Wstają z kolan, żeby skoczyć w przepaść. Planeta się grzeje, a Polska chce palić węglem

Na czwartkowym szczycie UE Polska razem Węgrami, Czechami i Estonią zablokowała plan redukcji emisji netto do zera w roku 2050. W środę KE opublikowała krytyczną ocenę polskiego Planu na Rzecz Energii i Klimatu. Polska polityka klimatyczna jest stabilna, jak mało która w UE. Niestety, jest to stabilność samochodu unieruchomionego na przejeździe kolejowym Ciekawie się zapowiada?

Zgodnie z aktualną wiedzą naukową, emisje gazów cieplarnianych – głównie dwutlenku węgla ze spalania paliw kopalnych, przede wszystkim węgla – już spowodowały podniesienie temperatury Ziemi o blisko 1° C. Naukowcy mają dowody na to, że dalszy wzrost temperatury – o 2° C i więcej – będzie katastrofą dla ludzkości i apelują o zmniejszenie emisji o 45 proc. (względem roku 2010) w ciągu niewiele ponad dekady, czyli do roku 2030.

Niestety, Polska (choć nie tylko ona) od lat nie wyciąga wniosków z osiągnięć nauki, swój udział w ewolucji strategii klimatycznej Unii Europejskiej sprowadzając głównie do jej hamowania.

Najnowszy przykład: na czwartkowym (20 czerwca 1019) szczycie Unii Polska – razem z Węgrami, Czechami i Estonią – zablokowała polityczny plan redukcji emisji netto (a więc z uwzględnieniem pochłaniania np. przez lasy) do zera w roku 2050. O tym fatalnym – i po prostu koszmarnie głupim – ruchu będziemy jeszcze szerzej pisać.

Dzień wcześniej Komisja Europejska opublikowała oceny tzw. Krajowych Planów na rzecz Energii i Klimatu (KPEiK), czyli obowiązkowych dla każdego państwa członkowskiego strategii transformacji gospodarek w kierunku zmniejszonej emisji gazów cieplarnianych.

Polski KPEiK wpisuje się w wieloletnią postawę Polski ponad politycznymi podziałami. Komisja Europejska oceniła go jako zbyt ogólnikowy w kwestii realizacji celów w nim zawartych. Również – w ocenie KE – celów nader skromnych.

Mało ambitnie, bez konkretów

Przede wszystkim polski plan zakłada, że w roku 2030 60 proc. polskiej energii będzie nadal produkowane ze spalania węgla kamiennego i brunatnego. Jest to oczywiście postęp względem blisko 80 proc. udziału węgla w miksie energetycznym obecnie.

Jednocześnie jest to owoc prowadzonej od co najmniej dekady zachowawczej polityki polskich rządów, gdy ciągle brakowało politycznej woli postawienia na gospodarkę niskoemisyjną. To z kolei spowalniało – i nadal spowalnia – odejście od węgla jako głównego źródła energii.

To nie koniec problemów z polskimi planami na najbliższe 10 lat. W ocenie KPEiK Komisja punktuje liczne problemy, wskazując Polsce, aby ta między innymi:

  • Opublikowała wykaz wszystkich dotacji w dziedzinie energii, w tym w szczególności w zakresie paliw kopalnych, oraz podjętych planów i działań stopniowego wycofywania tych dotacji.
  • Wyjaśniła, jak zamierza osiągnąć 7-procentową redukcję emisji z sektorów nieobjętych unijnym systemem handlu emisjami, szczególnie z budownictwa i rolnictwa.
  • Osiągnęła co najmniej 25-procentowy udział energii ze źródeł odnawialnych (OZE) w końcowym zużyciu energii w roku 2030 – wyraźnie więcej niż zawarty w planie poziom 21 proc.
  • Zrealizowała unijny cel 15-procentowego udziału OZE w roku 2020 (co wg wielu ekspertów i ekspertek jest już niemożliwe).
  • Sprecyzowała w jaki sposób zamierza zmniejszyć krajowe zużycie energii w ramach unijnej strategii efektywności energetycznej.
  • Przedstawiła wpływ planów energetyczno-klimatycznych na zanieczyszczenie powietrza.

„Komisja Europejska przedstawiła niezwykle rzeczową opinię, z której jasno wynika, które cele polskiej polityki energetyczno-klimatycznej są zbyt mało ambitne. Ale największym problemem planu są nie cele, a brak konkretów w jaki sposób będziemy do nich dochodzić” – podsumowuje Lidia Wojtal, niezależna ekspertka ds. polityki energetyczno-klimatycznej.

„Ocena i zalecenia Komisji przede wszystkim zwracają uwagę na główny problem polskiej polityki klimatycznej. Jest nim brak systemowego, analitycznego podejścia do wyzwań i możliwości płynących z niskoemisyjnej transformacji gospodarki” – dodaje Zofia Wetmańska, analityczka think-tanku WiseEuropa.

„W przypadku efektywności energetycznej – jednego z najważniejszych obszarów z perspektywy unii energetycznej – Komisja nie tylko wskazuje na zbyt wąsko zakrojone plany rządu, lecz także podkreśla, że polski plan pomija wpływ trendów takich jak np. elektryfikacja transportu” – punktuje Wetmańska.

Zapłacimy później, ale za to więcej

Zachowawcza polityka, której usprawiedliwieniem są najczęściej koszty, może okazać się… wielokroć droższa niż niskoemisyjna rewolucja.

„Widoczny w Planie brak realnych rozstrzygnięć strategicznych w zakresie działań redukcyjnych, nie tylko będzie generował straty ekonomiczne, lecz także znacznie utrudni finansowanie niskoemisyjnej transformacji polskiej gospodarki w przyszłości” – napisał WiseEuropa w wydanym w marcu raporcie „Nowe otwarcie. Polska na drodze do zeroemisyjnej gospodarki”.

Lidia Wojtal widzi mimo wszystko pozytywy. „Wytknięcie braków polskiego planu jest bezcenną informacją, która – być może – umożliwi realizację celów w nim zawartych, ponieważ będzie stanowić oficjalny punkt odniesienia dla niestabilnej w istocie polskiej polityki energetyczno-klimatycznej” – mówi ekspertka.

Beznadziejnie, ale stabilnie

Lektura polskich zamierzeń energetyczno-klimatycznych na najbliższe 10 lat – zwłaszcza w kontekście wydarzeń na czwartkowym szczycie UE w Brukseli – sugeruje inne, być może trafniejsze podsumowanie.

Polska polityka energetyczno-klimatyczna jest stabilna, jak mało która w UE. Niestety, jest to stabilność samochodu unieruchomionego na przejeździe kolejowym.

„Krajowa klasa polityczna nie zna pełni zmian zachodzących na rynku technologii zeroemisyjnych, nie doceniając zarazem nieuchronności światowej polityki w tym obszarze. W rezultacie forsowane przez nią plany klimatyczne są nadal raczej próbą usatysfakcjonowania krajowych interesariuszy węglowego status quo, niż realnym działaniem nastawionym na osiąganie celów rozwojowych” – podsumowuje WiseEuropa.

Wojciech Kość, Oko Press

Komentarze

26.06.2019 7:09 Logic

Tylko my skaczemy ? A USA, Chiny, Indie, Afryka, Roaja to nie ?
Arabia Saudyjska ktora jedzie na ropie jest ekologiczna ? Niemcy ktore emitują najwiecej w Europie nie skaczą ?
Ten swiat skoczył juz dawno w przepaść moim zdaniem kiedy populacja przekroczyła 3-4 mld ludzi.
Czas na działanie wynosi -47 lat. Minus 47 lat, trzeba było działać po ukazaniu sie granic wzrostu.
Teraz trzeba bedzie wymżeć.
Uczepiliscie sie tego tematu - lepiej dajcie jakis artykuł o zapobieganiu ciąży zeby kogos nie pakować w życie w cywilizacji kanibali.
Wydźwięk artykułu jest taki jak by UE i ten neoliberalny ład miały trwać wiecznie.
Fukuyamy sie chyba za durzo naczytaliście o końcach Historii.

26.06.2019 7:20 Logic

KE ma wiarygodność równą zero, po tym jak zarzuciła Polsce "brak demokracji".
Trzeba było nie robic takich głupich wyskoków względem polskiego rządu to moze ktos by wam uwieżył.

26.06.2019 7:27 Logic

To jest kolejny powód dla którego powinnismy z UE wyjść. To jest klub dla bogatych. Białorusi czy Ukrainie nikt nie mowi ile mają emitować.

26.06.2019 7:32 Ja

O czym Wy tu piszecie? Na świecie nadal najważniejszy jest wzrost i PKB. Nikt, nigdzie nie ma w planach tego zmienić. Ludzie będą się mnożyć, kopać, wydobywać, wycinać, betonować, trzebić, jeść, kupować nowe smartfony, telewizory, auta. Zapotrzebowanie będzie większe, bo więcej nas będzie - proste. Zorientowany wie, że zostały już pouruchamiane dodatnie sprzężenia zwrotne, które robiłyby swoje, nawet wtedy, gdyby emisje wyzerować. Mało tego, gdyby je wyzerować, temperatura skoczyłaby w górę jeszcze szybciej.
Teraz to pozostaje nam patrzeć na to, co się dzieje a nie bujać w obłokach i marzyć o zielonym świecie. Swoją drogą, to czytając Was tutaj, ma się wrażenie, jakbyście mieli rozdwojenie jaźni - jedna osobowość wie, co się dzieje i jaka jest sytuacja i piszecie o tym sensowny artykuł, druga znowu wierzy w cuda i smaruje coś przeciwnego. Wy chyba chcecie, żeby nas zaje... w krótkim czasie kosmicznymi podatkami od procesu przechodzenia z węgla na OZE, kiedy reszta świata i najwięksi emitenci, będą kopcić na potęgę. Gdzie tu logika?

26.06.2019 10:24 Marcin Leszczyński

@JA

To jest logika osób, które przechodzą przez pewne etapy wyparcia (w encyklopedii tutaj jest to opisane).
Każdy jest na którymś z tych etapów.

Poza tym potem masz problem nawet jak już przejdziesz przez etapy wyparcia.

Jak zrobić aby się wyrwać z systemu i świadomość, że aby to miało sens musi wyjść z niego większość ludzi, o ile nie wszyscy, i że bez systemu nie wpłyniesz na ludzi, a system jest nie do ruszenia ze względu na naturę ludzi i powiązania jakie są stworzone, cały układ.

Ja też czasem czuję takie rozdwojenie o którym piszesz.

26.06.2019 10:46 Felek

Czasem się zastanawiam czy moje życzenie, żeby przeżyć świat Fallouta nie zostało zbyt dosłownie odebrane przez pole. Cokolwiek się stanie, mam zamiar czerpać z tego garściami doświadczenia i być ciekawym kolejnego dnia.

26.06.2019 11:12 Logic

@Felek
Jestes gotów zabijać w samoobronie ? Tzn tylko na początku w samoobronie potem bedziesz musiał zabijać każdego, ponieważ kazdy bedzie stanowić potencjalne zagrozenie a ty bedziesz walczyc o resztki żywności.
Na końcu bedziesz musiał polować na ludzi, na najsłabszych czyli bobiety i dzieci. Zabijać ich mieso piec i spożywać zeby samemu przeżyć.
Bedziesz musiał to robic dosyć często ponieważ mięsa nie bedziesz miał gdzie przechowywać.
No i na ciebie też beda polować.
Chyba ze przejdziesz na szczórzą dietę z tym ze one roznoszą choroby.

26.06.2019 11:35 Felek

@LOGIC

Wiesz, jeszcze nie podjąłem decyzji czy będę zabijał w imię szansy przeżycia kolejnego tygodnia, na starym zepsutym chlebie i rozbitym jajku oraz butelce wody zabranej z czyichś martwych rąk. Z punktu widzenia etyki i moralności wydaje się to być czymś naprawdę bardzo złym i chyba jednak nie wartym by zapewnić sobie wyłącznie SZANSĘ na przetrwanie kolejnego dnia albo kilku godzin. Z drugiej strony każdy żywy organizm ma wbudowany mechanizm walki i przetrwania za wszelką cenę. Mam pełną świadomość do czego w efekcie doprowadzi zmiana klimatu i desperacja upadającej cywilizacji. Dlatego na przykład nie planowałem mieć dzieci i zrobię co mogę by ich nie płodzić, bo nawet nie zdążyłyby zapewne dorosnąć.

Ciężko odpowiedzieć więc na Twoje pytanie. Bo tak samo jak zapytasz "bohatera" jakiegoś wydarzenia, dlaczego coś zrobił to nie udzieli Ci łatwej i klarownej odpowiedzi. Jedno to mówić co myślę, że bym zrobił a drugie co bym realnie zrobił. Wiem, że w sytuacjach kluczowych i mocno stresujących, nie tracę rozumu i nie panikuję, tylko robię to co muszę. Mam tu na myśli sytuacje mocno konfliktowe, uniknięcie wypadku na drodze czy chociażby czyjąś nagłą zapaść i konieczność udzielenia mu pierwszej pomocy. Więc cóż.. obawiam się, że mogę się odnaleźć w tym świecie ale jednocześnie, mentalnie wiem, że nie chciałbym stać się złym człowiekiem. Raczej wolałbym w tym momencie myśleć o sobie jako o drapieżniku z konieczności.
No szkoda szkoda ale niemal wszystko do tego właśnie prowadzi. Na szczęście Ziemia to jednak planeta przyjazna życiu, nawet przy horrendalnych zmianach klimatu, można sobie poradzić i przeżyć. Tylko na pewno nie tak jak żyjemy teraz, ponad stan.

26.06.2019 12:49 wsciekly_kot

@Felek
Tak, życie sprawdzi każdego. Zabić pewnie damy radę, gorzej ze zjedzeniem....

26.06.2019 12:52 adaś

Czy wy nie macie jakiejś obsesji na punkcie zabijania i kanibalizmu ? W jakim to kraju , gdzie obecnie wystepuje głód i gdzie ludzie umierają z głodu wystepuje kanibalizm na masową skalę ?

26.06.2019 13:48 zakęcony

" technologii zeroemisyjnych"

ktoś to może wytłumaczyć, przecież na razie nie ma żadnych technologi co nie będzie miała udziału w Emisjach CO2.

26.06.2019 13:57 Carlinfan

@ADAŚ
Gdy nastąpi krach finansowy i przerwana zostanie płynność dostaw wszelakich dóbr to uświadomisz sobie na czym ta obsesja polega. A do takiego krachu wcale nie jest daleko.

26.06.2019 14:39 Logic

@Adaś
Jesli tutaj na tej planecie zwożono ludzi pociągami zeby ich truć cyklonem B albo wywożono na wyspę Nazino ( ZSRR ) i tam zjadali sie z głodu - i to wszystko w imię jakiejś debilnej ideologii. To pomyśl co bedzie jak planeta powie w końcu dość. Cywilizacja zdezy sie w końcu z ograniczeniami. A Korea północna to co ?
Tam ciagle dochodzi do kanibalizmu.
NA RAZIE masz dobrobyt lecz to bardzo szybko moze sie zmienić.

26.06.2019 14:51 Carlinfan

"Niestety, Polska (choć nie tylko ona) od lat nie wyciąga wniosków z osiągnięć nauki, swój udział w ewolucji strategii klimatycznej Unii Europejskiej sprowadzając głównie do jej hamowania." - już oficjalnie olewacie wypełnienie umowy z Kioto.

26.06.2019 15:13 Logic

W każdym razie ja wiem co zrobię - wierze a nawet wiem ze istnieje swiat duchowy wiec jak sie tylko zacznie eliminuje samego siebie w najmniej bolesny sposób.

26.06.2019 17:35 Logic

O pokazali pana Marcina w TVPIS przy okazji upałów.
A chwile potem kto gdzie jedzie na wakacje. Lecę do Grecji, Hiszpanii, Holandii lol
Powodzenia w ograniczaniu emisji.

26.06.2019 19:51 J23

Chłopy nie nakręcajcie się tak... każdy trochę racji ma, ale spokojnie. Tak naprawdę nikt nie wie kiedy , jak i jakie będą reakcje ludzi jak to wszystko pierdutnie. Też nie jestem optymistą , ale z tym kanibalizmem przesadzacie. Ktoś się naoglądał za dużo horrorów. Nawet na Ukrainie podczas wielkiego głodu nie latali wszyscy za sobą z siekierami, aby upolować coś na obiad. W tak skrajnych warunkach większości będzie siadać psychika i sami ze sobą będą kończyć lub nie będą w stanie nic zrobić i zwyczajnie umrą. Poszczególne artykuły tutaj odnoszą się do danego tematu , a nie wałkują ciągle to samo. Ci ludzie COŚ robią aby tym czarnym wizjom zapobiec w przeciwieństwie do większości , pozdro.

27.06.2019 0:33 adaś

Ja zadałem pytanie a odpowiedzi nie otrzymałem.
Sa to tylko wasze gdybania, a fakty są takie, że głód na świecie wystepuje masowo a kanibalizm nie.

Wracając do artykułu to jest on nieco mylący (delikatnie mówiac ) Czytelnik mógłby zrozumieć że Polska, Wegry, Czechy i Estonia nie mają ambitnych planów.
Czyli że reszta ma ambitne albo i bardzo ambitne plany, np:
1 zrezygnowanie ze wzrostu gospodarczego
2 obniżenie poziomu konsumpcji
3 ograniczenie napływyu emigrantów
4 ograniczenie własnej populacji
Mówiąc ironicznie to tylko w ostatnim punkcie coś widać- wsparcie dla środowisk LGTB. Ci sie nie rozmnażają i statystycznie żyją krócej.

27.06.2019 3:25 gupol(szukam w OZE)

niech kraje "starej UE" dobrowolnie zmniejszą swoje zużycie ropy i gazu per capita do polskiego poziomu a sam wysadzę w powietrze wszystkie nasze elektrownie węglowe. to byłby super ambitny cel. ale od dawna wiadomo że kraje "zachodu" to banda hipokrytów.

28.06.2019 7:36 Rafał

@Gupol
Z takimi deklaracjami to uważaj. Anonimowość w sieci to mit.

28.06.2019 11:42 Mariusz

Temperatury w czerwcu o 5 stC wyższe od średniej dla tego miesiąca i .... gdzie ta katastrofa? Gdzie te stosy trupów leżące na ulicach, zniszczone plony rolne itp itd


Krótko mówiąc dajcie se siana z tym straszeniem - mówię do tych co widzą już nadciągniętą katastrofę co ma być dosłownie za parę lat i że już za późno. Prawda jest taka że spokojnie damy radę. Temperatura będzie się jeszcze jakiś czas podnosić i doprowadzi to do konsensusu i bardziej radykalnych działań. Jak się całą globalną populację zagoni do roboty przy transformacji energetycznej to w 3 lata będziemy bezemisyjni a w następne 10 zbijemy poziomy CO2 do tych sprzed epoki industrialnej

28.06.2019 12:18 Logic

A świstak siedzi i zawija je w te sreberka.

28.06.2019 12:56 WJ

@GUPOL

"wiadomo że kraje "zachodu" to banda hipokrytów."

Skąd w myślącym GUPOL -u takie pospolite uproszczenie?
Czyżbyś własny kraj uważał za wolny od hipokryzji ;)?
A może zorientuj się w których krajach ruchy na rzecz ochrony kilmatu są najsilniejsze. Politycy dopiero pod ich naciskiem zmienają swoją pespektywę.
A kraje Afrykańskie, które wprowadziy restrykcyjne prawo zakazujące używania plastiku, czyż to nie zaskakujące wyłamanie naszych schematów myślowych na temat bierności tamtych społeczeństw .
Proponuję unikania grupowych ocen. Wszędzie są Ludzie , zarówno irytująco zakłamani, jak i tacy którzy cierpią wraz z umęczoną Planetą i jeszcze próbują "zmieniać Świat na lepsze".

Pisałeś już w innych komentarzach, że Polska jest biednym krajem, Uważam natomast, że osiągnęliśmy już zbiorowo poziom życia, który powinien skutkować myśleniem o innych cześciach globu. Nawet na naszym kontynencie sa kraje o niższej stopie życiowej.
I spokojnie RAFAŁ wolałabym tu obyć się bez uchodźców, ale właśnie dlatego nasz rząd mógłby wspierać politykę klimatyczną UE
Pozostaję z nadzieją i że niektórzy nasi politycy mają dzieci i by zapewnić im przyszłość, spróbują zmierzyć się z największym obecnie wyzwaniem, jakim sa zamiany klimatyczne, sprzeżone przecież z ładem ekonomicznym i społecznym...

28.06.2019 13:23 Logic

@WJ
Mozesz dac link do artykułu o tych krajach ktore wprowadziły obostrzenia na plastik.

28.06.2019 13:27 Carlinfan

@WJ
Prawda jest taka, że w kwestiach poniżej masz tylko jedną opcje do wyboru:
-państwo z kontynentu afrykańskiego
-przestrzeganie prawa.

28.06.2019 15:54 WJ

@LOGIC
Wpisz frazę "kraje afrykańskie wprowadzają zakaz używania plastiku" i wybierz z którego źródła chcesz czerpać :)

@CARLIFAN
Oj ta "prawda"... Jeśli każdy ma własną czy też "swoją" to sama staram się jej unikać.

28.06.2019 16:14 Logic

Tylko ze Aftyka tak bardzo plastkiem nie zanieczyszcza, to głownie Azja.

29.06.2019 3:54 gupol(szukam w OZE)

@wj
"Skąd w myślącym GUPOL -u takie pospolite uproszczenie?"
bo ja jestem obrażony na zachodnioeuropejski kolonializm ze wszystkimi jego zbrodniami (dawnymi i obecnymi) które uważam za nie lżejsze od nazistowskich i sowieckich.

nie mów mi o zmianie perspektywy politycznej na zachodzie. to są tylko pozory i nieistotne namiastki.
bogate kraje jak zwykle chcą wszystkich pouczać a same nie zrobiły włąściwie nic dla ochrony środowiska. dalej chcą powiększać swoje pkb, konsumować na potęgę i utrzymywać resztę świata w podległości ekonomicznej i politycznej.

a my? 3 najbiedniejszy kraj w UE, jaki mamy wybór? przestać rosnąć i się bogacić? dlaczego mamy zrezygnować z wyrównania poziomów życia w stosunku do tamtych krajów?znowu poświęcać się w imię nowego romantyzmu "za nasz i wasz klimat".
niech bogate kraje "zniżą" się do naszego poziomu zarobków i konsumpcji per capita.
to byłaby najlepsza transformacja. na początek.
a dlaczego oni tego nie zrobią? bo są hipokrytami właśnie. używają polityki klimatycznej do duszenia konkurencji ekonomicznej a nie do "ochrony" klimatu.
wjechali na najwyższy poziom rozwoju dzięki ryczącym silnikom spalinowym. teraz są na szczycie rozwoju i zamiast z niego zejść, każą nam wjechać na ten szczyt na rowerze. co to jest jeśli nie hipokryzja?

29.06.2019 11:36 Carlinfan

@GUPOL
10/10

29.06.2019 12:58 WJ

@GUPOL
Jacy "oni", jacy "my"?
Ludzi wspólcześnie bardziej niż miejsce zamieszkania ( kontynent, kraj) różni stan konta i mentalność. Stajemy się globalną społęcznością dzięki techologii i łatwo nami manipulować...
Dzielą nas nasze "bańki infromacyjne'' , styl życia.

W Afryce i w Europie czy Azji mozna być nieprzyzwoicie bogatym i konsumować do końca oraz niewolniczo pracować.
Trudno mi już z pewnymi infromacjami, a jeszcze bardziej mi przykro gdy udaje mi się (?) czasem dostrzec jak nasze umysły radzą sobie z nimi, dla zachowania intelektualnego "status quo" .Przynajmniej oszczędzaja energię w neuronach ;))

Przykro mi...jedyne co mi pozostaje to próbować zrozumieć i przyjąć opinie wyrażane przez Ludzi o odmiennych poglądach i skupić się na własnych "polach" do przepracowania.
Gorąco u mnie....i susza....

30.06.2019 19:25 adaś

@WJ
Niestety, ale Gupol ma rację jesli chodzi o politykę bogatych krajów UE. Samemu nie zrezygnować z niczego istotnego a biednych pouczać jak mają żyć aby bogatym nie przeszkadzać.
Trudno się dziwić biedniejszym, że nie podzieląją ich punktu widzenia, też chcą mieć lepiej i nie rozumieją że wkrótce przestanie być to możliwe. A rządzący w biedniejszych krajach staraja się te dążenia realizować.
Nie możemy tego odgórnie zmienić. Ja i Ty możemy za to zdobyć się na osobistą refleksję i nie iść w tym kierunku. Bo skoro bogactwo to takie szczęście to można sie spodziewać że odsetek osób cierpiących na depresję powinien w bogatych krajach spadać. A niestety wzrasta.

01.07.2019 2:50 gupol(szukam w OZE)

@wj
"Ludzi wspólcześnie bardziej niż miejsce zamieszkania ( kontynent, kraj) różni stan konta i mentalność."

idealistka z ciebie;) powiedz to afrykańczykom którzy ryzykują życie żeby dostać się do europy.
jest taki fajny film "obcy w raju". tam jeden holender tłumaczy murzynom w obozie dla uchodżców że on urodził się w europie i dlatego jest bogaty z urodzenia. murzyni urodzili się w afryce i dlatego są biedni. czy to jest sprawiedliwe? nie. bo życie nie jest sprawiedliwe.

aha, "rodowici" milionerzy w afryce czy azji to zwykle skorumpowane marionetki "naszych" koncernów które współkorzystają na wyzyskiwaniu swoich współobywateli trzymając ich mocno za mordy.

i jeszcze coś. skąd się bierze plastik w afryce. głównym jego źródłem są europejskie wysypiska śmieci.
tak tak moja droga. bogate kraje ładują swoje śmieci na statki i wywożą je do czarnych biedaków. żeby sobie przegrzebali , a nóż coś im sie przyda. jak zwykle jakiś czarny urzędas dostaje przy tym w łapę parę groszy.
statystyczny "subsaharyjczyk" produkuje rocznie kilkadziesiąt kg smieci z czego większość to odpady biodegradowalne.
statystyczny amerykanim z usa produkuje prawie tonę śmieci. w tym niebezpieczne odpady radioaktywne i chemiczne.
w sensie ekologicznym powinniśmy stawiać afrykę za wzór do naśladowania, tymczasem jest całkiem na odwrót. ciekawe dlaczego...

01.07.2019 13:02 WJ

@GUPOL
Ostatnia uwaga z mojej strony- bogatymi Europejczykami jesteśmy również Ty i ja. Napewno z punktu widzenia uchodźcy czyli przedstawiciela dominującej pod wględem statusu ekonomicznego i dostępu do informacji grupy danej społeczności.
Czy czujesz się odpowiedzilany za zmiany klimatyczne ?
Ja troche tak , bo żyłam jakiś czas nadmiernie konsumując, przy czym dodam, że zawsze czułam, że coś w tym "zgrzyta" i finalnie było to mało satysfakcjonujące, stąd moje wieczne "poszukiwania sensu".
Kogo mam winić za obecny stan Świata czy kondycję Natury? Wielkie koncerny czyli kto ?
Chyba możemy mieć żal do tych, którzy BYLI ŚWIADOMI DOKĄD PROWADZI LANSOWANY MODEL EKONOMII, MIMO TEGO Z CHCIWOŚCI CZERPALI DLA SIEBIE PROFITY.
Jednak zauważ, że obecnie przeciętny Polak czy Europejczyk ma dostęp i śwadomość "co się dzieje" i cóż , wiekszośc zachowuję się podobnie jak ci powyżej......

01.07.2019 15:46 Carlinfan

@WJ
Kogo winić? Bogatych cwaniakow, czyli rody królewskie, hierarchów religijnych, i innych bogatych znajomych królika jak ci z klubu rzymskiego, bo to oni są wlascielami korporacji bądź deleguja swoich zaufanych do sprawowania rządów.
To ta elyta taka światła i wykształcona powinna przeciwdzialac zniszczeniu środowiska naturalnego, bo to oni naciagneli sprężyne postępu cywilizacyjnego zbyt mocno na to co może znieść Planeta.

02.07.2019 3:29 gupol(szukam w OZE)

@wj
owszem. w końcu jesteśmy obywatelami UE. gdyby nie dopłaty do ha nie różniłbym się niczym od obdartego uchodźcy.
a Ty, musiałaś też niezłą kapuchę czesać skoro stać Cię było na nadmierną konsumpcję a teraz na życie z resztek tej kasy.

korzystamy z Europejskiej machiny wysysającej kasę z całego świata.
niby skąd pochodzą te wspaniałe fundusze europejskie? cała ta kasa na rozwój i inwestycje?
polski wzrost gospodarczy , te śliczne autostrady i nowe supermarkety po części są finansowane z niedoli afryki, azji i ameryki łacińskiej.

czy czuję się odpowiedzialny za zmiany klimatyczne? owszem. za każdym razem gdy uruchamiam 4 cylindrowy silnik diesla swojego ciągnika. bez niego nie byłbym w stanie "obrobić" nawet 5% powierzchni którą teraz uprawiam. jeśli już to przypłaciłbym to szybką degeneracją ciała i inwalidztwem w młodym wieku.
z tym że jak wiesz dla mnie zmiany klimatu to drugorzędny problem.
zbyt dużo się naczytałem o poprzednich interglacjałach i epokach geologicznych;) zbyt dużo wiem o rozwoju flory i fauny w tamtych okresach.
dla mnie temat nr 1 to wyczerpywanie się zasobów paliw kopalnych.

02.07.2019 12:53 WJ

@GUPOL

"a Ty, musiałaś też niezłą kapuchę czesać skoro stać Cię było na nadmierną konsumpcję a teraz na życie z resztek tej kasy."

Ratunku! Myślałam, że tylko mój rozum szwankuję przy wysokiej temperaturze...
Za bardzo musiałbym się "obnażyć" publicznie, żeby doprecyzować na czym polegała moja nadmierna konsumpcja ( z mojego punkt widzenia), która dla standartowego polskiego bogacza byłaby żałośnie nikłą... Teraz to też bardzej złożone, w każdym razie z wielu zakupów i blichtru świadomie zrezygnowałam. Mogę sobie na to pozwolić, bo nie muszę wychowywać dzieci ani niczego nikomu udowadniać poprzez to co mam. I odkrywam smak prostych doznań, naprawdę. Za "nadmierną kosumpcję" uznaję na przykłąd aktualnie, że zużywam za dużo prądu i wody (dużo za dużo). I porównuję się raczej z przeciętnym obywatelem globalnej społeczności , nie unijnej.
Jestem wdzięczna za to co mam.
Ty jesteś bogaczem w stosunku do mnie :)))), bo masz ziemię, obecnie bardzo wartościową jako lokata kapitału, ale także coś więcej, fundament do życia.

02.07.2019 22:40 adaś

@Gupol
''czy czuję się odpowiedzialny za zmiany klimatyczne? owszem. za każdym razem gdy uruchamiam 4 cylindrowy silnik diesla swojego ciągnika. bez niego nie byłbym w stanie "obrobić" nawet 5% powierzchni którą teraz uprawiam"
E...tam ! Para dobrych wołów albo dwie pary i też jakoś byś dał radę ;)

04.07.2019 3:56 gupol(szukam w OZE)

@wj
"Za bardzo musiałbym się "obnażyć" publicznie, żeby doprecyzować na czym polegała moja nadmierna konsumpcja"

ok. spoko. mam nadzieję że to nie miało nic wspólnego z żadnym obnażaniem się ;p.

a ze mnie żaden krezus. za mało mam ha jak na bogacza.;)
ziemia to złudne bogactwo. jej uprawa przypomina bardziej wydobycie surowców z kopalni niż sielankę.
żywność musi być tania żeby obecna cywilizacja mogłą istnieć. tak tania by nie była wiele więcej warta niż śmieci, gdzie zresztą połowa jej ląduje. rolnictwo jest podstawą na której żeruje cała reszta piramidy społecznej. skoro tak to nie tylko żywność ale i człowiek który ją wytwarza nie może być zbyt wiele wart. tak jest od rewolucji agrarnej i szybko się nie zmieni.

@adaś

ta. słonia pociągowego se załatwię;)

04.07.2019 12:52 WJ

@GUPOL
Czasem chciałabym pracować uprawiając ziemię, w takim względnie ( jak na krajowe standardy) czystym
środowiskowo miejscu ja Ty, choć wiem, jak to bywa trudne.
Doświadczyłam już ile wysiłku wymaga uprawa włąsnych warzyw. Konfrontacja wyobrażenia teoretycznego z fizyczną, monotonna czynością i niesprzyjającą aurą (susza się z roku na rok wzmaga) działa trzeźwiąco :)
Jednak bez kontaktu z Ziemią, powietrzem po burzy, zapachem ziół i drzew, zachwytów Naturą i Ludźmi (bywa ;)), byłabym inną osobą.
Jestem świadoma, że choć upały zeszły (oby jak najdłużej) to umysł mi nadal odmawia pełnej współpracy , stąd ten nieoczekiwany komentarz.....

04.07.2019 19:51 adaś

@Gupol
Jakoś mało konsekwentny wg mnie jesteś.
Czujesz sie odpowiedzialny za zmiany klimatyczne, rozumiesz problem wyczerpywania sie paliw kopalnych, niby dużo wiesz o florze i faunie, a o wołach nie pomyslałeś ? Przecież to zwierzęta dużo lepsze od koni w pracy, łatwe do tresury , a w razie czego to i jadalne. Jak zachowują sie w zaprzegu można obejrzec w naturze :
http://www.muzeum-szreniawa.pl/imuzeum/web/app.php/vortal/bydlo.html
Taką tresurę, gdy sie ma ziemie , można potraktować jako hobby, a w razie kryzysu- jak znalazł.

@WJ
Uprawiam mały kawałek ziemi i to jest naprawde przyjemne. Jeść wiśnie prosto z drzewa, agrest z krzaczka, zajadać sie cukinią, robić wino z pigwy itd. Nie jest to moje podstawowe zajęcie , dlatego trudno mówić o monotoni.

04.07.2019 21:40 WJ

@ADAŚ
A wyrywałeś chwasty z ziemnaków ( bo bez oprysków) albo warzyw ? ;):) Monotonia ....
Jeść czereśnie i jabłka porosto z drzewa, lubię :)))),pomimo robaczków w owocach i czasem pleśni. (konsekwentnie, bez pestycydów).

05.07.2019 4:04 gupol(szukam w OZE)

@adaś

ty tak serio?spoko . przesiąde się z traktora na woły pod jednym warunkiem. że sam. własnoręcznie wykastrujesz byki...

a ty miałeś kiedyś coś do czynienia z bydłem wogóle czy jesteś jak jacek cygan co to sam nigdy nie śpiewał a innych chce śpiewu uczyć? bo ja mam z tymi zwierzakami kontakt odkąd nauczyłem się chodzić i coś o tym wiem.

a co do zmian klimatycznych to nie wiem czy zauważyłeś ale dla mnie nie są zbyt wielkim problemem.
paliwa kopalne stały się naszym bogiem i obawiam się że opuszczą nas zanim my je opuścimy. szczerze? jeśli alternatywą dla silnika spalinowego mają być woły, to wolę silnik spalinowy. aż do momentu gdy już nie będzie do niego paliwa.

05.07.2019 10:05 adaś

@Gupol
Tak, miałem do czynienia z bydłem.Byków Ci nie wykastruję bo nie jestem weterynarzem. Mam wykształcenie rolnicze i pracowałem jakiś czas na wsi. A że akurat wypadło na czasy Balcerowicza, kiedy wieś została potraktowana wyjątkowo niesprawiedliwie to zająłem się w życiu czymś innym. Ale potrafię obsługiwać maszyny rolnicze, ręcznie wyrzucać gnój od świń, przycinać drzewa owocowe,a nawet ręcznie doić kozy itp. Zajmowałem się wołami hodowanymi na mięso i były to łagodne i sympatyczne zwierzęta. Stanie cały dzień w oborze jest pewnie dosć nudne dlatego były kontaktowe. Nie próbowałem, ale myslę że ciekawszy dla nich byłby spacer z broną niż non stop obora.

" jeśli alternatywą dla silnika spalinowego mają być woły, to wolę silnik spalinowy. aż do momentu gdy już nie będzie do niego paliwa."
No to kiedyś zostaniesz z niczym. ( znaczy z samą łopatą ) Woły były używane przez kilka tysiecy lat. Silnik spalinowy to chwilowa fanaberia, która przeminie a woły wrócą. Może jeszcze za twojego życia.
Ja mam nieco inne podejście. Mimo, że dużo korzystam z elektronarzędzi to używam też narzedzi ręcznych. Sprawnie posługuję się dłutem i piłą ręczną. Potrafię nimi wykonać dawno zapomniane połączenia ciesielskie, które nie wymagają nawet gwoździ. Mam też pewien zapas ręcznych narzędzi.

@WJ
Wyrywałem, wyrywałem. Choc przyznaję ze czasem zapędzałem do tego dzieci. Ogródek niewielki więc szło sprawnie. A w nagrode za tę monotonię jest np. pietruszka która aromatem i smakiem znacznie przewyższa tę sklepową.

06.07.2019 3:54 gupol(szukam w OZE)

"No to kiedyś zostaniesz z niczym."

chyba ty. ja w przeciwieństwie do ciebie mam całkiem nie małe stado bydła. jak się ropa "skończy" to je zaprzęgnę do jakiejś pracy. ale ani dnia wcześniej.
nie żebym był uprzedzony do wołów. wręcz przeciwnie. podziwiam te przeżuwacze i ich możliwości. widziałem chyba wszystkie filmiki na yt z nimi w roli głównej. doceniam ich zalety ale widzę też ich wady.
a osobiście wolę nie wykastrowane byki. może nie są tak łagodne i sympatyczne jak te którymi się zajmowałeś ale mają w sobie jakąś magię. małą resztkę pierwotnej dzikości. chyba nie chciałbym im tego odbierać.

06.07.2019 19:44 adaś

@Gupol
Szczerze życzę Ci powodzenia. Ale mam wątpliwości czy nie przyuczone zwierzeta będą chętne do współpracy z dnia na dzień. A jeśli nie masz zapasów to ropa może sie dla Ciebie skończyc dosłownie z dnia na dzień. Wojna czy jakieś załamanie, kto wie. Dlatego na twoim miejscu wolałbym sie choć trochę zabezpieczyć. Pług od ciągnika raczej kiepsko pasuje do zaprzęgu.Więc lepiej mieć schowany jakiś stary, konny ,po dziadku. Na to, że w razie czego pod...sz sąsiadowi co takowy wystawił na ogródku dla ozdoby nie licz. Ktos inny może Cię uprzedzić :)

07.07.2019 3:23 gupol(szukam w OZE)

@adaś
ojej, czyli jednak z wołami to nie taka sielanka jak pisałeś...;) współpracować mogą niechętnie a i sprzętu do nich za bardzo nie ma;). ale nie martw się o to, większość dzisiejszych rolników prędzej się powiesi niż zrezygnuje z traktorka więc jakieś narzędzia się znajdą;p
a ropa dla rolnictwa skończy się na samym końcu. na pierwszy ogień pójdą błyszczące autka mieszczuchów.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto