Prawie 50°C w Kanadzie. Rekordowe upały zabijają setki osób

Ilustr.1: Pożar w Lytton, źródło: 2 Rivers Remix Society, BBC.

Zmiana klimatu dotyczy nie tylko piekła, które szykujemy przyszłym pokoleniom w roku 2050 czy 2150. To także piekło, które rozpętujemy na Ziemi już teraz. I które na własnej skórze boleśnie odczuwają właśnie mieszkańcy zachodniego wybrzeża Ameryki Północnej.

Rekord w Kanadzie pobity o prawie 5°C

Jeszcze do 26 czerwca najwyższą temperaturą odnotowaną kiedykolwiek w Kanadzie było 45°C. W ciągu trzech kolejnych dni rekord pochodzący z 1937 r. pobito trzykrotnie. Za każdym razem ustanawiano go w miejscowości Lytton w Kolumbii Brytyjskiej, położonej ok. 250 km od Vancouver. Ostatecznie temperatura zatrzymała się na 49,6°C. To więcej niż wynosi rekord w Las Vegas - amerykańskim mieście w pustynnym stanie Nevada.

Ilustr.2: Rekord temperatury w Kanadzie. Źródło: Scott Duncan, Twitter.

„To upały rodem z pustyni. Nigdy nie widzieliśmy takiego poziomu ciepła tak daleko na północ, gdziekolwiek na planecie Ziemia, aż do teraz. Nie sądziłem, że jest to możliwe, w każdym razie nie za mojego życia” - napisał na Twitterze Scott Duncan, brytyjski meteorolog opisujący tego typu zjawiska w mediach społecznościowych.

Dzień później pojawił się pożar, z powodu którego liczące ok. 250 mieszkańców miasteczko zostało ewakuowane. Ogień zajął Lytton w ok. 15 minut. Podczas ewakuacji z płonącej wioski jednego z mężczyzn zabrał do samochodu sam burmistrz.

Pożar był jednym z 16, które w ciągu kilku dni pojawiły się w kanadyjskiej prowincji. „Stało się to tak szybko, że mamy problemy z nawiązaniem kontaktu ze wszystkimi. Nie ma prądu, nie działają linie komórkowe. To trudna sytuacja” - opisywał walkę z ogniem Scott Hildebrand, dyrektor administracyjny jednego z dystryktów w Kolumbii Brytyjskiej.

Według strażaków pożary zaczęły się z powodu silnej burzy, która przetoczyła się przez region i uderzeń piorunów, od których zapaliła się sucha trawa. To zatrważający przykład tego, przed czym naukowcy przestrzegają od dawna: im większa zmiana klimatu, tym więcej ekstremów pogodowych, które czasami mogą się na siebie nakładać, prowadząc do jeszcze gorszych konsekwencji.

Zmarły setki osób

Ale upał opanował nie tylko Lytton i okolice. Chris Johnson, prawnik z Vancouver, próbował schłodzić się w domu pięcioma wiatrakami. Nie pomogły ani one, ani siedem zimnych pryszniców. Postanowił więc zameldować się w klimatyzowanym pięciogwiazdkowym hotelu. „To kompletny szok dla Kanadyjczyka, czuje się jak w Las Vegas lub Indiach, a nie w Vancouver” – mówi Johnson.

Nie wszyscy mają jednak takie możliwości, jak on. Ludzie znajdywali swoich krewnych martwych, gdy przejęci przyjeżdżali zobaczyć, jak ich bliscy radzą sobie w upały. W całej Kolumbii Brytyjskiej w ciągu pięciu dni zgłoszono co najmniej 486 nagłych zgonów. Średnio w tym okresie jest ich ok. 165. Przewiduje się jednak, że liczba zmarłych wzrośnie, gdy zostaną zebrane wszystkie dane.

Dziesiątki funkcjonariuszy w Vancouver przesunięto do nowych zadań, a zwiększona liczba połączeń alarmowych sprawiła, że nie mieli czasu zajmować się innymi interwencjami „Jestem policjantem od 15 lat i nigdy nie doświadczyłem takiej liczby nagłych zgonów, które pojawiły się w tak krótkim czasie” – mówi sierżant Steve Addison.

Od upałów po powodzie

Rekordowe temperatury odnotowano też w innych prowincjach. We wtorek, 29 czerwca, na terenie samej Alberty padło ich aż 38. Ten najwyższy - wynoszący 41,5°C - padł w rejonie Grande Prairie. Znaczna część Manitoby, części Terytorium Północno-Zachodniego oraz cała Alberta i Saskatchewan zostały objęte alertami pożarowymi. „Znajdują się tam wszystkie składniki. To beczka prochu, która tylko szuka iskry” – mówi Mike Flannigan, profesor pożaru dzikich terenów na Uniwersytecie Alberta.

W tym samym czasie w regionie Chilcotin, położonym ok. 600 km na północ od Vancouver, ostrzegano przed powodzią. Powód? Bezprecedensowa ilość topniejącego w nadzwyczajnym tempie śniegu. „To problemy, z którymi w ciągu najbliższych kilku lat będziemy spotykać się coraz częściej” – zapowiada Adam Rysanek, adiunkt systemów środowiskowych na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej.

Upały nie tylko w Kanadzie

Upał rozlał się także po USA. Na północno-zachodnim wybrzeżu w poniedziałek temperatury osiągnęły rekordowe 46,1°C w Portland w stanie Oregon i 42,2°C w Seattle w stanie Waszyngton. Pierwsze z miast, które słynie z deszczowej pogody, także biło rekord trzy dni z rzędu. Upał był tak wielki, że doprowadzał do stopienia kabli tramwajowych. Przygotowano też specjalne, chłodzone noclegownie, w których ludzie żyjący bez klimatyzacji mogą poszukać ochłody. Straż pożarna zabroniła już używania fajerwerków 4 lipca, gdy Amerykanie świętują Dzień Niepodległości.

Oregon zgłosił zaś 63 zgony związane z falą upałów. W latach 2017-2019 z powodu hipotermii zmarło w nim tylko 12 osób. W całym stanie szpitale zanotowały setki więcej wizyt z powodu chorób związanych z przegrzaniem.

Z kolei lekarz w szpitalu w Seattle opowiada, że liczba pacjentów z udarem słonecznym była w trakcie największych upałów porównywalna z początkiem pandemii COVID-19. Niektórzy mieli problemy z nerkami lub sercem, a jeden mężczyzna doznał oparzeń trzeciego stopnia od chodzenia po asfalcie.

„To prawdziwy kryzys zdrowotny, który podkreśla, jak śmiertelna może być ekstremalna fala upałów. Ponieważ nasze lata stają się coraz cieplejsze, podejrzewam, że ponownie spotkamy się z tego rodzaju wydarzeniem” - napisała w oświadczeniu dr Jennifer Vines z wydziału zdrowia hrabstwa Multnomah w stanie Oregon.

Kopuła cieplna

Za upał rozciągający się od Oregonu do arktycznych terytoriów Kanady odpowiada tzw. kopuła cieplna - zjawisko pogodowe zatrzymujące ciepło i blokujące ruch innych systemów pogodowych. Kopuła cieplna to obszar o wysokim ciśnieniu, pod którym opadające powietrze kompresuje się w warstwie przy powierzchni (inwersja osiadania), nagrzewając się bardzo szybko pod wpływem promieniowania słonecznego.

Na zachodnim wybrzeżu Ameryki Północnej zjawisko to nie jest niczym niespotykanym, jednak z powodu globalnego ocieplenia można się spodziewać, że będzie pojawiać się ono coraz częściej. I będzie coraz bardziej bolesne w skutkach.

Obecnych lat nie należy traktować jako te, które do tej pory są najcieplejsze, lecz jako te, które w porównaniu z przyszłością będą najchłodniejsze. Chyba, że powstrzymany dalsze ogrzewanie planety, eliminując emisje gazów cieplarnianych i przywracając utraconą bioróżnorodność.

Szymon Bujalski

gra kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto