Bez kategorii

Najlepsza rzecz dla ochrony klimatu? Przestać mówić o ochronie klimatu

Klimatyczna apokalipsa. Źródło geralt/Pixabay

W pewnej duńskiej sieci sklepów ludzie zaczęli masowo kupować pojedyncze banany. Nie zaczęli żałować marnowanej żywności, po prostu obok owoców pojawił się napis: „weź mnie, jestem singlem”. Czego to uczy o ochronie klimatu?

6-letnia Simone jechała rowerem do szkoły, kiedy wjechało w nią jadące zbyt szybko auto. Dziewczynka zmarła. Było to jedno z blisko 500 dzieci, które w latach 70. co roku umierało w wypadkach na holenderskich drogach.

Śmierć Simone okazała się przełomowa, bo była córką znanego dziennikarza. Wściekłość ojca przerodziła się w publikacje, a te – w ogólnokrajową akcję „Przestańcie mordować dzieci”.

Holendrzy masowo przesiedli się z samochodów na auta nie dlatego, że chcieli ratować planetę. Chcieli ratować swoje dzieci.

Bo żal smutnego banana

Kiść bananów ma wzięcie, pojedynczy banan już nie. Niechciany i samotny, regularnie ląduje więc w koszu.

Jak relacjonuje BBC, Selina Juul z Danii postanowiła coś z tym zrobić. Walcząca z marnowaniem żywności aktywistka wymyśliła dla sieci sklepów hasło: „weź mnie, jestem singlem”. Gdy pojawiło się przy owocach, liczba codziennie marnowanych bananów w tylko jednym sklepie zmalała z blisko 100 do ledwie kilku.

Ludzie kupowali je nie dlatego, że poruszyło ich marnowanie żywności. Poruszyły ich emocje wobec samotnego banana.

Boom na fotowoltaikę

Polska jest dziś w światowej czołówce państw z największą liczbą paneli słonecznych. To głównie zasługa nas samych, bo fotowoltaikę ma już ponad 1,5 mln gospodarstw domowych. Lub pisząc inaczej: ponad jedna czwarta rodzin żyjących w polskich domach. Największy boom na fotowoltaikę pojawił się wtedy, gdy rząd zaproponował dotacje i korzystne rozliczenia.

Gdy kilka lat temu zbierałem materiał do swej książki, rozmawiałem z kilkoma architektami zajmującymi się projektowaniem niskoemisyjnych domów. Czyli takich, które mają bardzo małe zapotrzebowanie na energię i starają się je zaspokoić w swoim zakresie (np. przez fotowoltaikę i magazyny energii). Każdego z nich pytałem, dlaczego ludzie decydują się na takie domy: głównie po to, by zadbać o środowisko, czy głównie po to, by zadbać o swoje portfele. Wszyscy odpowiadali zgodnie: najważniejsze były portfele, a środowisko stanowiło argument dodatkowy.

Ludzie instalowali więc panele i budują niskoemisyjne domy nie po to, by obniżyć emisje CO2 Polski. Robią to, by przede wszystkim obniżyć własne rachunki.

Nie wiedza, lecz sprawczość

Osoby świadome globalnych problemów często mówią mi: „gdyby ludzie wiedzieli, to by się zmienili”. Odpowiadam w dobrej wierze: „osobom uznającym edukację za rozwiązanie… brakuje edukacji o tym, co wpływa na ludzi”.

Sam też miałem w tym spore braki.Zrozumiałem to, gdy zacząłem poszukiwać odpowiedzi na męczące mnie pytanie: „Dlaczego ludzie tak bardzo ignoruję być może największy kryzys w historii ludzkości, jakim jest kryzys klimatyczny?

Jedna z najważniejszych cech napędzających człowieka do działania to poczucie sprawczości. W każdym z wymienionych na początku historii ludzie zaangażowali się w coś, na co uznali, że mają wpływ. I faktycznie go mieli.

Ale sprawczość dzieje się blisko. I dotyczy celu w naszym zasięgu. Ochrona klimatu dzieje się daleko (bo globalnie to baaardzo daleko). I dotyczy celu, na który wpływają miliardy (ludzi i dolarów).

Planeta to nie człowiek

Jasne – ratując planetę czy klimat, ratujemy samych siebie. Niektórzy z nas rozumieją to bardzo dobrze.

I co? I nic.

Między nami a zmianą klimatu jest zbyt wiele kropek, które trzeba połączyć, aby masowo uruchomić emocje i zaangażowanie. Nie czujemy poczucia sprawczości, o którym wspominam, a które jest tak ważne.

A nie czujemy, bo skala planetarna nie jest ludzką skalą. Dla Ziemi tysiąc lat to nic. Dla Polski to cała jej historia. Dla nas – abstrakcja.

Sprzedać najpiękniejszy trawnik

Dla wszystkich historii z początku można znaleźć jeden globalny mianownik – jak emisje CO2 z transportu, marnowania żywności i zapotrzebowania na prąd pogarszają zmianę klimatu.

Ale mogę też nie napisać o klimacie ani razu, skupiając się na codzienności życia i emocjach: trosce o bezpieczeństwo dzieci, trosce o swoje pieniądze, trosce o samotnego banana. Istnieje milion rzeczy, które nas motywują i milion sposobów, w jaki można docierać do ludzi. Korzystajmy z tego.

Zwłaszcza że – i to kluczowe – wiele rzeczy dobrych dla klimatu jest też dobrych dla nas samych. Lepsze zdrowie fizyczne i psychiczne, większe bezpieczeństwo energetyczne, niższe rachunki, cichsze i przyjemniejsze do życia miasta, czystsze powietrze… czy zmiana klimatu by była, czy nie, i tak warto podążać w tym kierunku, prawda?

Skończmy więc sprzedawać najlepsze nasiona (czyli ochronę klimatu). Zacznijmy sprzedawać najpiękniejszy trawnik (czyli to, co z tych nasion wyrośnie).

Wzmocniona odporność

Dzięki zmianie optyki z „tam i kiedyś” na „tu i teraz” zyskujemy jeszcze jedną potężną rzecz: wzmocnioną odporność na ataki. Dezinformacja i populizm stracą siłę rażenia, a wymówki w s tylu „no tak, ale Chiny i Niemcy…”, pójdą po prostu w odstawkę.

Bo co mnie obchodzą Chiny, gdy mówimy o moim zdrowiu, moich rachunkach i moim mieście? No nie obchodzą.

A czy „straszenie Niemcami” będzie tak skuteczne, jeżeli na wiatrakach zarobią właściciele sąsiednich nieruchomości, bo mają za to płacone? Może i trochę wciąż będzie, ale namacalne korzyści będą ważniejsze.

Domalować twarz klimatowi

Na koniec wróćmy jeszcze do bananów i teogorcznego badania „Anthropomorphic Sad Expressions Reduce Waste of Single Imperfect Food”.

Wykazało ono, że pojedyncze banany z dorysowaną smutną twarzą sprzedają się o 60 proc. częściej niż zwykłe banany. Sprzedaż tych z radosną miną wzrosła tylko o 5 proc. Wesoły banan ma się przecież dobrze, więc naszej opieki nie potrzebuje.

Co więcej, gdy w eksperymencie oprócz „bananowych twarzy” skorzystano też z promocji, korzystny efekt znikał. Uwaga przesuwała się z emocji na oszczędność.

Wniosek? Lepiej domalować pojedynczemu bananowi smutną twarz niż dać na niego promocję. Być może pora więc domalować odpowiednią twarz haśle pt. „ochrona klimatu”.

Podobne wpisy

Więcej w Bez kategorii