Wiele osób narzeka, że tegoroczny lipiec był w Polsce chłodny. Czy jednak słusznie?
Jeśli ktoś tak uważa, to cóż: myli się.
Jak informuje IMGW, ostatni lipiec był o 0,5°C cieplejszy niż średnia dla tego miesiąca z lat 1991-2020. „Tegoroczny lipiec należy zaliczyć do miesięcy lekko ciepłych termicznie” – wskazuje instytut.
W porównaniu z połową XX w. różnica jest znacznie większa.
„Występujący od szeregu lat silny wzrostowy trend temperatury powietrza na obszarze Polski był w lipcu 2023 r. kontynuowany. Tylko od 1951 r. uśredniony (na podstawie współczynnika kierunkowego równania trendu) wzrost temperatury w tym miesiącu szacowany jest na 2,26°C” – podaje IMGW.

Seria anomalii średniej obszarowej temperatury powietrza w lipcu w Polsce względem okresu referencyjnego (1991-2020) oraz wartość współczynnika kierunkowego trendu (°C/10 lat); serie wygładzono 10-letnim filtrem Gaussa (czarna linia). Źródło: IMGW.
Nie odczucia…
Tak, dla mnie też lipiec był całkiem chłodny. W moim odczuciu trudno było nazwać go miesiącem wakacyjnym.
I to jest właśnie część wyjaśnienia: „dla mnie” i „w moim odczuciu” nie mają żadnego znaczenia. Nie ma też znaczenia „odczucie” jednego naukowca. Ani 100.
Gdy porównujemy obecne wakacje do przeszłości, indywidualnie nie odnosimy się przecież do wieloletniej średniej dla całego kraju. Odnosimy się do własnych wspomnień z wąskiego wycinka kraju, a wspomnienia te bywają też błędne.
Do tego naszym aktualnym punktem odniesienia są raczej ostatnie lata, nie lata z połowy XX w.
Pisząc inaczej, gdy sami zaglądamy w przeszłość, nie mówimy raczej:
Odczuwam na własnej skórze, że lipiec dla całej Polski przez ostatnie 30 lat był średnio o 0,5°C chłodniejszy.
Mówimy raczej:
A pamiętasz Łebę trzy lata temu? Wtedy to było gorąco!

Zmienność średniej dobowej obszarowej temperatury powietrza w Polsce od 1 stycznia 2023 r. na tle wartości wieloletnich (1991-2020). Źródło: IMGW.
… a pomiary
Dlatego właśnie liczą się wykonywane w wielu częściach kraju profesjonalne pomiary, które można zweryfikować. I które się weryfikuje. Dzięki temu subiektywne odczucia nie biorą góry nad obiektywnymi faktami dla całego kraju.
I tak jak nasze odczucia – słuszne czy nie – nie są naukowym dowodem na zmianę klimatu w Polsce, tak zmiana klimatu w Polsce… nie jest żadnym dowodem na zmianę klimatu na świecie.
O tym, że klimat Ziemi się zmienia, wiemy jednak dzięki tysiącom badań naukowych i niezliczonej ilości wieloletnich pomiarów dokonywanych na całym świecie i za pomocą różnych narzędzi.
Dlatego wiemy też, że globalnie mieliśmy najcieplejszy lipiec w historii regularnych pomiarów, a wiele wskazuje, że najcieplejszy nawet od 125 tys. lat.












