Bez kategorii

Fala betonozy zostanie odwrócona?

Wizualizacja zmodernizowanego rynku w Skierniewicach
Wizualizacja zmodernizowanego rynku w Skierniewicach. Foto: UM Skierniewice.

Kolejne miasta chcą zazieleniać place i rynki. Kilkanaście tego typu projektów jest już realizowanych lub ma doczekać się realizacji w najbliższych miesiącach.

Nie tak łatwo wskazać coś, co w przestrzeni publicznej bronione jest bardziej niż drzewa. Nie tak łatwo znaleźć miejski temat, który budzi większe emocje wśród mieszkańców. I nie tak łatwo znaleźć przykłady, gdy samorząd wybiera drzewa i zieleń nad beton i kostkę. Istnieje jednak szansa, że stanie się to łatwiejsze.

Warszawa, Kraków, Łódź, Kielce, Włocławek, Kalisz, Rybnik, Elbląg Ostrowiec Świętokrzyski, Gorzów Wielkopolski, Ciechanów, Skierniewice… To tylko część z miast, na których placach i rynkach przewidziano drzewa i niską zieleń. Część z projektów została już zrealizowana, część jest w realizacji, a część trafi do realizacji niedługo. Niektóre zmiany to propozycje lokalnej władzy, inne to efekt zwycięskich wniosków w budżecie obywatelskim. Wszystkie dają nadzieję, że trwająca od lat betonoza – przynajmniej częściowo – zostanie odwrócona, a w miejscu kiedyś wyciętych drzew, zostaną zasadzone nowe.

Przykłady?

  • Włocławek
Na słynnym już starym rynku we Włocławku, który dekadę temu wyłożono granitowymi płytami, zostanie posadzone ok. 30 drzew oraz wiele krzewów i kwiatów. To efekt udanego głosowania w budżecie obywatelskim w 2021 r. Niedawno otworzono oferty w przetargu na wykonanie inwestycji. Jeśli uda się go pozytywnie rozstrzygnąć, pozostanie już tylko realizacja.
  • Warszawa
Władze Warszawy ogłosiły przetarg na przebudowę części placu Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki. Na nowym placu Centralnym pojawi się ok. 70 drzew (m.in. akacje, jesiony, miłorzęby i magnolie), kilkadziesiąt gatunków mniejszych roślin, a układ trawników odwzoruje kiedyś stojące tu budynki. Nowy plac, który zostanie połączony z parkiem w rejonie ul. Świętokrzyskiej, ma być oddany do użytku w pierwszej połowie 2024 r.
  • Łódź
Łódź wprowadzi zieleń w kilku kluczowych przestrzeniach. W ramach rewitalizacji śródmieścia nowe życie zyskają m.in. Stary Rynek i plac Wolności – jedyny ośmioboczny plac w Polsce, od którego zaczyna się reprezentacyjna ulica Piotrkowska. Inwestycje trwają. I tak np. na placu Wolności pojawi się ok. 60 drzew, a powierzchnia biologicznie czynna zwiększy się z zakładanych początkowo 6% do 20%.

Wizualizacja drzew na placu Wolności w Łodzi

  • Kraków
Drzewa mają też powrócić na krakowski Rynek Główny. Przemiana obszaru w okolicy Sukiennic ma być dokonana w 2024 r. i kosztować ok. 1,5 miliona złotych. To wynik głosowania w tegorocznym budżecie obywatelskim – za posadzeniem do 30 drzew na rynku zagłosowało 20 tys. krakowian.
  • Skierniewice
Swego czasu internet obiegły obrazy betonozy na rynku w Skierniewicach. I w tym przypadku władze miasta zapowiadają, że odwrócą to, do czego same doprowadziły. Wybrano już wariant odbetonowania, a w przyszłym roku wykonawca ma posadzić blisko 50 drzew.

Co z innymi miastami?

Ale na tym nie koniec. Oto przykładowe tytuły artykułów zamieszczanych na portalach internetowych w ostatnich miesiącach:
  • „Odbetonują rynek w tym mieście [Ostrowiec Świętokrzyski – mój. przyp.]. Będzie więcej zieleni i drzewa dające cień”.
  • „Pierwszy krok w kierunku odbetonowania centrum Ciechanowa”.
  • „Rybnik odbetonuje centrum. Znamy szczegóły”.
  • „Odbetonują place, ustawią ławki, posadzą drzewa – władze Kalisza przemówiły ludzkim głosem”.
  • „Będzie zielona rewolucja w centrum Kielc.”
  • „Mniej betonu, więcej drzew. Takie Gorzów ma pomysły na zieleń w centrum.”
Dużo można by pisać o przyczynach, które doprowadziły do zalania miast falą betonozy. Z pewnością jedną z nich było to, że projekty takie były finansowane w dużej mierze przez Unię Europejską. Ale to się zmieni.
„Biorąc pod uwagę tę perspektywę finansową, fundusze unijne nie będą wspierać nieprzyjaznych klimatowi rewitalizacji polskich miast i miasteczek” – zapowiedziała Komisja Europejska w połowie tego roku, gdy internet obiegły zdjęcia kolejnej „zrewitalizowanej” przestrzeni.
Oczywiście nowe drzewa nie zastąpią starych i to właśnie ochrona tych ostatnich musi być najważniejsza. Dodatkowo często jakość realizacji inwestycji znacząco odbiega (na minus) od zapowiadanej. I wreszcie wycinanie drzew, by po kilku-, kilkunastu latach ponownie je sadzić, to marnotrawstwo publicznych pieniędzy. Dotyczy to również wszystkich wymienionych miast.

Zmiana to proces

Z tych i wielu innych powodów lepiej zachować wstrzemięźliwość. Ale jednocześnie przykłady te pokazują, że zmiana – przynajmniej w jakimś stopniu – zachodzi.

Trzeba też pamiętać, że zmiana to proces. Im więcej mieszkańców będzie się domagało zieleni w mieście, tym większa szansa, że ten proces przyspieszy. Im częściej ten temat będzie się pojawiał, tym większa szansa, że realizowane inwestycje faktycznie zaczną tworzyć nową jakość. A im więcej przykładów wprowadzania zieleni w miejsce betonu, tym większa szansa, że śladem tym pójdą kolejne miasta.

Podobne wpisy

Więcej w Bez kategorii