Opłata klimatyczna nie tylko za czyste powietrze! Często za smog
Spis treści
Opłata klimatyczna a smog to zależność, która dotyczy tylko opłaty miejscowej: gmina traci prawo do jej poboru, gdy roczna ocena strefy wykaże przekroczenie norm jakości powietrza. Opłata uzdrowiskowa opiera się na statusie uzdrowiska, więc smog jej nie znosi. Ocenia się przy tym całą strefę, a nie pojedynczą miejscowość. Stąd biorą się spory, które kurorty przegrywają w sądach.
Opłata klimatyczna to nazwa potoczna – co kryje się za nią w przepisach?
W ustawie o podatkach i opłatach lokalnych nie ma „opłaty klimatycznej”. Pod tą nazwą kryją się dwie odrębne daniny: opłata miejscowa i opłata uzdrowiskowa, każda o innej podstawie. Według wyjaśnień resortu finansów rada gminy może wprowadzić każdą z nich, ale nie musi.
Opłata miejscowa zależy od warunków w miejscowości, w tym od jakości powietrza w jej strefie. Uzdrowiskowa zależy od statusu uzdrowiska, więc to, którą płacisz, przesądza, czy smog ma znaczenie. Obowiązek zapłaty miejscowej powstaje przy pobycie dłuższym niż doba w celu turystycznym, wypoczynkowym albo szkoleniowym. Przy uzdrowiskowej obowiązek obejmuje też pobyt w celu zdrowotnym. Przepisy nie wiążą go z sezonem, bo liczy się doba pobytu.
Ta konstrukcja jest właśnie przebudowywana. Senat nie zaproponował poprawek do ustawy, która m.in. znosi wymóg dotyczący czystości powietrza jako warunek wprowadzenia opłaty miejscowej. Nowelizacja trafiła do prezydenta. Dopóki nowe przepisy nie wejdą w życie, obowiązują zasady opisane niżej.
Kiedy smog odbiera gminie prawo do opłaty miejscowej?

Według przepisów i orzecznictwa opłatę miejscową można pobierać tylko wtedy, gdy powietrze w strefie, w której leży miejscowość, jest zgodne z normami. Rozporządzenie Rady Ministrów z 2007 r. wymaga, by w tej strefie nie przekroczono dopuszczalnych poziomów substancji ze względu na ochronę zdrowia ludzi. Przekroczenie stwierdzone w rocznej ocenie strefy znosi warunek korzystnych właściwości klimatycznych. Uchwałę rady gminy można wtedy skutecznie zaskarżyć. Za przekroczenia w ocenie rocznej odpowiada najczęściej zimowy smog z pyłów i gazów.
Spór bierze się stąd, że oceniana jest strefa, a nie sama miejscowość. Jak wskazuje analiza w Kwartalniku Prawno-Finansowym, przekroczenie norm w strefie nie oznacza przekroczenia w każdej jej miejscowości. Mimo to opłata odpada w całej strefie. W jednej strefie mogą przy tym leżeć miejscowości oddalone od siebie nawet o 200 kilometrów. Wiele gmin nie ma własnej państwowej stacji pomiarowej.
Jak sprawdzić strefę, w której wypoczywasz? Wystarczy roczna ocena jakości powietrza Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, w której klasa C w kryterium ochrony zdrowia oznacza przekroczenie. Rozstrzygają pyły PM10 i PM2,5, dwutlenek azotu i inne substancje z poziomem dopuszczalnym. Benzo(a)piren ma poziom docelowy, dlatego strefa C wyłącznie z jego powodu bywa oceniana różnie. Bieżąca mapa smogu pokazuje pomiary z danego dnia. O opłacie rozstrzyga ocena roczna.
Klasa strefy zmienia się z roku na rok, a razem z nią sytuacja gminy. Zakopane przegrywało w sądach w czasie, gdy cała strefa małopolska zakwalifikowana była do klasy C.
Ustalanie stawki za dobę i jej granica
Stawkę za dobę ustala rada gminy w uchwale, ale nie może przekroczyć ustawowego maksimum ogłaszanego co roku. Górne granice podaje minister finansów w obwieszczeniu. Na 2026 r. zostały zwaloryzowane zgodnie ze wskaźnikiem cen towarów i usług konsumpcyjnych, czyli o 4,5%. Kwota z obwieszczenia jest sufitem, więc gmina może pobierać mniej.
Na 2026 r. ustawowe pułapy obejmują trzy warianty:
- Podstawowa opłata miejscowa – nie może przekroczyć 3,46 zł dziennie w miejscowościach o korzystnych właściwościach klimatycznych i walorach krajobrazowych.
- Podwyższona opłata miejscowa – do 4,89 zł za dobę w miejscowościach ze statusem obszaru ochrony uzdrowiskowej.
- Opłata uzdrowiskowa – do 6,67 zł za dobę, wyłącznie na obszarach ze statusem uzdrowiska.
Obu danin naraz się nie płaci: od osoby płacącej opłatę uzdrowiskową nie pobiera się miejscowej. Ustawa zwalnia też m.in. osoby przebywające w szpitalach, niewidomych z przewodnikami oraz zorganizowane grupy dzieci i młodzieży szkolnej. Dzieci przyjeżdżające z rodziną nie są zwolnione z mocy ustawy. Niektóre gminy zwalniają je uchwałą.
Czy kwota w twoim kurorcie jest normalna? Przy stawkach maksymalnych rodzina 2+2 za pięć dób zapłaci 69,20 zł podstawowej opłaty miejscowej albo 133,40 zł uzdrowiskowej.
Pułapy się zmienią, jeśli nowelizacja wejdzie w życie. Od 2027 r. jednostką naliczania będzie wtedy noc. Maksymalna opłata uzdrowiskowa wzrośnie do 6,86 zł za noc, podstawowa miejscowa do 5 zł, a podwyższona do 5,50 zł.
Opłata uzdrowiskowa zależy od statusu uzdrowiska, nie od oceny strefy
Opłata uzdrowiskowa wynika ze statusu uzdrowiska, który nadaje w drodze rozporządzenia Rada Ministrów i tylko ona może go odebrać. Ustawa nie uzależnia tej opłaty od braku przekroczeń w strefie, w odróżnieniu od opłaty miejscowej. Dlatego wyroki w sprawach opłaty miejscowej uzdrowisk nie obejmują. Indywidualna skarga na smog ich statusu nie zmienia.
Z tej różnicy wynika paradoks. Status wymaga potwierdzenia, że klimat ma właściwości lecznicze. Jednocześnie część uzdrowisk leczących choroby układu oddechowego leży w strefach z przekroczeniami. Status nie chroni ich przed dymem z domów, w których zimą pracują piece typu kopciuch. Ocena strefy nie opisuje jednak powietrza w samym parku zdrojowym. Weryfikacja statusu jest procedurą administracyjną prowadzoną przez państwo.
Kiedy wygrana w sądzie zatrzymuje pobór i jaką drogę ma turysta?
Rozstrzygnięcie w sprawie jednej osoby albo jednej uchwały nie blokuje automatycznie poboru. W praktyce gmina może przyjąć nową uchwałę albo zmienić jej podstawę. Dlaczego więc po głośnym wyroku nadal płacisz? Wyrok usuwa konkretny akt, a nie samą możliwość poboru. Nowa uchwała obowiązuje, dopóki ktoś jej skutecznie nie zaskarży.
Różnicę widać na przykładach. W Szczyrku NSA utrzymał wyrok WSA w Gliwicach przeciw uchwale o opłacie miejscowej. Burmistrz zapowiedział po nim zawieszenie poboru. Podobne skargi dotyczyły uchwał w Wiśle i Toruniu. Zakopane po stwierdzeniu nieważności uchwały z 2008 r. pobierało opłatę na podstawie rozporządzenia wojewody małopolskiego, czego NSA w wyroku z 1 kwietnia 2025 r. nie uznał. Rada miasta przyjęła wtedy nową uchwałę. Kolejna wygrana dotyczyła interpretacji wydanej jednemu turyście. Miasto uznało, że orzeczenie odnosi się wyłącznie do tej jednej, konkretnej sprawy.
Uchwałę bada też organ nadzoru. Przykładem jest rozstrzygnięcie RIO w Krakowie. Kolegium izby wskazało w nim, że miejscowości z uchwały muszą spełniać warunki z przepisów wykonawczych. Sięgnęło przy tym do oceny strefy sporządzonej za rok poprzedni.
Turysta ma dwie drogi. Pierwsze trzy kroki dotyczą wyłącznie jego sprawy. Czwarty działa wobec wszystkich:
- Wystąp o interpretację indywidualną do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta – odpowiedź dotyczy wyłącznie twojej sytuacji.
- Odwołaj się do samorządowego kolegium odwoławczego w 14 dni od doręczenia decyzji, np. w sprawie nadpłaty – rozstrzygnięcie obejmuje tylko twoją należność.
- Wnieś skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w 30 dni od doręczenia interpretacji albo decyzji kolegium – wyrok wiąże strony tej sprawy.
- Zaskarż uchwałę rady gminy, wykazując naruszenie własnego interesu prawnego – stwierdzenie nieważności usuwa ją wobec wszystkich, do czasu nowej uchwały.
To opis procedur, a nie porada w konkretnej sprawie, i żadna z dróg nie gwarantuje zwrotu. Dopóki uchwała obowiązuje, inkasent pobiera opłatę zgodnie z jej treścią, a spór toczy się z organem gminy. Zapłata nie zamyka drogi do wniosku o stwierdzenie nadpłaty.
