Prezydent-elekt Brazylii zamierza utworzyć nową jednostkę policji federalnej, która będzie się zajmować się przestępstwami przeciwko środowisku. Dzięki temu ochrona Amazonii może znacząco się poprawić.
Jak już wiadomo od miesiąca, Luiz Inacio Lula da Silva ponownie zostanie prezydentem Brazylii. Dziś wiadomo zaś już więcej o tym, jak zamierza zakkończyć nielegalną wycinkę w Puszczy Amazońskiej, co było jego kluczowym postulatem dotyczącym ochrony środowiska.
I tak przyszła ekipa Luli zamierza utworzyć nową jednostkę policji federalnej, która będzie się zajmować się przestępstwami przeciwko środowisku.
„Zespół przejściowy” już działa
Flavio Dino, czołowy kandydat na ministra sprawiedliwości u nowego prezydenta, kieruje już grupą zadaniową „zespołu przejściowego”. Zajmuje się ona brutalnymi przestępstwami, ograniczaniem posiadania broni i właśnie ochroną lasów deszczowych Amazonii.
Warto dodać, że nowa władza do przestępstw w Amazonii chce podejść szeroko. Bo problemem jest nie tylko wylesianie, ale i nielegalne wydobycie surowców, handel narkotykami, pranie pieniędzy i przemoc gangów. Wszystkie te kwestie są często ze sobą powiązane. Do tego przestępczy proceder w Amazonii dotyczy nie tylko Brazylii, gdyż puszcza – choć w mniejszej części – leży też na obszarze kilku innych krajów. „Nie mamy już pojedynczych przestępstw przeciwko środowisku” – tłumaczy Dino w rozmowie z agencją Reuters.
W ramach już prowadzonych działań „zespół przejściowy” planuje uchylić wiele zarządzeń wykonawczych Jaira Bolsonaro – poprzednika Luli, który prowadził politykę wręcz zachęcającą do nielegalnego wylesiania. W ciągu czterech lat urzędowania skrajnie prawicowy Bolsonaro wycofał się z ochrony środowiska i naciskał na zwiększenie górnictwa i rolnictwa komercyjnego w Amazonii. Za jego czasów wycinka w puszczy wzrosła o ponad 70%.
Z kolei za pierwszych dwóch kadencji Luli kilkanaście lat temu wycinka w Amazonii… o ponad 70% spadła.
Szansa dla Amazonii
Niedawna analiza opublikowana na renomowanym portalu Carbon Brief wykazała, że wygrana Luli może przynieść ograniczenie wylesiania Amazonii o 89% do 2030 r. Przekładając to na powierzchnię, w grę wchodzi uratowanie 76 tys. km2. Odpowiada to obszarowi ponad dwukrotnie większemu od największego w Polsce województwa Mazowieckiego bądź 23,5% powierzchni Polski.












