To wywoła wojnę: Nowa wielka tama w Etiopii źródłem konfliktu o wodę z Nilu

Polityczny spór o etiopską zaporę Wielkiej Tamy Etiopskiego Renesansu

Ze swojego biura w Chartumie, stolicy Sudanu, Ahmed al-Mufti codziennie przygotowuje się na to, co jego zdaniem jest nadchodzącą wojną o wodę. To przekonanie skłoniło Mufti'ego, wybitnego prawnika zajmującego się prawami człowieka i eksperta ds. wody, do rezygnacji z delegacji sudańskiej, która negocjuje kwestie związane z wodą Nilu z Egiptem i Etiopią.

Rysunek 1. Lokalizacja Wielkiej Tamy Etiopskiego Renesansu. Źródło Sciencedirect

Był zły na decyzję władz Etiopii odnośnie budowy Wielkiej Tamy Etiopskiego Renesansu (Grand Ethiopian Renaissance Dam, GERD), megaprojektu wartego 4,5 mld dolarów na Nilu Błękitnym, który płynie z jeziora Tana w Etiopii na i wpada do Nilu Białego w Chartumie, płynąc następnie dalej na północ do Egiptu. Projekt zapory wpłynie na poziom wody w dole rzeki, w zależności od tego, jak szybko Etiopia wypełni zbiornik o pojemności 74 km3.

„Wierzę w jeden, dwa, 10... 100 lat, to spowoduje niestabilność w regionie. To są zarodki niestabilności, a to spowoduje wojnę o wodę", mówi stanowczo. „Jak nie pod tym rządem, to pod innym, bo żadna społeczność nie będzie umierać z pragnienia, gdy wie, że w pobliżu jest woda. Takie było moje stanowisko, kiedy odchodziłem, i od tego czasu codziennie znajduję na to więcej dowodów.”

Etiopia ma rozpocząć napełnianie zbiornika zapory jeszcze w tym roku, po dekadzie negocjacji między krajami przez które przepływa Nil. Na początku kwietnia premier Etiopii, Abiy Ahmed, zadeklarował, że mimo wyzwań związanych z pandemią budowa zostanie zakończona, a zbiornik zacznie być napełniany w czasie rozpoczynającej się w czerwcu pory deszczowej. „Ratowanie życia jest naszym priorytetem, a po drugie mamy GERD’a", powiedział Etiopczykom.

Premier Sudanu, Abdalla Hamdok, zaproponował „wspólne zarządzanie” zaporą, które uszczupli sudańskie zasoby wodne Nilu Błękitnego, potencjalnie zapewniając jednak w przyszłości bardzo potrzebną tanią energię elektryczną. Jednak w dalszym biegu rzeki znajduje się Egipt, którego władze od dawna postrzega GERD’a jako zagrożenie egzystencjalne, które może pozbawić 100 milionów ludzi wody potrzebnej do przetrwania w suchym i dodatkowo ocieplającym się klimacie. Niektórzy egipscy urzędnicy dyskutowali nawet o wysłaniu mających zniszczyć tamę bombowców.

Etiopia i Sudan twierdzą, że elektrownia wodna na tej tamie jest niezbędna dla rozwoju państwa i poprawie bytu ich obywateli. Mufti modli się przesuwając koraliki muzułmańskiego różańca, i mówi: „Sądzę, że w ciągu roku od wypełnienia zbiornika tamy zaczną pojawiać się braki wody. Ta zapora stanowi zagrożenie dla praw - prawa do życia i pracy." Obawia się też, że sama zapora może się zawalić. „Będzie brakowało wody i brak bezpieczeństwa tamy uchylającej prawo do życia Sudańczyków."

Mufti opuścił delegację Sudanu na rozmowach w 2010 roku, po tym jak Etiopia zadeklarowała, że będzie kontynuować budowę. Teraz, oprócz pracy na rzecz praw człowieka, spędza dni na odwiedzaniu społeczności rolniczych i ostrzeganiu rolników przed zagrożeniami związanymi z GERD’em i pracuje nad biuletynem informacyjnym, który w najdrobniejszych szczegółach śledzi rozwój sytuacji na tamach. Napisał kilka książek na ten temat. „Ta ma być zapisem, tak że kiedy coś pójdzie nie tak, będę mógł powiedzieć, że informacja była dostępna", mówi, kładąc książkę w broszurowej oprawie na swoje duże biurko.

W styczniu w Waszyngtonie doszło do napiętych dyskusji między trzema stronami konfliktu. Rozmowy z Amerykanami doprowadziły do wstępnego porozumienia między trójką, w tym do porozumienia, że w sezonie deszczowym zostanie przeprowadzony etapowy proces napełniania. Trzy kraje stwierdziły również, że muszą osiągnąć porozumienie w sprawie późniejszych etapów, nie tylko w drażliwej kwestii zarządzania w porze suchej. Wiele zależy od Nilu Błękitnego, na którego stan wpływ będzie miał zmieniający się klimat.

Kiedy Egipt i Sudan powróciły do Waszyngtonu, aby negocjować i podpisać ostateczne porozumienie w lutym, etiopscy negocjatorzy odmówili udziału, stwierdzając, że potrzeba więcej czasu na rozważania. Sekretarz stanu USA, Mike Pompeo, powiedział, że dojście do ostatecznego porozumienia w sprawie tamy może potrwać „miesiące".

Stanowisko Etiopii podsyciło eskalującą wojnę słów. Kair oskarżył Addis Abebę o „chęć ćwiczenia hydrohegemonii”, podnosząc tę kwestię na arenie państw Ligi Arabskiej i USA. Etiopia twierdziła, że prezydent USA miał „niedokładne i niewystarczające informacje” na ten temat, podczas gdy egipski minister spraw zagranicznych odbył tournee po Bliskim Wschodzie w celu uzyskania wsparcia. Egipt wielokrotnie próbował przekonać Sudan do swojego stanowiska w sprawie tamy, podejmując nawet kroki w celu zakończenia trwającego dziesiątki lat sporu granicznego.

Władze Sudanu mają nadzieję, że zapora zapewni tanią energię elektryczną i od dawna stara się znaleźć równowagę między Egiptem a Etiopią, uczestnicząc w rozmowach w Waszyngtonie, ale odmawia podpisania oświadczenia Ligi Arabskiej potępiającej Etiopię. Mufti postrzega stanowisko Sudanu jako głupotę, wskazując na deklarację zasad podpisaną przez te trzy narody w 2015 roku.

„Mówi, że jeśli będzie nadmiar prądu, to sąsiednie kraje, takie jak Sudan, będą miały pierwszeństwo dostaw! Jeśli!”, mówi wściekle. „Żadnej konkretnej ilości, żadnych cen, nic - jeśli! A potencjalna moc ma wynosić 6000 MW, kiedy to zostało spisane, ale początkowo inżynierowie mówią, że produkcja nie przekroczy 2000 MW, więc nigdy nie będzie nadmiaru. Jeśli będzie nadwyżka, to będzie ona sprzedawana po cenach rynkowych - a teraz to Egipt wysyła Sudanowi energię elektryczną.”

Mufti uważa, że Sudanowi wciśnięto kłamstwo o tanim prądzie. „To jest to, co zostało sprzedane Sudańczykom - to nieprawda."

Suche ziemie

Na brzegu Nilu Błękitnego, rolnik Abdullah Ali wskazuje na rzekę. Woda nie pokrywa całkowicie koryta rzeki, odsłaniając szeroką smugę brązowej, piaszczystej ziemi. Ali przedłużył pompę ze swoich suchych pól uprawnych, aby móc pobierać wodę z coraz węższej rzeki, ale wkrótce będzie musiał przedłużyć ją znacznie bardziej. „Poziom wody spada - nawet dzisiaj", mówi. Ma 65 lat i jest rolnikiem od młodości, ale to co widzi teraz jest nowe. „Nigdy wcześniej nie było tak źle. Zaledwie w zeszłym roku, o tej porze, woda była obfita.”

Nil Błękitny daje przerażający obraz kryzysu klimatycznego - nie tylko dla zasobów wodnych Sudanu, ale dla całego regionu. Ali spaceruje po popękanej ziemi, wskazując laską na pozostałe uprawy, a jego długa biała szata łopocze się na wietrze.

Podczas gdy Sudan, Egipt i Etiopia spierają się o wody w dorzeczu Nilu, kryzys klimatyczny wkracza. Ali chce, aby rzeka podtrzymywała jego uprawy, na których rośnie o wiele więcej lucerny niż zwykle, ponieważ można ją uprawiać na suchych obszarach. Jednak to przełożyło się mniejsze zyski; lucerna nie daje takiego zysku jak pomidory i okra, które sprzedaje w Chartumie. Brak wody przełożył się na dodatkowe wydatki, potrzebne były pieniądze na pompę zasilaną olejem napędowym do nawadniania.

Abdullah Ali wie, że odsłonięte koryto rzeki oznacza, że społeczności żyjące w dole rzeki doświadczą suszy. Poziom wody był tak niski, że był przekonany, iż władze etiopskie już rozpoczęły napełnianie zbiornika zapory, zmniejszając przepływ do Nilu Błękitnego. „Myślę, że zapora wpływa na nas tutaj”, mówi, powtarzając obawy innych miejscowych rolników.

Brak wody już wygania ludzi. „Znam rolników, którzy oddali swoją ziemię i przenieśli się do pracy z innymi, których stać na pompy", mówi Ali, który obawia się tego samego losu, jeśli nie będzie w stanie nadążyć za rosnącymi kosztami. „Nigdy nie byliśmy tak zmęczeni jak w tym roku. Z taką ilością wody, jak mogę uprawiać ziemię? Nie pójdziemy do rządu po rozwiązanie”, mówi gorzko.

Na dalszym odcinku brzegu, rolnik uprawiający bawełnę Hassan Khallafallah był dumny z tegorocznych zbiorów, ale martwi się o przyszły rok. Jego pola bawełny szeleszczą na wietrze, z puszystymi białymi pączkami rozciągającymi się aż po horyzont czystego, błękitnego nieba.

„Martwię się o Sudan", mówi. „W tej chwili nie martwi mnie brak wody, ale w przyszłości tak będzie.” Niepokoją go konsekwencje budowy tamy, której postępy uważnie śledzi w wiadomościach. Khallafallah zauważył już zmiany pogody i obniżenie poziomu wody w kanałach nawadniających. Na brzegach głównego kanału, który dostarcza wodę do jego pól, mówi: „Widzisz - w kanale jest mniej wody. Spodziewamy się, że po kwietniu po prostu nie będzie jej wystarczająco dużo."

Demokratyzacja Sudanu korzystnie wpłynęła na biznes Khallafallaha i mówi, że chciałby w przyszłości naciskać na rząd w kwestii wody. „To jest problem dla ministerstwa irygacji. Pojechałbym do Chartumu, żeby z nimi porozmawiać."

Energia wodna

Jednak sudański negocjator w sprawie GERD’a, Salih Hamad Hamid z Ministerstwa Nawadniania i Zasobów Wodnych, jest przekonany, że kraj może poradzić sobie z utratą zasobów wodnych, czerpiąc jednocześnie korzyści z taniej energii wodnej. „Sudan dąży do zabezpieczenia swoich praw do wody i osiągnięcia optymalnych korzyści ze wspólnych wód Nilu Błękitnego”. Propozycja Sudanu optymalizuje wytwarzanie energii elektrycznej w oparciu o cel GERD’a i minimalizuje szkody podczas napełniania i eksploatacji w krajach położonych w dolnym biegu rzeki, powiedział.

Hamid podkreślił, że kraje te „uzgodniły siedmioetapowy harmonogram napełniania. Może się on zwiększać lub zmniejszać względem planowanego siedmioletniego okresu, według danych dotyczących suszy i poziomu wody, wydłużając harmonogram, jeśli poziom wody w Nilu Błękitnym będzie niższy od przeciętnego.

Wspólny harmonogram napełniania jest potrzebny, ponieważ zapora stworzy zbiornik dwukrotnie większy od Lake Mead przy tamie Hoovera w Nevadzie, największego zbiornika USA, zmniejszając przepływ Nilu Błękitnego nawet o 25% i potencjalnie zmniejszając moc egipskiej hydroelektrowni w Asuanie. Chociaż we wstępnym porozumieniu wspomina się o potencjalnych okresach suszy, niezwykle mało mówi się o zmianach klimatycznych, które stanowią niezaprzeczalne zagrożenie dla zasobów wodnych.

Sudańscy zwolennicy tamy twierdzą, że coroczna pora deszczowa, dzięki której wylewa Nil, dostarcza więcej wody niż potrzeba. W ich oczach Nil Błękitny i Sudan mają do dyspozycji wodę, którą można wykorzystać do produkcji energii.

Jednak badania pokazują, że kraje dorzecza Nilu będą narażone na coraz dłuższe okresy suszy. Naukowcy z Amerykańskiej Unii Geofizycznej ostrzegali, że „pomimo przewidywanego wzrostu regionalnych opadów spowodowanych zmianami klimatycznymi, częstotliwość występowania gorących i suchych lat z powodu globalnego ocieplenia prawdopodobnie wzrośnie. Te zwiększone skrajności upałów i suszy zdegradują regionalne rolnictwo, a w połączeniu z szybkim wzrostem liczby ludności spowodują nasilenie się problemu z dostępem do wody w dorzeczu Górnego Nilu w nadchodzących dziesięcioleciach”.

Dwóch naukowców z AGU, Ethan Coffel i Justin Mankin, alarmują o zagrożeniu ludzi. „Obecnie około 10% mieszkańców dorzecza boryka się z chronicznym niedoborem wody z powodu sezonowej posuchy w regionie i bardzo nierównomiernego rozkładu zasobów wodnych”. Woda już teraz jest zasobem deficytowym w niektórych rejonach Darfuru i innych opuszczonych obszarach Sudanu, a konflikt o ten cenny zasób może zostać zaostrzony przez zmianę klimatu.

Ostrzegli oni, że do 2040 roku nawet 35% osób mieszkających w krajach dorzecza Nilu może stanąć w obliczu niedoboru wody. „To ponad 80 milionów ludzi bez wystarczającej ilości wody, by móc funkcjonować w codziennym życiu”.

Hubert Bułgajewski, It'll cause a water war': divisions run deep as filling of Nile dam nears

Komentarze

06.05.2020 3:55 gupol(szukam w OZE)

to co jednak się nie dogadali?;)
"Woda już teraz jest zasobem deficytowym w niektórych rejonach Darfuru i innych opuszczonych obszarach Sudanu"

heh ale wpadka. gdzie darfur a gdzie nil błekitny?;) co ma piernik do wiatraka? założe się że mieszkańcy darfuru nawet nie słyszeli o nilu;) ta rzeka nigdy nie dostarczała im wody.

06.05.2020 13:38 Ojciec dzieciom

Straszna jest skala powstajacego zbiornika wody.
Planowany zalew przed zaporą GERD ma mieć pojemność 74 000 mln m3 wody, czyli 156 zbiorników w Solinie.

07.05.2020 1:07 Miro

Mnie uderza coś innego w tym artykule. Kiedy kilka dekad temu (czas leci...) zaczytywałem się w powieściach Szklarskiego (było nie było infantylnych, ale świetnych w swoim rodzaju) - to Afryka zdawała mi się jakąś nieobjętą krainą, mogącą pomieścić dzikość i cywilizację, słonie i ludzi, piramidy i Polskę, dżentelmenów brytyjskich i Pigmejów, storczyki i baobaby, łuki i karabiny Remingtona...

A teraz za oknem słyszę świergot pił łańcuchowych, które właśnie czyszczą - sezonie lęgowym - rybnickie przytorowiska z setek 80-letnich drzew -jednak na pociechę mogę wypić kakao z mleka BIO oraz z ziaren kakaowca oznakowanego (w nadziei, że certyfikat nie kłamie)TRADE FARE, który to dobroduszny kakaowiec został zaimplantowany na afrykańskim Przylądku Dobrej Nadziei...

A tu jeszcze @OJCIEC DZIECIOM mi mówi, że zalew GERD ma mieć pojemność 74 000 mln m3 wody, czyli 156 zbiorników w Solinie - kiedy mnie takie cyfry przyprawiają o palpitację serca :)

I jak tu zasnąć?

Na szczęście - remedium jak zawsze jest pies Leon, którego nie obchodzą goryle, remingtony, pojemności, piramidy, pustynie i puszcze.

Pies Leon musi wyjść, uświęcić pierwsze lepsze drzewo - po czym zasnąć zwinięty w samolubny supełek u boku swego pana.

07.05.2020 10:32 Felek

Afryka to ogromny kontynent. Znacznie większy niż nam się organoleptycznie przyswoiło z nieco zakłamujących rzeczywistość map. Generalnie Ziemia jest gigantyczną kulą nieprzebranych niemal skarbów i zasobów ale równie nieprzebrana jest chętka kilku osób, żeby pod swoim butem mieć ich jak najwięcej. Chciwość zysku 10 letniego zamiast zysku wiecznego ale małą łyżką niestety przeważa u ludzi. Czasami zastanawiam się czy my mamy naprawdę jakiś problem z ociepleniem czy raczej kryzys egzystencjonalny z samymi sobą. Nie potrafimy się pogodzić ze swoim losem, z poczuciem zagubienia i porzucenia w kosmosie, z bezcelowością egzystencji biologicznej poza rozmnożeniem gatunku. Chcielibyśmy żyć dłużej a może nawet wiecznie a jednocześnie popełniamy istne głupstwa, które raptownie kończą nasze życie. Nie wspominając o chciwości, która wywołuje wojny i czyni z ludzi siewców śmierci wobec swoich pobratymców.
To nie rozregulowany klimat stanowi problem tylko nieprzystosowanie człowieka do tego świata.

07.05.2020 10:41 adaś

@Miro
A mi ten artykuł wydaje się ogólnie kiepski. Mało konkretów, żadnych analiz przepływów, wyjaśnienia ich zmienności w czasie pór roku. Albo i tego jak długo płynie woda od żródeł Nilu Błekitnego do Kairu. Bo przy długości paru tysiecy kilometrów wyglada to inaczej niż np. na Wiśle.
Nil to dla Afryki niewątpliwie bardzo ważna rzeka. I w naszej świadomości pełni rolę jakiegoś symbolu. Ale na tle innych rzek ( o których często wiemy dużo mniej ) Nil jest dość mały :)
https://www.naukowiec.org/tablice/geografia/predkosc-przeplywu-najwiekszych-rzek_2785.html

08.05.2020 14:45 Cruithne

@ADAŚ

Przepływ Nilu 2830 m3/s to i tak dużo więcej od naszej Wisły - przy ujściu 1080 m3/s.
Swoją drogą, autorzy linkowanej przez Ciebie strony nie popisali się znajomością jednostek - m3/s to jest natężenie przepływu, lub skrótowo - przepływ, a nie prędkość.

A co do artykułu, masz rację - brakuje tu konkretnej analizy, jak ta zapora zmieni hydrologię Nilu - w różnych porach roku, jak wpłynie w okresie napełniania zbiornika i później, podczas jego normalnej eksploatacji.
Na pewno okres napełniania będzie krytyczny. Nil Błękitny ma przepływ 1548 m3/s (2/3 przepływu Nilu, Biały ma 878 m3/s), a zbiornik ma pomieścić odpływ równoważny około 1,5 rocznego odpływu rzeki. To jest bardzo dużo, nawet jeśli zostanie to rozłożone na 10-15 lat. Bez wątpienia Sudan i Egipt mocno to odczują. Po okresie napełniania również - bo zbiornik będzie "obcinał" wyżówki rzeki, bardzo ważne dla zasobów wodnych krajów leżących poniżej.

08.05.2020 15:10 ULTRA-WEREDYK

A co ma być.
Świadectwo tego że braki wodne robią się coraz bardziej ''dotkliwe'' i niebzpieczne.

Toż to ''idealny zaczyn'' pod wojnę, Jak w Indiach sie potrafią mordować o wodę.
Nic tylko patrzeć jak się zbiorą w grupy i przy pomocy AK-47 będą ''dyskutować'' .

Wojna Egipsko-Sudańsko Północną - Sudańsko Południową- Ugandyjską-Tanzańską-Kenijską.

Każdy na każdego
do żołnierza ostatniego.
Zamorduj wroga lub zgiń z pragnienia
I swoje dołążą różnice w relignych wierzeniach.

Te wszystkie kraje się pożrą i pomordują w końcu. Każdy w mniejszym lub większym stopniu korzysta z Nilu.
Wiadomo że nikt się nie lubi dzielić z kimś innym. A już zwłaszcza czymś co mu brakuje.
Te wszystkie kraje się pożrą i pomordują w końcu. Każdy w mniejszym lub większym stopniu korzysta z Nilu.
Dla wszystkich nie wystarczy to oczywiste. Jak Etiopia swoją tamę ukończy to
Egipt, Sudan-y napadną i zaatakują tą tamę i wojna gotowa.

Teraz konflikty o wodę staną się powszechne. To obieg wodny został na lądzie zaburzony.
Przy takich upałach parowanie zrobi swoje i uszczupli ilość wody do poziomu śmierci z pragnienia. Albo z pragnienia dostaną obrzęku mózgu albo zamordują kogoś kto ma wodę.

U nas w Polsce to mamy jeszcze gorzej niż tam.
Tu jest jeszcze mniej niż w Egipcie wód podziemnych.
Może kilka dni popadało, ale to migiem wyparuje z naddatkiem potężnym.
A jak nie będzie prądu z czego robić to mamy gwarancję anarchi.
Głód się jeszcze przyłoży. Jesteśmy nad przepaścią.
Brak wody to zasadzie upadek porządku społecznego.

09.05.2020 4:13 gupol(szukam w OZE)

@ultra

skąd wiesz co będzie? a co jeśli zmiany klimatu zamiast coraz bardziej wysuszać ten region, zwiększą sumy opadów? wiele modeli klimatycznych na to wskazuje.
co jeśli zamiast walczyć ludzie się dogadają i podzielą tą wodą?

nie ma co przesądzać. co nie znaczy że można olać możliwość suszy. retencja wody to podstawa także u w naszym kraju.

09.05.2020 9:39 TAMARA

@ gupol

A wykorzystasz te opady jak w trymiga wyparują i poleca gdzieś indziej ?
Jak pada krótko i nawalnie to t woda w ziemię nie wsiąka tylko spływa do rzeki
Tempo parowania może być zbyt duże.
W Afryce to co chwila są jakieś ''zamieszki,wojny, bunty, zadymy.
Oni się nie dogadaja.
Jak już urzędnicy egipscy planują ''wizytę z wybuchowymi prezentami '' w Etiopi to
znaczy że jest tej wody za mało by się dzielić i konflikt wisi na włosku.
Za mało by dla wszystkich starczyło.
Dlatego egipcjanie rozpierdzielą w drobny mak tą tamę i Etiopia odpowie napaścią zbrojną.
Te kraje są tak rozłożone że Muzułmanie na Chrześcijan napadną.
Północ Afryki jest muzułmańska a południe bardziej chrześcijańskie.
Co dodatkowo zaostrzy konflikt o wodę .

Retencja retencją zgodzę się . Można magazynować Stawiać tamy .
Pytanie tylko ile tego zgromadzisz.
Wątłe zasoby wodne to w zasadzie niemożność zaspokojenia potrzeb.

Tendencja jest taka że regiony suche stają się bardziej suche a mokre bardziej mokre.
Jak nil cofa swe brzegi to oznacza że susza bedzie postępować.

10.05.2020 3:12 gupol(szukam w OZE)

@tamara

a jeśli nie wyparują i nie polecą gdzieś indziej?

jak pada nawalnie to woda nie wsiąka tylko spływa i wtedy mozna ją magazynować w zbiorniku, to prawda.

a afryce są zadymy ale glównie z inspiracji bogatych krajów zachodnich które chcą trzymać afrykę pod butem.
egipt już dawno miał zbombardować tą tamę i na razie jakoś nie bombarduje.
a nawet gdyby to etiopia nie bardzo ma jak odpowiedzieć więc raczej bym się napaści nie spodziewał;)

@tamara
"Tendencja jest taka że regiony suche stają się bardziej suche a mokre bardziej mokre."

no i tu dochodzimy do sedna. bo zdaje się zdania w tej kwestii są mocno podzielone...

https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2016-03-12/sahara-coraz-bardziej-deszczowa-i-zielona-co-to-oznacza_1605884/

https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2017-06-13/w-przyszlych-latach-padac-bedzie-jeszcze-czesciej-i-mocniej_1556913/

więcej pary wodnej w powietrzu to więcej deszczu niemal wszędzie.
wzrost temperatury obserwuje się głównie w strefie okołobiegunowej.
między zwrotnikami jest on znikomy więc i parowanie zbytnio się tam nie zwiekszy.
to by sie zgadzało z modelami paleoklimatycznymi. choćby z pliocenu.
zobacz sobie jak wyglądał wtedy rozkład ekosystemów. zasięg pustyń był znacznie mniejszy niż obecnie.
oczywiście zanim klimat dojdzie do nowej równowagi może dojść do przejściowych okresów suszy bo mamy plestoceńskie temperatury przy plioceńskiej ilości gazów cieplarnianych dlatego trzeba się do takich perturbacji przygotować. lepszej drogi raczej nie ma.

10.05.2020 12:13 TAMARA

@ gupol

Wiem że zachód manipuluje i inspiruje te zadymy bo chce afrykę pod butem trzymać.
Tylko że ten ''but' jest nie dostrzegalny tak łatwo jak w XX wieku
Neokolonializm po prostu.

Ale nie muszą inspirować wszytkich konfliktów.
W afryce wiele wojen wybuchało samoczynnie. Mogą się równie dobrze sami pożreć.
Etiopia może nie odpowie lotnictwem.
Ale mogą zacząć się ścierać na pustyniach sudanu.
Albo zawiązać jakieś sojusze. Sudan z Etiopią przeciwko Egiptowi.

No tak perturbacje będą. Pustynie rosną jak na drożdzach kosztem innych terenów zielonych.
Jak teren pustynnieje to znaczy że parowanie przewyższa opady.

Ja wiem że ziemia to obieg zamknięty. I gdzieś te opady się podzieją.
Różnie dobrze może słodka woda z lądu wyparować i spaść nad oceanem .
I tak się dzieje. W angli co rusz są jakieś powodzie i podtopienia.
Klimat nadmorski się kłania.
A w Polsce, Słowacji, Rumunii susza. Bo klimat bardziej lądowy.

Rozumiesz co chcę powiedzieć ?
Destabilizacja hydrologiczna.
Coraz większy procent wody będzie nie tam gdzie ludziom go trzeba.
I to powoduje obecne problemy. To się zapętla

10.05.2020 14:18 Zakrecony

@TAMARA @ gupol

Oboje możecie mieć rację. Tam gdzie jest teraz pustynia może być zielono i na odwrót, jak twierdzi gupol.

Jednak jak napisała Tamara, "Destabilizacja hydrologiczna", może doprowadzić, że na jednym obszarze roślinność wyschnie a na innym zwiednie lub zgniej od nadmiaru deszczu.

10.05.2020 15:41 SYANA

@ ZAKRĘCONY
I w ostatecznym rozrachunku doprowadzi do klęski głodu i desperackiej walki na śmierć i i życie o prowiant.

Teraz to w zasadzie debatowanie.
W jaki sposób ten świat upadnie ?

11.05.2020 4:04 gupol(szukam w OZE)

zacznijmy od tego że susze i powodzie były , są i pewnie zawsze będą. jak dotąd nie doprowadziły do załamania globalnej produkcji żywności która notabene z roku na rok rośnie.
oprócz zderzenia z asteroidą i wybuchu super wulkanu tylko jeden czynnik może doprowadzić do upadku - wyczerpanie rezerw paliw kopalnych.

@tamara
widzę że trzymasz się mocno swojego zdania i żadne modele ani trendy czy badania klimatyczne/paleoklimatyczne które są z nim nie zgodne, cię nie przekonają;). ok. spoko. masz prawo do czarnowidzenia;)
ja też pozostanę przy swoim bo twierdzenie że "destabilizacja hydrologiczna" będzie polegać na tym że deszcz przestanie padać na lądach a jeśli już to zaraz wyparuje a padać będzie tylko nad morzami jest zbyt naciągane i niezgodne z historycznymi faktami. sory. nie taki mamy klimat;)


@"Sudan z Etiopią przeciwko Egiptowi"

hehe to mnie rozbawiło. prędzej sudan z egiptem przeciw etiopii.
albo też jeśli egipt zbombarduje etiopską tamę, etiopia może zbombardować tamę w assuanie, wtedy połowę ludzi w egipcie zmyje do morza ;)

stawka jest zbyt wysoka. lepiej sie dogadać i to jest najbardziej prawdopodobny rozwój wydarzeń.

11.05.2020 13:09 ULTRA-WEREDYK

@ GUPOL

Rozmowy rozmowami. Dyplomacja dyplomacją.

Zawsze jest pytanie.
Na ile wystarczy cierpliwości?
Kazda wojna najczęsciej zaczynała się od tego że dane państwo poczuło się ''przyparte do ściany'' i uznało że albo wywalczy sobie siłą to czego potrzebuje albo zginie i upadnie.

Produkcja rolna rośnie.
Ale nie wierzysz że będzie to wieczny wzrost ?
Ilość pustyń rośnie jak na drożdzach.
Tam gdzie były Sawanny 50 lat temu są pustynie.
Czyl twierdzenie o rozwarstwieniu opadów się sprawdza.

12.05.2020 2:21 gupol(szukam w OZE)

wieczny wzrost na ograniczonej powierzchni jest termodynamicznie niemozliwy. więc i produkcja rolna nie będzie rosła wiecznie. tyle że wzrost tej produkcji jest uzależniony od taniej energii a nie od warunków klimatycznych (pomijając efekt asteroidy i superwulkanu)

@"Ilość pustyń rośnie jak na drożdzach.
Tam gdzie były Sawanny 50 lat temu są pustynie.
Czyl twierdzenie o rozwarstwieniu opadów się sprawdza."

dobra dawaj linki z danymi które to potwierdzają bo drepczemy w miejscu. bez źródeł ta dyskusja może isc dalej tylko w kierunku personalnych wycieczek.
ja podałem linki które przeczą twojej opinii więc liczę na symetryczną odpowiedź z twojej strony.

12.05.2020 13:57 Cruithne

Są badania, które mówią, że Sahara od 1920 do 2013 roku poszerzyła swój zasięg o 10%:

https://earthsky.org/earth/sahara-desert-is-expanding

Tyle, że sytuacja jest dość dynamiczna - w latach 90. wydawało się, że zaczął się trend "zazieleniania się" Sahary, ale to była tylko chwilowa fluktuacja, później pustynia zaczęła się ponownie powiększać. Po 2013 zdaje się, że nadal ten proces postępuje, obserwowałem na Google Time Lapse jak zmieniają się powierzchnie zbiorników wodnych na granicy Sahary i Sahelu, i wydaje się, że jednak robi się tam coraz bardziej sucho.

Z drugiej strony, w ostatnich dniach Afrykę nawiedzają powodzie: Uganda, Somalia, Kenia, Rwanda pod wodą, jezioro Wiktorii podpiętrzyło się tak, że zatapia okoliczne tereny:

https://www.bbc.com/news/world-africa-52571322
https://africa.cgtn.com/2020/05/09/ugandan-hospital-somali-town-washed-away-by-floods-raging-east-africa/

A to wszystko na obszarach, gdzie już jest problem z plagą szarańczy:
https://www.dw.com/en/locusts-hit-east-africa-during-coronavirus/a-53357078

a po powodziach sytuacja prawdopodobnie jeszcze się pogorszy. Do tego jeszcze raczkuje tam pandemia covid19, która nie wiadomo, jak bardzo się rozwinie (z wymienionych krajów Somalia ma już ponad 1000 przypadków, inne po kilkaset).

15.05.2020 5:18 gupol(szukam w OZE)

hehe widze że @ultra sam nie jest w stanie podjąć się prawdziwej dyskusji...
typowe. duzo zapału - mało wiedzy chęci i cierpliwości.

@cruithne
ok fajnie że postanowiles się włączyć. i ciekawe że z jednej strony wspomniałeś o suszy a zaraz potem że ten region nawiedzają powodzie hehe.

co do szarańczy to jest ona dowodem na wzrost wigotności. tylko wtedy szarańcza ma pod dostatkiem pożywienia - zielonej masy.
sama szrańcza jest świetnym źródłęm pożywienia dla ludzi.
od zawsze była tam spożywana. oczywiście dopóki biali mądralkowie z zachodniej europy nie orzekli że szarańczę jedzą tylko dzikusy, buraki i prymitywy.
od tamtej pory szarańcze się pryska pestycydami a wtedy nie ma ani plonów z pól ani szarańczy do zjedzenia. szkoda gadać.

ale co do pustyń:

https://phys.org/news/2020-01-planet-greener-global.html

https://www.nasa.gov/feature/goddard/2016/carbon-dioxide-fertilization-greening-earth

https://phys.org/news/2013-07-greening-co2.html

no i jeszcze pliocen który jest uważany za wskaźnik przyszłego klimatu ziemi. sprawdź to.

aha podobno w miocenie 8 - 10 mln lat temu pustyń nie było prawie wogóle. to daje sporo do myślenia.

18.05.2020 12:23 Cruithne

@GUPOL
"ciekawe że z jednej strony wspomniałeś o suszy a zaraz potem że ten region nawiedzają powodzie hehe"

A co w tym dziwnego, tym bardziej, że to inna strefa klimatyczna. Nigdzie nie twierdziłem, że zmiany klimatu oznaczają tylko śmiercionośną suszę i nic więcej. System planetarny to nie laboratoryjna kolba z odczynnikami, żeby z góry wiedzieć, co będzie produktem reakcji :)

"pliocen który jest uważany za wskaźnik przyszłego klimatu ziemi. sprawdź to."

Wiem że powinienem :) Klimat starszych epok geologicznych to temat, w który muszę się zagłębić i trochę to zajmie, bo jest to obszerny zakres wiedzy - oprócz sytuacji danego okresu trzeba też dokładnie przeanalizować, co dana epoka "odziedziczyła" po poprzednich. I z tego powodu, na kopię schematów z przeszłości dzisiaj bym jednak nie liczył - nic dwa razy się nie zdarza. Pozostaje jeszcze taki ambitny plan: dożyć do 2050 i zobaczyć na własne oczy, jak przebiegają zmiany i które przewidywania okazały się trafne ;) Zaczynam jednak spisywać ważniejsze informacje w analogowym notatniku, na wypadek gdyby w 2050 nie było na czym otworzyć plików z pendrajwa ;)

19.05.2020 3:02 gupol(szukam w OZE)

@cruithne
w 2050 r zmianami klimatu nikt nie będzie się zajmował . bedą znacznie bardziej palące sprawy - brak energii jako źródło załamania cywilizacji przemysłowej. oby zmiany klimatu były korzystne. tylko wtedy ludzkość będzie miała jakieś szanse...

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto