Dwie strategie UE: „Ochrona bioróżnorodności” i „Od pola do stołu”. Kierunek dobry, ale…

W ostatnim tygodniu Komisja Europejska przyjęła dwa dokumenty będące częścią Nowego Zielonego Ładu: strategię na rzecz ochrony bioróżnorodności, oraz strategię "Od pola do stołu", mające służyć przyjaźniejszemu środowisku systemowi żywnościowemu, z uwzględnieniem redukcji emisji gazów cieplarnianych i ochronie gatunków oraz poprawie jakości żywności.

To obszerne dokumenty, więc (mniej więcej :) pokrótce…

Strategia na rzecz bioróżnorodności 2030 – Przywracanie przyrody do naszego życia

  • Przekształcenie min. 30% europejskich obszarów lądowych i morskich w skutecznie zarządzane obszary chronione (w tym istniejące obszary Natura 2000)
  • Przeznaczenie 10% gruntów rolnych na krajobrazy bioróżnorodne, na przykład w formie żywopłotów lub pasów kwietnych
  • Odbudowa ekosystemów w całej UE, które uległy degradacji (w tym najbardziej zasobnych w węgiel glebowy), a także zmniejszenie presji na bioróżnorodność
  • Polepszenie stanu zachowania min. 30% chronionych siedlisk i gatunków, które nie mają uprzywilejowanego statusu
  • Przywrócenie co najmniej 25 tys. km rzek do stanu charakterystycznego dla rzek swobodnie płynących 
  • Zatrzymanie i odwrócenie procesu spadku populacji ptaków i owadów krajobrazu rolniczego, w szczególności owadów zapylających 
  • Zasadzenie co najmniej 3 mld drzew, przy pełnym poszanowaniu zasad ekologicznych i ochronie pozostałych lasów pierwotnych i starodrzewów 
  • Eliminowanie przyłowów gatunków chronionych lub ograniczanie ich do poziomu, który pozwala na pełne odtworzenie gatunków i nie zagraża ich stanowi zachowania
  • Wyeliminowanie praktyk przyczyniających się do niszczenia dna morskiego
  • Wpłynięcie na ustalanie cen, aby lepiej odzwierciedlały realne koszty środowiskowe, w tym koszty utraty bioróżnorodności
  • Sprawienie, by podmioty publiczne i przedsiębiorstwa faktycznie uwzględniały kwestie bioróżnorodności przy podejmowaniu decyzji.

Więcej tutaj

Strategia „od pola do stołu” – budowa zdrowego i w pełni zrównoważonego systemu żywnościowego:

  • Ograniczenie stosowania pestycydów o 50% 
  • Ograniczenie strat składników pokarmowych o min. 50% (bez pogorszenia żyzności gleby)
  • Ograniczenie stosowania nawozów o min. 20%
  • Ograniczenie antybiotyków na fermach o min. 50% (nowe przepisy od 2022 r.)
  • Przeznaczenie min. 25% gruntów rolnych na rolnictwo ekologiczne (trzy razy więcej niż obecnie)
  • Opracowanie zrównoważonego etykietowania żywności oraz rozważenie możliwości etykietowania informującego o dobrostanie zwierząt
  • Utworzenie profili żywnościowych, które pozwolą ograniczyć promowanie żywności o wysokiej zawartości tłuszczu, cukru i soli 
  • Przyjęcie do 2023 r. prawnie wiążących celów w zakresie ograniczenia marnotrawienia żywności w całej UE
  • Uwzględnienie priorytetów strategii „od pola do stołu” w wytycznych dla współpracy z państwami trzecimi.

Więcej tutaj.

Strategiami, które przygotowała Komisja Europejska, zajmą się teraz Parlament i Rada Europejska, później zaś będą wdrażane w poszczególnych krajach.

Temat JEST dyskutowany.

Z jednej strony np. Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR) wystosowała pismo do rządu, w którym argumentuje, że:

Ambitne cele przyjęte w strategii dla rolnictwa europejskiego, niestety oprócz celów środowiskowych będą miały ujemne skutki w produkcji rolniczej. Wpłynie to na konkurencyjność europejskiego rolnictwa, które stoi obecnie w obliczu wyzwań spowodowanych epidemią COVID-19, zmianami klimatu i konkurencji ze strony takich państw jak Ukraina czy kraje Ameryki Północnej i Południowej, które nie muszą się stosować do wysokich norm produkcji żywności. Europejska produkcja rolnicza zmniejszy się, przez co zmniejszą się dochody rolników.

Można docenić dostrzeżenie zagrożenia rolnictwa przez zmianę klimatu – przy czym oznacza to, że konieczne jest redukowanie emisji, także z rolnictwa. W obliczu konkurencji państw, „które nie muszą się stosować do wysokich norm produkcji żywności” odpowiedzią nie powinno być zaś obniżanie własnych norm, ale (cytując za strategią uwzględnienie priorytetów strategii „od pola do stołu” w wytycznych dla współpracy z państwami trzecimi i normy dla żywności importowanej do Unii).

Co ciekawe, w dalszej części pisma KRIR pisze

W związku z powyższym domagamy się obrony interesów polskich rolników w ramach prac w instytucjach Unii Europejskiej i zapewnienia stopniowego dochodzenia wyznaczonych w strategii celów oraz finansowego wsparcia rolnictwa w związku z ograniczaniem de facto produkcji.

Jednym słowem – oczekuje wsparcia finansowego i czasu na dojście do celu, ale go nie neguje.

Z drugiej strony jak komentuje np. Greenpeace w tekście „Piękne słowa to za mało, by zawrócić nas znad przepaści

W kwestii niszczenia dzikiej przyrody człowiek znalazł się w takim miejscu, że ładne słowa o konieczności jej ochrony to zdecydowanie za mało. Potrzebujemy radykalnego zwrotu, polityki, która przestanie napędzać katastrofę i skieruje nas do bezpiecznego portu.

Niestety strategii rolniczej na ostatniej prostej wybito zęby i choć mówi jasno o szkodliwości nadprodukcji mięsa, nie proponuje działań zmierzających do jej ograniczenia. Z kolei strategia różnorodności biologicznej, mimo że zawiera szereg dobrych dla przyrody propozycji, nie projektuje żadnego mechanizmu, który mógłby doprowadzić do wcielenia ich w życie. 

Obecna unijna polityka rolna napędza katastrofę. Gigantyczne wsparcie dla chowu przemysłowego i ogromnych gospodarstw rolnych jest lukratywne dla wąskiej grupy, ale niszczy nasze zdrowie, klimat i przyrodę. Niestety okazało się, że po raz kolejny wielkie interesy są ważniejsze od naszej wspólnej przyszłości. Propozycja Komisji  nie zawiera wystarczająco ambitnych celów ani mechanizmów, które mogłyby powstrzymać destrukcyjną ekspansję ferm przemysłowych i odpowiednio wspierać małe, rodzinne i ekologiczne gospodarstwa rolne. Zamiast strategii „Od pola do stołu” dostaliśmy strategię „Od niszczenia środowiska do kieszeni potentatów”

W strategii „Od pola do stołu” Komisja zauważa negatywny wpływ, jaki nadprodukcja mięsa ma na nasze zdrowie, środowisko i klimat, ale propozycje konkretnych działań, które miałyby temu zaradzić zostały w dużej mierze usunięte ze strategii, co pokazuje ogromny nacisk ze strony producentów mięsa. To właśnie oni są największymi beneficjentami obecnego systemu, kosztem nie tylko rolników i rolniczek z małych, rodzinnych gospodarstw, ale i nas wszystkich. Z kolei strategia ochrony różnorodności biologicznej dobrze diagnozuje zagrożenia związane z nadmierną eksploatacją przyrody. Zawiera też interesujące propozycje dotyczące m.in. ochrony lasów, zalesiania, owadów zapylających, renaturalizacji rzek i ochrony ekosystemów morskich. Niestety podobne dokumenty w przeszłości nie zostały odpowiednio wdrożone. Opublikowana strategia nie wyciąga z tego praktycznych wniosków i nie proponuje żadnych mechanizmów, które mogłyby doprowadzić do jej skutecznego wdrożenia.

Kiedy pędzisz w kierunku przepaści, nie potrzebujesz pięknych słów, tylko zdecydowanych działań. Szóste wymieranie gatunków i degradacja przyrody są przepaścią, znad której zawrócić nas może jedynie radykalna zmiana podejścia do natury. Ochrona przyrody musi znaleźć się w centrum polityk państw członkowskich i Unii Europejskiej, bo inaczej runie cała piramida życia, od której zależymy. Susza i pandemia to tylko dwa przykłady na to, że w dziedzinie samobójczej eksploatacji przyrody dotarliśmy do ściany. Dlatego musimy zwiększyć drastycznie wielkość obszarów chronionych w Polsce i UE, zakończyć wycinanie starych lasów, ratować bagna i dzikie rzeki. Ratować życie.

Oba dokumenty powstały, ukazały się w tym samym momencie i, przynajmniej teoretycznie, zwracają uwagę na olbrzymie wyzwania związane z tym, jak produkujemy żywność i eksploatujemy przyrodę. To pokazuje, że Komisja Europejska zaczęła wreszcie zauważać katastrofę, którą sobie szykujemy. Zaproponowane strategie to jednak wciąż zdecydowanie za mało, by tej katastrofy uniknąć. (…) Sytuacja pandemii jest nie tylko dzwonkiem alarmowym, wzywającym do pilnych działań, ale również szansą, by te działania były ambitne a przez to skuteczne.

Dzisiaj rządzący i możni tego świata mówią o powrocie do normalności. Ale normalność, jaką znamy sprzed pandemii oznacza kryzys! Kryzys klimatyczny, kryzys różnorodności biologicznej, kryzys globalnych nierówności. Dlatego potrzebujemy zbudować zielony dobrobyt, w którego centrum będzie nie wzrost gospodarczy i nadkonsumpcja, a zdrowie i bezpieczeństwo ludzi, przyrody i całej planety. Oznacza to między innymi zmianę zasad finansowania rolnictwa i lepszą ochronę dzikiej natury. Dokumenty zaproponowane dzisiaj przez Komisję Europejską to zdecydowanie za mało. 

Podsumowując: wizja kierunku dobra, ale żeby nie pozostała „na papierze” potrzebne są szczegóły wdrożeniowe.

Marcin Popkiewicz

Komentarze

28.05.2020 2:38 Coyote

Gadanie , gadanie . Realizacja oznaczałaby konieczność uderzenia w obszarników i korporacyjne kołchozy . Ich wielkoobszarowe monokultury rolnicze . A to potężne biznesowe lobby . Jedyny plus że może drobnym rolnikom , ekologicznym uda się wyciągnąć jakieś dofinansowania które pomogą utrzymać się na powierzchni . Nie sprzedać ziemi ani nie podpisywać cyrografu z Bayer Monsato

28.05.2020 14:37 WJ

@COYOTE
Chyba pozbyłam się złudzeń, że "drobni rolnicy" ( Ci bez certyfkatów ekologicznych) uprawiają zgodnie z zasadami dotyczącymu choćby używania pestycydów czy szanowania bioróznorodności.

Wszyscy jesteśmy zainfekowani chciwością, ale nadal naiwnie (?) zakładam, że na ZnR w mniejszym stopniu niż całość populacji :);)

28.05.2020 22:05 Coyote

@WJ też tych złudzeń nie mam . Ale ich przynajmniej łatwiej przekonać . I ciut większe szanse na zachowanie remiz śródpolnych czy miedz .

30.05.2020 12:10 Ludomir

Rolnictwo nie ekologiczne i przemysł y rolno-spożywczy z nim związany jest wyłącznie źródłem dochodu jego właścicieli. Nie generuje przy tym żadnej innej wartości. Największymi źródłami jego dochodów są koszty środowiskowe. Dlatego wołanie jego przedstawicieli o wsparcie jest jak żądanie złodziei do wyrównania strat po zainstalowaniu monitoringu w sklepie. Ci łupieżcy środowiska stracą jak ograniczy się marnotrawstwo żywności, jak zaostrzy się kontrole jakości i jak zakaże się produkcji śmieciowego jedzeniu. Każda próba poprawy jakości życia Polaków jest dla nich realną stratą.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto