Większe poczucie sensu i celu, więcej nadziei i optymizmu, lepsza odporność psychiczna – to tylko część korzyści, jakie daje ludziom kontakt z naturą. Jak wykazuje nowe badanie, im większą więź z przyrodą odczuwamy, tym więcej otrzymujemy w zamian.
Powstało już wiele badań wykazujących, że kontakt z przyrodą daje ludziom ogrom korzyści. To najnowsze, opublikowane na łamach Journal of Environmental Psychology, przynosi jednak dwa nowe ciekawe wnioski.
Jakie?
Z naturą jak z miłością
W pewien sposób można uznać, że z relacją z naturą jest jak z relacją partnerską. Aby otrzymać jak najwięcej, na drugą stronę trzeba się naprawdę otworzyć i ją do siebie dopuścić.
W przypadku relacji ze światem przyrody oznacza to więc tyle, że nie wystarczy przejść się parkiem. To oczywiście też jest ważne i może przynieść korzyści. Wspomniane badanie wyraźnie wykazało jednak, że kluczowe jest tzw. nature connectedness. W skrócie: im głębsze jest nasze połączenie z naturą, im większą odczuwamy z nią więź, tym lepszy jest nasz ogólny dobrostan.
„Nie chodzi jedynie o fizyczne przebywanie na zewnątrz, lecz głębszą, psychologiczną relację – poczucie, że natura jest częścią własnej tożsamości, źródłem znaczenia oraz czymś, z czym człowiek odczuwa emocjonalną więź. To rozróżnienie jest istotne, ponieważ sugeruje, że sama ekspozycja na przyrodę nie musi być wystarczająca – liczy się sposób jej przeżywanie” – tłumaczy na łamach „The Conversation” troje psychologów środowiskowych, którzy współtworzyli badanie.
Dlaczego jednak ta więź robi różnicę?
Uważność i odporność
„Jednym z powodów, dla których poczucie więzi z naturą może wiązać się z dobrostanem, jest to, że więź z naturą sprzyja uważności [mindfulness] – umiejętności bycia obecnym i spostrzegawczym” – tłumaczą naukowcy.
Badanie faktycznie wykazało, że osoby czujące silniejsze poczucie więzi z naturą, wykazywały też wyższy poziom uważności. To z kolei jest silnie powiązane ze zdrowiem psychicznym.
Inną możliwością jest to, że więź z naturą może również czynić ludzi bardziej odpornymi. Osoby, które czują więź z czymś większym niż one same, mogą łatwiej radzić sobie ze stresem i niepewnością.
„Poczucie przynależności – nawet do świata przyrody – może zapewnić psychologiczne ugruntowanie w świecie naznaczonym stresorami. Może również występować pętla sprzężenia zwrotnego: lepsze samopoczucie może zachęcać ludzi do głębszego kontaktu z naturą, wzmacniając więź z czasem” – wyjaśniają badacze.
Więź z naturą jest uniwersalna
Większość podobnych badań skupia się na ludziach żyjących w bogatych, wykształconych i demokratycznych społeczeństwach zachodnich. Publikację w Journal of Environmental Psychology wyróżnia to, że przyjrzano się w niej ludziom z całego świata.
Łącznie przeanalizowano ankiety wypełnione przez 38 tys. osób żyjących w 75 państwach, w tym m.in. Polsce (ponad 1 tys. osób) Niemczech, Rumunii, Tajlandii, Japonii, Brazylii, Nigerii, Indonezji, Pakistanie, Nepalu i Libanie.
Wniosek? Prawdziwa więź z naturą i lepszy stan psychiczny ludzi to połączenie uniwersalne. „Zauważyliśmy wyraźną prawidłowość: osoby, które czuły się bardziej związane z naturą, zgłaszały również większe poczucie dobrostanu” – odpowiadają naukowcy.
Taka głębsza relacja z naturą pomaga zaś na wiele sposobów. Oprócz wspomnianego wyższego poziomu uważności i większej odporności psychicznej przynosi również większe poczucie sensu i celu czy też więcej nadziei i optymizmu.
Co ważne: prawidłowość tę wykazano w krajach z całego świata bez względu na płeć i wiek badanych (choć badano osoby do 30+ lat).
Różne kraje, jeden wniosek
Naukowcy zbadali również, czy specyficzne cechy danego kraju wzmacniają korzyści płynące z poczucia więzi z naturą. Pod uwagę wzięli m.in. to:
- w jaki sposób kraje dbają o jakość wód, powietrza i ekosystemów,
- czy obywatele mają równy dostęp do edukacji i udziału w demokracji
- oraz czy kultury mają tendencję do stawiania dobrostanu zbiorowego ponad priorytety jednostki.
„Choć istniały pewne różnice, główny wniosek był jasny: związek z naturą i dobre samopoczuciem przejawia się w szerokim zakresie kontekstów ekonomicznych, kulturowych i środowiskowych” – podsumowują badacze.
I dodają: „Innymi słowy, korzyści psychologiczne wynikające z poczucia więzi z naturą nie wydają się być ograniczone wyłącznie do bogatych krajów Zachodu lub określonych światopoglądów kulturowych.”
Wyjątek gorszy, wyjątek lepszy
Naukowcy przyznają przy tym, że choć głębsza więź z naturą wykazała dodatni efekt we wszystkich badanych aspektach, to jednak w przypadku jednego był on wyraźnie mniejszy i nie tak uniwersalny. To satysfakcja z życia.
Co prawda opisywane badanie nie skupiało się na zrozumieniu tej zależności, ale temu aspektowi przyglądali się już inny. I tak satysfakcja z życia jest mocno powiązana z obiektywnymi warunkami – dochodem, bezpieczeństwem, stabilnością polityczną, dostępem do usług, posiadaniem równych praw itp. Sama wysoka więź z naturą, choć pomocna, może jednak nie być silniejsza od negatywnego wpływu biedy czy konfliktów.
Z drugiej strony zaobserwowano też, że pewien czynnik wyróżnia się pozytywnie. W bardziej kolektywistycznych krajach więź z naturą silniej wiąże się z dobrostanem.
„Według kulturowych modeli jaźni jednostki w społeczeństwach kolektywistycznych mają tendencję do definiowania siebie poprzez relacje i współzależność, co może wykraczać poza ludzkie sieci i obejmować świat przyrody. To ogólne nastawienie na relację może wzmacniać wyrazistość i psychologiczne korzyści płynące z poczucia więzi z naturą” – twierdzą współautorzy badania.
Co więcej, osoby tak podchodzące do życia mogą znacznie łatwiej zaspokoić wszystkie trzy podstawowe potrzeby psychologiczne: autonomię, kompetencję i powiązanie. Pisząc inaczej: gdy ludzie działają razem na rzecz własnej, lokalnej przyrody, ich dobrostan poprawia się i ze względu na połączenie z naturą, i z drugim człowiekiem.
Podstawowa potrzeba człowieka
”Bez względu na kulturę, język i system ekonomiczny poczucie więzi ze światem przyrody jest konsekwentnie powiązane z życiem pełnym nadziei, celu i odporności” – komentują naukowcy.
I podsumowują: „W czasach, gdy na całym świecie narastają problemy ze zdrowiem psychicznym, ponowne nawiązanie kontaktu z naturą nie jest luksusem, lecz podstawową i szeroko podzielaną potrzebą człowieka.”
Badanie przeprowadzono na podstawie 38 tys. ankiet wypełnionych przez ludzi w ramach globalnej analizy z lat 2020-22. Przeprowadzono ją, by zobaczyć, w jaki sposób ludzie radzą sobie psychicznie po wybuchu pandemii COVID.
Troje naukowców, którzy napisali artykuł dla „The Conversation”, to prof. Stylianos Syropoulos i Christina Jinhee Capozzoli z Uniwersytetu Stanowego w Arizonie oraz Lea Barbett FernUniversität w niemieckim Hagen.












