Zmiana klimatu „wypadła” z programu nauczania.

Oddajmy głos protestującym:

Edukacja o zmianach klimatu w szkołach jest nieaktualna i niewystarczająca, ale przede wszystkim nie przygotowuje nas na wyzwania jutra. To musi się zmienić! Potrzebujemy edukacji uświadamiającej o przyczynach i skutkach zmian klimatu.

(więcej na ten temat przeczytacie w tekście Marcela Wandasa).

Dlaczego usunięto z programu tak ważny temat? Usunięto całkowicie, czy tylko częściowo? Zamiast szukać odpowiedzi wyłącznie na własną rękę, poszedłem na skróty: zapytałem osobę, co do której miałem podejrzenia graniczące z pewnością, że będzie wiedzieć.

Tobiasz Adamczewski (*) zadał sobie trud, by sprawdzić program nauczania:

Przejrzałem wszystkie klasy podstawówki i liceum. O zmianie klimatu jest dopiero w liceum, na geografii, ale wyłącznie w programie rozszerzonym. O strefach klimatycznych, i podobnych tematach oczywiście uczy się wcześniej i jest o tym dużo.

Poniżej fragmenty podstawy programowej cytowane przez Adamczewskiego:

XVIII Problemy środowiskowe współczesnego świata: tropikalne cyklony, trąby powietrzne, sztormy, powodzie, tsunami, erozja gleb, wulkanizm, wstrząsy sejsmiczne, powstawanie lejów krasowych, zmiany klimatu, pustynnienie, zmiany zasięgu lodowców, ograniczone zasoby wody na Ziemi, zagrożenia georóżnorodności i bioróżnorodności.

Uczeń:

7. dyskutuje na temat wpływu deforestacji i innych czynników na zmiany klimatu na Ziemi oraz proponuje działania służące ograniczaniu tych zmian;

8. wskazuje na mapach obszary współcześnie zlodzone i ocenia wpływ zmian klimatycznych na zasięg pokrywy lodowej;

W dodatku to co się w programie ostało, pozostawia bardzo wiele do życzenia. Punkt 7. odnoszący się do „wpływu deforestacji i innych czynników” sugeruje wprost – przynajmniej jak dla mnie – że to deforestacja jest najważniejszą przyczyną zmiany klimatu. Nigdzie nie są też jawnie wymienione te „inne czynniki”. Szukałem po słowach kluczowych, i nie znalazłem nic o emisjach antropogenicznych, gazach cieplarnianych czy globalnym ociepleniu.

Świetnie. Czyli nauczymy was, Droga Młodzieży, o sprawach kompletnie dla was nieistotnych (choćby rozbicie dzielnicowe Polski w głębokim średniowieczu), i podamy wam tysiące zupełnie nieprzydatnych w życiu informacji. Każemy wam też czytać całkiem sporo literatury wątpliwej wartości. Ale o najważniejszym procesie, największym zagrożeniu i wyzwaniu naszych czasów nie usłyszycie w szkole nic. No chyba że przypadkiem jesteście w klasie o rozszerzonym programie z geografii. Wtedy usłyszycie – trochę, ale „za to” w taki sposób, że może lepiej byłoby, gdybyście nie usłyszeli nic.

„Polska szkoła przestała uczyć.”

By jednak dalej nie raczyć Państwa wyłącznie własnymi cierpkimi przemyśleniami i uwagami, poprosiłem o komentarze ekspertów.

Prof. Szymon Malinowski (*)

Polska szkoła przestała uczyć. W każdym razie przestała uczyć o świecie, o przyrodzie, o życiu. Trudno więc dziwić się że nie uczy też o zmianie klimatu – globalnym ociepleniu. Nie jestem w stanie zgłębić dlaczego problematyki globalnego ocieplenia nie ma w podstawie programowej.

Nieważne? Marginalne? Problem dotknie wszystkich dzisiejszych uczniów, tak naprawdę będzie kształtował całe ich życie. Czyli to chyba nie to… A może osoby odpowiedzialne za podstawę programową niewiele na ten temat wiedzą albo nie chcą wiedzieć?

Na szczęście uczniowie też niewiele sobie robią z dziur w podstawach programowych i sami dowiadują się że jest to ważna, kluczowa dla ich przyszłości sprawa. Świadczy o tym szeroki zasięg młodzieżowego strajku klimatycznego.

Wcale nie dziwię się, że prof. Malinowski nie potrafi znaleźć wytłumaczenia, a tym bardziej usprawiedliwienia dla decyzji o wyrzuceniu zmiany klimatu z podstawy programowej. Tego się nie da zrobić. Przynajmniej dopóki zakładamy, że podejmujący tę decyzję byli odpowiedzialni, racjonalni i mieli odpowiednią wiedzę.

Jedno z dwojga: albo faktycznie stan wiedzy i poziom świadomości na temat zmiany klimatu jest u osób układających programy szkolne mierny, albo też usunięcie tej tematyki z programu nauczania to zabieg celowy. W końcu im mniej społeczeństwo o tym wie, tym mniej kłopotliwych pytań będzie zadawać, prawda? Na przykład pytań o brak wystarczających działań w kwestii adaptacji do zmian klimatu (o mitygacji już nie wspominając). Pytań, na które obecni politycy, niezależnie od opcji politycznej, nie mają zazwyczaj zbyt wiele sensownego do powiedzenia.

Wróćmy jednak do polskiej szkoły i komentarzy ekspertów.

„Uczniowie nie dowiadują się o skali zagrożenia, o sytuacji w jakiej znalazła się ludzkość.”

prof. Piotr Skubała (*):

Temat wydaje się gorący i ważny. Zapewne przed nami kolejne strajki młodzieżowe. Ostatnio udzielałem wywiadu dla Holistic News przed strajkiem klimatycznym o stanie edukacji ekologicznej w szkołach.

Szkoła nie porusza takich zagadnień jak masowe wymieranie, czy zmiany klimatyczne. Uczniowie nie dowiadują się o skali zagrożenia, o sytuacji w jakiej znalazła się ludzkość. Nie mają pojęcia o co chodzi ze zmianami klimatycznymi, na czym polega efekt cieplarniany. Prowadziłem wiele warsztatów, w których zebrałem takie doświadczenie. Młodzież, która wyszła na ulice, na pewno nie dowiedziała się tego w szkole w ramach programu nauczania.

No właśnie. Przecież nie tylko o zmianie klimatu powinno się w szkole uczyć, a przynajmniej uczyć znacznie więcej. Uczniowie powinni dowiadywać się o też o szeroko rozumianym skażeniu środowiska, wyczerpywaniu zasobów czy wreszcie o „szóstym wielkim wymieraniu”.

Czas też już najwyższy wprowadzić na dobre do naszego słownika – także szkolnego – terminy takie jak „katastrofa klimatyczna” i „kryzys klimatyczny”.

Tak, są to tematy bardzo przygnębiające, i mogące odbierać chęć do życia. Zwłaszcza w przypadku wrażliwych młodych osób. Chyba jednak należy uczciwie mówić, jak jest, prawda? W myśl zasady że

lepsza najgorsza prawda niż najsłodsze kłamstwo.

Licealiści to już przecież świadomi, samodzielni, dorośli ludzie. Przynajmniej tak powinniśmy Ich traktować. A na pewno tych, którzy szkołę średnią kończą.

Oczywiście, rodzi to trudne pytania. Co będzie czuł kilkunastoletni człowiek żyjący ze świadomością zbliżającego się (może już nieuchronnie?) końca wszystkiego, co zna? Ktoś, kto już wie że z dużym prawdopodobieństwem jeszcze za jego życia rozpoczną się nieodwracalne procesy prowadzące do zagłady naszego świata, naszej cywilizacji, naszego gatunku? Czy udźwignie ciężar takiej wiedzy? Czy szkoła jej/mu w tym pomoże?

Tylko że uczniowie i tak się tego wszystkiego prędzej czy później dowiedzą, a to że nie będą mogli o tym przeczytać w szkolnym podręczniku, ani nie usłyszą od swoich nauczycieli tylko pogorszy sprawę.

Nawet jeśli zapomnimy na chwilę o najbardziej drastycznych potencjalnych konsekwencjach zmian klimatycznych (koniec cywilizacji, koniec ludzkości), to i tak zostaje cały szereg mniejszych, ale wciąż poważnych problemów dotykających nas tu i teraz. Choćby susza czy fale upałów. Czy jesteśmy tego świadomi czy nie,

zmiana klimatu będzie coraz silniej kształtować naszą rzeczywistość.

Dr Aleksandra Kardaś: (*)

Globalna zmiana klimatu to zjawisko, które będzie w kolejnych dekadach kształtowało naszą rzeczywistość. Chodzi nie tylko o zmiany w środowisku, ich konsekwencje (np. dla rolnictwa czy szlaków migracji) i konieczność przystosowywania się do nich.

Wyważony ton tej wypowiedzi nie powinien nikomu przesłaniać jej wagi. Myślę że dobrze zdają sobie Państwo sprawę z tego jak dramatyczna rzeczywistość kryje się w tych dość lakonicznych i neutralnie brzmiących sformułowaniach.

Chodzi także o liczne decyzje polityczne, które już są i będą w związku z nią podejmowane. Świadome planowanie swojej przyszłości, wybory polityczne czy recenzowanie działań władz wymaga dziś podstawowych informacji na temat zmiany klimatu, uważam więc, że powinny one znaleźć miejsce w programie szkolnym.

– dodaje Kardaś.

A póki co, chciało by się powiedzieć, jeszcze bardziej chodzi o te decyzje polityczne, które już teraz powinny być podejmowane, ale niestety nie są.

Osoby, które o zmianie klimatu, jej przyczynach i konsekwencjach mają pojęcie bardzo nikłe, albo zgoła żadne, nie tylko układają programy szkolne. Podejmują też w naszym imieniu decyzje w wielu innych kluczowych obszarach. Także w imieniu dzisiejszych licealistów.

Albo też startują w wyborach, co znaczy że chcą podejmować za nas decyzje już całkiem niedługo. A przecież spora część obecnych uczniów szkół średnich będzie w tym roku głosować przynajmniej raz. Niestety, obawiam się że także na ludzi, którzy o zmianie klimatu opowiadają groteskowe bzdury.

Dlatego tak ważne jest krytyczne recenzowanie działań władz (różnego szczebla), o którym wspomina Aleksandra Kardaś. Jakichkolwiek działań, dodajmy, bo dziś trudno jest przecież znaleźć istotną dla naszego życia dziedzinę, na którą zmiana klimatu nie miałaby wpływu.

Oczywiście, aby móc recenzować, trzeba najpierw – choćby z grubsza – wiedzieć jak jest naprawdę. Czyli znać ustalenia nauki, jeśli chodzi o przyczyny i konsekwencje zmiany klimatu. Jak również w kwestii tego, co należy robić, by zmianę klimatu spowolnić, a nawet odwrócić, a także możliwie skutecznie łagodzić jej następstwa. Przekazanie tej wiedzy to zadanie szkoły, z którego jak widzimy obecny system edukacji się nie wywiązuje.

„Nie dowiedzieli się tego w szkole.”

Zarówno Szymon Malinowski, jak i Piotr Skubała zwracają uwagę, że mimo że nawet jeśli w szkole nie mówi się o zmianie klimatu, to i tak uczniowie dowiadują się o tym na własną rękę.

Skąd? Przypuszczam, że w dużej mierze od siebie nawzajem. Czasem nawet mogą też trochę pomóc rodzice „podsyłając różne artykuły”, tak jak w przypadku jednego z organizatorów Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, którego mama jest naszą Koleżanką – działa w Izabelińskim Alarmie Smogowym.

Są też czasopisma popularnonaukowe. Godny polecenia jest amerykański Scientific American, od lat ukazującym się po polsku jako Świat Nauki, który zmianie klimatu poświęca dużo miejsca (**).

Ale pierwotnym źródłem wiedzy jest zapewne przede wszystkim internet. Choćby popularni vlogerzy i vlogerki.

Last but not least, są też profile i strony „Nauki o Klimacie”, „Ziemi na Rozdrożu” i naszego „Smoglabu”, do których odwiedzania i czytania bardzo gorąco Państwa zachęcam.

Przypisy

(*)

Tobiasz Adamczewski jest dyrektorem działu ochrony przyrody oraz członkiem zarządu Fundacji WWF Polska.

Dr Aleksandra Kardaś jest członkinią redakcji portalu „Nauka o klimacie”, współautorką książki o tym samym tytule i autorką niedawno wydanej „Książki o wodzie”.

Prof. Szymon Malinowski jest dyrektorem Instytutu Geofizyki na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego, a także członkiem redakcji portalu „Nauka o klimacie” i jednym z trojga autorów książki „Nauka o klimacie”.

Prof. Piotr Skubała – Wydział Biologii i Ochrony Środowiska, Uniwersytet Śląski, ekolog, akarolog, etyk środowiskowy, edukator ekologiczny, działacz na rzecz ochrony przyrody; aktywista klimatyczny, „ethic expert” w Komisji Europejskiej w Brukseli (program HORIZON 2020), członek komisji ds. GMO i GMM przy Ministrze Środowiska, stały współpracownik miesięcznika „AURA. Ochrona środowiska” i miesięcznika „Dzikie Życie”, organizator i współprowadzący spotkania Klubu Myśli Ekologicznej.

Na Smoglabie można znaleźć rozmowę z prof. Skubałą i dwoma innym ekspertami na temat wymierania owadów.

(**)

Nie, to nie jest artykuł sponsorowany. Po prostu Świat Nauki jest – nie tylko zresztą w mojej opinii – najlepszym dostępnym obecnie na polskim rynku czasopismem popularnonaukowym. Jeśli zaś chodzi o informacje o zmianie klimatu, to spójrzmy choćby na cztery ostatnie numery tego pisma.

Luty – artykuł o wiele mówiącym tytule „Ostatnia nadzieja”. („Czy jesteśmy w stanie wycofać z atmosfery wystarczająco dużo CO2 by zahamować czy nawet odwrócić zmiany klimatyczne? (…) Globalne emisje nadal rosły, i dziś wydaje się, że nawet zredukowanie emisji do zera w 2050 roku już nie wystarczy”). Krótko mówiąc, tekst o tym, że trzeba jak najszybciej i na jak największą skalę zacząć usuwać CO2 z atmosfery.

W numerze marcowym przeczytam z kolei o topniejących lodowcach Antarktydy i o potencjalnych konsekwencjach tego zjawiska. („Zmiany zachodzące ostatnio na Antarktydzie mogą sprawić, że brzegi mórz i oceanów zostaną zatopione szybciej, niż się spodziewaliśmy”.)

Kwiecień – artykuł o prądzie strumieniowym (jet stream). („Osobliwe fale towarzyszące jet streamowi przepowiadają przyszłość pełną epizodów gorąca i powodzi”.)

Maj – tu z kolei mamy krótką, ale wiele mówiącą informację o topniejącej pokrywie lodowej Grenlandii. („Naukowcy stwierdzili, że potężna pokrywa Grenlandii topnieje czterokrotnie szybciej niż w 2003 roku. Gigantyczna bryła lodu w nadchodzących dziesięcioleciach będzie prawdopodobnie głównym źródłem wody, odpowiedzialnym za podnoszenie się poziomu morza”.)

A to nie są bynajmniej wszystkie artykuły, poświęcone szeroko rozumianej ochronie środowiska problematyce zmiany klimatu czy pokrewnym tematom, jakie możemy znaleźć w tych czterech numerach.

Oczywiście, nakład, a więc i zasięg Świata Nauki jest dość ograniczony, niemniej dla szczególnie zainteresowanych uczniów może to być bardzo cenne źródło informacji. Tym bardziej że pokazuje, jak ważny dla środowiska naukowego, a szerzej: dla wszystkich osób orientujących się najważniejszych problemach współczesnego świata jest temat zmiany klimatu i jej konsekwencji.

Źródło: SmogLab

Komentarze

11.05.2019 9:39 Miro

Dzisiaj w moim LO są dni otwarte dla przyszłych uczniów i kreśli się im wspaniałą przyszłość: rozwój osobisty, podróże, udział w różnorakich programach, zdobywanie wiedzy dla przyszłej wieloletniej kariery itd.
Pomyślałby ktoś, że przed tymi dziećmi Złoty Wiek... hehe

Według mnie powinien powstać nowy przedmiot (kilka godzin w tygodniu) dotyczący zagrożeń środowiskowych, klimatycznych itd. Powinni też na tym przedmiocie się uczyć strategii postępowania w gwałtownie zmieniającym się świecie oraz poznawać praktyczne sposoby osłabiania kryzysu środowiskowego.
I to powinien być przedmiot najważniejszy.
Tylko kto miałby tego uczyć, nawet gdyby była polityczna zgoda na tego typu lekcje???

11.05.2019 11:00 Marcin

Uczę w szkole podstawowej biologii, geografii i przyrody. Za każdym razem jak się nadarzy okazja, wspominam o globalnym ociepleniu, o jego przyczynach i skutkach. Mimo, że tych zagadnień w PROGRAMIE jest jak na lekarstwo.
Miro, jak masz w każdej klasie po 2h religii, a takiej biologii na przykład (poza klasą VII) jest jedna godzina, to o czym my mówimy?

11.05.2019 13:39 Marek M (OZECENTRYSTA)

A ja na chwile odkładam przyjemne nawijanie, uzwojenia wtórnego transformatora aby dla sportu napisać coś. Tak to prawda, widać że się nic nie zmieniło od czasu kiedy byłem maltretowany systemem szkolnym. Ta instytucja gdy stała się przymusowa, jest zbrojny narzędziem władzy. Likwidacja przymusu szkolnego jest rozsądna bardzo by obniżyła emisje CO2 bo belfry kojarzą mi się z życiem luksusowym. Jak chodziłem do podstawówki to już w latach 90 dupę wozili automobilowymdraństwem. Tak podobnie jak youtubowi popularyzatorzy nauki, nie robią filmów o AGO bo atakuje to ich styl życia. Ludzie, każdy kto to czyta, ja, cały świat sprowadza do własnego ego (które pono jest tylko kulturowym zabobonem) i słuszne jest to co się wyczynia samemu. Poglądy, prawdy się przyjmuje tak jak się żyje, byt kształtuje świadomość. Przyjmuje prawdę o AGO bo funkcjonuje niskoemisyjnie i teraz czynnie buduje potencjał OZE i jego efektywne wykorzystanie. Pisaliście tu o tym x razy ,że mamy jako ludzie tendencje, pokrywania się bańką informacyjną , szukaniem potwierdzających tekstów, wypowiedzi. To wszystko prawda uniwersalna. Zmiana jest procesem i poza wyjątkami zainicjuje ją tylko prawdziwy kryzys. Fatalnie że ów krach sprzed ponad dekady nie załamał tego rozboju kapitalistycznego to mogło uratować tą cudowną planetę życia.

11.05.2019 18:40 Wojtek Sz.

Moja mama prenumerowała mi w szkole "Wiedzę i Życie" Często czytałem od deski do deski. Może w latach 90. nie pisali tyle o zmianach klimatu, ale możliwe, że coś było. W każdym razie dzięki samodzielnemu studiowaniu "Wiedzy i życia" rozpocząłem wiele wątków w moich własnych poszukiwaniach życiowych. Koniec końców zostałem działaczem ekologicznym ;-)

11.05.2019 22:28 Ryan

Problem szkolnictwa polega na tym, że w dzieciach, które ciekawe są z natury (to mamy w genach), celowo zabija się odmienność, nie szablonowe myślenie a często nawet samodzielne myślenie. W szkole równa się wszystkich pod średnią zdolności w całej klasowej grupie. Wszystko ma na celu wyplenienie niepożądanych dla systemu zachowań. Masz być pod dyktando i zgodnie z wytycznymi, myśleć oraz działać. Stąd takie olewcze podejście rządu do rozwiązania problemu strajkujących nauczycieli. Po cyklu prania, mózgu w szkolnictwie, młody człowiek jest przeświadczony, że juz wie wszystko i wszystko zwojuje. Nie musi się dalej uczyć, natomiast wie tak naprawdę masę niepraktycznych rzeczy. Jego edukacja zaczyna się gdy sam staje się kierowcą swojego życia i sam ponosi realne konsekwencje swoich działań. Szkoła przygotowuje do dorosłości może w 15% w porywach 30%. Przynajmniej ja sam po sobie wiem, że tak właśnie było a teraz jest jeszcze gorzej. Oderwani od rzeczywistości, pozbawieni realnej praktycznej wiedzy, pozbawieni umiejętności społecznych i więzi między sobą albo tym bardziej rodzicami, wyalienowani, słabi psychicznie i zagubieni młodzi ludzie nie poradzą sobie z tak ogromnym wyzwaniem jakim jest antropocentryczna zmiana klimatu.

12.05.2019 16:01 Logic

Przyklad pierwszy po co w tej szkole tak rozbudowany zakres lektur z polskiego ?
Czy to przez to ze w tym kraju mało było osiągnięć z nauk ścisłych ? I ktos sobie rekompensuje swoje ego.
Czemu każdy sam nie moze przeczytać i streścić książki jaka go ciekawi ?
Historia czyli nauka dat, po kiego grzyba ? Czemu nie uczy sie dla czego coś sie stało, tylko uczy sie kiedy sie stało.
Biologia - na cholerę sie uczyć budowy komórki na pamięć zeby za chwile zapomnieć ?
To samo geografia do wywalenia albo dla tych co chcą sie tego uczyć.
Religia no to juz w ogóle wiadomo - pamietam to oszołomstwo i naukę "prawd objawionych" na pamięć - na szczęście chodziłem jako wolny słuchacz.
Zostawić tylko przedmioty ścisłe reszta do wywalenia lub okrojenia i to z zupełną zmianą sposobu nauczania.

12.05.2019 16:17 Logic

Wlasnie sprawdziłem z ciekawości listę przedmiotów z gimnazjum / liceum - ktoś chce wszystkich nauczyć wszystkiego a nie uczy niczego.
Połowa przedmiotów jest do wywalenia tylko dla uczniów zainteresowanych, 1/4 do okrojenia ze zmianą sposobu nauczania dla wszystkich. Pozostałą 1/4 mozna zostawić dla wszystkich w stanie raczej nie zmienionym.

12.05.2019 16:36 Logic

To państwo z gory zakłada ze obywatel jest debilem i trzeba go do wszystkiego przymusić.

12.05.2019 17:20 Logic

W zasadzie to powinny byc trzy kategorie przedmiotów.
Przedmioty nie obowiązkowe tylko dla zainteresowanych jak religia, biologia, geografia,
muzyka, plastyka, technika, chemia, fizyka, jezyk dodatkowy.
Przedmioty obowiązkowe dla wszystkich ale okrojone lub zmieniony system nauczania jak matematyka, polski, historia, wos, informatyka, angielski, planowanie rodziny, WF, przysposobienie obronne.
Oraz kategoria trzecia czyli przedmioty nie obowiązkowe ale rozszerzone do wyboru czyli wszystkie przedmioty z obecnego programu.
Mozna by jeszcze filozofię dodać albo podstawy prawa.

12.05.2019 21:50 observer

@Wojtek Sz.
"Moja mama prenumerowała mi w szkole "Wiedzę i Życie" Często czytałem od deski do deski. Może w latach 90. nie pisali tyle o zmianach klimatu, ale możliwe, że coś było. "

Pisali.

Szczególnie dwóch autorów: profesor medycyny Zbigniew jaworowski
oraz profesor (sic) fizyki (sic) Łukasz A. Turski.


http://archiwum.wiz.pl/1998/98051700.asp
"Wyniki pomiarów świadczą, że "ludzkie" emisje CO2 i zmiany temperatury globu nie idą w parze. To oceany, a nie zawartość CO2 w powietrzu powodują, że mamy na Ziemi dodatnią temperaturę, stabilną w zakresie kilku stopni, umożliwiającą powstanie i trwanie życia. Natomiast atmosferyczny CO2, traktowany często jak składnik zanieczyszczający, jest podstawowym budulcem życia." Z. Jaworowski

http://archiwum.wiz.pl/1998/98112800.asp
"Zeszłego lata "The Wall Street Journal", jedna z najpoważniejszych gazet amerykańskich, opublikował list Fredericka Seitza, sławnego fizyka ciała stałego, byłego rektora Uniwersytetu Rockefellera i byłego prezydenta amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk, protestujący przeciwko celowemu fałszowaniu raportu ONZ o tzw. globalnym ociepleniu i związanych z tym zmianach klimatycznych. Komisja ONZ, w której zasiadał, nie mogła bowiem potwierdzić "politycznie poprawnej" doktryny, że działalność gospodarcza ludzi, szczególnie zaś energetyka, ponosi odpowiedzialność za (ponoć) obserwowane systematyczne ocieplanie się klimatu Ziemi." Łukasz A. Turski


http://archiwum.wiz.pl/1998/98112800.asp
"Ponadto deklaracja Kioto oparta jest na podstawach naukowych, które nie są uznawane za poprawne przez pokaźną grupę poważnych badaczy. (Interesujące materiały dotyczące tego tematu można znaleźć w Internecie na stronie http://www.marshall.org).
[...]
Dane o globalnym ociepleniu nie są niepodważalne. (Czytelnikom zainteresowanym tym problemem polecam artykuł prof. Zbigniewa Jaworowskiego, Czy człowiek zmienia klimat?, zamieszczony w majowej "Wiedzy i Życiu", oraz wydaną w ub.r. bardzo ciekawą książkę prof. Christiana-Dietricha Schoenwiese pt. Klimat i człowiek, Prószyński i S-ka)." Łukasz A. Turski


Ciekawe, czy dzisiaj Turski wstydzi się tych swoich artykułów, gdzie jako dowód na brak antropogenicznego globalnego ocieplenia przedstawiał artykuł popularnonaukowy profesora radiologii oraz lobbystów z Marshall Institute.


A powinien się wstydzić. Najlepiej by było, gdyby wyszedł i przyznał się do swoich błędów i promowania pseudonauki. Zwłaszcza, że chciałby uchodzić za popularyzatora nauki.

12.05.2019 21:57 observer

@Miro

Nie po to obecnie rządzący dokonali "reformy" edukacji, nie zmieniając niczego poza programami nauczania, aby teraz w programie pojawiły się "lewackie" i "neomarksistowskie" teorie, takie jak antropogeniczne globalne ocieplenie.

Ostatnio sami rządzący przyznali, że niczego im się nie udało osiągnąć tzw. "reformą". Świadczy o tym fakt, że po 4 latach "reformowania" szkoły premier Morawiecki powołał okrągły stół, który ma się zająć ..... reformą edukacji. Prawdziwym celem dotychczasowych działań było wywalenie ze szkół "lewactwa" i "neomarksizmu" a pozorowana "reforma edukacji" była tylko środkiem do osiągnięcia tego celu.

12.05.2019 22:22 Logic

@Obserwer
Szkoła nie jest od lewizmu czy prawizmu powinna krztałcić ludzi samodzielnie myślących i krytycznych wobec każdej ideologii.

12.05.2019 23:17 observer

@Logic

Ja piszę jak teraz jest w szkole.

Program jest teraz układany tak, aby "lewackie i neomarksistowskie ideologie" jak globalne ocieplenie się nie pojawiały. Nie po to PiS rządzi, by zgniłe, zachodnie "globalnoociepleniowe ideologie" były przekazywane biednym dzieciom.

Sam tak pisałeś, że nie chcesz aby twoje dzieci (których nie masz i nie będziesz miał) uczyły się ideologii zepsutego zachodu (pisałeś konkretnie o edukacji seksualnej, której wg ciebie nie wolno nauczać w szkole).

13.05.2019 7:28 Logic

@Obserwer
To ty tak pisałeś wiecznie cos ci nie pasuje.

13.05.2019 9:27 observer

@Logic
"Wlasnie sprawdziłem z ciekawości listę przedmiotów z gimnazjum / liceum - ktoś chce wszystkich nauczyć wszystkiego a nie uczy niczego.

Połowa przedmiotów jest do wywalenia tylko dla uczniów zainteresowanych, 1/4 do okrojenia ze zmianą sposobu nauczania dla wszystkich. Pozostałą 1/4 mozna zostawić dla wszystkich w stanie raczej nie zmienionym."

Logic, podaj konkret.

Matematyka, fizyka, relgiia? Który z przedmiotów jest do wywalenia, a kóry do okrojenia?

Możesz podać też własną listę, skoro już sprawdzałeś i powiedz, które wywalić (1/2), okroić (1/4) i zostawić (1/4). Mówimy oczywiście o wymiarze tygodniowym przedmiotów, czyli ważone są liczbą lekcji na tydzień.

13.05.2019 10:28 Logic

@obserwer
Wszystkie są do okrojenia albo wywalenia lub rozszerzenia. Chodzi o możliwość wyboru.
Chodzi o to zeby uczeń mógł sobie wybrać czego chce sie uczyć i w jakim zakresie.
A ten system traktuje ludzi od dziecka jak debili wiec masowo produkuje sie debili i mamy to co mamy.
Przypuscmy ze pasjonuje mnie historia.
Wiec jako uczeń obowiązuje mnie okrojona Matematyka, Polski, wos, angielski, WF, planowanie rodziny, informatyka i PO.
Natomiast wybieram sobie rozszezoną historie i WOS jako przedmioty powiązane oraz filozofię.

13.05.2019 10:30 Logic

@obserwer
Ile godzin to trzeba by sie zastanowić i policzyć.
Nie wiem ile oni teraz mają godzin i jak oni to organizują.

13.05.2019 10:47 observer

@Logic
"Ile godzin to trzeba by sie zastanowić i policzyć.
Nie wiem ile oni teraz mają godzin i jak oni to organizują."

""Wlasnie sprawdziłem z ciekawości listę przedmiotów z gimnazjum / liceum - "

Hmm. Jak zwykle. Sprawdziłeś policzyłeś i ... potrzebujesz czasu, żeby policzyć.

Nie zawiodłem się na tobie. Niekompetentny jak zawsze. Zero myślenia.

13.05.2019 12:03 Damage

Ok, zmiana klimatu na pewno powinna być w programie nauczania, ale myślę że przedmiotem którego w szkole najbardziej brakuje to "psychologia" czy jakkolwiek by to nazwać. Chodzi mi o to, że uczymy dzieci o wszystkim dokoła, ale nie uczymy ich o ich samych, aby rozumiały zachowania swoje, rówieśników, dorosłych, aby zdawały sobie sprawę z mechanizmów jakie nami kierują w tematach chociażby takich jak uzależnienia czy agresja. Tematów jest multum. Myślę, że dzięki temu udałoby się uniknąć w pewnym zakresie wielu patologii i nieszczęść ludzkich. Wiem, że to portal o klimacie, ale nie mogłem się powstrzymać, jak już gadamy o szkolnictwie. Aha,jeszcze gwoli wyjaśnienia, psychologią interesuje się wyłącznie hobbistycznie i nie jestem z tym tematem związany ani z zawodu ani z wykształcenia.

13.05.2019 12:52 Logic

@obserwer
To wymyśl kretynie i policz tylko krytykować tu wszystkich umiesz.
Wyglada na to ze bęcwale nie chodziłes do zadnej szkoły.

13.05.2019 14:50 Carlinfan

@LOGIC
Ale po co te inwektywy ?

Uważam, iż system szkolnictwa powinien wrócić do listy przedmiotów, które miał w połowie lat 90tych - dla 8 letniej podstawówki i 4 letniego liceum. Od 4 klasy podstawówki profilowanie - czy to humanistyczne, matematyczne czy techniczne (informatyka). A później ciągłość profilowania w liceum i na studiach.

13.05.2019 15:27 Logic

@Carlinfan
To raczej nie do mnie kieruj tylko do tego ktory pierwszy zaczął.

13.05.2019 18:07 rnr

Psychologia w szkole czy temat zmian klimatu to bardzo dobre pomysły. Tam samo jak to zeby uczyc krytycznego myslenia, analizowania, wyciagania wniosków, eksperymentowania, szukania na wlasna reke, gotowania, sadzenia, planowania, budzetowania itd. Odejdzmy wreszcie od wkuwania dat, jednolitych opinii co poeta mial na myśli i cyklow rozwojowych grzybow.

13.05.2019 19:10 Logic

@RNR
"Uczy" sie zeczy ktore mozna znaleźć w kilka sekund
w sieci.

13.05.2019 22:17 Godlike

Logic - ty powinieneś poduczyć się ortografii, bo walisz takie byki, że dostaję zeza.

13.05.2019 23:12 Logic

@Godlike
Wiec zgłoś sie do psychiatry.

14.05.2019 11:51 Felek

Jest taki piękny cytat, który wiele wyjaśnia, jak powinna się zmienić edukacja każdego człowieka. To byłby swoisty powrót do tego czym kierowała się ewolucja u swoich podstaw i wszelkie życie na pierwotnej Ziemi.

"Powinna istnieć szkoła goryczy. Ludziom potrzeba ciężkiego życia i ucisku, żeby nabrali tężyzny psychicznej." z książki Diuna, Frank Herbert.

Polska to miała, miała ucisk, gorycz i dzięki temu miała najlepszych, najmężniejszych i najwaleczniejszych żołnierzy na świecie. Miała niezłomnych bohaterów, gotowych poświęcić dla idei własne życie. Teraz, wszystko stało się zbyt łatwe, zbyt proste do osiągnięcia, zbyt nudne, zbyt trywialne. Rozleniwiliśmy się wszyscy i odeszliśmy od klasyki gatunku świata istot żywych. Zeszliśmy jako ludzkość ze ścieżki bo uważamy się za kogoś lepszego, większego ale to nie prawda. Jesteśmy kreacją ziemską i będąc na Ziemi, powinniśmy stanowić jej część a nie odrywać się i otaczać kopułą fałszu.

15.05.2019 7:30 Miro

@OBSERVER, @LOGIC

Tym razem obaj nie do końca macie rację.

Wbrew pozorom po objęciu władzy przez PiS w programie szkół średnich (bo ten dobrze znam) nie doszło do znaczącej ideologizacji. Za poprzednich ekip podręczniki do polskiego, WOS-u i historii też pływały w patriotyczno-religijnym i - co znacznie ważniejsze- antropocentrycznym sosie, teraz ten sos jest nieco gęstszy, może o 5%-10% (szczególnie na historii). A w praktyce szkolnej to są niuanse.

O zmianach klimatycznych, zaniku bioróżnorodności itd. programy traktowały przed 15-5 laty tyle co nic. To znaczy dzieci po gimnazjum wiedziały z grubsza, co to jest AGW, bo - co może zaskoczyć - programy szkolne go nie denializowały, tylko słabo akcentowały ten problem. Podręczniki zazwyczaj piszą pracownicy wyższych uczelni, nie "sceptycy". Teraz też nie ma w programach denializacji, tylko akcentowanie jest jeszcze mniejsze.

Jednak w praktyce nauczyciel ma ogromną swobodę w dobieraniu treści na swoich lekcjach (szczególnie na przedmiotach humanistycznych), może nawet całkiem zrezygnować z podręczników. Przeszkodami są tylko dobre chęci, struktura życia szkolnego i koszmarne przeładowanie podstawy programowej (zwłaszcza na przedmiotach przyrodniczych).

Nie wiem, jak będzie po kolejnych wyborach (których wynik jest raczej oczywisty), na razie nie ma kontroli, a ja na polskim bezproblemowo mogę w lekcje "wmontowywać" treści dotyczące AGW czy wymierania gatunków,fizyki, prawa ewolucji itd.

Prawdziwy problem leży w czymś innym. Później o tym napiszę, bo teraz lecę na matury ;)

16.05.2019 0:02 adaś

@Miro
W gimnazjum moje dzieci na pewno miały o globalnym ociepleniu ( bo sam czytałem). Mało i nie w panicznym tonie ale całkiem rzeczowo. Co było w liceum nie mam pojęcia. Teraz, na pierwszym roku leśnictwa, córka ma całkiem sporo w tym temacie

16.05.2019 18:26 observer

@Miro
"Tym razem obaj nie do końca macie rację."

Ja tylko twierdziłem, że obecny rząd - przeprowadzając reformę po to, by zmienić programy naczania, nie miał żadngo powodu, by umieszczać tam AGW.

Większość PiS-u oraz ich wyborcy uważają AGW za spisek. Wstydzą się tylko o tym mówić otwarcie.

16.05.2019 20:59 Logic

@obserwer
Jak dyskutowali z tobą albo takimi jak ty to nic dziwnego że są sceptyczni.

28.05.2019 1:04 gupol(szukam w OZE)

@obserwer
tak tak. a każdy poprzedni rząd trąbił o zmianach klimatu w szkołach że aż huczało. i transformację energetyczną wprowadzał na całego. zamiast takie farmazony pisać lepiej byś parę kamienic wyczyścił dla HGW;p

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto