Chcą zakazu promowania SUV-ów. “Skończyliśmy z reklamowaniem papierosów, czas na auta”

Rozpoczęta niedawno kampania społeczna w Wielkiej Brytanii nawołuje do zakazu reklamowania SUV-ów, czyli popularnych osobowych terenówek. Według jej autorów przemawia za tym szkodliwość emisji pochodzących z tego segmentu pojazdów. Ich zdaniem nie powinny być reklamowane, podobnie jak papierosy.

“Badvertising” (zlepek słów oznaczający złe reklamy) to nazwa najnowszej kampanii społecznej, przygotowanej przez New Weather Institute i inne organizacje środowiskowe działające na Wyspach Brytyjskich. Jej autorzy nawołują do zakazu reklamowania najbardziej emisyjnego segmentu pojazdów, którym są popularne SUV-y. Ich szkodliwość – w kontekście zdrowia obywateli i problemu zmian klimatycznych – porównują do wyrobów tytoniowych, których promowanie zostało przed laty zakazane.

Organizacjom pozarządowym chodzi o zakaz reklamowania samochodów o średniej emisji ponad 160 g dwutlenku węgla na kilometr oraz tych, których długość przekracza 4,8 metra.

Oprócz kwestii CO2, aktywiści poruszają m.in. problem zanieczyszczeń powietrza oraz większej przestrzeni, którą w stłoczonych miastach zajmują SUV-y.

4 na 10 nowych samochodów to SUV-y

Krytycy popularnych terenówek zwracają uwagę na wzrost sprzedaży, jaki odnotowuje się na Wyspach w ostatnich latach. Dziś 4 na 10 nowych samochodów, które wyjeżdżają z brytyjskich salonów, to właśnie SUV-y. Ich popularność jest wskazywana także jako przyczyna ponownego wzrostu średniej emisyjności CO2 wśród nowych pojazdów, co odnotowała Europejska Agencja Środowiska w 2019 roku. Łącznie na brytyjskie drogi trafiło wówczas 150 tys. nowych samochodów tego rodzaju.

“Skończyliśmy z reklamowaniem wyrobów tytoniowych, kiedy zrozumieliśmy, że stanowią one zagrożenie dla zdrowia publicznego. Teraz gdy wiemy, do jakich szkód wobec zdrowia ludzkiego oraz klimatu prowadzą zanieczyszczenia pochodzące z samochodów, pora zaprzestać reklamowania tych, które pogarszają sytuację. W świecie, w którym jesteśmy podatni na COVID-19, ludzie potrzebują czystego powietrza i większej przestrzeni na ulicach miast” – powiedział w oświadczeniu Andrew Simms z New Weather Institute.

Sebastian Medoń, SmogLab

Komentarze

08.08.2020 7:32 Carlinfan

O tak. Nie dość, że są kompletnie niekompatybilne z większością miejsc parkingowych to jeszcze ich właściciele nie potrafią się nie nimi poruszać.

08.08.2020 9:13 Zakrecony

Papierosy też się nie reklamuje, ale jakoś się dalej sprzedaja:p

08.08.2020 14:01 Mariusz

A co z limuzynami większych rozmiarów, autami sportowymi, czy pick-upami? :-) one też sporo emitują może więcej od niektórych SUVów :-)

Zakazy będą dawały odwrotne rezultaty bo wykreują tylko więcej prawicowych gęgaczy. Należy odpowiednimi regulacjami zmusić koncerny do tego żeby duży procent inwestycji szedł w elektryki. Może nawet zdecydowana większość inwestycji obecnie powinna trafiać na ten segment. Inwestowanie w nowe spaliniaki to bezsens bo one już nie spalają paliw jakoś lepiej a innowacje polegają głównie na wymyslaniu nowych fikusnych nadwozi(niekoniecznie ładniejszych pd poprzednich) i dodawaniu bajerów, co jest ekologicznie pozbawione wartości.

08.08.2020 14:07 Mariusz

...a własciwie to jest to antyekologiczne . No ale mówimy o np Niemczech a oni mają specjalne traktowanie. Niemcy produkują rocznie po kilka milionów maszyn emitujących CO2 i zarabiają na tym ogromne pieniądze. I to jest Ok, Tego sie nie da ruszyć bo to sa ich miejsca pracy i ich ogromna konsumpcja. A naszych górników się krytykuje przy każdej okazji . Obrywaja to z lewa to z prawa

08.08.2020 22:00 adaś

Świadome, obywatelskie społeczeństwo powinno dążyć do tego aby wszelkie reklamy były zakazane. (Z wyjątkiem tych na własnym warsztacie czy sklepie)
Nie ma takich podatków i takich kosztów których nie można przerzucić dalej- czyli na konsumenta. W cenie każdego produktu ( czy to będzie proszek do prania, piwo,czekolada czy samochód ) jest zawarty koszt jego reklamy. Gdyby te produkty nie były reklamowane to przecież ludzie nie przestaną używać proszku, pić piwa, jeść czekolady czy używać samochodu.
A i tak najlepszą reklamą jest poczta pantoflowa.
Oczywiście mógłby istnieć jakiś kanał telewizyjny czy internetowy portal gdzie są tylko reklamy, a właściwie informacje o produktach. Coś mnie interesuje- wchodzę, porównuję wybieram. Natomiast zmuszanie ludzi do oglądania reklam to jest zwyczajne chamstwo. Jak idę do kina i płacę za bilet to chciałbym obejrzeć konkretny film a nie jeszcze 15 minut reklam. ( i dlatego do kina nie chodzę )
Poza tym reklamy tworzą iluzję że mamy coś za darmo, albo tanio- np. film czy gazetę. A nie jest to prawda, bo za to drożej kupujemy jogurt który jest w tej gazecie reklamowany.
Sporo małych firm nie ma reklam, nie mają nawet stron w internecie a interes się kręci. Wszyscy nowi klienci są z polecenia poprzednich zadowolonych klientów.

Odnoszę wrażenie że moda i natarczywe reklamy robią straszne spustoszenie w umysłach ludzi. I to nawet takich co się za super inteligentnych, nowoczesnych i wyzwolonych uważają.
Co wejdę do jakiegoś nowego domu- to w łazience szare płytki. W pokojach białe ściany i jedna obowiązkowo szara lub naśladująca naturalny beton.
Załamać się można, zero indywidualności, wszystko na jedno kopyto, ale każdy twierdzi że takie jest właśnie ładne. Nie kuma że wdrukowali mu to w mózg bo widział to 1000 razy w katalogach, reklamach, serialach i nie wiadomo gdzie jeszcze.
A za kilka lat nagle się okaże że najładniejsze są płytki np kremowe ze złoceniami....No, przynajmniej przyszłe pokolenia archeologów nie będą miały kłopotów z dokładnym datowaniem.
Schody ? No wszyscy by teraz chcieli dębowe. Ale na te modowe zachcianki nie wszyscy mogą sobie pozwolić bo dąb jest obecnie bardzo drogi. Więc z bólem serca godzą się na tańszy jesion.
Jeszcze kilka lat temu co drugi bogaty klient wybierał schody z egzotycznego drewna merbau. Bardzo piękne i trwałe drewno, ale jakoś nagle obrzydło (to znaczy stan umysłów odmienił się nagle) bo od około pięciu lat nikt go nie wybiera.

09.08.2020 0:10 Coyote

@MARIUSZ mityczna "bezemisyjność" samochodów elektrycznych to dawno obalony mit . Do tego kilkuletniej żywotności baterie wymagające ogromnych ilości drogiego , trudnego w wydobyciu i skrajnie w recyklingu litu . Sztandarowa zabaweczka piewców "zielonego wzrostu" i stojących za nimi korporacji . Samochody przede wszystkim powinny być prostsze , trwalsze , łatwiejsze w naprawie i modułowe . Tak żeby w świecie już bez tanich kopalin rodzina posiadająca jakieś gospodarstwo rolne czy warsztat mogła eksploatować takiego "woła roboczego" 50 lub więcej lat . Abstrakcja ? Uaz 452 "Bochenek" jest jest wytwarzany od 1965 roku po dziś dzień . W tym roku w Kazachstanie jest najlepiej się sprzedającym nowym samochodem . W USA ciężarówka Kenworth W900 jest produkowana od 1961 . Proste , toporne pojazdy użytkowe . Ale jaką inną motoryzacje można sobie wyobrazić w świecie ciągłych niedoborów , sypiącej się infrastruktury , dziurawych drug i brodów obok zawalonych mostów ? Dla próżnych łatwa wymiana nadwozia nakładanego na solidne podwozie z klatką przeciwzgnieceniową . Prosta konwersja na różne odmiany nadwozia . Wersje z silnikami na biogaz , biodiesla lub elektryk z prostymi , ołowiowymi akumulatorami trakcyjnymi itd .

09.08.2020 4:23 gupol(szukam w OZE)

oj tam oj tam. trzeba sie cieszyć ostatnimi latami indywidualnego transportu spalinowego.
pandemia doprowadziła do wstrzymania inwestycji w nowe złoża ropy.
łupki w ameryce bankrutują. tylko patrzeć jak ceny paliw znowu skoczą do zaporowych wartości. i problem sam się rozwiąże. bez zakazu reklamowania.

09.08.2020 9:05 Baśka

@ Gupol
Zwłaszcza że Peak Oil klasyczny nastał w 2008.
Łupki jeszcze podratowały sytuację ale termodynamika zrobi swoje.
EROEI łupków to 4:1 A minimum minimum dla świata jaki znamy to 5:1
Klasyczna nafta to obecnie 6-8 :1. Węgiel to 10-20 : 1
Z czego przerób węgla w naftę jest skrajnie nieopłacalny.
Synteza Fischera Tropscha wymaga wielokrotnie więcej energi niż daje.
5 ton węgla na tonę nafty to beznadziejny interes.
W końcu EROEI spadnie do takiego poziomu że gospodarka się załamie.
Zbyt niska nadwyżka energetyczna to spadek jakości i ilości dostępnych usług.
EROEI leci nos na kwintę. Spada nieubłaganie z każdym rokiem.
A jak spadnie dość nisko to sami wiecie co dalej.

09.08.2020 11:29 Mariusz

COYOTE
Same mity i półprawdy nt EV's :-) Jakby chcieć zostawać przy spaliniakach to tylko jakies ultralekkie konstrukcje zasilane biopaliwami mogłyby mieć sens jakby sie je dało robić ekonomicznie

09.08.2020 13:26 Coyote

@MARIUSZ , śmieszki śmieszkami . Ale taka tesla to hi-endowa zabaweczka dla znudzonych bogaczy . Nic więcej . Wytwórz to i serwisuj w świecie bez taniej energii , po załamaniu globalnych łańcuchów dostaw . Co nie znaczy że jakiś nie mający co robić z pieniędzmi oligarcha czy obszarnik sobie takie samochodu nie zamówi . Jako symbolu statusu . Inny będzie chciał coś w rodzaju Dodge,a Demona . Czy napęd prądem z koła wodnego , czy metanol , czy biodiesel . Dla bogacza będzie tylko kwestią gustu . Inna ważniejsza sprawa , proste , niezawodne pojazdy , pozwalające na szybszy transport jak trakcja bydlęca a bardziej elastyczny i tańszy w detalu jak kolej . Nie chodzi mi tu o jakieś "jajeczko na czterech kółeczkach od rowerka" . Tylko coś w rodzaju PRLwskiego Żuka czy starszego pickupa z USA . Wysoko zawieszone , proste , toporne bydle z którego naprawą czy regeneracją części poradzi sobie pijany kowal . Na które załadujesz ponad dwie tony towaru i przewieziesz po drogach z nawierzchnią w stanie agonalnym . Napęd , czy na sprężony biogaz , czy biodiesla , gazogenerator na odpady drzewne i torf , elektryk z akumulatorami trakcyjnymi pod paką . Kwestia uzależniona od lokalnych warunków . Jakiej formy "energii" są w danym rejonie nadwyżki . https://i.pinimg.com/originals/b8/a5/be/b8a5be7d71c89f28f8ad104cdc479f73.jpg

09.08.2020 19:23 Coyote

https://www.youtube.com/watch?v=76kNcN_vLz8 https://www.youtube.com/watch?v=9AFw3Agg7SM https://www.youtube.com/watch?v=Zu8Wr-AGgNU https://www.youtube.com/watch?v=Tv1BxOHwkJE https://www.youtube.com/watch?v=oE2_3mu3xy0 Woły robocze . Proste i niezawodne , łatwe do produkcji seryjnej nawet bez jakieś wyszukanej technologii . Nie trudne do utrzymywania na chodzie przez dziesięciolecia . Problem tkwi gdzie indziej . Metrocentryzm . Wielu nie potrafi się wznieść ponad perspektywę mieszczucha początku XXI wieku . W nie osobowy samochód elektryczny wydaje się bardzo dobrym pomysłem . Bez strat energii w korkach , mniej smogu itd . Tyle że wielkie miasta mają racje bytu tylko jako wielkie centra handlu , przemysłu i usług . Dzięki potężnym nadwyżkom energii . Na niższym poziomie energii pierwotnej , biurowce , centra handlowe , i apartamentowce czeka los hal fabrycznych Łódzkiego włókiennictwa czy przemysłu samochodowego z Detroit . Przestaną być potrzebne . Dziesiątki kilometrów kwadratowych zarastających , zdewastowanych ruin i slumsów w które ledwo zipiące ( jeśli w ogóle) służby porządkowe nie będą się zapuszczać . Trzymając się "żywych" części zwijających się metropolii , nadal funkcjonujących fabryk , centrów przeładunkowych , magazynów i oczywiście dzielnic willowych .

10.08.2020 6:57 Felek

@Coyote

Dokładnie tak będzie. Przytłaczająca większość miast to mejsca powszechnego marnotrawienia energii i niczego poza tym. Niektóre nawet nie leżą przy rzece co niegdyś było absolutną koniecznością we wczesnej urbanistyce. Takie położenie to tylko jeden z wielu istotnych punktów widzenia dla przetrwania miasta.
Oczywiście są prace i programy pilotażowe nad sprawieniem by pojedyńcze biurowce zamienić w samowystarczalne. Chociaż projekty są imponujące jak na wygodnictwo miast, które do tej pory tylko żerowały na okolicznych gminach, tak jednak nadal to kropla w możu potrzeb. Podyktowane to było jedynie chęcia zaoszczędzenia na prądzie i wodzie do obsługi mediów w takim biurowcu. Do pełnej samowystarczalności miast to jeszcze długa droga.

Najbliżej do tego zapewne w Danii, jeśli chodzi o Europę i pewnie niektóre miasta Chin. W Chinach jest takie modelowe miasto gdzie 90% wypłaty jest pochłaniane na dobro publiczne ale za to wszyscy pracują na to wspólne dobro. Mają drogie i eleganckie, luksusowe domostwa, samochody, szkoły, instalacje przesyłowe, eleltryczne, luksusy - absolutnie wszystko co można sobie wynarzyć i zbudować, w wysokim, naprawdę wysokim standardzie. Modelowe, socjalistyczne miasto idei, stosunkowo małe jak na Chiny ale jak na eksperyment to jednak duże bo chyba kilkaset tysięcy osób w tym uczestniczy. Można znaleźć info w internecie. W zasadzie chyba nawet nie zarabiają pieniędzy jako tako ale nikt z tych ludzi nie narzeka tylko pilnie pracuje i cieszy się z tego rodzaju materialistycznego dobrobytu. Czy to właściwa droga to nie wiem ale wiem, że nikt z tych ludzi się nie buntuje bo takowy bunt oznacza wydalenie z miasta i utratę całego majątku położonego w mieście oraz przywilejów z tym związanych. Czyli masz bogactwo tak długo jak długo decydujesz się o nie dbać własnym wysiłkiem. Uczy to dyscypliny i pokory, a przy odpowiednim traktowaniu niemal gwarantuje odpowiednią wydajność takiej populacji. Oczywiście jak będzie z ich potomkami tego nie wiadomo no ale ciekawy eksperyment.

10.08.2020 9:00 Bio

@Felek
Ten eksperyment już był przerabiany w różnych miejscach... Nazywał się komunizm. I wiesz jak się skończył... Kluczowe słowa wzięte z Twojego wpisu ("nikt się nie buntuje" bo inaczej wypad i utrata majątku, którego nie mają, "dyscyplina i pokora", "przy odpowiednim traktowaniu niemal gwarantuje wydajność") jasno pokazują o co tu biega... Jakoś nie jest mi pilno do takich klimatów... ale ja stary jestem, PRL pamiętam, książki czytam...

10.08.2020 9:51 BAŚKA

@ felek @ coyote

Tylko ostrożnie z tymi chińskimi pomysłami bo to u nich inaczej działa niż u nas.
Chińczycy to jest inna cywilizaja od naszej łacińskiej.
Historia pokazała że chińskie pomysły działąły do czasu.
A co do utopijnych pomysłów bym zalecała szczególną ostrożność.
Na razie to teoretycznie działa ale ludzie nie są jak mrówki że na 100% mocy harują na konto wspólne.
Brak prywatnej własności powoduje że się odechciewa czegokolwiek.
- Po co mam się starać skoro to i tak nie będzie nigdy moje.
Tego typu defetystyczne podejście bardzo skutecznie dławiło produkcję. Każdy swoje obowiązki lał z góry na dół i odchrzaniał byle jak i wszystko w całokształcie było byle jakie.
Nawet czołowi komuniści zachłannie gromadzili dobra jak znienawidzeni przez nich kapitaliści.
Poczytaj sobie o tym jak po akcji ŻELAZO żona tego dygnitarza chodziła i brała dla siebie co lepsze kąski.
Z kolei wyłączna własność prywatna powoduje agresywność i konfliktowość.
- Nosz kuźwa nic nie można ruszyć czy choćby popatrzeć bo prywatne.
I to właśnie jest efekt uboczny kapitalistycznej utopi.
Jak wszystko jest prywatne i to w rękach nielicznych to ludzie się frustrują i irytują co prowadzi do wiadomo czego. Źle pojęta własność prywatna potrafi zasiać nienawiść i antagonizmy potężne.
Ludzie mają tendencję do zawłaszczania dóbr i terytoriów i to jeszcze można zaakceptować.
Gdyby nie to że często przybiera to postać samolubstwa i egoizmu jak król słońce i państwo to ja.
Rządy najsilniejszej jednostki tyranizującej resztę i zabierającej wszystko dla siebie.

I właśnie nie ma równowagi w tej sprawie. Cała naprzód albo cała wstecz.
Kapitalizm albo socjalizm na całego.
Ludzie mają zbyt wątłe umysły by decydować inaczej ze stanami pośrednimi i bilansem.
Co do tego chińskiego miasta dobrobytu to ja nie widzę tak różowo.
To nie jest utopia a jej potężna iluzja. Może być tak że władza zmusza siłą obywateli by w nieskończoność pracowali na dobro materialne już wytworzone.
Wyobrażasz sobie sytuację że pracowałeś dość dużo żeby posiąść zestaw noży kuchennych a państwo cię zmusza do nieustannej pracy na przedmiot który już wyprodukowałeś i trwale posiadasz ?
Widzisz ten szkopół ? To jest według mnie typowa zagrywka totalitarnego reżimu typu Aut vs aut.
Albo w nieskończoność płacisz pracą za przedmioty które już masz i nie kupujesz następnych przez parę lat. I jesteś de facto niewolnikiem wiekuistym.
Albo jesteś przez państwo traktowany jak śmieć i wypędzony lub ostatecznie pistolet przy głowie i domyśl się co dalej. Typowa zagrywka w nowej odsłonie zamaskowana i okraszona propagandą.
A propaganda połączona z fabrykowaniem informacji i gigantycznymi oszustwami i przekrętami jest w totalitarnych reżimach równie oczywista co obecność widelców i łyżek w kuchni przeciętnego polaka

Rzeczywiście jak by nie patrzeć na marnotrastwo energi to rzeczywiście jest problem.
Samochód który przez 95% czasu posiadania stoi na parkingu czy w garażu.
A użyteczne 5 % sprowadza się najczęściej do :
1 Przepychania się w korkach.
2 Pokonywania zbędnęgo dystansu jazdy po fanaberię.
Produkowanie samochodów które w zasadzie są niepotrzebne dla większości ludzi.
W swojej liczebności tylko utrudniają życie i funkcjonowanie. Nie da się zaprojektować miast dla samochodów tak by tolerowały takie tendencje bez korków.
Marnotrastwo przestrzeni miejskiej która jest najcenniejsza.
Uważam że powinny być reglamentacje samochodów . 130-140/ 1000 i nie więcej.
Powyżej tej liczby kończy się sprawne zarządzanie ruchem i stopniowo zaczynają się korki.
Lata 90 poprzedniego wieku się kłaniają. To wtedy zaczęły się powolutku pomalutku robić korki i problemy z tego powodu. Co rok to ciaśniej jakby.
Aż do teraz gdy tym parkiem maszynowym ruszać się nie da.
Samochód to nie jest żadna wolność i swoboda powyżej tych 140/1000 ludu
To jest iluzja w która masa głupich ludzi wierzy i hołduje. Ludzi za głupich by pojąć to że co z tego skoro przemieszczają się sami sobie to torują ruch i strzelają w stopę.
Samochód osobowy przydzielany powinien być ludziom którzy mają konieczność podrózowania wpisaną w pracę.
Np. Agenci nieruchomości, handlarze obwoźni drobnicą, kurierzy , usługodawcy serwisowi, ludzie pracujący w delegacji , pracownicy służb mundurowych, straży pożarnej pogotowia . Ktoś komu taka dyspozycyjność przydała by się najbardziej. Żeby mógł w możliwie najkrótszym czasie przy braku korków dotrzeć na stanowisko i zabrać się za swoje obowiązki.
Dlaczego głupi ludzie nie mają hierarchi priorytetów. Albo mają zaburzoną tudzież decydenci i szychy z korporacji i rządów.
Nie da się sprawnie funkcjonować i decydować bez hierarchi potrzeb co ważniejsze na dłuższą metę.
Ludzie są albo głupi i niezdolni albo bezwględni i zachłanni. Diabli wzięli próbę jakichkolwiek reform.
Za grosz zdolności do rozumienia istoty rzeczy. Ponad 99 % ludzi zachowuje się jak jakieś tresowane małpy. Powielają i nie wiedza co powielają.
Prymitywne zwierzęce bezrefleksyjne naśladownictwo. Zwierzęce instynkty z dodatkiem technologi mogącej zniszczyć prawie wszystkie formy życia. Ot cały problem.
Cholerna pieprzona empatia i neurony lustrzane. Cholerna emocjonalność jak tryb domyślny.
Zasada propagandy i manipulacji odwołuj się do emocji nie do refleksji co jest tym łatwiejsze że ludzie mają to wtłoczone do łbów. Ludzie to w zasadzie wciąż mają te małpie skłonności.
Jak to na jednym blogu czytałam
Człowiek to drapieżna, uzbrojona, krótkowzroczna , agresywna, infantylna, prostacka, przygłupiasta, skłonna do gwałtów zbiorowych, małpa-morderca mająca silne instynkty terytorialne.
https://www.salon24.pl/u/gps65/557579,agresywna-malpa-zabojca
Źródło naszego świata i problemów z którymi sobie nie radzimy.
Przez to że ludzie wciąż zachowują się jak małpie przystoi i używają zwierzęcych wzorców do nowoczesnej technologi jesteśmy w tym bagnie. Zamiast powiedzieć dość i przeprowadzić wewnętrzne reformy i zastanowić się nad sobą to nie . Dalej powielają te zwyczaje.

10.08.2020 12:34 Coyote

@Baśka . Odgórny zakaz nie ma najmniejszego sensu . Niechby będzie i 2000 samochodów na 1000 osób . Cena i dostępność paliwa czy prądu do akumulatorów załatwią sprawę . Większość tych samochodów , zwłaszcza planowo postarzone , naszpikowane elektroniką europejskie jednorazówki skończy gnijąc na cmentarzyskach czy wrastając w ziemię na podwórkach . Nieliczne ludzie będą trzymać po szopach "na wszelki wypadek" i na "lepsze czasy" . Ciułać paliwo pędzone z plastiku , konserwować i okazjonalnie odpalać żeby zwiększyć szanse że nie zawiedzie jak zajdzie pilna potrzeba np: zawieść chore dziecko kilkadziesiąt kilometrów do lekarza . Modląc się żeby po drodze nie puścił żaden sparciały wężyk . Regularnie jeździć będą głównie te samochody które na siebie zarobią nawet w takich warunkach . W handlu , przemyśle , rolnictwie . Pojazdy rozmaitych służb i lokalnych milicji . Oraz oczywiści robione na specjalne zamówienie , jednostkowo i ręcznie , symbole statusu bogaczy . Na ultralekkie jajuszka na czterech lub trzech kółeczkach od rowera , dla miejskiej klasy średniej do ich krzątania się po metropolii i okazjonalnych rekreacyjnych wypadów nie będzie wielkiego popytu . Od tego będzie rower .

10.08.2020 13:20 Baśka

@coyote
Ja myślałam zawsze.
Co zrobić żeby ta cywilizacja miała ręce i nogi i nie było to tak zrobione nieudolnie.
Ludzie nigdy nie potrafili się powstrzymać sami od czegoś.
Mnie najbardziej martwi poziom samokontroli u większości ludzi.
Żałośnie niski. Wystawiają się na coś czego nie powinni robić i ulegają temu.
Za dużo samochodów. Zamiast wstrzymać się i pomyśleć to nie. To kupuj i konsumuj.

Jak ja przyjeżdzam do kumpeli w Rzeszowie rowerem ze wspomaganiem elektrycznym..
To dostaje fioła dosłownie.
Jak oni to robią. Budują budynki gdzie tylko się da a korki są takie że tego rozładować nie idzie. Za dużo samochodów. Rzeszów jest tak zakorkowany że godziny szczytu ciągną się do 18-19 wieczór. Ruszyć nie idzie w żadną stronę w godzinach szczytu.
Wszystko zawalone samochodami.
Jak można to utrzymywać ? Jak jeszcze dobudują kilka osiedli dołożą z kilka tysięcy samochodów to tego ruszyć nie pójdzie i będą korki o rozmiarach tak wielkich że rozładowanie ich będzie wymagało kilku dni działań krawężników z lizakami.
Z każdym rokiem robi się tak ciasno że nie idzie tego znieść. Zgniot i ścisk jeden wielki.
Już teraz jest problem bo wjeżdzają gdzie popadnie i przeciskają się przez osiedla i boczne uliczki tak chaotycznie że sobie wzjaemnie blokują droge wyjazdu i tworzą się takie zatory od głównych alei do najmniejszych uliczek.
A jak dołożysz jeszcze więcej samochodów to nie będzie jak się pzeciskać
Nie ruszysz choćbyś nie wiem co robił. Jedyna metoda to od zewnętrzego końca kazać przejeżdżać do zewnętrznych części i pomału pomału przez kilka dni nawet wyładować ten ruch. A później znowu. Jak w Phoenix czy innych samochodocentrycznych miastach gdzie całymi godzinami stoją codziennie w korkach. I regularnie jest ruch wstrzymywany i odgórnie przez gliniarzy rozładowany.

10.08.2020 13:50 Coyote

@Baśka . Nie da się tego utrzymać . Zawali się pod własnym ciężarem . Nie mamy wpływu ani na wzrost tej fali , ani na jej nadchodzące załamanie . Więc po co się przejmować . Ostatnie lata betonowania wszystkiego jak leci , masowej budowy śmieciowych "mini apartamentów" na osiedlach tak ściśniętych że sąsiad z bloku obok widzi co gotujemy na obiad . O ile w projektant w ogóle przewidział coś takiego jak aneks kuchenny . Niektóre nowe mieszkania mają miejsce tylko na małe lodówki . Bo młode pokolenie jest przyzwyczajone "jeść na mieście" . I łazienki na kilka "mini apartamentów" jak w akademiku . Lub starych kamienicach czynszowych dla biedoty które się pod te osiedla często wyburza . Żeby postawić nowszą co nie znaczy że nie równie żałosną wersje . Ludzie nie mają samokontroli , myślą chwilą , wdrukowanymi przez reklamodawców schematami i zdeformowanymi przez inżynierie społeczną popędami .

10.08.2020 16:05 Baśka

@ coyote
Nie mają nie mają. Ani samokontroli ani umiaru.
Ani uwagi. Wycieczka America Camp w USA do pracy mi to uświadomiła dobitnie.
Usa to taki wzorcowy plac zabaw dla dużych dzieci.
Na serio. Mentalność amerykanów jest takim wzorowym korporacyjnym tworem.
Wszyscy tacy infantylni skrajnie. Poważnego zachowania ani tyle.
Jakbyś się otaczał 7-8 letnimi dziećmi. Tym dla mnie był pobyt w stanach.
USA to mentalne skrzyżowanie przedszkola i 1-2 klasy szkoły podstawowej liczącej 310 000 000 zainteresowanych.
Czymś co każdy chce powielać masowo bez zastanowienia i wpływ tego tworu przenika przez prawie każde państwo. Pozwiedzałam sobie Arizonę i Dakotę Północną później.
Chaos przestrzenny, zgniot i pośpiech taki że nie ma chwili by ruszyć głową i nabyć refleksji jakiejkolwiek. Ja nie wiem co ludzie widzą w USA i American Dream ?
Sama podejście ludzi do technologi.
Lekceważące i lekkomyślne. Traktowanie technologi którą dysponują w sposób lekceważący. Co ciekawe samo ich podejście. Takie jednego powiedzmy kolegi.
Bo to była taka znajomość nawiązana pod wpływem organizatora tej grupy wyjazdowej.
Nie zapomnę jak ten cały Kevin z uśmiechem dziecka wskazał na samochód kupiony przez siebie i powiedział
- Look what I bought myself a new toy?
Żeby nazwać zabawką 2 tonową terenówkę i mówić o niej jak o resoraku ?
Oczywiście to 7 letnie dziecko w ciele dorosłego grubawego mężczyzny zaoferowało że mnie podwiezie bo musiałam udać się do sklepu.
No to już po uprzejmości się zgodziłam. Otworzyłam drzwi a w tam broń palna porozrzucana jak popadnie po fotelach czy siedzeniach z jakimiś paczkami chipsów ,butelkami po CocaColi i pudełek po pizzy.. A on na to machnął ręką i powiedział
- They're just my toys. You don't even know how much I like playing with them with my friend.
Prześliczne zabawki dziurawiące ludzi z setek metrów i robiące z nich wsady do trumien ?
Najprawdopodobniej w pełni przygotowane do tego co nazwał zabawą zostawione ot tak sobie ?
Lekceważenie wszystkiego jak się da. Sama droga do sklepu była straszna.
Bo większość automobilistów z telefonami w rękach albo bez uważania na znaki drogowe czy sygnalizacji. Prowadzenie auta w sposób dziecinny i nierozważny.
To jest ilustracja mentalności prawie wszystkich amerykanów.
Mnie to szokowało. Sama ich lekkomyślność i zuchwałość. To ich bagatelizowanie wszystkiego jak leci. Samo funkcjonowanie między nimi to jak między dziećmi.
Infantylizm powszechny i absolutny. I daj takim dzieciom do dyspozycji śmiercionośne technologie typu broń palna, typu samochody o dużych rozmiarach i niech się bawią.
Za grosz powagi. Oni są kompletnie nieświadomi zagrożeń i efektów ubocznych.
Jak biorą tabletki to jak popcorn całymi garściami bez zastanawiania się.

Bez trzymania technologi w ryzach odpowiednio wysokiej i samozdyscyplinowanej kultury to będzie murowana tragedia. Mówi się że technologia sama w sobie jest neutralna.
Ale tak na dobrą sprawę odzwierciedla sposób myślenia twórców + zachowanie użytkowników. No i masz przepis na tragedię. Co z tego że twórca ma szlachetne zamiary jak Alfred Nobel skoro wojskowi użytkownicy mają mniej szlachetne.
I pomyśleć że te tysiące lat prób zamiany małpy zabójcy w świadome i spokojne stworzenie z samokontrolą i świadomością mogą pójść się walić.
Kiedyś w histori ludzkości było więcej tego zwierzęcego zachowania.
No ale przecież zwierzęcość była brana w ryzy kulturowe by ją jakoś usadzić.
Kiedyś ludzie na przykład nie przestrzegali żadnych zasad spożywania posiłków i przy tym miejscu był bałagan nieziemski.
A jak wprowadzono Savoir-Vivre zaczęło się to zmieniać.
A skąd te pedantyczne i wyszczególnione normy w Savoir-Vivre ?
A no stąd że jak zostawisz ludziom choćby ułamek dowolności i swobody to uznają to za możliwość naginania wszelkich zasad.
Jak choćby zakaz jedzenia makaronu łyżką. Niby nic nie właściwego .
Ale odrobina swobody i już zaczynają się ekscesy.
Pozwól na coś w drodze wyjątku to będą dążyć do tego by ten wyjątek stał się regułą.
Infantylne rozumienie. Cała naprzód albo cała wstecz.
Albo wszystko purystycznie ułożone jak w Savoir-Vivre albo totalna samowola.
Cała cywilizacja to w zasadzie próba lawirowania takimi absolutnymi nakazami by zmienić ludzi w świadome i mądre istoty.
Oczywiście dobrobyt wytworzony przez ową cywilizację i rozwój technologi zniszczyły te wartości w dużym stopniu i masz babo placek.
Długo by wyliczać co jest nie tak z tym światem.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto