Bez kategorii

Handlarze zniszczenia. Za 80% emisji CO2 odpowiada… zaledwie 57 producentów

Gas flaring - spalanie gazu ziemnego, który ulatnia się podczas jego wydobywania. To jedno z ważnych i często pomijanych źródeł emisji gazów cieplarnianych.

Kilka lat temu kraje z całego świata zobowiązały się do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Dziś większość koncernów paliwowych produkuje jednak nie mniej, lecz więcej.

Największym źródłem emisji gazów cieplarnianych jest spalanie węgla, ropy i gazu ziemnego. Choć jako konsumenci w pewnym stopniu przyczyniamy się do nich my wszyscy, o wiele większa odpowiedzialność spoczywa na producentach.

I jak się okazuje, nie jest to odpowiedzialność przesadnie rozproszona.

Garstka firm, większość emisji

Za 88% globalnych emisji CO2 z produkcji paliw kopalnych i cementu odpowiada 117 podmiotów. Za 80% – zaledwie z 57.

To szokujące dane z nowego raportu InfluenceMap. Do jego stworzenia wykorzystano bazę Carbon Majors, w której zebrano przedsiębiorstwa i podmioty odpowiadające za największe emisje gazów cieplarnianych. Sam raport obejmuje okres siedmiu lat, od 2016 do 2022 r. Czyli okres po podpisaniu Porozumienia Paryskiego w 2015 r., w ramach którego ok. 200 państw zrzeszonych w ONZ zobowiązało się do walki ze zmianą klimatu.

Tym bardziej znamienne jest, że wspomniane 57 podmiotów to w 25% przypadków własność prywatnych inwestorów, a w 75% – przedsiębiorstwa państwowe lub same państwa. Co więcej, w dziesiątce największych emitentów od 2016 r. znajduje się aż osiem podmiotów państwowych. To producenci z krajów arabskich, Rosji, Indii i Chin.

Na pierwszym miejscu jest Saudi Aramco, które w tym czasie odpowiadało za 4,8% globalnych emisji CO2. Dalej są Gazprom (3,3%), Coal India (3%), National Iranian Oil Company (2,8%) i Rosneft (2,1%). Jedyne prywatne podmioty to ExxonMobil (1,4%) i Shell (1,2%), które zajmują odpowiednio ósme i dziesiąte miejsce.

Źródło: InfluenceMap na podstawie danych z bany Carbon Majors.

– Badania Carbon Majors pokazują nam dokładnie, kto jest odpowiedzialny za śmiertelne upały, ekstremalne warunki pogodowe i zanieczyszczenie powietrza, które zagrażają życiu i sieją spustoszenie w naszych oceanach i lasach. Firmy te osiągnęły miliardy dolarów zysków, jednocześnie zaprzeczając istnieniu problemu oraz opóźniając i utrudniając polityki klimatyczne – podsumowuje Tzeporah Berman z organizacji Stand.earth, przewodnicząca układu o nierozprzestrzenianiu paliw kopalnych.

Emisje historyczne

W raporcie uwzględniono też emisje historyczne. Obejmuję one okres od 1854 r., który przyjęto jako początek rewolucji przemysłowej i masowego spalania paliwa kopalnych. Najważniejsze wnioski?

Za ponad 70% emisji w tym okresie odpowiadają 78 podmiotów. A za 50% emisji – wyłącznie 19.

Historycznie pięć spółek będących własnością inwestorów, które wyemitowały najwięcej CO2, to Chevron, ExxomMobil, BP, Shell i ConocoPhillips. Przypadło im 11,1% globalnych emisji od połowy XIX w. Niemal taki sam (10,9%) jest wkład pięciu największych emitentów państwowych. To Saudi Aramco, Gazprom, National Iranian Oil Company, Coal India i Pemex.

A gdzie są korporacje z Chin? Autorzy raportu tłumaczą, że ze względu na trudności z ustaleniem historycznej struktury właścicielskiej postanowili potraktować te „nieokreślone byty” zbiorczo. Czyli po prostu jako Chiny. I tak chińska produkcja węgla odpowiada historycznie za 14% globalnych emisji. Z tego samego powodu na drugim miejscu jest Związek Radziecki.

Gdyby równie zbiorczo potraktowano jednak inne państwa (w przypadku których podmiotowość można było ustalić), wyższy wpływ na globalne ocieplenie wciąż miałyby Unia Europejska i USA.

Źródło: InfluenceMap na podstawie danych z bany Carbon Majors.

To o tyle istotne, że dwutlenek węgla, który przedostał się do atmosfery kilkadziesiąt lat temu, wciąż się w niej znajduje. I wciąć doprowadza do ogrzewania planety. Historyczne działania koncernów paliwowych są więc w kontekście oceniania ich odpowiedzialności również bardzo istotne. Ale jest to odpowiedzialność, której unikają.

Mniej, znaczy więcej

Co więcej, mimo zobowiązań z Paryża producenci paliw kopalnych i cementu w większości przypadków nie ograniczyli swojej szkodliwej działalności, lecz jeszcze bardziej ją rozwinęli.

„Większość przedsiębiorstw zajmujących się paliwami kopalnymi osiągnęła ogółem wyższą produkcję w ciągu siedmiu lat od Porozumienia Paryskiego w porównaniu z okresem siedmiu lat wcześniej. Wyższą produkcję w latach 2016–2022 niż w latach 2009–2015 wykazało 65% przedsiębiorstw państwowych i 55% spółek należących do inwestorów” – informuje InfluenceMap.

– Koncerny wydają miliony na kampanie reklamowe dotyczące bycia częścią zrównoważonego rozwiązania, jednocześnie kontynuując inwestycje w większe wydobycie paliw kopalnych – zauważa Berman.

Warto dodać, że ciekawą analizę powiązaną z raportem przeprowadził zespół naukowców z uniwersytetów w Queensland, Oksfordzie i Princeton. Badacze określili, jaki wkład powinni ponieść producenci paliw kopalnych, jeśli ich działania miałyby być spójne z zapisami z Porozumienia Paryskiego. I tak w latach 2014-2020 spółki węglowe, naftowe i gazowe wyprodukowały odpowiednio o 64%, 63% i 70% więcej niż pozwalają na to przypisane im „budżety”.

Niewiele firm czy 8 mld ludzi?

Naukowcy podkreślają przy tym, że producenci muszą działać. Bo wyeliminowanie emisji przez niewielką liczbę przedsiębiorstw będzie o wiele łatwiejsze niż przekonanie 8 miliardów ludzi do podjęcia wspólnych działań na rzecz klimatu.

Na ten moment emisje gazów cieplarnianych cały czas jednak rosną. Rekordowo wysoki poziom osiągnęło też globalne ocieplenie – 2023 r. był najgorętszym rokiem w historii pomiarów. I prawdopodobnie jednym z najchłodniejszych do reszty naszego życia.

– To moralnie naganne, że firmy kontynuują eksplorację i produkcję paliw węglowych w obliczu wiedzy, że ich produkty są szkodliwe od dziesięcioleci – podsumowuje Richard Heede, który założył Carbon Majors w 2013 r. I na łamach „The Guardian” dodaje: – Nie obwiniajmy konsumentów, którzy zostali zmuszeni do polegania na ropie i gazie z powodu przejęcia przez rząd firm naftowych i gazowych.

O Carbon Majors

Carbon Majors ma globalne znaczenie jako pierwszy i jedyny dostawca kompleksowego spojrzenia na wkład producentów paliw kopalnych w emisję gazów cieplarnianych.

Zebrane dane są kluczowym elementem w pociąganiu ich do odpowiedzialności za wpływ na klimat. Dzięki nim można dokładnie określić, w jakim stopniu dane przedsiębiorstwo przyczyniło się do wzrostu globalnej temperatury czy powierzchni morza. To zaś może stanowić podstawę np. w procesach sądowych za naruszenie praw człowieka.

– To istotne i potężne nowe narzędzie w pracach na rzecz działań klimatycznych i odpowiedzialności za klimat – komentuje Carroll Muffett, prezes i dyrektor generalny Centrum Międzynarodowego Prawa Ochrony Środowiska (CIEL).

 

Podobne wpisy

Więcej w Bez kategorii