"Można panikować"

Szymon Malinowski

"Można panikować" to film bardzo osobisty.

Fizyką atmosfery zacząłem zajmować się po 3 roku studiów magisterskich na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Od początku tematem moich badań były zjawiska związane z chmurami, także tymi sztucznymi, emitowanymi przez chłodnie kominowe i kominy wielkich elektrowni.

Zabawnie wygląda lista moich stopni i tytułów naukowych. Mimo że przez 40 lat kariery naukowej zajmuję się tym samym, to nieustannie zmieniała się formalna klasyfikacja dyscypliny która się zajmuję. Mam magisterium z fizyki w zakresie geofizyki, doktorat z nauk przyrodniczych, habilitację z nauk fizycznych i profesurę z nauk o Ziemi. Według ostatniej reformy przestałem być fizykiem (geofizyka „przestała być” częścią fizyki), co powoduje pewne, czasami zabawne, a czasami bardzo przykre, komplikacje formalne.

Czy jestem klimatologiem? Formalnie, według polskiej klasyfikacji, nie. Ale prawda jest taka, że od początku mojej kariery naukowej staram się zrozumieć procesy fizyczne kształtujące klimat, bo chmury to największa zagadka klimatu i jego zmian. Nigdy nie napisałem żadnego artykułu naukowego o globalnym ociepleniu i zmianach klimatu, co nie znaczy, że nie rozumiem najważniejszych mechanizmów, które rządzą klimatem. To jest podstawowa wiedza fizyczna o atmosferze, którą, w wielu szczęśliwych okolicznościach nabywałem przez lata. Często wprost od wybitnych badaczy klimatu i chmur, autorów najbardziej znanych prac, raportów i publikacji, których wielu poznałem osobiście, słuchałem ich wykładów, wystąpień konferencyjnych, ale też dyskutowałem przy kawie czy piwie. To wiedza ważna dla każdego, kto próbuje zrozumieć zjawiska przyrodnicze nie w kategorii opisu, a w kategorii związków przyczynowo skutkowych.

W Polsce mamy stosunkowo niewielu badaczy, którzy w ten sposób badają zjawiska atmosferyczne i klimatyczne, a przynajmniej takich, którzy w tym duchu mieli szansę być wykształceni. Nie mamy też instytucji naukowych, które kompleksowo zajmowałyby się klimatem i jego zmianami. Skutkuje to pewną pustką w przestrzeni publicznej, brakiem wiarygodnych, zrozumiałych i łatwo dostępnych źródeł wiedzy o klimacie i jego zmianach, zrozumienia dlaczego problem globalnego ocieplenia jest dosłownie palący. Dlatego z grupą przyjaciół, także naukowych, założyliśmy już niemal 8 lat temu portal naukaoklimacie.pl, gdzie we współpracy z najwybitniejszymi polskimi badaczami klimatu staramy się przekazać Państwu podstawowe zręby wiedzy o klimacie i globalnym ociepleniu. Razem z Aleksandrą Kardaś i Marcinem Popkiewiczem napisaliśmy tez na ten temat książkę „Nauka o klimacie” – w zamierzeniu skrzyżowanie pracy popularno-naukowej i podstawowego podręcznika dla niespecjalistów w dziedzinie.

Od lat walczę z denializmem klimatycznym, także w polskim środowisku naukowym. W tej chwili jest to już łatwiejsze niż jeszcze kilka lat temu: większość z nas zauważa zmiany klimatu za oknem, zaczynamy się niepokoić. Jednak na razie niewiele robimy, przynajmniej na poziomie wyższym niż działania indywidualne, żeby zapobiec najgorszym ich skutkom. A musimy naprawdę wziąć się w tej sprawie do roboty i potraktować to jako najwyższy priorytet, bo zagrożenia narastają w coraz większym tempie.

Gdy Jonathan Ramsey zaproponował mi współpracę przy filmie, który Państwo będą mieli możliwość obejrzeć, pomyślałem sobie, że może warto spróbować dotrzeć do Państwa inną drogą, niż miałem okazję do tej pory. Praca nad filmem była trudna, także pod względem czysto psychologicznym – musiałem przynajmniej częściowo wypełznąć ze swojej skorupy. Była też ciekawa i inspirująca, za co bardzo dziękuję Jonathanowi, Jerzemu, Radkowi, Wiktorowi i wszystkim, którzy z nami współdziałali, mojej żonie Małgosi, najbliższym, koleżankom i kolegom. Bardzo jestem ciekaw wrażeń Państwa – oglądających ten film – czy w jakimkolwiek stopniu zmotywowałem Was do działania. Bo to działanie, ponad podziałami, w naszej wspólnej sprawie, jest konieczne. Można panikować, ale trzeba działać.

Czytaj więcej

Jonathan L. Ramsey, producent i reżyser filmu

Droga, która doprowadziła mnie do stworzenia nostalgicznego filmu dokumentalnego o kryzysie klimatycznym w Polsce, „Można panikować”, była co najmniej niezwykła. Wychowałem się w Chicago. Nie mam polskich korzeni, nigdy nie chodziłem do szkoły filmowej i przez ostatnie lata mało interesowałem się kwestiami środowiska. Nic nie wskazywało na to, że mógłbym zrobić taki film.

Dla mnie tworzenie niskobudżetowych filmów dokumentalnych zawsze było rodzajem osobistego sposobu robienia dwóch rzeczy: wyrażania moich obaw i zaspokajania ciekawości. Nie robię tego dla pieniędzy ani sławy. Inaczej już dawno bym zrezygnował! Moje dwa pierwsze filmy były o obcokrajowcach w Polsce, którym towarzyszy poczucie bycia osobą z zewnątrz w miejscu daleko od domu. Starałem się uchwycić ich wszystkie niepewności i wspaniałe niespodzianki, które łączą się z decyzją życia w tym miejscu. Trzeci film, „Smog Wars”, powstał, ponieważ zostałem ojcem podczas strasznego sezonu smogowego. Wtedy zdałem sobie sprawę, że nikt nigdy nie nakręcił filmu na temat smogu w Polsce, który ma ogromny wpływ na nasze życie. Film był moją własną formą aktywizmu.

Pomysł na „Można panikować” przyszedł mi do głowy w grudniu 2018 r.. Wtedy zobaczyłem prof. Szymona Malinowskiego, który w wywiadzie telewizyjnym mówił o przyszłej katastrofie klimatycznej i potencjalnym końcu cywilizacji. Z wielką pasją opowiadał o topniejących lodowcach, pożarach i zrujnowanych krajobrazach. Nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że jego przesłanie zjednoczy dużą liczbę ludzi, jeśli dowiemy się więcej o tym, kim profesor jest prywatnie, np. gdzie dorastał i jakie wydarzenia ukształtowały jego światopogląd. Jak się czuje, gdy wraca wieczorem do domu po dniu pracy, w której codziennie odkrywa i analizuje informacje dotyczącej zbliżającej się katastrofy? Jak przetwarza temat zmiany klimatu na poziomie emocjonalnym i jak to wpływa na jego relacje z ludźmi?

Im dłużej zadawałem te pytania, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że jeszcze taki film nie powstał. Gdy ludzie myślą o filmach dotyczących klimatu, często przychodzi im do głowy kilka nazwisk: Al Gore, Leonardo DiCaprio, David Attenborough i inni. Wszyscy są znanymi postaciami, które wkładają wielki wysiłek i dużo energii w mówienie o sprawach klimatycznych na forum. Zawsze odnosiłem jednak wrażenie, że w ich pracy brakuje głębszego elementu psychologicznego. W końcu są to profesjonaliści, przyzwyczajeni do bycia przed kamerami, dostarczania przygotowanych treści. Uważam, że niestety w dzisiejszym cynicznym świecie „fałszywych wiadomości” ich praca jest często niesłusznie postrzegana jako propaganda.

Przystępując do pracy nad filmem nie wiedziałem nic o życiu profesora Malinowskiego. Nie miałem pewności czy będzie zainteresowany odpowiadaniem na te wszystkie osobiste pytania. Nie byłem nawet pewien czy będziemy mogli się komunikować (moja znajomość języka polskiego nie jest zbyt dobra, nawet po 10 latach w Polsce!). Ciekawość skłoniła mnie do napisania e-maila z prośbą o spotkanie i przedyskutowanie idei stworzenia portretu dokumentalnego o „życiu wewnętrznym polskiego klimatologa”.

Profesor zgodził się ze mną spotkać. W dniu, w którym mieliśmy umówione spotkanie, otrzymałem od niego SMS-a z informacją o śmierci jego ojca. Zacząłem szukać innych naukowców, którzy mogliby zastąpić profesora w filmie. Poszukiwania nie zakończyły się sukcesem. Miesiąc po mojej rezygnacji udało mi się spotkać profesora Malinowskiego i rozpoczęliśmy długą serię nieformalnych rozmów przy kawie, wymieniając się pomysłami na temat rozwoju naszego projektu.

Ostatecznie powstał film o niedawnej przeszłości, teraźniejszości i bliskiej przyszłości Polski widzianej przez pryzmat doświadczeń jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich naukowców mówiących o zmianach klimatu. Chcieliśmy aby śmierć jego ojca była powodem do głębszej refleksji. Jednocześnie chcieliśmy skoncentrować się na życiu Szymona w teraźniejszości – pokazać jak próbuje ostrzec ludzi, skłonić do zmiany naszego sposobu życia w chwili obecnego kryzysu oraz odpowiedzieć na pytanie dlaczego tak bardzo martwi się o przyszłość kraju.

Mimo braku doświadczenia filmowego profesor Malinowski okazał się prawdziwym profesjonalistą. Wykazał wielką cierpliwość do mnie i mojej ekipy. Po spędzonym wspólnie czasie, mogę z całą pewnością powiedzieć, że jego zaangażowanie jest bardzo inspirujące. Mam nadzieję, że chociaż niewielką część tej pasji udało mi się pokazać. Spotkanie z Szymonem jest moim ulubionym doświadczeniem filmowym do tej pory i przykro mi, że to się skończyło. Mam jednak nadzieję, że film zainspiruje nowe pokolenie zwolenników walki ze zmianą klimatu w Polsce i na całym świecie.

Nauka o klimacie

Komentarze

03.06.2020 19:32 Nowicjusz

I co tu komentować. Będzie, co będzie. Tak zwane wykształciuchy (mam tu na myśli tych po marketingu i zarządzaniu w prywatnych uczelniach) do końca będą zaprzeczać zagrożeniom. Bo to kłóci się z ich światopoglądem i planami na przyszłość.

03.06.2020 22:20 Cruithne

To kłóci się z planami na przyszłość. Świetnie to ująłeś, Nowicjusz.

03.06.2020 22:23 Felek

A także ambicjami względem wielkiej kariery i aspiracjami do bycia klasą średnią.

04.06.2020 8:27 wsciekly_kot

Bardzo smutny film. Sam, nie mając tyle wiedzy i informacji czuję ze trudno mi to udźwignąć. Nie wyobrażam sobie nawet jak żyje się tak długo z taką świadomością.

04.06.2020 12:25 rnr

Film warty zobaczenia i polecania.
Choc smutny, ale prawdziwy.
Szacunek dla profesora.

04.06.2020 18:51 Felek

Dobrze wiedzieć, że nie jesteśmy sami z tą świadomością do czego nasz rozwój cywilizacyjny ponad ramy matki Ziemi - uczynił. Szkoda, że ludzie nie słuchają, sytuacja jest żałosna a jedyne o czym myślą w swojej kwestii to wspaniała kariera i syty materializm. Dawno temu można było zacząć wychowywać ludzi w szacunku do natury dzięki, której istnieją. Nie chcieli tego, uważali, że wiedzą lepiej, że to ich nie dotyczy.
Tak czy tak, każda droga prowadzi dokładnie donikąd. Ludzkość wybrała sobie jednak drogę pychy, ignorancji i mitów zamiast ufności w stronę nauki i szacunku do tego co ich utrzymuje przy życiu.
Dobry film ale gdy spojrzeć na karty "na czasie" w aplikacji You Tube niestety dominują debilizmy typu Hot16Challenge, USA riots,for Black Life Matters albo inne głupawe, nic nie znaczące, nic nie dające trywialne marnowanie czasu. Tworzone głównie po to by żyć dostatnio z korporacyjnych pieniędzy od Googla.

04.06.2020 20:19 Król Tygrysek

@ Wściekły kot

I na mruczenie mi przeszła ochota. Też dostaje furii gdy o tym pomyślę
Nawet głaskanie mojej ukochanej mi humoru nie poprawia.

Mam ochotę tylko ''' przyspieszyć upadek'' Wolę śmierć w zamieszkach o żywność przez rozstrzelanie niż znosić to co mamy teraz.
Jeśli mam zginąć w ''taki sposób'' to wolę to przyspieszyć,
Skończyć tą żałosną farsę i szyderstwa.

''Niechaj to co się stać musi niechaj stanie się niezwłocznie.''

W ogóle cały klimat już się ''zepsuł'' . To są już objawy niewydolności agonii.
Jak chory na raka krtani się zaczyna dusić i czuje nieustanny potworny ból szyi to oznacza że kostucha już wyciąga po niego ręce i jego śmierć jest przesądzona

Jak dochodzi do ekstremów klimatycznych i wyzwalania się metanu to oznacza że to już koniec. to śa ''sygnały agonii i zwiastun śmierci''
Jest wiele chorób które gdy dają objawy to już nie da się ich wyleczyć.
To już jest agonia.

Tak samo jak człowiek który dostał raka krtani z przerzutami w końcu straci przytomność i się udusi na śmierć
Tak samo w tym roku prawdopodobnie nastanie czas ''gwałtownego upadku'' i uduszenia.

Teraz ludzka cywilizacja to samolot z płonącym skrzydłem rozwalonym podwoziem ,rozszczelnionym kadłubem i ledwie działającymi sterami wysokości i wysokościomierzem.
Z bandą durni za sterami którzy nawet nie próbują specjalnie amortyzować lądowania. Nieodpowiedzialnymi głupcami których ''nie obchodzi'' co się dzieje i to że zabiją wszystkich na pokładzie.
A pasażerowie na pokładzie zaczynają histeryzować bo im za gorąco.
Na pokładzie spadochronów nie ma żadnych.
Nie obchodzi pilotów to że zaraz to wszystko ''wypierdzieli z wielkim hukiem''
Zamiast tego wolą pić szampana i ignorować wrzaski pasażerów.
Oddzielić się od nich. Mają za nic to że na pulpitach świecą się czerwone światła i co rusz wlączają się kontrolki i wyją alarmy.
Wolą żyć w swym wymyślonym świecie dopóki ogień nie ogarnie całego samolotu i nie zaczną umierać w szalejącym ogniu. Będą ignorować tak długo jak się tylko da.
Aż w końcu wszyscy będa wrzeszczeć histerycznie wniebogłosy płonąc i dusząc się gryzącym dymem.
Myśmy nic nie wiedzieli. Myśmy nic nie mogli zrobić.
Wszyscy zapłacimy krwią za ich głupotę.

Teraz to jest po prostu koniec. Czeka nas żar, skwar, spiekota,
Nasz ''lot'' w końcu się skończy nagle w ciągu jednej chwili dojdzie do rozpadnięcia się tego samolotu.
Ten rok może być ostatnim. Stany rzek i jezior są krytycznie niskie. Rezerw wodnych brak.
Nic tylko patrzeć jak zabraknie prądu i nasz samolot się rozpadnie na kawałki.

Można próbować się ratować. Ale przeżyje żałosny ułamek 1 procenta.
Ja nie liczę że długo pożyje.

04.06.2020 20:58 SYANA

@ WŚCIEKŁY KOT @ KRÓL TYGRYSEK
Oj Kocury kocury.
Ja wiem że można dostać szału.
Rzeczywistość jest gorsza niż to co teraz opisane.

Jak Wasza tygrysia wysokość stwierdził to już upadek jest przesądzony,
Kto się łudzi że zdoła powstrzymać te procesy jest durniem.
Albo chce wytworzyć sobie fałszywą nadzieję.
Autorzy filmu nie poruszyli kwesti emisji w wyniku dodatnich sprzężeń zwrotnych
Gleby, pożary i inne zjawiska dają już większego kopa niż cały przemysł razem wzięty,
Od 2007 dodatnie sprzężenia stanowią większy % niż przemysłowe.
Dajcie spokój. Cóż za bezsens jest tego życia.
W towarzystwie multum głupców. Jedyne co to próbować się ratować w odpowiednim momencie.
@ FELEK
Nic tylko wydawać każdy wolny pieniądz na przygotowania.
Bo niedługo nie będa nic warte.

05.06.2020 7:05 STASZEK

Ja panikować nie zamierzam.
Co to za niedorzeczne stwierdzenie . Wolno panikować.
Trzeba próbować przeżyć. Wykaraskać się jakoś.
Panikarstwo będzie wszechobecne ale mówi się trudno.

Żeby wydostać się z tego ''płonącego samolotu '' opisanego przez Króla Tygryska
posłużę się nastepującą metodą.

Zedrę okrycie z paru siedzeń połączę je za sobą. Doczepię do nich linki i wyskoczę w odpowiednim momencie.
Potrzeba serii cudów by ten wariacki pomysł miał rację bytu.
Szansa jak 1:5000 Cudów często niezależnych ode mnie.

1 Nie mogę zostać stratowany przez pasażerów.
2 Nie mogę się zająć ogniem i zaczadzić na pokładzie.
3 Nie mogę mieć hamulców przed zabijaniem innych pasażerów którzy staną mi na drodze do wyjścia.
4 Mój improwizowany ''spadochron'' nie zostanie uszkodzony w trakcie walki z innymi pasażermi
5 Muszę wyskoczyć w odpowiednim momencie nie znając dokładnej sytuacji
6 Przy skoku nie zaczepię o żaden element maszyny swym ''spadochronem''
7 Ten ''Spadochron'' wytrzyma oddziaływanie grawitacji.
8 Starczy mi sił by go trzymać do upadku.
9 Nie zepchną mnie porywy wiatru.
10 Nie zabiją mnie lub uszkodzą odłamki rozpadającej się z trzaskiem maszyny.
11 Będę w stanie wylądować tym spadochronem bez uszczerbku dla zdrowia.
12 Będę w stanie po lądowaniu chodzić o własnych siłach.

Wiem że ten ''pomysł'' jest wariacki i zakrawa o niedorzeczność ale chyba lepszy taki szalony pomysł wprowadzony w życie niż ''przedśmiertna histeria''
Szanse na udaną ucieczkę są żałośnie małe. Ale w końcu komuś sie uda.
Zawsze znajdą się jacyś ''Super-Twardziele''.
Jakiś żałosny ułamek procenta przeżyje te serie kataklizmów.
Przeżyją tylko zdrowi, silni ,madrzy, odpowiedzialni, świadomi, przezorni, przygotowani,
zorganizowan , nieustraszeni z pancerną psychiką odporną na widok rodem z najgorszych horrorów.
Realne szanse ma tylko 1-3 % ludzi. Reszta to pójdzie do piachu szybko.
Bardzo szybko. Słabi i niepełnosprawni umrą na początku.
Później silni będą walczyć między sobą o swój ''darwinowski byt''

To koniec świata dla humanitaryzmu, empatii oraz prawa i porządku.

To początek świata,
Prymitywnego i najagresywniejszego darwinizmu społecznego ociekającego krwią zamordowanych ''słabych i niedostosowanych'' zanurzonego w bezdennej otchłani absolutnej amoralności , bezprawia.

To i nic dziwnego że jest tylu histeryków twierdzących o końcu świata.
Bo nie umieją sobie wyobrazić sytuacji że nie ma policji, prawa, sądów, lekarzy, straży pożarnej , pożywienia na półkach w sklepie, pradu w gniazdku i całej reszty.

Świat będzie istnieć w o wiele bardziej okrutnej i prymitywnej formie po przejściu tego
''Wielkiego Wstrząsu'' .
Świat będzie miejscem skrajnie okrutnym zamordystycznym i Arcy-wrogim wobec człowieka . Ale ktoś się w końcu znajdzie silny i mocny co się przeciwstawi .

05.06.2020 9:09 Mariusz R.

@SYANA
Sądzę, że uratowanie większości obecnie istniejącego życia, włącznie z nami, jest jednak możliwe, ale praktycznie niewykonalne, ponieważ wymaga to spełnienia kilku bardzo trudnych warunków kluczowych, eliminujących wszystkie przeszkody na drodze do podjęcia rzeczywistego działania. W mojej ocenie są to:

1. Edukacja. Dotarcie z informacją o zagrożeniu do całej populacji Ziemi i przekonanie jej większości o realności śmiertelnego zagrożeniu już za ich życia oraz o konieczności podjęcia realnych działań.

2. Całkowite odsunięcie pieniądza od władzy, ponieważ w przeciwnym razie nigdzie na świecie w polityce nie zadziała system realnej władzy ludu - demokracji. Przejęcie władzy politycznej na świecie.

3. Zaprzęgnięcie większości potencjału intelektualnego świata do pracy nad metodami ograniczenia skutków dodatnich sprzężeń zwrotnych, a działaniom mającym wypracowane metody wdrożyć nadać globalny priorytet.

4. Przekonanie niemal całej populacji do konieczności dość szybkiej redukcji liczebności gatunku homo sapiens przez dobrowolne samoograniczenie się do posiadania jedynie jednego dziecka.

Tak, tak, wypracowanie pokojowo takiej polityki globalnej w ciągu najbliższych 10 lat dałoby może szansę na ratunek.



@Drodzy Forumowicze!

Zatem Panie i Panowie, możemy dalej tu stękać, że nadchodzi nieuchronnie katastrofa klimatyczna, która nas wszystkich zabije i przygotowywać się samotnie na katastrofę, albo złapmy za pióra, klawiatury i na wszystkich możliwych platformach i forach przekonujmy, angażujmy.

Stwórzmy globalny ruch polityczny, a nie tylko społeczny, rozpocznijmy pracę nad zmianą istniejących systemów i dajmy sobie spokój z przekonywaniem istniejących elit finansowych i politycznych, bo to nie ma sensu (większość, to psychopaci, oni tworzą sobie własne rzeczywistości i nie ma takiej siły, aby dobrowolnie swoje światy opuścili).

Jedyną szansą dla gatunku ludzkiego jest realne przejęcie władzy na świecie przez lud, czyli ustanowienie realnej demokracji. Narzędzia mamy. W większości krajów świata, przynajmniej oficjalnie, funkcjonuje demokracja, większość populacji posiada telefony komórkowe, a duża część ma dostęp do internetu. Stwórzmy organizację, która połączy ludzi na całym świecie! Zmieńmy chorą rzeczywistość, w której hołduje się fałszywym wartościom na rzeczywistość, w której życie będzie najwyższą wartością!

05.06.2020 12:39 KRÓL TYGRYSEK

@MARIUSZ R.
Próbowałem przekonywać ludzi ale dałam sobie siana bo nikt mnie nigdy nie chciał słuchać. No może poza nieliczną garstką.
Co zrobi mała grupka ? Ilu na tym forum się udziela i jest świadomych ?

Ludzie nie chcą się poświęcać. Dla wielu szczytem walki ze zmianami klimatycznymi jest założenie pokrywki na garnek i zakręcenie kranu przy myciu zębów.
Ot ich walka ze zmianami klimatu. To jest żałosna farsa i pośmiewisko.
urny, spoty i wielki cyrk. Klimat jest zbyt złożoną rzeczą by omawiać go w tak
''prostackich demokratycznych sloganach''
To trzeba wiedzy i mądrości. Ponadprzeciętnej inteligencji i przytomności na ciele i umyśle.

Jaki % ludzi będzie dobrowolnie oglądać 2 godzinny film w którym są zaawansowane diagramy, wykresy, mapy , tabele wiernie odzwierciedlające jak daleko zaszły sprawy ?

Jaki % ludzi ten opis rzeczywistości będzie w stanie zrozumieć ?

Jaki % ludzi z własnej woli przyzna się że ''spieprzyło sprawę i było w błędzie'' ?

Jaki % ludzi podejmie realne działanie przekładające się na praktykę ?

Odpowiedz sobie na te pytania. A zobaczysz że twój pomysł diabli wezmą.
Same ‘’objawy końca’’ jakimi są pożary dają się we znaki.
Objawy tego że skończy się prąd,internet i telefon.
Rosjanie mówili że przez Lipiec 2019 spłonęło im 3,1 mln ha lasów.
A w kwietniu 2020 poszło z dymem 2 mln ha lasów. Widzisz to tempo ?
Nie dość że sezon pożarowy jednocześnie zwiększył swój czas trwania skalę i tempo rozprzestrzeniania to jeszcze środki zaradcze zmalały.

To co w czerwcu z dymem lasów i torfowisk pójdzie 15 mln ha ?
A może 20 mln ha ?
A w lipcu tego roku 30 mln ha ? Bo większe temperatury i bardziej sucho ?
Rozmach i tempo rozprzestrzeniania mogą osiągnąć wartości niemożliwe do ugaszenia przez człowieka. Pozostanie tylko czekać na deszcz.

Takich pożarów to straż pożarna z całego USA, Europy i Rosji razem wziętej nie zgasi. Będzie się palIć póki starczy Tlenu, paliwa i temperatury to jedyne ograniczenia dla obecnych pożarów. Będzie szaleć na całego aż zniszczy co się tylko da.
Widać dokąd to zmierza. Każdy niegaszony pożar podwaja swoją powierzchnię lub objętość co minutę.?
Najpierw pali się 1ha lasu a po 10 minutach ‘’puszczenia samopas’’ z brakiem deszczu i zachowaniu trójkątu spalania. 1X2x2x2x2x2x2x2x2x2x2 = 1024 ha !
Pożar będzie szalał aż się trójkąt spalania przerwie.
Każdy pożar się kończy ale ile zniszczeń po sobie zostawi to swoją drogą

Może długo nie pożyję. Ale spróbuję się wykaraskać jak @ STASZEK radzi.
Może trafi mi się taka '' seria cudów'' ?

05.06.2020 13:55 SYANA

@ KRÓL TYGRYSEK

Mruu Mruu. No Mrrrr. Wiesz tak z sympati. Bo tygryski umieję mruczeć i to robią jak są wesołe ?

Wiesz wielki kocie w paski może ci się uda jakoś z tego wykaraskać ?
Ja wiem że będzie trzeba iść po trupach i uśmiercać konkurentów do pożywienia No ale co zrobić innego w krainie totalnego bezhołowia ?
Tymbardziej że tygrysy walczyć o swoje potrafią doskonale. No w końcu Tygrys to król dżungli jest ? Może betonowej miejskiej ale jednak.
A król dżungli na pewmo przed słabszymi i mniejszymi od siebie się cofać nie będzie i zmiażdzy każdego kto mu na drodze stanie. Co się wasza tygrysia wysokość będzie cackać.
'' Co waszej tygrysiej wysokości nie jest w stanie zabić niech ucieka ,umiera ze strachu lub złazi z drogi. Bo w czasach bezprawia silniejszy ma zawsze rację ''

Poziom żywności = Poziomowi zainteresowania ową żywnością.
Kto się zmieści w limicie dostępnej zywnosci ?
Na pewno nadmiarowe osoby pójdą do krainy wiecznych łowów.
A to czy z powodu choroby, samobójstw, zakażeń ran , morderstw, wypadków, pożarów huraganów to w ostatecznym rozrachunku się nie liczy.

Pasiasty kocie masz możliwość absolutnego dostosowania się do tego
‘’dekalogu’’ w praktyce ?
Bo jak masz to tylko pozazdrościć i przy pewnej dozie szczęścia się wykaraskasz. Brak prądu będzie ‘’sygnałem’’ że to już się dzieje .

Po 1-sze Pancerna psychika o olbrzymiej odporności na stres z nerwami jak postronki.
Po 2-gie Duża siła fizyczna i dobra kondycja oraz zręczność i szybki refleks.
Po 3-cie Abstynent Alkoholowy,nikotynowy i narkotykowy. Pernamentny i dożywotni
Po 4-te Bezwzględność i determinacja. Zdolność do zabicia człowieka patrząc mu prosto w twarz bez wahania. Odporność na sceny rodem z horroru gore absolutna.
Po 5-te Końskie zdrowie układ odpornościowy potężny jak mało kto
Brak jakichkolwiek chorób przewlekłych.
Po 6-te Rozwaga,przezorność i niespożyta kreatywność. Zdolność do wykorzystania wszystkiego i wszystkich by się umocnić i zabezpieczyć środki do przeżycia.
Po 7-me Umiejętności władania bronią palną po mistrzowsku biąła również ale palną bardziej.
Po 8-me Wyposażenie godne żołnierza sił specjalnych. Mowa tu o oporządzeniu
survivalowym i broni ręcznej typu pistolet i karabin /strzelba.
9-te. Środek transportu typu rower lub motocykl. Jak by nie patrzeć czymś trzeba będzie się przemieszczać przez ten świat po upadku. Choćby uciec przed pożarem ,powodzią, suszą i innym zjawiskiem przed którym nie będzie ochrony instytucjonalnej.
Po 10-te. Szczęście. Sprzyjający los. A przy takiej ilości śmiercionośnych czynników to będzie bardzo trudne.
.
A najlepsze będzie to że jak ostaną się żałosne ochłapy i na każdego ocalałego będzie około 4000 kościotrupów to będziesz mieć mnóstwo ''terenów'' do wzięcia.
W nagrodę za przeżycie będziesz miał mnóstwo ziemi i zasobów dla siebie.
Osiedlisz się gdzie chcesz i będziesz robić co tylko chcesz.
Ponieważ będzie panować bezprawie to zaprowadzisz prawo według swego widzimisie i społeczności w której będziesz.
[ Zakładam że prócz twojej ‘’Tygrysicy’’ jest ktoś jeszcze ]
Ponieważ prawie wszystkie budowle zostaną zniszczone to zbudujesz co tylko chcesz.
Ponieważ znikną granice między państwam bo nie będzie tylu ludzi i to wytyczysz własne.
No nie mów że ci się nie podoba wizja ciebie jako ocalałego ?
Na pewno pociąga ciebie możliwość robienia co tylko zechcesz ?
Bedziesz mógł się wyżyć z gniewu na konkurentach do zasobów.
Darwinizm społeczny może być nawet ciekawą i ekscytującą przygodą.
Pomyśl o tym jak o :
‘’ Wielkim konkursie na największego twardziela ’’
Ostatni żywy bierze wszystko.
Tryskająca krew i wnętrzności. Zmagania i potężny niekończący się przez dziesiątki miesięcy wir walki.
Kto silniejszy? Kto wytrzymalszy? Kto Odporniejszy ? Kto bardziej okrutny ?
Kto więcej zabije konkurentów samemu zostając przy życiu ? Kto bystrzejszy ?

Może kataklizm zamorduje wszystkich głupich ludzi na świecie tak że się nigdy nie odrodzą ? Zawsze będziesz mógł dobić takiego głupca .
Żadnych głupców , niepełnosprawnych i durni.
Sami mądrzy silni , zdrowi i odpowiedzialni ludzie z prawem do życia.

Na pewno nigdy więcej nie będziesz musiał oglądać głupich reklam i innych
‘’ konsumpcjonistycznych udziwnień’’
Pomyśl o plusach. To wielkie wymieranie może mieć multum zalet dla ocalałych.
Może będzie okrutne ale nawet po najgorszych kataklizmach się w końcu poprawia.

05.06.2020 14:43 WJ

@MARIUSZ R>
Tak właśnie próbuję działać i myślę, że nas tu podobnych,więcej.
Jednocześnie wiem jak to trudne, gdy trzeba "ogarniać prozę życia", gdy ma się dzieci i zobowiązania, więc staram się byc wyrozumiała dla Innych, choć to dla nich motywującą staje się przyszość włąsnych małoletnich, właśnie na poziomie biologii....

05.06.2020 20:12 Król Tygrysek

@ SYANA
Właśnie mnie naszło ochota na mrrrrruczenie.
Miód na moje serce ta twoja wypowiedź ,

Może z 8-mym być mały problem A reszta to śpiewająco i koncertowo.
8 nadrobię swoją zwinnością i siłą fizyczną atakując kogoś z zaskoczenia kto już ja ma.
Trzeba tylko podejść dość blisko i biegać szybciej niż ktoś celuje.
Albo z zaskoczenie kordem w żebra ugodzić. Coś się wykombinuje. Zdam się na szczęście.

Jakby nie patrzeć to rzeczywiście bezprawie i najprymitywniejszy darwinizm mogą być atrakcyjną odmianą.
Nie będzie udogodnień cywilizacyjnych i jednocześnie nie będzie związanych z nią problemów. Wszystko będzie prostrze i szybsze.
Będą rządzić najsilniejsi i najokrutniejsi. Środowisko naturalne jest okrutne dzikie i brutalne.
Walutą w królestwie bezprawia jest czysta ''przemoc fizyczna '' .
I tej waluty mi nie zabraknie. Można się będzie wyżyć i wyłądować z gniewu.
Cud miód. Najbardziej mnie kusi jednak '' sama bezpośredniość'' przemocy.
Nikt nie będzie się bawić w gierki słowne i manipulację. Po prostu będzie napadać jak czegoś chce.

Wiem że to antyludzkie. Ale przynajmniej nie będzie aż tyle hipokryzji.

05.06.2020 23:20 Felek

@Tygrysku

Tylko czy jesteś pewien, że tak należy postąpić? Co jeśli ten nasz świat jest symulacją stworzoną by testować ludzi? Zaś posunięcie się do uśmiercania innych to bardzo zły pomysł? Nie mówię tutaj o powodach religijnych. Zawsze jest też jednak etyka i moralność. Nawet w czasie wojny, okazywano sobie litość, a może nawet szczególnie wtedy. Nie mam żadnych dowodów na poparcie takiego twierdzenia ale ja sam osobiście będę się starał powstrzymać od rozlewu krwi tak długo jak to możliwe. Z resztą świat może być hologramem, jest dużo większe prawdopodobieństwo, że żyjemy w symulowanym komputerowo universum niż w realnym wszechświecie. Co z jednej strony mogło by wskazywać na to, że można wszystko traktować olewczo bo nie ma to znaczenia skoro to i tak symulacja. Z drugiej strony z jakiegoś powodu by powstała, być może właśnie z takiego, że to test charakteru.
Podsumowując, byłoby lepiej wyrwać się z ogłupienia medialno-marketingowego, a dopiero później spróbować się ze sobą jednak dogadać językiem a nie maczetą.

06.06.2020 5:04 Król TYGRYsek

@ FELEK

W moralność i etykę nie wierzę ale mam swój ''Kodeks Honorowy''
I na swoją ukochaną nigdy ręki nie podniosłem. Ani na żadnego ze swoich przyjaciół.
O swoich się dba. Jeśli już się posuwać do walki na śmierć i życie to po to by ich chronić.
Uważam że ''zbrojna konfrontacja'' jest nieunikniona. W końcu ludzie sobie zaczną skakać do gardeł. Prędzej czy później ludzie zrozumieją że nie wystarczy żywności dla wszystkich.
Jeśli przelanie 50 m3 albo i więcej ludzkiej krwi w strzelaninach i walce wręcz ma przedłużyć życie mojej ukochanej to się nie zawaham ani na ułamek sekundy.
Trzeba walczyć o tych których się kocha.

Czy rzeczywistość jest hologramem ?
Według mnie nie z 1 przyczyny.
Żeby eksperyment był wiarygodny uczestnicy nie powinni być tego świadomi.
Gdyby ludzkość była hologramem to nie powinien nikt zadawać tego typu pytań i kwestionować prawdziwości świata.
Czy może ''eksperyment '' się kończy ?
Jeśli tak to dlaczego nie ma jakiś ''oficjalnych wiadomości'' tego typu ?
Nie jestem tego pewny.

Ja już językowo próbowałem . Ludzie nie będą słuchać tego co się mówi.
Nikt nie lubi słuchać o ''przykrych wieściach''.
Nikt nie lubi działać z wyprzedzeniem i poświęceniem.
Wszyscy wolą olewać tematykę globalnego ocieplenia z góry na dół.
Nikt sie nie ograniczy po dobrej woli.
Ludzie będą ignorowac dane zjawiska tak długo jak tylko się da.
Nawet teraz słychać głosy
'' Gdzie to globalne ocieplenie mamy taki zimny maj ?
Pożary od zawsze były a na syberii to norma ?
Globalne ocieplenie jest sztucznym problemem a CO2 jest dobry i zdrowy.

I weź coś zrób z takimi ludźmi ? Takie głosy słychać pomimo horendalnych zniszczeń i kataklizmów . Nie wytłumaczysz. Oni sie obudzą dopiero wtedy gdy zabraknie prądu i wody w kranach bezpowrotne i całkowicie.
A wtedy panikarstwo i desperacja zrobi swoje.


Zachowywać się będą tak jak ja kiedy byłem 5 letnim tygrysiątkiem i miałem czarną próchnicę na zębie. Mama mi mówiła żeby iść do dentysty to on się tym zajmie.
Ale nie widziałem w tym problemu. Ignorowałem objawy aż zaczęło boleć tak mocno że nie mogłem wtrzymać.Bolało straszliwie to był największy ból jaki kiedykolwiek czułem. Dopiero wtedy się ruszyłem. Bo już było długo po czasie.
Przynajmniej mocno zmądrzałem po tym.1 błąd mi wystarczył aż nadto . Poprzysiągłem sobie że nigdy więcej nie będę ignorować czegoś co sprawia ''obligatoryjne długofalowe cierpienie'' .
Samo wspomnienie ''tortur u dentysty'' powoduje że staje się z marszu bardziej przezorny i solidny.

06.06.2020 6:25 STASZEK

@ Król Tygrysek

Wiesz naszym problemom z klimatem jest winna ludzka psychika.
Psychika u wielu ludzi nie jest tak pancerna jak twoja by znieść bezproblemowo
życie według prawa dżungli.

Zawsze mnie zastanawiało
Dlaczego ludzie zawsze chodzą po najmniejszej lini oporu pomimo długofalowych negatywów ?
Dlaczego zbywają niepomyślne wieści gdy są małe zamiast im zaradzić zawczasu i mieć trwały spokój?

Dlaczego ludzie interesują się by robić coś z klimatem akurat rychło w czas?
Bo nie mogą dłużej ignorować zniszczeń i strat. Bo ich to zaczyna bezpośrednio dotykać.
Bo upały są nieznośne. Bo klimatyzacji im trzeba. Bo tego nie ma.
Bo internet nie wydala.
Ich chęci zrobienia czegoś z tym klimatem to po prostu chęć odcięcia się od niepomyślnych wieści. chcą mieć klimatyzację by miec wszystko w dupie i tak dalejj.
A to czy umrą gdzieś z głodu czy ich zastrzelisz z pistoletu kaliber 9 mm para zdobytego na jakimś policjancie czy żołnierzu to w ostatecznym rozrachunku żadna różnica.
Każdy umrze. A zabójstwo to tylko przyspieszenie tego co nieuniknione.

@ SYANA

Jaki ustrój społeczny według ciebie jest najlepszy ?
według mnie to ''autorytarna dyktatura '' z wąskim góra 30 osobowym parlamentem
Najważniejsze żeby przywódcy byli wobec podwładnych honorowi i zdrowi na ciele i umyśle.
No wiesz demokracja to dla mnie choroba i patologia..
Żeby różne odłamy tej samej nacji się ze sobą żarły?
Żeby rozmywać odpowiedzialność na tak wielką liczbę ludzi?
Żeby wszystkich wrzucać do 1-go worka i każdy miałby tą samą ''moc decyzyjną''.?

Wogóle kto sądzi że władza może się dzielić na ustawodawczą, wykonawcza i sądowniczą jest zwyczajnym głupcem.
Demokratyczna schizofremia i paranoja.

Władza wykonawcza bez przepisów i ustaw oraz werdyktów sądów to jak ciało bez głowy.
Władza ustawodawcza bez wykonawczej i sądowniczej to jak głowa bez ciała.
Kto będzie poważnie traktował państwo które nie potrafi wprowadzić w życie swoich założeń a jego przepisy są puste i można je bezkarnie łamać. ?

Co władza sądownicza będzie robić bez ustawodawczej i wykonawczej ?
Kto się będzie stosować do wyroków sądu dla niego niekorzystnych po dobrej woli?
Bez przepisów od władzy ustawodawczej władza sądownicza nie istnieje.
Demokracja to żałosna farsa i pośmiewisko.

Autorytarna dyktatura lepsza jak dyktator zdrowy na ciele i umyśle oraz swój honor ma to żyje się w takim państwie o wiele lepiej.
Przynajmniej z góry wiadomo. Kto dowodzi ? I do kogo się zwracać ?
Przynajmniej jest jakiś Ostateczny decydent.
Proces decyzyjny jest szybszy i sprawniejszy
Nie ma aż takiej zwłoki decyzyjnej.
Jak jest sytuacja kryzysowa i powódź topi miasto to taki mądry dyktator nie musi ''debatować'' i tłumaczyć opornemu włąścicielowi składu materiałów budowlanych że jak nie odda tego co ma na magazynach na rzecz walki z powodzią to wszyscy na tym stracą.
Tylko odgórnie rozkaże i w razie czego zmusi siłą

- Przejmujemy wszystkie materiały budowlane, worki , piasek i wszystko co może służyć do powstrzymania powodzi budową wałów . Tu chodzi o nasze dobro wspólne każdy kto nie chce oddać jakiegokolwiek prywatnego przedmiotu dla powstrzymania powodzi ten jest wrogiem publicznym i sabotażystą.
Jeśli solidarnie nie powstrzymamy na czas powodzi to będziemy stratni wszyscy.
Ci którzy poświęcili swój dobytek dla wspólnej sprawy zostaną wynagrodzeni po zwycięskiej walce a ich dobra materialne zostaną zwrócone lub wyprodukowane na nowo w wypadku zniszczenia.

I dzięki takiemu świadomemu poświęceniu można by powstrzymać globalne ocieplenia zawczasu zanim to się rozszalało.
Ale nie bo to ''nieopłacalne''.

07.06.2020 2:35 gupol(szukam w OZE)

@staszek
" ''autorytarna dyktatura '' z wąskim góra 30 osobowym parlamentem
Najważniejsze żeby przywódcy byli wobec podwładnych honorowi i zdrowi na ciele i umyśle."

no to przykro mi cie rozczarować ale nie ma takiej dyktatury.
pierwsze co zrobi dyktatura to nie rozwiązywanie palących problemów społecznych ale rozbudowywanie aparatu kontroli, przemocy i terroru by ugruntować swoją władzę. w wojnie o władzę pierwsi giną ludzie honoru , zdrowi na umyśle. szybko zastępują ich przebiegli paranoicy pokroju józefa stalina i pol pota.
może demokracja jest do dupy ale nic lepszego nie ma.a twoje sympatie polityczne nie najlepiej o tobie świadczą..;)

07.06.2020 3:00 gupol(szukam w OZE)

a jeśli chodzi o meritum to nie wiem czy kładzenie az takiego nacisku na zmiany klimatu ma sens.
zwłaszcza że od lat jedynym przeciwnikiem jest denializm klimatyczny. nic się nie zmienia. od 40 lat ciągłe przekonywanie że zmiany kkimatu wywołuje człowiek. i nie ma tu żadnego postępu. jest klincz.
nawet gdy wiekszosć przestanie zaprzeczać, to przecież wystarczy powiedzieć że zmiany klimatu będą korzystne i od razu wywraca się ta cała misterna apokaliptyczna narracja.
nawet mówienie o adaptacji do zmian, nie o zwalczaniu już żle klimatologom pachnie bo oznacza akceptację tych zmian.
a na koniec prawda jest taka że obcięcie emisji do zera w ciagu 30 lat byłoby znacznie gorsze niż same zmiany klimatu. ja tu nie widzę pola do autentycznego działania.
od 10 lat tu pisze że jedynym czynnikiem zmuszającym ludzkość do realnych zmian może być jedynie wyczerpanie zasobów paliw kopalnych i jak na razie nie widzę innych możliwości.

07.06.2020 9:28 Mariusz

"Nic lepszego niż demokracja niema?? "

hehe

Owszem jest - to idea republikańska. Mówi ona pokrótce,że 99% ludzi nie powinna narzucać swojej woli wszystkim włącznie z 1% chcących robić coś inaczej. Wg tej idei jeśli 1% ludzi nie ma ochoty zapinać pasów samochodach, ubezpieczać domów albo zapisywać sie do NFZ to nie musi tego robić. I żadne demokratyczne głosowania nie maja prawa im tego narzucać. Demokratyczne głosowania robi się tylko w odniesieniu do rzeczy będących absolutnie koniecznymi do głosowania. Więc np obowiązek spełniania norm emisji, czy stosowania sie do ograniczeń prędkości powinien dotyczyć wszystkich. Jednak idea że jutro demokratyczny parlament może przegłosowac że każdy musi "%^&*" to dla mnie trochę przerażajace biorąc pod uwagę ogólny poziom umysłowy tego towarzystwa

07.06.2020 11:08 STASZEK

@ GUPOL

A Przykład z naszego podwórka Marszałek Piłsudski to co ?
Honorowy dyktator był.
O ojcowskim i łagodnym charakterze dla uczciwych patriotów.
Dało się z nim żyć i koegzystować.
Wystarczyło tylko mu nie bruździć w polityce i miałeś pełny zakres wolności i swobód. Bereza Kartuska i proces Brzeski były owszem.
Pozbył się tych nieudolnych głupców.
Zaczął podnosić kraj z kolan. Ukrócił hiperinflację.
Zjednoczył ludzi dla wspólnej sprawy. Posprzątał ten bałagan.
Dzięki niemu Rydz Śmigły i Kwiatkowski mogli zacząć budowę COP-u
oraz podwaliny pod plan 15-letni.
Plan 15-letni i COP stawały się ciałem do dnia w który bandyci ze swastyką nas odwiedzili.
Może na początku nie miał ''Wielkiego poparcia''
Ale po 9 latach jego rządów wypracował sobie taką renomę że na pogrzebie był ''szczery żal i smutek'' . Cała Polska za nim płakała.
A w latach 30 tłumy wiwatowały na jego cześć. Mnóstwo ludzi się do niego serdecznie uśmiechało.

Tylko że znalezienie takich powiedzmy ''26 wspaniałych bohaterów '' to nie lada wyzwanie. Byłoby idealnie mieć taki panteon bohaterów. i oddanych patriotów.
Taką radę ministrów.

08.06.2020 22:14 Andrzej

Czym się różni postawa "pozabijam wszystkich bo będzie chaos i będę się cieszył pozostawionymi zasobami" od hiperkonsumpcjonizmu, który kryzys spowodował? To ta sama patologia. To idealnie pokazuje, że jak wy bylibyście na szczytach władzy zachowywali byście się dokładnie tak samo jak elity teraz. Psioczycie i stawiacie się w pozycji ofiary, bo tak najłatwiej. A jaką postawę promujecie? Ponawiam prośbę o usunięcie wszystkich komentarzy nawołujących do przemocy i promujących przemoc. Nie temu służy ten portal.

Mowa o wpisach osób takich jak Syana, Staszek, Król Tygrysek i Ultra-Weredykt

10.06.2020 17:10 Wojtek Sz.

"Nie wyobrażam sobie nawet jak żyje się tak długo z taką świadomością."

To dożyj 40-tki, a się dowiesz.

Ja obecnie 39.

11.06.2020 3:29 gupol(szukam w OZE)

@staszek
można by powiedzieć że marszałek to wyjątek potwierdzający regułę.
z drugiej strony jeśli spojrzeć jak skończyła II RP i obciążyć marszałka winą za ten stan rzeczy to już jego blask blednie;)
jeśli znowu spojrzeć na to jakim biednym i niestabilnym krajem była wtedy polska to wydaje sie że lepiej się nie dało jej spraw poprowadzić.

ja jednak i tak patrzyłbym głównie na wskaźniki ekonomiczne - jaki był poziom życia ówczesnych obywateli. a przedewszystkim - rozwarstwienie ekonomiczne mieszkańców.
co robiła sanacyjna dyktatura aby zmniejszyć nierówności, korupcję i bezprawie. jeśli wogóle coś próbowała z tym robić.

a może "łagodnosć" owej dyktatury wynika poprostu z jej krótkotrwałości. po prostu miała za mało czasu i zbyt wielu zewnętrznych wrogów aby przeobrazić się w opresyjne państwo terroru.

11.06.2020 7:54 STASZEK

@ GUPOL

Wiesz ja powiem tak.
Jak ''Komendant Ziuk'' przejmował kraj w 1926 to był to obraz nędzy i rozpaczy. Stan państwa był fatalny.
Strajki,protesty , bandytyzm wszechobecne. Jeden wielki zamęt.

Wewnętrzne spory i nieudolność rządu doprowadziły Polskę w latach 1919-1926 do jeszcze większej ruiny .
Nie dało się w ciągu 9 lat rozwiązać takiego sz
Polska zaczynała dopiero na dobre wstawać z kolan po jego śmierci.
Rozwiązał te palące problemy na tyle że w latach u. 1935-1939 można było rozbudować Gdynię i wybudować COP.
Zwłaszcza przez Wielki kryzys który jeszcze zgnoił Polskę bardziej
I tak zrobił bardzo wiele dla poprawy bytu Polaków.
Sanacja robiła co mogła w miarę swych skromnych możliwości by

COP był fundamentem planu 15 letniego.
Potęznym kołem zamachowym umożliwiającym rozrost we wszystkie strony świata.
Rozwój gospodarczy polski w latach 1936-1939 był naprawdę ogromny.
Polska stawała się ''tygrysem europy. ''
Tempo rozwoju było bardzo wysokie po kilkanaście procent rocznie.
Gdyby nie napaść Niemców to by Polska była wielka.
Po planie 15 letnim stała by się mocnym regionalnie krajem.

Łagodność dyktatury wynika z samego usposobienia pana Marszałka.
Oraz z tego że ''jedynym problemem była władza polityczna''
Bereza Kartuska i Proces Brzeski to w zasadzie jedyne Represje.
Nic wiele ponad to. Chodziło im tylko by utrzymać władzę polityczną.

A nasi rodacy nie byli wykluczeni z udziału w życiu publicznym.
Wręcz przeciwnie kto chciał to wstępował do takich organizacji pomocniczych w duchu patriotycznym.
Gabinet pana Marszałka był otwarty na sugestie typu:
Co zmienić? Co poprawić ? Czego najbardziej brakuje?

I te prośby w miarę możliwości były często spełniane.

'' Polaków nie da sie prowadzić batem'' Tak kiedyś mówił Komendant Ziuk i tak zostało za Rydza- Śmigłego.

Gdyby chciał stworzyć opresyjny zamordystyczny totalitarny reżim to by mu
te 9 lat władzy wystarczyło spokojnie.
NSDAP u niemieckiego arcywroga zaprowadziło totalitarne porządki od
1933-1938. w pełni.

A totalitaryzmy powstają właśnie wtedy gdy mają wielu zewnętrznych wrogów.
Totalitarna propaganda musi mieć wroga,.
''syndrom oblęzonej twierdzy''

14.06.2020 11:45 notek

gdzie można zobaczyć film?

21.06.2020 4:32 gupol(szukam w OZE)

@staszek

tak tak. polska sanacyjna była tygrysem europy. heh. kraj rolniczy podnoszący się z niebytu, szarpany biedą , głodem i korupcją. no i wielkim kryzysem lat 30.
goło pole prawie bez przemysłu i infrastruktury w które zaborcy celowo nie inwestowali i utrzymywali w zacofaniu.

@staszek
"A totalitaryzmy powstają właśnie wtedy gdy mają wielu zewnętrznych wrogów.
Totalitarna propaganda musi mieć wroga,.
''syndrom oblęzonej twierdzy''"

haha no przecież tamta polska właśnie taka była. od zachodu niemcy którzy chcieli ją zniszczyć i od wschody sowieci którzy chcieli tego samego.
przypomnij sobie wojny handlowe z niemcami w dwudziestoleciu. utrudniony dostęp do żeglugli morskiej.
a sowieci? przecież na kresach wschodnich zorganizowali partyzantkę która miała destabilizowac ten kraj. do walki z nią powstał Korpus Ochrony Pogranicza.
to były makabryczne czasy. paradoksalnie polska miała zbyt wielu wrogów i była zbyt słaba żeby isć w pełny totalitaryzm i jeszcze bardziej sie osłabiać walkami wewnętrznymi.
rządzący sami czuli że ten kraj długo nie przetrwa i że skończy w płomieniach więc nie palili się do przyspieszania tego wydarzenia. inaczej bielibysmy tu dyktaturę pelną gebą.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto