Bez kategorii

„Czyste Powietrze” nie takie czyste? Media: dotacje na wymianę kopciuchów będą zawieszone

Smog w Warszawie. Źródło: Radek Kołakowski, CC BY 2.0, Flickr.

Jak donosi „Polityka Insight”, rządowy program dotacji na wymianę starych kotłów zostanie zawieszony, by móc go następnie usprawnić. – To skandaliczny pomysł, którego nie da się obronić – twierdzi Polski Alarm Smogowy.

„Będziemy walczyć ze smogiem m.in. poprzez przyspieszenie procesu wymiany źródeł ciepła oraz termomodernizacji. Wprowadzimy niezbędne zmiany w programie Czyste Powietrze” – głosi jeden z punktów w umowie koalicyjnej obecnego rządu.

– Nie oczekiwaliśmy, że jedną z pierwszych zmian będzie wstrzymanie tak ważnego programu – mówi sarkastycznie Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego.

Z doniesień „Polityki Insight” wynika, że w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej decyzja o wstrzymaniu programu nawet na kilka miesięcy została już podjęta.

Jednym z argumentów są zatory płatnicze w wojewódzkich funduszach ochrony środowiska, które odpowiadają za obsługę klientów programu. Kolejnym – potrzeba usprawnienia działania całego programu, który za rządów PiS wprowadzany był chaotycznie i nie miał zagwarantowanego dofinansowania.

Wyjaśnienia te nie przekonują jednak aktywistów, którzy od kilkunastu lat walczą o poprawę jakości powietrza w Polsce.

„Czyste Powietrze”, znaczy skandal

– Zatrzymanie programu „Czyste Powietrze” ma być receptą na jego naprawę? – pyta ironicznie Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego.

I od razu dodaje: – To skandaliczny pomysł, którego nie da się obronić. Po roku działań rządowi wciąż brakuje koncepcji, jak usprawnić i przyspieszyć obsługę gospodarstw domowych, które coraz chętniej sięgają po środki z programu.

Liczba wniosków złożonych do „Czystego Powietrza” właśnie przebiła milion. Tygodniowo do programu spływa ok. 6 tys. wniosków, czyli dwukrotnie więcej niż przed rokiem. Łącznie liczba złożonych w 2024 r. wniosków ma przekroczyć 250 tys. Dzięki temu pod tym względem będzie to rok rekordowy.

– To niezły wynik – komentuje Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego. – Polacy wymieniają stare kotły, korzystając głównie z programu „Czyste Powietrze”. Szacujemy, że w ciągu ostatnich 5-6 lat liczba „kopciuchów” w Polsce zmalała z 3 do 2 mln sztuk.

Mniej ciepła, mniej smogu

Co ważne, coraz częściej ludzie sięgają po dofinansowanie na ocieplenia domu – we wrześniu aż 80% wniosków zawierało w sobie element termomodernizacji. To o tyle istotne, że takie rozwiązanie pozwala zmniejszyć zapotrzebowanie na ciepło i uniknąć wymiany źródła ogrzewania na przeskalowane. Dzięki temu znacząco spada ryzyko otrzymywania „rachunków grozy”.

Dlatego eksperci PAS tym bardziej nie mogą zrozumieć, czemu zarządzający programem NFOŚiGW decyduje się nie na usprawnienie obsługi beneficjentów, tylko wstrzymanie całego programu. – To bardzo zła wiadomość dla wielu właścicieli domów jednorodzinnych, które w dobie wysokich cen energii decydują się na docieplenie domu w celu obniżenia rachunków – uważa Guła.

Jednocześnie dzięki programowi zyskujemy to, co przyświecało jego wdrażaniu – poprawę jakości powietrza. – Największe pozytywne zmiany widzimy w tych miejscowościach, w których wymiana „kopciuchów” jest najintensywniejsza – zauważa Siergiej.

Dobrym przykładem jest Rybnik, w którym jeszcze kilka lat temu z powodu smogu zamykano szkoły i przedszkola. W mieście tym w 2010 r. odnotowano 134 smogowych dni, a w 2023 r. – tylko 16. Główną przyczyną zmiany nie jest zaś to, że zimy stają się cieplejsze. Analiza Europejskiego Centrum Czystego Powietrza wykazała, że za 71% poprawy jakości powietrza w Rybniku odpowiada wymiana źródeł ogrzewania, a za 29% – zmieniające się warunki meteorologiczne.

Nadużycia i nieuczciwość

Kierownictwo NFOŚiGW w opublikowanym stanowisku nie zaprzecza, że program zostanie zawieszony. Zapewnia za to, że wszystkie złożone wnioski zostaną rozpatrzone. I dodaje, że prace nad „gruntowną reformą” programu są właśnie finalizowane. Jej wprowadzenie pozwoli zaś zatrzymać nadużycia i zwiększyć efektywność, które „odziedziczono” w programie „Czyste Powietrze” po rządach PiS.

„Dlatego w tym roku skupiliśmy się na jego naprawie, aby faktycznie doprowadzał do niższych rachunków dla gospodarstw domowych. Ma on służyć przede wszystkim społeczeństwu, a nie narażać ludzi na «rachunki grozy»” – wyjaśnia Fundusz w komunikacie.

Wnioski z przeprowadzonych konsultacji reformy programu mają być przedstawione jeszcze w tym roku. Dzięki temu program ma być kontynuowany na „nowych, zdrowych zasadach”.

„Naszym najważniejszym celem jest poprawa jakości powietrza, ale też musimy ochronić przed nieuczciwymi wykonawcami i pośrednikami Polki i Polaków, by nie narazić ich na  konieczność zwrotu dotacji. Jednocześnie jesteśmy zobowiązani efektywnie wydawać publiczne pieniądze” – stwierdza NFOŚiGW.

By znikły „rachunki grozy”

Ale o jakie „niedociągnięcia” i „nadużycia” tak w ogóle chodzi?

Jednym z podnoszonych problemów jest m.in. wspomniane prefinansowanie inwestycji, które obowiązują od połowy 2022 r. Dzięki temu mechanizmowi jeszcze przed rozpoczęciem termomodernizacji można otrzymać do 50% dotacji. Pieniądze te trafiają do wykonawcy robót, który ma już podpisaną umowę z beneficjentem. Ma to być forma pomocy gospodarstwom, których nie stać na przeprowadzenie inwestycji samodzielnie.

– Prefinansowanie przyciągnęło uwagę nieuczciwych firm. Jednym z efektów są tzw. rachunki grozy, o których informują media, związane np. z pompami ciepła, które pojawiały się w nieocieplonych budynkach. Chcemy prefinansowanie ograniczyć – tłumaczył w niedawnej rozmowie z PAP Krzysztof Bolesta, wiceszef ministerstwa klimatu i środowiska.

Resort deklaruje też stworzenie Funduszu Transformacji, który zapewni stałe finansowanie programu, oraz przyspieszenie rozliczeń inwestycji. Kolejna zapowiadana zmiana to wprowadzenie operatorów, którzy prowadziliby projekty wraz z beneficjentem. Rozwiązanie to miałoby ułatwić życie wnioskodawcom i wyeliminować ryzyko nieuczciwych wykonawców.

Powietrzny zator

Problemy z finansowaniem „Czystego Powietrza” pojawiły się już w grudniu ubiegłego roku. Z powodu braku pieniędzy w NFOŚiGW na kilka tygodni zatrzymano wypłaty dla beneficjentów. Zaległości wzrosły do stycznia do 300 mln zł i 23 tys. nierozpatrzonych wniosków.

„Wojewódzkie fundusze ochrony środowiska nie radzą sobie z napływającymi wnioskami, dlatego rośnie również czas ich rozpatrywania. Bez gruntownej reformy nie będzie możliwe konieczne przyspieszenie działania programu” – ocenia Polski Alarm Smogowy.

Organizacja zwraca też uwagę, że choć o powołaniu wspomnianego systemu operatorów mówi się od miesięcy, to wciąż w tej sprawie nie podano żadnych konkretów.

Czyste powietrze i więcej

Tymczasem na poziomie unijnym coraz bardziej dąży się do wyeliminowania smogu. W połowie października państwa członkowskie przyjęły nową dyrektywę w sprawie jakości powietrza, która wprowadza ostrzejsze normy. I tak od 2030 r. norma roczna dla stężenia PM2,5 będzie wynosić 10 ug/m3, a więc dwa razy mniej niż obecna norma.

Jak podkreśla PAS, spełnienie tych standardów nie będzie możliwe bez pełnego wdrożenia uchwał antysmogowych, czyli likwidacji kotłów, pieców i kominków na paliwa stałe, które nie spełniają wymogów ekoprojektu.

„Dzięki temu działaniu populacja mieszkańców i mieszkanek Polski oddychająca czystym powietrzem zwiększy się z 2 do niemal 30 milionów” – zauważa Polski Alarm Smogowy. „To również działanie, które pomoże zabezpieczyć gospodarstwa domowe przed nadmiernym wzrostem cen za ogrzewanie, a także zwiększy niezależność energetyczną naszego kraju, poprzez zmniejszenie zapotrzebowania na nośniki importowane z zagranicy” – dodaje organizacja.

Podobne wpisy

Więcej w Bez kategorii