Od 28 kwietnia żyjemy w Polsce na „ekologiczny kredyt”. Co to oznacza?
Jak wylicza organizacja Global Footprint Network, Dzień Długu Ekologicznego przypadł w Polsce na 28 kwietnia.
Oznacza to, że od tego dnia już do końca roku Ziemia nie będzie w stanie zregenerować zasobów, które z niej wyciągnęliśmy od 1 stycznia. A gdyby wszyscy żyli jak w Polsce, potrzeba byłoby zasobów nie jednej Ziemi, lecz trzech.
Kogo obchodzi taki „kredyt”?
Na wyznaczenie Dnia Długu Ekologicznego wpływa to, co jemy, jak mieszkamy, jak się przemieszczany, co kupujemy i z jakich usług korzystamy. Oraz jak planeta jest w stanie uporać się z tym, co psujemy – jak klimat.
Oczywiście nie decydujemy o tym, kiedy rząd zamknie elektrownie węglowe i ile pieniędzy wyda nasza gmina na budowę dróg rowerowych. Rozpoczęcie życia na ekologiczny dług nie jest więc winą nas jako jednostek.
Jest raczej konsekwencją systemu, w jakim żyjemy.
I tego, jak postrzegamy ten system jako ogół społeczeństwa.
Czy widzimy w nim coś, co chcemy zmienić, czy też wolimy raczej korzystać z niego (i zasobów Ziemi) dowolnie i bezrefleksyjnie.
Wczesne „zadłużenie” Polski
W ostatnich latach Dzień Długu Ekologicznego dla ludzkości przypada mniej więcej na przełom lipca i sierpnia. W Polsce – na przełom kwietnia i maja. Nasz kraj jest na 32 miejscu na świecie.
O ile życie „po polsku” wymagałoby zasobów 3 Ziemi, tak życie „przeciętnej osoby na planecie” – 1,7 Ziemi.
Jak więc widać mieszkamy w państwie, które żyje znacznie bardziej ponad stan niż ogół ludzkości i zdecydowana większość innych państw.
Polska na tle innych
Które kraje żyją przez największą liczbę dni w roku na „ekologiczny dług”, a które przez najmniejszą?
Na szczycie listy są państwa słynące z eksploatowania paliw kopalnych oraz kraje bogate, ale małe. Na końcu – kraje rozwijające się. Kilkadziesiąt na „kredyt” zaciągnięty u Ziemi nie żyje w ogóle.
I tak pierwszy jest Katar (Dzień Długu to 11.02.), a na drugim – Luksemburg (20.02.). USA zajmują 11 miejsce (14.03.), Rosja 19 (05.04.), Niemcy 35 (02.05.), a Chiny 56 (01.06.). Na dole listy są zaś Mołdawia (28.12.) i Kirgistan (30.12.). To ostatni kraj w zestawieniu Global Footprint Network.
17 lat spłacania
Warto dodać, że globalnie żyjemy na „ekologiczny kredyt” od dawna.
Po raz pierwszy Dzień Długu Ekologicznego przypadł w 1971 r. „Obchodziliśmy” go 25 grudnia.
Od tego czasu „dług” zaciągamy coraz wcześniej. Przez ponad pół wieku uzbierało się go już tyle, że Ziemia na zregenerowanie zużytych zasobów potrzebowałaby 17 lat.













