Przejdź do treści
Energetyka

Czym zajmuje się energetyka jądrowa?

Elektrownia jądrowa z budynkiem reaktora i chłodnią kominową, przed nią linia wysokiego napięcia na łące
Spis treści

Energetyka jądrowa to przemysłowe uzyskiwanie energii z rozszczepiania jąder uranu-235, obejmujące cały cykl paliwowy: od wydobycia i wzbogacania uranu, przez pracę reaktora, po składowanie odpadów. Najważniejszym produktem jest prąd, ale to samo rozszczepienie napędza okręty i daje ciepło procesowe. Surowca nie brakuje. Zmierzone zasoby uranu wystarczą przy obecnym zużyciu na około 85 lat, a przy przerobie wypalonego paliwa na setki lat.

Zakres energetyki jądrowej

Kopułowy budynek reaktora z obudową bezpieczeństwa i chłodnie kominowe z parą wodną na tle pochmurnego nieba

Energetyka jądrowa, nazywana też atomistyką, to zespół zagadnień związanych z przemysłowym uzyskiwaniem energii z rozszczepiania jąder pierwiastków ciężkich, głównie uranu-235. W wąskim ujęciu chodzi o produkcję prądu, ale pełny zakres to cały cykl paliwowy: wydobycie uranu, wzbogacanie, praca reaktora, przeróbka paliwa i składowanie odpadów. Paliwem większości elektrowni jądrowych jest wzbogacony uran. Dlatego wzbogacanie jest osobnym ogniwem między kopalnią a reaktorem.

Mechanizm samej produkcji energii łatwo opisać. Każde rozszczepienie uwalnia zwykle dwa lub trzy neutrony, które podtrzymują reakcję łańcuchową w reaktorze jądrowym. Dalej elektrownia jądrowa działa jak węglowa: ciepło zamienia wodę w parę, a para napędza turbinę połączoną z generatorem.

Prąd jest najważniejszym, ale nie jedynym produktem tej dziedziny. Rozszczepienie w reaktorach napędza też okręty jądrowe. Według zestawienia zasobów, produkcji i popytu na uran surowiec ten służy ponadto do wytwarzania ciepła procesowego. Służy też do produkcji wodoru. Osobną, niszową gałąź tworzą zasilacze izotopowe typu SNAP, które czerpią energię z samego rozpadu promieniotwórczego, bez reakcji łańcuchowej.

Na ile wystarczy uranu?

Według szacunku światowej podaży uranu zmierzone zasoby wystarczą przy obecnym zużyciu na około 85 lat. Szacunek przygotowało World Nuclear Association. Liczba dotyczy 5,8 mln t uranu tańszego niż trzykrotność ceny spot, zużywanego wyłącznie w konwencjonalnych reaktorach. Skąd więc hasło o kilkuset latach? Pojawia się ono dopiero przy szerszej kategorii zasobów albo przy paliwie zawracanym do obiegu.

Rozrzut liczb wynika z trzech zmiennych.

  • Kategoria zasobów – zasoby zmierzone to węższa grupa niż zidentyfikowane.
  • Próg ceny – decyduje, które złoża w ogóle wchodzą do rachunku.
  • Obieg paliwa – przerób wypalonego paliwa jądrowego i reaktory prędkie IV generacji odzyskują energię, której konwencjonalny reaktor nie wykorzystuje. Obok szerszej kategorii zasobów wydłużają one horyzont do setek lat. Jednej uzgodnionej liczby dla tych scenariuszy nie ma.

Reaktory zużywają przy tym więcej, niż dają kopalnie. Szacuje się, że w 2023 r. wydobyto 141,2 mln funtów koncentratu U₃O₈ (yellowcake), czyli około 83% światowego zapotrzebowania. Resztę dały zapasy, rozcieńczony uran wysokowzbogacony i paliwo z przerobu.

Raport OECD NEA i IAEA szacował zidentyfikowane zasoby na 7 934 500 t według stanu na 1 stycznia 2023 r. Uwzględniał ceny wydobycia 40–260 USD/kgU. Dwa lata później zasobów było 8,105 mln t. Nowe rozpoznanie złóż uzupełnia więc to, co wydobyto. Wniosek raportu jest jednak warunkowy: zasoby wystarczą na szybki rozwój energetyki jądrowej do 2050 r. i dalej, o ile przyjdą inwestycje w poszukiwania i przeróbkę. Uran w ziemi nie jest więc tym samym co uran dostępny na rynku.

Bezpieczeństwo atomu – zgony na TWh, dawki promieniowania i odpady

Mierzalnym sprawdzianem bezpieczeństwa jest liczba zgonów na 1 TWh energii, czyli na roczne zużycie unijnego miasta liczącego 150 tys. mieszkańców. Według analizy Our World in Data przy takim zużyciu węgiel powoduje rocznie 25 przedwczesnych zgonów, ropa 18, a gaz 3. Dla atomu ta sama analiza przyjmuje 0,03 zgonu na TWh z wypadków i zanieczyszczeń powietrza, wliczając 433 ofiary Czarnobyla i 2314 Fukushimy. Według innych szacunków wynosi ona od 0,0097 do 0,074. Wyższa wartość obejmuje duże awarie poza Fukushimą oraz zgony zawodowe przy wydobyciu i transporcie paliwa.

Drugim sprawdzianem jest dawka promieniowania, którą mierzy dozymetria – podstawa ochrony radiologicznej. Średnia roczna dawka promieniowania w Polsce wyniosła w 2024 r. – 4,86 mSv. Z tego 2,55 mSv przypadało na źródła naturalne. Elektrownia dokłada w najbliższym sąsiedztwie poniżej 0,01 mSv rocznie. Limit dodatkowej dawki dla ludności wynosi 1 mSv rocznie.

Średnia roczna dawka promieniowania w Polsce według źródeł w 2024 roku

Gdzie zatem leży realne ryzyko? W poważnej awarii, której zapobiegają systemy bezpieczeństwa jądrowego, takiej jak w czarnobylskiej elektrowni jądrowej, oraz w odpadach wysokoaktywnych. Szacuje się, że te odpady, łącznie z wypalonym paliwem, stanowią około 0,2% objętości, ale 95% radioaktywności wszystkich odpadów jądrowych. Problem dotyczy więc małej objętości, która wymaga bardzo długiej izolacji.

Oczekiwanie na pierwszą polską elektrownię jądrową

Trzy reaktory AP1000 o łącznej mocy 3750 MWe powstaną w Lubiatowie-Kopalinie w gminie Choczewo na Pomorzu. Program polskiej energetyki jądrowej zakłada, że moc zainstalowana polskiego atomu osiągnie od 6 do 9 GW, więc Choczewo to pierwsza z kilku elektrowni. Wykonawcą jest konsorcjum Westinghouse–Bechtel. Turbiny i generatory ma dostarczyć Arabelle z grupy EDF.

Polskie Elektrownie Jądrowe złożyły 31 marca 2026 r. wniosek o zezwolenie na budowę elektrowni do Państwowej Agencji Atomistyki. W terenie trwa drugi etap prac przygotowawczych i pogłębione badania geologiczne. Według inwestora pierwszy beton jądrowy ma zostać wylany w IV kwartale 2028 r. Reaktory ruszą kolejno w latach 2036, 2037 i 2038. Finansowanie pozostaje na razie planem: inwestorem jest spółka w 100% należąca do Skarbu Państwa. Koszt szacuje się na około 200 mld zł.

Program i ścieżki zawodowe energetyki jądrowej jako kierunku studiów

Kierunek energetyka jądrowa działa w Polsce prawie wyłącznie na II stopniu, jako studia magisterskie dla inżynierów. Czy maturzysta może zacząć od niego od razu? Tylko w nielicznych miejscach – zwykła droga prowadzi przez inżyniera z energetyki albo mechaniki. Wtedy specjalizację jądrową wybiera się dopiero na magisterium.

Kierunek lub specjalność prowadzą między innymi te uczelnie.

  • Wrocław – Politechnika Wrocławska, II stopień na Wydziale Mechaniczno-Energetycznym, 3 semestry, tytuł magistra inżyniera.
  • Gliwice – Politechnika Śląska, II stopień, od roku akademickiego 2023/2024.
  • Poznań – Politechnika Poznańska, II stopień na Wydziale Inżynierii Środowiska i Energetyki, 3 semestry.
  • Kraków – Politechnika Krakowska, II stopień od 2024/2025, we współpracy z Instytutem Fizyki Jądrowej im. Henryka Niewodniczańskiego.
  • Kraków – AGH, II stopień.
  • Łódź – Politechnika Łódzka, II stopień w połączeniu z odnawialnymi źródłami energii.
  • Częstochowa – Politechnika Częstochowska, pełny kierunek I stopnia, 3,5 roku.
  • Lublin – Politechnika Lubelska, specjalność na kierunku energetyka, I stopień.

Treść studiów łączy kilka dyscyplin inżynierskich. Program kierunku na Politechnice Wrocławskiej obejmuje fizykę i chemię jądrową, konstrukcję i eksploatację reaktorów oraz bezpieczeństwo jądrowe. Uzupełniają go dozymetria, ochrona radiologiczna, inżynieria materiałowa i jądrowy cykl paliwowy. Absolwent wychodzi z praktyczną umiejętnością posługiwania się aparaturą radiometryczną, czyli przyrządami do pomiaru promieniowania.

Uczelnie wskazują jako miejsce pracy przedsiębiorstwa i instytucje szeroko rozumianego sektora nuklearnego, od inwestorów budujących elektrownie po instytuty badawcze, takie jak NCBJ. Ten sam dyplom otwiera też pracę w ochronie środowiska i medycynie nuklearnej. Politechnika Krakowska przystąpiła ponadto do porozumienia uczelni technicznych z grupą ORLEN i Ministerstwem Edukacji i Nauki o kształceniu kadr. Grupa przygotowuje projekty małych elektrowni atomowych, przy których mogą pracować absolwenci.

Czytaj także

Farma fotowoltaiczna i turbiny wiatrowe, a w tle elektrownia jądrowa z chłodniami kominowymi i parą wodną
Energetyka

OZE czy atom – co ma przyszłość?

W sporze OZE czy atom emisje niczego nie rozstrzygają: energia jądrowa nie jest odnawialna, ale w całym cyklu życia emituje tyle co farmy wiatrowe i fotowoltaika. Różnica leży gdzie indziej. Farmy…

6 min czytania

Naziemna farma fotowoltaiczna na polu, a w tle turbiny wiatrowe lądowej farmy wiatrowej
PrzewodnikEnergetyka

Odnawialne źródła energii (OZE) w pigułce

OZE, czyli odnawialne źródła energii, to zasoby, które przyroda odtwarza szybciej, niż człowiek zdąży je zużyć: promieniowanie słoneczne, wiatr, woda, biomasa i ciepło Ziemi. O odnawialności decyduje…

6 min czytania

Więcej w: Energetyka