzonej do sieci w danym miesiącu kalendarzowym. Nowelizacja ustawy o OZE z 27 listopada 2024 r. utrzymała ten limit przy wycenie według miesięcznej ceny RCEm i dodała limit 30% przy wycenie według ceny RCE. Reszta niewykorzystanych środków przepada.

Ile środków w ogóle znajdzie się w depozycie, zależy od tego, jaka część produkcji trafi do sieci przy danym zużyciu. Tę część szacuje kalkulator fotowoltaiki.

RCEm czy RCE – według jakiej ceny wyceniana jest nadwyżka?

To, która cena dotyczy instalacji, zależy od daty pierwszego wprowadzenia energii do sieci i od tego, czy prosument złożył oświadczenie. Instalacje, które zaczęły oddawać energię najpóźniej 30 czerwca 2024 r., rozlicza się według RCEm, chyba że prosument wybrał RCE. Nowsze instalacje od początku mają wycenę według RCE.

Obie ceny różnią się okresem, którego dotyczą. RCEm, czyli rynkowa miesięczna cena energii, wycenia jedną stawką całą energię oddaną w miesiącu. Ta stawka jest ważona ilością energii wprowadzanej w poszczególnych okresach. RCE publikują Polskie Sieci Elektroenergetyczne na podstawie notowań Rynku Dnia Następnego i ma ona osobną wartość dla każdego okresu notowań. Od 1 października 2025 r. okres notowań trwa 15 minut. W południe, gdy pracuje najwięcej instalacji, cena spada najmocniej. Wycena według RCE nagradza więc energię oddawaną rano, wieczorem albo z magazynu.

Zasady zmieniały się właśnie z powodu tej różnicy. Najpierw zakładano, że od połowy 2024 r. cały net-billing przejdzie na ceny godzinowe. Niskie ceny w środku dnia obniżyłyby jednak wartość depozytów starszych instalacji. Dlatego zostawiono im RCEm. Jako zachętę do zmiany wprowadzono wyższy limit zwrotu nadpłaty. Żeby przejść na RCE, trzeba złożyć sprzedawcy oświadczenie o zmianie sposobu wyznaczania wartości energii elektrycznej. Po jego złożeniu powrót do RCEm nie jest możliwy.

Zmiany przyniosły też mnożnik. Ustawa o odnawialnych źródłach energii w obowiązującym brzmieniu nakazuje ustalić wartość depozytu za dany miesiąc i zwiększyć ją o współczynnik 1,23. Tak ustaloną kwotę przypisuje się do konta w kolejnym miesiącu. Współczynnik odpowiada stawce VAT doliczanej do ceny zakupu energii i dotyczy depozytu przy obu sposobach wyceny. Gdy RCE w danym okresie spada poniżej zera, w rozliczeniu prosumenta przyjmuje się zero. Energia oddana w tym czasie nie zasila wtedy depozytu, ale też go nie pomniejsza.

System opustów – działanie net-metering

Panele fotowoltaiczne częściowo przykryte śniegiem na dachu domu jednorodzinnego w pochmurny zimowy dzień

System opustów, czyli net-metering, rozlicza energię ilościowo. Za każdą kilowatogodzinę oddaną do sieci prosument może później odebrać jej część bez dopłaty. Ile, określa współczynnik bilansowania zależny od mocy instalacji: 0,8 przy mocy do 10 kW i 0,7 przy mocy powyżej 10 kW do 50 kW.

Sieć działa tu jak wirtualny magazyn. Brakujące 20 lub 30% to opłata za przechowanie energii. Za odebraną energię prosument nie płaci ani za samą energię, ani za zmienne opłaty dystrybucyjne. Płaci tylko składniki stałe, niezależne od zużycia, oraz za energię pobraną ponad pulę opustu.

Pula ma swój termin. Energię oddaną do sieci trzeba odebrać w ciągu 12 miesięcy od jej wprowadzenia, więc kilowatogodziny oddane w czerwcu można wykorzystać najpóźniej do czerwca następnego roku. Energia niewykorzystana w tym czasie przepada, bez żadnej rekompensaty.

Stare zasady rozliczania fotowoltaiki zostają też po rozbudowie instalacji, o ile jej moc po modernizacji nie przekracza 50 kW. Gdy łączna moc przekroczy 10 kW, współczynnik bilansowania zmienia się z 0,8 na 0,7.

Ten model jest korzystny dla domów z dużą sezonowością produkcji. Nadwyżka z lata wraca zimą w tej samej jednostce. Jej wartość nie zależy od ceny energii na rynku w chwili oddania. Strata wynosi stałe 20 lub 30% ilości, więc wynik da się policzyć z góry, bez śledzenia cen.

Czym net-billing różni się od net-meteringu w praktyce?

Opusty rozliczają kilowatogodziny, a net-billing złotówki. Od tej różnicy zależy, jaką część rachunku obniża każdy z systemów. O wyniku decydują trzy parametry:

  • Jednostka – w opustach kilowatogodziny odbierane w proporcji 0,8 lub 0,7, w net-billingu kwota w depozycie wyliczona po cenie rynkowej.
  • Obniżana część rachunku – w opustach energia czynna i zmienne opłaty dystrybucyjne za odebraną energię, w net-billingu tylko energia czynna, więc zmienną dystrybucję płaci się od każdej kWh pobranej z sieci.
  • Niewykorzystana nadwyżka – w opustach przepada po 12 miesiącach, w net-billingu częściowo wraca jako zwrot do 20 lub 30% wartości.

Z tego zestawienia wynika rola autokonsumpcji, czyli zużywania energii w chwili, gdy instalacja ją produkuje. Kilowatogodzina zużyta od razu oszczędza pełną cenę zakupu razem z dystrybucją. Oddana do sieci wraca natomiast jako kwota liczona po cenie rynkowej. Podwyższenie depozytu o 23% tej różnicy nie znosi, bo powiększona kwota nadal wynika z ceny rynkowej. W net-billingu energia zużyta od razu jest więc warta więcej niż ta sama energia oddana do sieci.

Czy z systemu opustów można przejść na net-billing – i czy da się wrócić?

Tak. Prosument z systemu opustów może przejść na net-billing, jeśli złoży sprzedawcy energii pisemne oświadczenie nie później niż 21 dni przed początkiem kolejnego kwartału. Zmiana jest jednorazowa, bo po przejściu powrót do systemu opustów nie jest możliwy. Przed złożeniem oświadczenia warto więc ustalić ze sprzedawcą, jak zostanie rozliczona niewykorzystana energia z puli opustu. Kto chce zostać przy opustach, nie musi składać żadnego dokumentu.

Kiedy zmiana może mieć sens? Głównie wtedy, gdy instalacja produkuje znacznie więcej, niż dom zużywa, i część nadwyżki co roku przepada. W net-billingu część tej wartości mogłaby wrócić jako zwrot nadpłaty. Przy dużym poborze zimą opusty zwykle obniżają rachunek mocniej, dlatego decyzję warto oprzeć na własnych danych z licznika z co najmniej roku.

Przykład rozliczenia domu jednorodzinnego w obu systemach

Przy przyjętych założeniach zmienna część rocznego rachunku wynosi w systemie opustów 0 zł, a w net-billingu 1834 zł bez magazynu energii i 1277 zł z magazynem. To ilustracja mechanizmu przy tych konkretnych liczbach, a nie prognoza dla żadnego domu.

Przykładowy dom ma instalację o mocy 6 kW i zużywa więcej energii zimą niż latem:

  • Produkcja roczna 6000 kWh: 4500 kWh od kwietnia do września i 1500 kWh w pozostałych miesiącach.
  • Zużycie 5000 kWh: 2000 kWh latem i 3000 kWh zimą.
  • Autokonsumpcja 1800 kWh bez magazynu (30% produkcji) i 2700 kWh z magazynem, który podnosi ją po równo latem i zimą.
  • Cena zakupu energii czynnej 0,60 zł/kWh brutto, zmienne opłaty dystrybucyjne 0,40 zł/kWh brutto.
  • Wartość oddanej kWh w depozycie, już z mnożnikiem 1,23: 0,27 zł latem i 0,49 zł zimą.
  • Opłaty stałe pominięte, bo w obu systemach są takie same.

W net-billingu różnica bierze się z rozjazdu sezonów. Latem dom bez magazynu oddaje 3150 kWh i pobiera tylko 650 kWh, więc depozyt rośnie o ok. 851 zł, a zakupy kosztują 390 zł. Zimą proporcje się odwracają: 1050 kWh oddanych daje ok. 515 zł, a 2550 kWh pobranych kosztuje 1530 zł. Pozostałe z lata 461 zł nie pokrywa zimowych zakupów i brakuje ok. 554 zł. Do tego dochodzi 1280 zł za dystrybucję 3200 kWh pobranych z sieci.

Cztery warianty kończą rok z różnym kosztem zmiennych opłat.

  • Opusty bez magazynu – 0 zł: z puli 3360 kWh (4200 × 0,8) dom odbiera 3200 kWh, a 160 kWh przepada.
  • Opusty z magazynem – 0 zł: pula 2640 kWh pokrywa 2300 kWh poboru, a 340 kWh przepada.
  • Net-billing bez magazynu – 1834 zł: 554 zł za energię ponad depozyt i 1280 zł za dystrybucję.
  • Net-billing z magazynem – 1277 zł: depozyt 1023 zł pokrywa część z 1380 zł za energię, zostaje 357 zł oraz 920 zł za dystrybucję.

Przy tych założeniach magazyn obniża rachunek w net-billingu o 557 zł rocznie, bo zamiast oddawać energię do sieci, dom zużywa ją na miejscu. W systemie opustów magazyn niczego tu nie zmienia. Przykład pomija koszt paneli fotowoltaicznych i magazynu, więc nie rozstrzyga, czy magazyn się opłaca.

Jak odczytać fakturę prosumenta i sprawdzić stan depozytu?

Fakturę rozliczeniową od prognozowej odróżnia podstawa naliczenia. Rozliczeniowa powstaje z odczytu licznika, czyli z rzeczywistych danych pomiarowych, a prognozowa z szacunku zużycia. Skąd biorą się prognozy? Sprzedawca wystawia je, gdy faktury przychodzą częściej niż odczyty z licznika. Różnicę wyrównuje dopiero faktura rozliczeniowa.

Na fakturze rozliczeniowej w net-billingu warto sprawdzić cztery pozycje:

  • Ilość energii wprowadzonej do sieci i zastosowaną cenę RCEm albo RCE.
  • Kwotę dopisaną do depozytu po zastosowaniu mnożnika.
  • Środki wykorzystane na energię czynną i saldo końcowe depozytu.
  • Opłaty dystrybucyjne i handlową.

Aktualny stan depozytu widać też w eBOK sprzedawcy, a dane pomiarowe z licznika w portalu operatora sieci dystrybucyjnej. Miesięczne rozliczenie w TAURONIE obejmuje od 1 września 2026 r. wszystkich prosumentów tego sprzedawcy, więc ich faktury powstają na podstawie rzeczywistego zużycia.

System rozliczeń i okres rozliczeniowy to dwie różne rzeczy. Miesięczny cykl faktur nie zmienia zasad rozliczania depozytu, więc środki są ważne przez 12 miesięcy niezależnie od tego, jak często przychodzi faktura.

Czytaj także

Domowy magazyn energii na ścianie garażu obok falownika hybrydowego, za oknem panele fotowoltaiczne na dachu
PrzewodnikEnergetyka

Przewodnik po magazynowaniu energii elektrycznej

Magazynowanie energii elektrycznej polega na zamianie prądu w inną postać energii, w domowym akumulatorze chemiczną, i ponownym oddaniu go wtedy, gdy jest potrzebny. Dzięki temu nadwyżka z paneli…

14 min czytania

Pionowe rzędy modułów bifacjalnych w polu pszenicy w instalacji agrofotowoltaicznej
Energetyka

Agrofotowoltaika – większe plony z energią w gratisie

Agrofotowoltaika to połączenie uprawy z instalacją fotowoltaiczną, w którym ten sam grunt daje plon i prąd, a rolnictwo pozostaje jego głównym przeznaczeniem. Zwykła farma na polu wyłącza ziemię z…

6 min czytania

Więcej w: Energetyka