W XXI w. dostęp do bezpiecznej wody do picia zyskały 2 mld ludzi. Dzięki temu dziś może korzystać z niej 74% ludzi na Ziemi. To największy odsetek w historii.
W 2000 r. dostęp do bezpiecznej¹ wody pitnej miało 3,8 miliarda ludzi. 20 lat później ma 5,8 miliarda. Oznacza to wzrost z 62 do 74%. Jeśli uwzględnimy podstawową² wodę pitną, mówimy o wzroście z 82 do 90%.
W obu przypadkach to największy odsetek w historii ludzkości.
Od ochrony rzeki po wsparcie satelitarne
Postęp osiągnięto na wiele sposobów.
W pewnym regionie Brazylii rolnikom płacono za ochronę górnych biegów rzeki – czyli za to, że zachowywali ważne obszary przyrodnicze bądź je odbudowywali (np. poprzez ponowne zalesienie terenu).
W Singapurze krajowa agencja wodna oczyszcza ścieki komunalne do standardów wody pitnej już od 2003 r., obecnie zaspokajając w ten sposób ok. 40% zapotrzebowania tego kraju na wodę (pitną i przemysłową).
W Bangladeszu papierowe systemy rejestracji danych zastąpiono cyfrową platformą, która umożliwia pracownikom rejestrowanie danych za pomocą aplikacji mobilnej dla obywateli.
A w Etiopii i Madagaskarze w poszukiwaniu wody schowanej pod ziemią pomaga satelitarna teledetekcja wykorzystywana przy współpracy z Unią Europejską. Dzięki temu odsetek udanych odwiertów w Etiopii wzrósł z mniej niż 50% do ponad 90%.
Przyzwoite i opłacalne
Jak widać nie jest więc tak, że na świecie nie dzieje się nic dobrego. Po prostu wiele dobrych działań przykrywanych jest przez te złe. Z drugiej strony na dostęp do bezpiecznej wody pitnej cały czas nie mogą liczyć 2 mld ludzi. I trzeba to po prostu zmienić.
Po pierwsze dlatego, że to przyzwoite.
Każdego dnia miliony kobiet i dzieci w wieku szkolnym – prawie zawsze dziewczynki – spędzają godziny i przemierzają wiele kilometrów, by zdobyć wodę, która może być złej jakości lub której może być po prostu za mało. Do tego co roku z powodu braku dostępu do czystej wody pitnej na samą biegunkę umiera 1,5 miliona ludzi. W zdecydowanej większości to niemowlaki i małe dzieci.
Po drugie dlatego, że to opłacalne.
Dostęp do bezpiecznej wody pitnej to inwestycja korzystna i dla lokalnej społeczności, i dla gospodarki. Zwrot z inwestycji związany z lepszym zdrowiem ludzi, większą wydajnością i innymi czynnikami przekracza ponad trzykrotnie koszty ponoszone na obszarach miejskich i ponad sześciokrotnie koszty na obszarach wiejskich.
„Inwestowanie w wodę i urządzenia sanitarne ma kluczowe znaczenie dla zdrowia, wzrostu gospodarczego i środowiska. Zdrowsze dzieci stają się zdrowszymi dorosłymi, którzy następnie wnoszą większy wkład w gospodarkę i społeczeństwo” – tłumaczy Saroj Kumar Jha z Banku Światowego, który opracował raport o stanie wody pitnej na świecie wraz z UNICEF i Światową Organizacją Zdrowia.
—
¹ znajduje się w miejscu zamieszkania, jest łatwo dostępna i czysta.
² nie spełnia wszystkich kryteriów, a podróż po nią w obie strony twa do 30 min.












