Zanieczyszczenie światłem – kluczowy czynnik apokalipsy owadów

Naukowcy jasno stwierdzają w swych badaniach, że zanieczyszczenie świetlne stanowi ogromne zagrożenie dla bytu owadów. Niestety, zagrożenie to było dotychczas pomijaną przyczyną wymierania owadów. Owady polegają na innych zmysłach niż ssaki, w tym ludzie. Sztuczne światło w nocy wpływa na każdy aspekt życia owadów, od śmiertelnego w skutkach wabienia ciem przez żarówki, przez wystawianie wielu gatunków owadów na przysłowiowy talerz dla polujących na nie drapieżników, po zagłuszanie sygnałów godowych przez świetliki.

„Jesteśmy głęboko przekonani, że sztuczne światło w nocy – w połączeniu z utratą siedlisk, zanieczyszczeniami chemią, gatunkami inwazyjnymi i zmianami klimatu – powoduje spadek liczebności owadów”, podsumowali analizujący problem naukowcy po ocenie ponad 150 badań, których przegląd został opublikowany na stronie Science Direct. „Uważamy, że sztuczne światło w nocy jest kolejną ważną, choć pomijaną, przyczyną wymierania owadów”, stwierdzili. Według badaczy ironią jest fakt, że w przeciwieństwie do innych czynników, takich jak zanieczyszczenie chemią przez rolnictwo czy zmiana klimatu, zanieczyszczenie światłem było i jest problemem stosunkowo łatwym do rozwiązania. Jak twierdzą, wystarczy wyłączyć oświetlenie, które w wielu przypadkach nie jest aż tak potrzebne, a w innych przypadkach wystarczy zmodyfikować natężenie i barwę światła. Działania te zaowocują natychmiastowym spadkiem śmiertelności owadów.

Rys. 1 Łuna światła nad miastem. Wikimedia

Brett Seymoure z Uniwersytetu Waszyngtońskiego w St. Louis, zajmujący się behawiorystyką w świecie zwierząt, powiedział, że antropogeniczne źródła światła, od ulicznych latarni po gazowe płomienie z pól naftowych wpływają na owady na każdym ich etapie życia i w każdym zakątku świata. Spadki populacji notuje się zarówno w Niemczech jak i na małych wyspach jak Portoryko. Opublikowany w lutym tego roku wyżej wspomniany przegląd naukowy stwierdza jasno: powszechne dziś wymieranie grozi „katastrofalnym załamaniem ekosystemów”. Wnioski, jakie płyną z recenzji badań przedstawionych na Science Direct mówią, że „wymieranie owadów jest powszechne i szybko postępuje. Ich brak będzie nieść za sobą poważne konsekwencje dla życia na Ziemi.”

Uważa się, że istnieją miliony gatunków owadów, z których lwia część wciąż nie jest znana nauce, a około połowa z nich to gatunki prowadzące nocny tryb życia. Warto przy tym zaznaczyć, że zakłócenia jakie wprowadza człowiek przy użyciu sztucznego światła, negatywnie wpływają także na owady prowadzące dzienny tryb życia – ze względu na ich potrzebę odpoczynku i snu, które zostają zaburzone. Jak możemy dowiedzieć się z analizy przedstawionej w czasopiśmie Biological Conservation, rolnicy od dawna celowo stosują światło do mamienia rojów owadów, by chronić swoje zbiory. Jednak dopiero wraz z rozwojem infrastruktury i urbanizacji oraz upowszechnieniem elektryczności i spadkiem kosztów związanych z wdrażaniem oświetlenia tam, gdzie wcześniej to się nie opłacało, doszliśmy do bardzo niebezpiecznego punktu – jedna czwarta powierzchni Ziemi jest „skażona” sztucznym światłem. Widać to nawet w przypadku małych miast i wsi, gdzie oświetlone są nawet małe kolonie wiejskie.

Najbardziej znanym skutkiem zanieczyszczenia światłem jest działanie lamp, żyrandoli czy latarni ulicznych na ćmy, które mylą sztuczne źródła światła ze światłem Księżyca. Naturalne źródła światła, czyli Księżyc i Słońce, są przez wiele owadów używane do nawigacji i orientacji w terenie. Jedna trzecia owadów „uwięziona” przez światło żarówki ginie przed wschodem Słońca z powodu wyczerpania. W innych przypadkach owady stają się łatwym kąskiem dla drapieżników. Dowodem tego są wyniki badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii, gdzie śmiertelność ćmy jest większa właśnie tam, gdzie występuje zanieczyszczenie antropogenicznym światłem. Także lampy samochodowe stanowią śmiertelne zagrożenie. Z tego powodu każdy sezon letni przynosi śmierć około 100 miliardom owadów w samych tylko Niemczech.

Ludzkie światło uderza też w rozmnażanie wielu gatunków owadów. Znalezienie partnera w trakcie sezonu godowego sanowi wyzwanie dla takich owadów jak świetliki świętojańskie, które polegają na sygnałach bioluminescencyjnych. Są też owady, które polegają na polaryzacji światła w celu odnajdywania wody ze względu na jej właściwości optyczne. Antropogeniczne światło zakłóca naturalne fale świetlne odbijane od powierzchni wody. Jak stwierdzają biolodzy, problem ten dotyczy m.in. żyjących tylko jeden dzień motyli, które szukają spolaryzowanego światła, jakie odbija woda… i asfalt. Masowo składają więc jaja na asfaltowych drogach. Gdy mamy do czynienia z istotami żyjącymi 24 godziny, to rezultatem jest praktycznie natychmiastowe wymarcie całej lokalnej populacji.

Światło emitowane przez człowieka zmienia długość dnia i nocy postrzeganą przez żyjące w polu świerszcze i inne owady. Badania pokazują, że ludzkie światło wpływa też na możliwość skutecznego poszukiwania żywności. Owady unikające światła, takie jak np. gigantyczne nielotne świerszcze z Nowej Zelandii z powodu zanieczyszczenia światłem mniej czasu spędzają na żerowaniu.

Kolejnym problemem jest wzrost narażenia owadów poprzez wystawianie ich na talerz dla drapieżników. Oczywiście na pierwszy rzut oka to nie problem, bo owady są częścią łańcucha pokarmowego, a dla każdego z nas jerzyki czy nietoperze to nasi sprzymierzeńcy polujący na natrętne komary. Ale zanieczyszczenie światłem sprawia, że drapieżniki mają ułatwione zadanie – owad dosłownie jest podany na tacy, bo jest nie tylko dobrze widoczny, ale też „więziony” przez światło. Przechyla się wtedy równowaga w przyrodzie – w sąsiedztwie lamp czy latarni widzi się więcej pająków, nietoperzy, szczurów, ptaków, gekonów czy ropuch. W rezultacie liczebność owadów gwałtownie spada.

Światło jest o tyle dużym problemem, że dosłownie w jedną chwilę wywraca życie owada do góry nogami. Nawet globalne ocieplenie daje szansę na adaptację – zmiany klimatu miały miejsce w przeszłości dzięki czemu ewolucja dała owadom narzędzia do adaptacji. Cykle dnia i nocy oraz faz Księżyca pozostawały niezmienne od zawsze – aż do pojawienia się cywilizacji przemysłowej i towarzyszącej jej elektryfikacji świata. Jak zauważa Brett Seymoure, problem ze światłem może być wręcz największym zagrożeniem ze wszystkich. Jednocześnie jest to zagrożenie łatwe do szybkiego wyeliminowania. „Gdy wyłączysz światło, zanieczyszczenie od razu znika”, zauważa. Tu nie potrzeba działań, których efekty widać po dłuższym czasie, jak usuwanie plastiku z oceanów, czy zatrzymanie globalnego ocieplenia poprzez drastyczny spadek emisji gazów cieplarnianych. Według Seymoure’a nie ma też konieczności, by żyć po ciemku, wystarczy tylko mądrze korzystać ze światła.

Rozwiązania są banalne. Wyłączyć należy światło tam, gdzie i kiedy nie jest ono aż tak konieczne. Ważne jest także ustawienie natężenia i barwy światła, przy czym szczególną uwagę należy zwrócić na światło niebieskie, negatywnie wpływające na sen, także ludzi. Oświetlenie LEDowe można łatwo dobrać pod względem barwy.

„Konieczne jest, aby społeczeństwo już teraz podjęło znaczne kroki, by środowisko było dla owadów bezpieczniejsze”, powiedział Matt Shardow, główny dyrektor organizacji Buglife. Ważne jest tutaj prawo, by na jego mocy wprowadzić regulacje chroniące przez zanieczyszczeniem świetlnym, także pod kątem ochrony owadów.

Kolejne raporty uświadamiają nam, jak poważnej destrukcji środowiska dokonuje nasza cywilizacja przemysłowa. Nawet ciche, na pozór niepozorne światło, okazuje się bardzo szkodliwe dla sieci życia.

Hubert Bułgajewski na podst. Light pollution is key 'bringer of insect apocalypse'

Komentarze

03.12.2019 20:31 adaś

Owady nie lecą do światła czerwonego. Zauważyłem to gdy nabyłem latarkę czołową która ma diody białe i czerwone. Czerwone, mimo że świecą słabiej to pozwalają np. dojść od namiotu do wody i umyc ręce. Przy białych bywa to utrudnione właśnie przez owady które masowo lecą do latarki i wpadaja do oczu.

04.12.2019 0:35 Marek Marszałek

Intuicja mnie nie myliła. Kolejny raz spotkałem się z policją. Jacyś psychopaci raz po raz gonią nie daleko domu z karabinami i mordują niewinne ssaki.
Parę miesięcy temu spokojnie zaczepiłem burżuja że kłusuje. Pełen buty podszedł i zaczął ględzić o dzikach. Powiedziałem mu że przecież
na wiosnę rozmnażają się. Odburknął mi coś. To jest właśnie państwo prawa. Tym razem wreszcie przybyła policja. Kilka razy poświeciłem
laserem po ambonie i wykrzyczałem co by wypierdalał. Ja jestem pacyfistą, weganem a prawo chroni psychopatów, strzelających po nocy do animali, zwabionych specialnie sianą kukurydzą. Polują jeszcze oczywiście na prywatnych polach. Wymierzyłem samosąd latarecką i wyzwiskiem ! Oczywiście pies przyczepi łsię do mojego wieku. Fajnie prawi na temat tej bandy na YT Orestes Kowalski jak oni to przestrzegają prawa łowieckiego. Na logikę, kto patrzy co oni tam mordują w środku nocy. Mnie to boli, ja taki wystrzał, odbieram, jak by był we mnie skierowany. Przekonałem się kolejny raz w jakim kraju żyje, że jest dla mnie absolutnie obcy.

04.12.2019 10:23 Pilaster

No proszę, czyli jednak nie spalanie paliw kopalnych, nie przeludnienie i nie nadmierna konsumpcja?

Tylko jak zwykle - socjalizm. Rozrzutność władz w instalowaniu oświetlenia publicznego.

A owady to przecież organizmy o selekcji typu r. Dostosują się.

04.12.2019 11:34 Cruithne

Pilasterku, Ty chyba przyrody to nawet nigdy nie widziałeś na obrazku, o jej bezpośredniej obserwacji nawet nie wspomnę... Przykro widzieć takiego mieszczucha, który udaje wszystkowiedzącego.

W ostatnich latach mówi się wręcz o apokalipsie owadów na świecie: https://www.theguardian.com/environment/2019/feb/10/plummeting-insect-numbers-threaten-collapse-of-nature

W Puerto Rico, w ciągu ostatnich lat wyginęło 98%!!! owadów naziemnych: https://www.theguardian.com/environment/2019/jan/15/insect-collapse-we-are-destroying-our-life-support-systems

04.12.2019 12:35 Pilaster

Cruithe:

Mowi się. I tyle. O UFO i trójkącie bermudzkim też sie mówi. :)

"W Puerto Rico, w ciągu ostatnich lat wyginęło 98%!!! owadów naziemnych"

Nie w Puerto Rico, tylko w jedneym lesie w PR.

No i najlepsze że to podobno z powodu "globalnego ocieplenia" :)

Pytanie o ile wzrosły temperatury w Puerto Rico w ciągu ostatnich 35 lat?

04.12.2019 14:16 WJ

@PILASTER
Kolejny raz piszę- w Tobie nasza Nadzieja, tylko Ty niezłomnie trzymasz gardę przed hiobowymi naukowymi danymi. Twardy z Ciebie zawodnik.
Co trenujesz?

04.12.2019 17:37 Cruithne

@PIlaster: "Mowi się. I tyle."

Normalnie ręce opadają... Przecież nawet w artykule z mojego pierwszego linku są odnośniki do konkretnych badań naukowych na ten temat, nie mówiąc o tym, że solidnych opracowań jest dużo dużo więcej, można je znaleźć bez trudu i zorientować się, jak przedstawia się obraz problemu. Ale Ty zamiast tego wolisz czepiać się jednego słówka. Śmieszna strategia.

04.12.2019 19:17 Miro

@PILASTER

"A owady to przecież organ.izmy o selekcji typu r. Dostosują się."

Gadasz bzdury.

Żaden gatunek, choćby stosował strategię przystosowawczą typu r do potęgi sześciokątnej, się nie dostosuje, jeśli jego środowisko diametralnie się zmieni.

Szczególnie dotyczy to owadów właśnie, bo to przeważnie organizmy bardzo wąsko wyspecjalizowane, mało elastyczne ekologiczne i wydawania licznego potomstwa nic im nie pomoże, jeśli w ich habitacie zabraknie jakiegoś kluczowego czynnika. Niektóre owady są związane ekologicznie z tylko jednym rodzajem drewna, inne z jednym rodzajem pokarmu itd.

Paradoksalnie organizmy "wyższe", stosujące selekcje typu k (ale inteligentniejsze), mają często większe szanse przetrwania w zmieniającym się środowisku. Szympans przetrwa w silnie zmienionym lesie, zastąpi jedne owoce innymi, przetrwa nawet w zoo. Kornik nie przetrwa bez drzew iglastych.

04.12.2019 21:14 adaś

@Miro
Daj sobie spokój z trolem od alternatywnej matematyki
Pomyśl lepiej ( trochę na serio a troche żartem ) co to będzie gdy władza przejmie się owadami i zaleci zmianę świateł na czerwone.
Prawica bedzie protestowac że wyglada jakby wszędzie były burdele.
Lewica zaprotestuje że nadużywa się ich tradycyjnych barw
Panie z burdelu będą protestować że ich reklama przestała sie wyróżniać w morzu czerwieni i klienci trafić nie mogą
Lewica zaprotestuje że nadużywają ich tradycyjnego koloru i zapyta kto zapłaci za wymianę oświetlenia
Przewiduję społeczne niepokoje...
No chyba ,że tak zwana milcząca większość stwierdzi, że w tym kraju ze wszystkim jest taki burdel że w sumie można oswietlić wszystko na czerwono...

05.12.2019 12:10 pilaster

Cruithe

Ile wzrosły temperatury w Puerto Rico w ciągu ostatnich 35 lat? - nie odpowiedział.

Miro - strategia typu r, czyli wydawanie licznego potomstwa oznacza też duże zróżnicowanie alleli.

Nieprzypadkowo owady ewoluują dużo szybciej niż np wieloryby. Nawet DDT nie dało im rady.

A wahania liczebnosci organizmów typu r (o r >> 100%) są rzeczą zwyczajną

05.12.2019 14:21 Cruithne

@PILASTER: Nie jestem ekspertem od klimatu Ameryki Środkowej, ale bazując na tym, co można znaleźć w necie: temperatury na Portoryko wzrosły bardziej niż średnia na świecie (około 1,5 stopnia od początku XX w.), liczba dni z ekstremalnie wysoką temperaturą zwiększyła się ponad 2-krotnie, narastają się tam również problemy z okresami suszy i gwałtownych, niszczycielskich opadów, wzrosło ryzyko huraganów, wody morskie wokół wyspy ociepliły się o 1-2 stopnie. Portoryko ma najwyższy na świecie wskaźnik zagrożenia negatywnymi skutkami zmian klimatu.

A o co konkretnie chciałeś zapytać? Jak według Ciebie określony poziom zaobserwowanych zmian klimatycznych miałby dowodzić, że nie ma tam miejsca tzw. apokalipsa owadów? Oświeć mnie proszę, bo niestety nie rozumiem Twojego toku myślenia.

05.12.2019 19:25 Miro

@PILASTER

Mimo porady ADASIA ci odpowiem.

Oczywiście, że owady szybciej się różnicują niż np. ssaki. Ale obecne tempo zmian (zatrucie środowiska, zmiany habitatów plus zmiany klimatyczne) sprawia, że to zróżnicowanie jest zbyt wolne.

Druga sprawa: jeśli USUNIESZ znaczną część habitatu, potrzebnego dla danego owadziego gatunku - to ten gatunek wymrze, a nie się zróżnicuje i dostosuje.

Poza tym, naprawdę nie widzisz - bez badań naukowych - że owady znikają z roku na rok w tempie atomowym? Nie wiem, ile masz lat, ja mam 49 - i widzę to wymieranie gołymi oczami. Są oczywiście gatunki mniej wyspecjalizowane ekologicznie i one mogą wytrzymać dużo, ale mówimy tutaj o owadach ogólnie, całościowo.

@ADAŚ

Rozumiem, co masz na myśli aż za dobrze ;)

05.12.2019 19:58 CRUITHNE

@Miro: Na podstawie własnych spostrzeżeń również potwierdzam, że bez wątpienia ilość owadów się zmniejsza. Dodałbym tu jeszcze, że w ślad za zanikającymi owadami załamują się również populacje ptaków, dla których owady stanowią ważny, a często podstawowy pokarm. Osobiście, ubytku ptaków niestety nie jestem w stanie stwierdzić (to jest dla mnie zbyt trudne do obserwacji), zauważam natomiast, że szczególnie w ostatnich 10 latach drastycznie zmniejszyły się populacje płazów. Okiem przyrodnika-amatora, wygląda to na zjawisko o charakterze wręcz katastrofalnym.

05.12.2019 20:30 Miro

@CRUITHNE

Ilość ptaków też maleje, na moje amatorskie oko. Przynajmniej w okolicach Rybnika, gdzie mieszkam.
Wszystkiego ubywa.

Kiedy miałem kilkanaście lat - to powietrze latem i wiosną "huczało" od owadów i ptaków, rankami mnie budził ogłuszający świergot, a każda letnia przejażdżka rowerem oznaczała "bombardowanie" twarzy przez owady. Zgrupowania jaskółek liczyły dziesiątki, a nawet setki osobników, na drzewach owocowych koczowały ogromne stada szpaków, że nie wspomnę o ptakach wróblowatych.

W ostatnich latach (szczególnie tak 5-10) wszystko cichnie, czasem mam nadzieję, że to ja się starzeję, tracę wrażliwość i głuchnę...

W każdym razie jestem wdzięczny czasowi, że miałem szczęście w dzieciństwie i młodości jeszcze doświadczyć "prawdziwych" zim, wiosen, lat i jesieni :)

Kiedy śledzę aktualny stan pogody (na dzień dzisiejszy anomalia roczna temperatury dla Polski to + 1.86 stopnia [względem średniej z 1981-2010 !] przy rekordowym roku 2018, który dał anomalię 1.57- to ogarnia mnie rozpacz.

Świat się naprawdę sypie :(

06.12.2019 8:28 pilaster

Cruithe:

"temperatury na Portoryko wzrosły bardziej niż średnia na świecie"

I spowodowały wymieranie akurat owadów. A innych organizmów nie spowodowały. :)

"Na podstawie własnych spostrzeżeń również potwierdzam, że bez wątpienia ilość owadów się zmniejsza."

Na podstawie własnych spostrzeżeń.

Bez wątpienia.

:) :)

"Okiem przyrodnika-amatora"

Na oko to chłop w szpitalu umarł. A nauka opiera się na modelach ILOŚCIOWYCH. I, uwaga, uwaga, bardzo rzadko są to modele liniowe. (typu jeżeli w ciągu 50 lat wymarło 20% gatunków, to w ciągu 250 lat wymrą wszystkie)

Miro

"Oczywiście, że owady szybciej się różnicują niż np. ssaki. Ale obecne tempo zmian (zatrucie środowiska, zmiany habitatów plus zmiany klimatyczne) sprawia, że to zróżnicowanie jest zbyt wolne."

A dokładnie? Jak szybkie (i w jakich jednostkach) może być tempo zmian, aby owady zdążyły się w porę zróżnicować?

"Ilość ptaków też maleje, na moje amatorskie oko. "

Jeszcze jeden z okiem...

Idźcie może zatem do lekarza. Od oczu. :)

A żeby nie było - oczywiste jest, że antropopresja powoduje duże zmiany w ekosystemach, które muszą sie do niej dostosować i znaleźć nowy stan równowagi, co jakiś czas musi potrwać. Ale w końcu do tego dojdzie. Poleciłby pilaster:

https://www.swiatksiazki.pl/ewolucja-w-miejskiej-dzungli-6524877-ksiazka.html

ale przecież i tak tego, ani niczego innego zresztą też, nie przeczytacie. :(

06.12.2019 14:38 Cruithne

Ha ha, Pilaster wie, jak rozśmieszyć człowieka. A co do czytania, ostatnio przeczytałem taką fraszkę w podręczniku szkolnym mojego dziecka, do Pilastra pasuje jak ulał:

"Mówiono o zarozumialcu
nadętym i pyskatym:
ma całą wiedzę w małym palcu
- i nigdzie poza tym..."

07.12.2019 1:30 Miro

@PILASTER

Jeśli presja antropogeniczna będzie zbyt szybka i zbyt intensywna - to nie dojdzie do zrównoważonej/ odpowiedniej dla nas/dla bioróżnorodności równowagi.

Jesteś bystrym człowiekiem i umiejętnie posługujesz się retoryką.

Ale cała twoja metoda polega na podważaniu jakichkolwiek twierdzeń.

To jest bardzo prosta i w gruncie rzeczy prymitywna metoda.

Rozmówca A powie, że piasek to drobne fragmenty krzemu.

Na to rozmówca B powie: co to znaczy drobne fragmenty krzemu? Proszę uściślić skale drobności!

Na to rozmówca A poda zakres 0.4 mm.

Wtenczas rozmówca B zaripostuje: czy 0.37 mm można uznać za 0.4 mm? Proszę o precyzję!

Jesteś takim właśnie rozmówcą B. Taką metodą można podważać jakiekolwiek ustalenia, wszystko można w taki sposób podważyć, ponieważ język jest z zasady metaforyczny i zawsze operuje aproksymacjami. Ty to "intuicyjnie" wyczuwasz (oczywiście zaraz się możesz przyczepić do tego, że słowo "intuicyjnie" jest nieprecyzyjne :)) i na tej podstawie prowadzisz swój "elegancki" trolling.

Mnie nie przechytrzysz :)

Owady mogą się zróżnicować np. za kilka tysięcy (w tropikach raczej, w naszej szerokości geograficznej to idzie wolniej) lat, ale my tu mówimy o skali dekad, bo taka skala czasowa jest dla nas istotna z punktu widzenia ekonomii czy AGW.

Ta mała skala jest tutaj "domyślna", ponieważ interesuje nas, co się stanie za naszego życia, czy życia kilku przyszłych pokoleń. Wiem, że w dłuższym okresie czasu owady mogą się odrodzić, wiem, że prognozy 100-letnie są fusami (bo np. nowe źródło energii może drastycznie zmienić sytuację) itd.

Nie martw się, ja doskonale sobie zdaję sprawę z zastrzeżeń, które punktujesz.

Wiem też, że modele liniowe są rzadko stosowane w nauce. Np. rocznie wymiera 2.5 procent owadów (masy organizmów?), ale tu rodzi się pytanie, jakiego stanu wyjściowego dotyczy te 2.5%? Przy tym czy te 2.5% jest skorelowane z terenami poddanymi antropomorfizacji czy dotyczy ekosystemów w miarę naturalnych? Dodatkowo: można założyć, że owadów ubywa (masa), bo ubywa terenów nieantropomorfizowanych, na terenach niepoddanych presji ludzkiej ich masa się nie zmniejsza - zatem spadek ilości owadów jest skorelowany z silnymi czynnikami antropogennymi, ograniczonymi do danego terenu. I tak dalej.

Masz mnie za durnia, który takich kwestii nie rozumie?

Powinieneś wiedzieć, że konwencja "gatunkowa" komentowania na forum polega na uproszczaniu pewnych kwestii, gwoli ich czytelności - dlatego określenia typu "na oko" czasem mieszczą się w poetyce formułowania opinii.

07.12.2019 15:48 Zakrecony

@ MIRO

Wyczuwam w Tobie poloniste:)

08.12.2019 0:11 Miro

@ZAKRECONY

Bo jestem polonistą z zawodu ;) Ale w liceum zawsze miałem lepsze stopnie z biologii oraz fizyki niż z polskiego ;)
Swoją drogą polonista może przy omawianiu tekstów literackich na lekcjach sięgać (co robię nieustannie) do woli po konteksty biologiczne, fizyczne, geograficzne. ekonomiczne itd. Mity o powstaniu świata - co mówi fizyka o powstaniu świata. "Stepy akermańskie" - co dzisiaj zostało z ukraińskich stepów, antropogeniczna presja. "Lalka" - współczesny kapitalizm, nierówności społeczne. "Jądro ciemności" - zagłada lasów deszczowych, konflikt globalnej Północy z Południem. Itd.

W drugą stronę jest dużo gorzej - trudno w lekcje fizyki wkomponować literaturę czy nawet biologię (choć się też da).

Polski w średniej szkole to najlepszy przedmiot do szerzenia wiedzy ekologicznej, przyrodniczej (science) - ogólnej wiedzy o funkcjonowaniu świata :)

08.12.2019 15:45 pilaster

Miro:

"Owady mogą się zróżnicować np. za kilka tysięcy (w tropikach raczej, w naszej szerokości geograficznej to idzie wolniej) lat, ale my tu mówimy o skali dekad,"

Owady, a nawet tak złożone organizmy jak ptaki są w stanie adaptować się i przekształcać ekologicznie i ewolucyjnie w skali dekad, czego liczne przykłady są podane w zalinkowanej książce.

Oczywiście dotyczy to głównie organizmów typu r jak już pilaster podkreślał.

Gatunki o rozrodzie typu K (żubry, czy słonie) są faktycznie zagrożone i wymagają ludzkiej interwencji

A skoro nawet nie potraficie podać jakichś ilościowych danych dotyczących rzekomego wymierania owadów, to i samo wymieranie wcale nie jest pewne, że w w ogóle zachodzi.

08.12.2019 18:53 Miro

@PILASTER

Podaj ilościowe dane dotyczące ptaków, które się zdołały dostosować do antropogenicznego środowiska - zgodnie z tą książką. Weź przy tym pod uwagę ich biomasę i zróżnicowanie gatunkowe.

Wet za wet :)

Jak ty podasz liczby, to ja też je podam.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto