Greta Thunberg w brytyjskim parlamencie: Nie podjęliście działań na czas

Mam na imię Greta Thunberg. Jestem szesnastolatką. Pochodzę ze Szwecji i mówię w imieniu przyszłych pokoleń.

Wiem, że wielu z was nie chce nas słuchać-mówicie, że jesteśmy tylko dziećmi. Ale my tylko przekazujemy to, co zgodnym głosem mówią klimatolodzy.

Wielu z was niepokoi się, że opuszczamy zajęcia szkolne, ale zapewniam was, wrócimy do szkół jak tylko zaczniecie słuchać nauki i zapewnicie nam przyszłość. Czy to naprawdę zbyt wiele, by o to prosić?

W roku 2030 będę miała 26 lat. Moja młodsza siostra Beata 23. Podobnie, jak wiele waszych dzieci i wnuków. Mówią nam, że to wspaniały okres życia, gdy masz przed sobą całe swoje życie. Nie jestem jednak pewna czy będzie tak wspaniałe także dla nas.

Miałam szczęście urodzić się w czasie i miejscu, w którym wszyscy mówili nam, żebyśmy mieli wielkie marzenie, że mogę być kim tylko zechcę. Mogłam żyć, gdziekolwiek zechcę. Ludzie tacy mieli wszystko czego potrzebowaliśmy i więcej. Rzeczy o których nasi dziadkowie nawet nie marzyli. Mieliśmy wszystko, co tylko chcieliśmy, a teraz możemy nie mieć niczego.

Prawdopodobnie nie mamy przed sobą przyszłości.

Dlatego, że przyszłość ta została sprzedana, aby mała liczba ludzi mogła zarobić niewyobrażalne kwoty pieniędzy. Jest nam kradziona za każdym razem, gdy powtarzacie, że wszystko jest możliwe i żyje się tylko raz.

Okłamaliście nas. Dawaliście nam fałszywą nadzieję. Powiedzieliście nam, żeby patrzeć z nadzieją w przyszłość. A najsmutniejsze jest to, że większość dzieci nawet nie zdaje sobie sprawy z losu, który nas czeka. Nie zrozumiemy tego, zanim będzie już za późno. A i tak jesteśmy szczęściarzami. Ci, którzy będą cierpieć najbardziej, już ponoszą konsekwencje. Ale ich głosy nie są słyszane.

Czy mój mikrofon działa? Czy słyszycie mnie?

W roku 2030, za 10 lat, 252 dni i 10 godzin od teraz, będziemy w sytuacji, w której wywołamy łańcuch nieodwracalnych reakcji, które będą poza ludzką kontrolą, a które najprawdopodobniej doprowadzą do końca cywilizacji, jaką znamy. O ile w tym czasie nie zajdą trwałe i bezprecedensowe zmiany we wszystkich aspektach życia społeczeństwa, włączając w tym ograniczenie emisji CO2 o co najmniej 50%.

I proszę zauważcie, że te kalkulacje zależą od wynalazków, które jeszcze nie istnieją w takiej skali, wynalazków, które miałyby oczyścić atmosferę z astronomicznych ilości dwutlenku węgla.

Ponadto, w tych kalkulacjach nie bierze się pod uwagę nieprzewidywalnych punktów krytycznych i sprzężeń zwrotnych, takich jak na przykład ulatnianie się metanu, ekstremalnie silnego gazu cieplarnianego, uciekającego z rozmarzającej arktycznej wiecznej zmarzliny.

Obliczenia te nie obejmują również nieuniknionego ocieplenia maskowanego przez toksyczne zanieczyszczenia powietrza. Ani aspektu równości – lub sprawiedliwości klimatycznej – jasno określonej w porozumieniu paryskim, która jest absolutnie niezbędna, aby mogło ona funkcjonować w skali globalnej.

Musimy pamiętać, że to są tylko obliczenia. Oszacowania. Oznacza to, że punkty krytyczne, po których nie będzie odwrotu, mogą pojawić się szybciej lub później niż w 2030 roku. Nikt nie może być absolutnie pewien. Możemy jednak mieć pewność, że wystąpią one mniej więcej w tym okresie, ponieważ te obliczenia nie są opiniami czy domysłami.

Te projekcje są wsparte faktami naukowymi, uznanymi przez społeczność międzynarodową za pośrednictwem IPCC. Każdy licząca się instytucja naukowa na świecie w pełni popiera pracę i ustalenia IPCC.

Słyszeliście, co właśnie powiedziałam? Czy mój angielski jest OK? Czy mikrofon jest włączony? Bo zaczynam się zastanawiać.

W ciągu ostatnich 6 miesięcy podróżowałam po Europie spędzając setki godzin w pociągach, samochodach elektrycznych i autobusach, ciągle powtarzając te odmieniające życie słowa. Ale można odnieść wrażenie, że nikt o tym nie mówi i nic się nie zmienia. W rzeczywistości emisje dalej rosną.

Kiedy podróżowałam, aby przemawiać w różnych krajach, zawsze proponowano mi pomoc w napisaniu szczegółowej polityki klimatycznej, specyficznej dla danego kraju. Ale to nie jest naprawdę konieczne. Ponieważ fundamentalny problem jest wszędzie taki sam. Jest nim to, że praktycznie nic nie robi się, aby zatrzymać – czy choćby spowolnić –załamanie klimatyczne i środowiskowe katastrofę, pomimo tych wszystkich pięknych słów i obietnic.

Wielka Brytania jest, jednakże, naprawdę wyjątkowa. Nie tylko z powodu jej historycznego długu węglowego, ale także ze względu na obecną, bardzo kreatywną, rachunkowość węglową.

Według Global Carbon Project od 1990 roku Wielka Brytania osiągnęła na swoim terytorium 37-procentową redukcję emisji CO2. A to brzmi bardzo imponująco. Ale te liczby nie biorą pod uwagę emisji z lotnictwa, transportu morskiego oraz importu i eksportu. Jeśli zostaną one uwzględnione, to według Tyndall Manchester redukcja emisji wyniesie 10% od 1990 roku, czyli średnio 0,4% rocznie.

Główną przyczyną tej redukcji nie są konsekwencje polityki klimatycznej, lecz raczej unijna dyrektywa z 2001 roku w sprawie czystości powietrza, która zmusiła Wielką Brytanię do zamknięcia bardzo starych i skrajnie zanieczyszczających elektrowni węglowych i zastąpienia ich mniej zanieczyszczającymi elektrowniami gazowymi. A przejście z katastrofalnego źródła energii na trochę mniej katastrofalne doprowadziło oczywiście do redukcji emisji.

Ale być może najbardziej niebezpiecznym nieporozumieniem dotyczącym kryzysu klimatycznego jest to, że musimy "obniżyć" nasze emisje. Ponieważ jest to daleko niewystarczające. Nasze emisje muszą się zakończyć, jeśli chcemy utrzymać ocieplenie poniżej 1,5-2°C. „Obniżenie emisji" jest oczywiście konieczne, ale jest to dopiero początek szybkiego procesu, który musi doprowadzić do pełnego wyzerowania emisji w ciągu kilkudziesięciu lat lub szybciej. Przez "zakończenie emisji" rozumiem wyzerowanie emisji netto, a następnie szybkie przejście do liczb ujemnych. To wyklucza większość obecnych polityk.

Fakt, że mówimy o „obniżaniu" zamiast o „zakończeniu" emisji, jest prawdopodobnie największą siłą stojącą za kontynuacją Biznesu-jak-zwykle. Aktywne wspieranie przez Wielką Brytanię eksploatacji nowych złóż paliw kopalnych – np. brytyjskiego przemysłu szczelinowania gazu łupkowego, rozbudowy pól naftowych i gazu ziemnego na Morzu Północnym, rozbudowy lotnisk, jak również pozwolenie na budowę dla zupełnie nowej kopalni węgla – wykracza poza „absurdalne”.

To ciągnące się nieodpowiedzialne zachowanie bez wątpienia zostanie zapamiętane w historii jako jedna z największych porażek ludzkości.

Ludzie zawsze mówią mi i milionom innych strajkujących uczniów, że powinniśmy być dumni z siebie i z tego, co osiągnęliśmy. Ale jedyną rzeczą, na którą musimy patrzeć, jest krzywa emisji. I przykro mi, ale ona wciąż pnie się w górę. Ta krzywa jest jedyną rzeczą, na którą powinniśmy patrzeć.

Za każdym razem, gdy podejmujemy decyzję, powinniśmy zadać sobie pytanie: jak ta decyzja wpłynie na tę krzywą? Nie powinniśmy już mierzyć naszego bogactwa i sukcesu na wykresie, który pokazuje wzrost gospodarczy, ale na krzywej, która pokazuje emisje gazów cieplarnianych. Nie powinniśmy już tylko pytać: "Czy mamy wystarczająco dużo pieniędzy, aby to zrobić?", ale również: "Czy mamy wystarczająco dużo budżetu węglowego do wykorzystania, aby to zrobić?”. To powinno i musi się stać centrum naszych rozliczeń.

Wiele osób twierdzi, że nie mamy żadnych rozwiązań kryzysu klimatycznego. I mają rację. Bo jak moglibyśmy mieć? Jak "rozwiązujesz" największy kryzys, z jakim ludzkość kiedykolwiek się zetknęła? Jak "rozwiązujesz" wojnę? Jak "rozwiązujesz" pierwszy lot na Księżyc? Jak "rozwiązujesz" opracowywanie nowych wynalazków?

Kryzys klimatyczny jest jednocześnie najprostszym i najtrudniejszym problemem, z jakim kiedykolwiek mieliśmy do czynienia. Najprostszym, ponieważ wiemy, co musimy zrobić. Musimy zatrzymać emisję gazów cieplarnianych. Najtrudniejszym, ponieważ nasza obecna gospodarka jest nadal całkowicie uzależniona od spalania paliw kopalnych, a tym samym niszczenia ekosystemów w celu kreowania wiecznego wzrostu gospodarczego.

"Więc, jak dokładnie to rozwiążemy?", spytacie nas – uczniów strajkujących dla klimatu.

A my odpowiadamy: "Nikt nie wie na pewno. Ale musimy przestać spalać paliwa kopalne, odbudować środowisko naturalne i zrobić wiele innych rzeczy, których jeszcze do końca nie wymyśliliśmy".

Wtedy mówicie: "To nie jest odpowiedź!"

Więc odpowiadamy: "Musimy zacząć traktować kryzys jak kryzys – i działać, nawet jeśli nie mamy wszystkich rozwiązań".

"To wciąż nie jest odpowiedź", mówicie.

Wtedy zaczynamy mówić o gospodarce obiegu zamkniętego, o odbudowie przyrody oraz potrzebie sprawiedliwej transformacji. Wtedy nie rozumiecie, o czym mówimy.

Mówimy, że nikt nie zna wszystkich potrzebnych rozwiązań i dlatego musimy zjednoczyć się wokół nauki i wspólnie znaleźć po drodze rozwiązanie. Ale nie słuchacie tego. Ponieważ te odpowiedzi są odpowiedzią na kryzys, którego większość z was nawet w pełni nie rozumie. Albo nie chce zrozumieć.

Nie słuchacie nauki, bo interesują was tylko rozwiązania, które pozwolą wam działać tak, jak działaliście wcześniej. Tak jak działacie teraz. Ale takie odpowiedzi już nie istnieją. Bo nie podjęliście działań na czas.

Uniknięcie załamania klimatu będzie wymagało myślenia katedralnego. Musimy położyć fundamenty, podczas gdy nie wiemy jeszcze dokładnie, jak zbudować sufit.

Czasami po prostu musimy znaleźć sposób. W momencie, gdy zdecydujemy się coś zrobić, możemy zrobić wszystko. I jestem pewna, że w momencie, gdy zaczniemy zachowywać się, jakbyśmy byli w sytuacji kryzysowej, będziemy mogli uniknąć katastrofy klimatycznej i środowiskowej. Ludzie mają wielkie zdolności do adaptacji: nadal możemy to naprawić. Ale okazja, by to zrobić, nie potrwa długo. Musimy zacząć już dziś. Nie mamy więcej wymówek.

My, dzieci, nie poświęcamy naszej edukacji i dzieciństwa, abyście powiedzieli nam, co uważacie za politycznie możliwe w społeczeństwie, które stworzyliście. Nie wyszliśmy na ulice, żebyście robili sobie selfie z nami i mówili, że naprawdę podziwiacie to, co robimy.

My, dzieci, robimy to, aby obudzić dorosłych. My, dzieci, robimy to po to, aby odłożyć na bok różnice i zacząć działać tak, jak w kryzysie. My, dzieci, robimy to, ponieważ chcemy odzyskać nasze nadzieje i marzenia.

Mam nadzieję, że mój mikrofon był włączony. Mam nadzieję, że mnie wszyscy słyszeliście.

*****

Tłumaczenie Hubert Kordulewski i Marek Wolski

Komentarze

25.04.2019 14:19 Logic

Tak jak muwiłem juz ona powinna wziąsc pałę i nap....ć to towarzystwo wzajemnej adoracji od rana do nocy.

25.04.2019 14:33 Logic

Po za tym swiat to nie Europa niech jedzie do Indii Afryki czy Chin z tym przekazem.

25.04.2019 16:03 Marek Marszałek

Tak se majstrowałem nad rozbudowaniem wykorzystania OZE i widzę nową ofensywę wpisów
ZNR-owych. Tym razem młody człowiek, kto by pomyślał że będzie to akurat dziewczyna
która nie dawno zyskała pełne używanie rozumu, wzywa do opamiętania się światowych przywódców. Pamiętam jak miałem tyle lat i jak byłem maltretowany przymusową edukacją.
Pisałem co należy zrobić ze szkolnictwem: LIKWIDACJA.
Widzę że Marcin się podpisał pod tekstem. Rozumiem że realistycznym celem tego portalu
jest wyczekiwanie dramatycznej katastrofy cywilizacji przemysłowej , która kilku setką milionów ludzi dostarczyła, kilka dekad bajkowego życia.
Sam się łudziłem jeszcze parę lat temu, robiłem i nadal gromadzę rezerwy żywności, nasiona aby gdy upadnie ten totalitarny system zająć pobliskie pole i tam przy pomocy energii z paneli i turbiny Marysi, posadzić i posiać wszystko co potrzeba do przeżycia.
To jednak było złudzenie globalne ocieplenie sprowadzone przez moich dziadków, starych, popierane przez moje pokolenie, doprowadzi do totalnego wymarcia złożonego życia.
Stanie się to tak jak to powiada nielubiany profesor zagłady, który bez ustanku potwierdza że
wyginiemy w przeciągu kilku lat. Arktyka się stopi we wrześniu góra za kilka lat i ocieplenie będzie dramatyczne.
Realistyczna to Marcinie jest tylko i wyłącznie katastrofa na 1 000 000 % nie uratuje nas rząd światowy, cudowne technologie a nawet Pan Bóg, po co Mu taki bluźnierczy gatunek.

25.04.2019 18:06 Mariusz

A może tajemnica polega na tym, że elity - w tym angielskie - wiedzą coś o czym nie wiedzą tacy jak społeczność ZnR?

Wiedzą np o białym proszku złota(dziwnej superlekkiej postaci złota której jest w litosferze i oceanach 10tys razy więcej niz złota w postaci metalu) , który można rozpylić w górnych warstwach atmosfery, a który będzie sie tam unosił latami i zwiększy albedo do poziomu umożliwiającego schłodzenie planety o np 2stC.
Może wiedzą o źródłach energii z niskoenergetycznych reakcji atomowych mogących wyzerować emisje w 5 do 10 lat i wielu innych technologiach mogacych zmniejszyć wpływ człowieka na środowisko naturalne??

25.04.2019 18:19 Mariusz

A jakie miałyby być powody dla których nie dzielęą sie tym ze społeczeństwem? Jest ich trochę - min. to sprawy zw z bezpieczeństwem . Np nowe energie z niskoenergetycznych reakcji atmowych dają możliwość budowy rakiet zdolnych przelecieć z Korei Północnej do USA na bardzo niskim pułapie a więc poza zasięgiem radarów. Inne to rozwój krajów trzeciego świata, które wymknęłyby się całkiem spod kontroli obecnych mocarstw, a które obecnie uzaleźnione od ropy i gazu sa zależne od tychże mocarstw, a właściwie to od grupki oligarchów będących właścicielami koncernów energetycznych. Trudno rozstać się z taką władzą.

25.04.2019 18:40 Logic

I dla tego z tego powodu oraz z setki innych powodów jest juz pozamiatane.
Jest 0 % szans.

25.04.2019 21:50 rnr

Mam.nadzieje, ze Greta i inni porusza coraz wiecej osob. Juz na duchu podniosly mnie komentarze osob z calego swiata i w roznym wieku pod jej wystąpieniem w europarlamencie na youtube. To, ze sytuacja jest juz i bedzie coraz ciezsza to jasne, ale jednak musimy choc sprobowac zrobić co sie da.
Tu mniej mnie nawet martwi zmiana struktury pozyskiwania energii, to uwazam ze kiedys skokowo sie zmieni, ale bardziej to czy uda sie wyjsc z tego zakletego modelu ciaglego wzrostu.

26.04.2019 6:55 P.

Greta jest niesamowita. Niestety ma rację i świadomość, że nikt jej nie słucha. Każdy robi "business as usual", bo tak wygodniej i co ważne taniej.

Tylko wprowadzenie progresywnego podatku węglowego (bez możliwości transferu do elektrowni węglowych, jak to próbuje robić nasz rząd przy okazji Ustawy "o cenach prądu") może spowodowałoby jakieś zmiany.

Gdyby wprowadzono podatek węglowy np. w wysokości 30 €/t CO2 od 2020 rosnący o 5 €/t rocznie do 2025, a następnie 10 €/t co roku to w 2030 mielibyśmy koszt tony CO2 na poziomie 105 €/t i w takim przypadku zacząłbym wierzyć, że jest szansa na zmianę.

Ale czy świat (cały bez wyjątku, bo tylko wtedy ma to sens) jest gotów przyjąć takie rozwiązania? Szczerze wątpię. Więc będziemy raczej obserwować wspaniałą katastrofę naszej cywilizacji. Trzeba zająć dobre miejsca...

26.04.2019 8:55 J23

Absolutnie NIKT nie jest przygotowany na zmiany jakie nas czekają, obojętnie czy w złym czy dobrym kierunku...

26.04.2019 13:41 irek

Prognozuje, że w ciągu najbliższych 10 latach niestety nie będzie żadnej znacznej redukcji, globalne emisje będą rosły, może jedynie dojdziemy do fazy zatrzymania wzrostu. Przyhamuje emisje kolejny kryzys finansowy a następnie kryzys społeczny, które będą już wynikać z następstw zmiany klimatu i globalnego krachu. Kraje bogatej północy będą się zmagać z kolejną, niewyobrażalną falą emigracji, które mogą przerodzić się w konflikty zbrojne. Będziemy światkami głodu, śmierci i przemocy. Wtedy dopiero emisje znacznie spadną, ale nikt nie odtrąbi sukcesu.

26.04.2019 19:04 Godlike

P. Postulujesz, by za kilka lat, cena tony CO2 wynosiła ponad 100 euro, a później wydaje się, że jednak nie będziesz zadowolony z katastrofy naszej cywilizacji. Czyli z jednej strony chcesz przyspieszyć upadek, a z drugiej nie chcesz by to nastąpiło, O_o.

27.04.2019 4:05 gupol(szukam w OZE)

@ godlike
dokładnie tak jest jak napisałeś. dlatego w kwestiii zmian klimatu nic się nie zmienia i nie zmieni. a greta... cóż szkoda mi jej.

27.04.2019 7:26 P.

@ Godlike i Gupol (szukam w OZE)

Zauważcie, że napisałem, że gdyby został narzucony pewien scenariusz wzrostu kosztu emisji, to byłaby szansa na zmiany, tj. zatrzymanie katastrofy.
W przeciwnym razie czeka nas trudny czy wręcz katastroficzny scenariusz.
Z katastrofy chyba nikt nie będzie zadowolony i wcale tego nie napisałem. Fragment o "zajęciu dobrych miejsc..." jest wyrazem bezsilności.

27.04.2019 9:32 Miro

@P.
Ja też myślę, że tylko odgórnie/wspólnie narzucone rygorystyczne limity konsumpcji/emisji mogą nas uratować.
Człowiek jest gatunkiem krańcowo stadnym, w pojedynkę nic się nie da zrobić.
Trzeba całkowicie zmienić prawo, a żeby zmienić prawo - trzeba też zmienić system wartości, co jest niezmiernie trudne.

@MARIUSZ

Żadne elity niczego więcej nie wiedzą od nas. To są dokładnie tacy sami ludzie jak my - potraceni i pogubieni, mają tylko tysiące razy więcej zer na kontach (co też jest pozorne, bo żaden miliarder nie ma tych miliardów fizycznie/osobiście w kieszeni). Ich kontrola świata jest iluzoryczna, a ich decyzje są wypadkową milionów mikrodecyzji milionów ludzi.

27.04.2019 14:09 EkoPozytywny

… a nasi politycy i koncerny paliwowe, znają się najlepiej na świecie na energetyce i paliwach i nikt ich nie przekona, że zeroemisyjne biopaliwa z alg i biomasy to nie SF. Twardogłowi twierdzą, że do produkcji energii i paliw potrzeba węgla i ropy, bo jak się nie kopci z kominów i rur wydechowych i nie ma smrodu, to i efektów ich pracy nie widać.
Próbuje z tym coś zrobić od kilku lat, bo dysponuję rozwiązaniami pozwalającymi na redukcję emisji CO2 i innych zanieczyszczeń, ale jak się okazuje, to nie leży w interesie decydentów - to TRAGEDIA, że nie widzą zagrożeń dla ludzkości !!! Podczas prezentacji technologii zeroemisyjnych ( m.in. CO2) przytakują i z mądrymi minami potwierdzają, że to właściwy kierunek, ale na tym się kończy. NIKT z nich nie podjął konkretnych działań, aby zmienić walącą się rzeczywistość i ratować świat. Dla nich to bzdura, bo myślą, że zmiany klimatu i jego konsekwencje ich nie dotyczą. Czuję się jak Bogowie 

27.04.2019 17:32 Mariusz R

@IREK: "globalne emisje będą rosły"
@EKOPOZYTYWNY: "NIKT z nich (dysydentów) nie podjął konkretnych działań"

A wiecie dlaczego?
Bo świat funkcjonuje w zaklętym kręgu:
–> bogacze (chciwi ignoranci) –>
¦ kasa –>
¦ lobbyści (zawodowi aferzyści) –>
¦ kasa –>
¦ politycy (zawodowi kłamcy i złodzieje) –>
¦ prawodawstwo (według zasady: kto da więcej) –>
¦ korporacje (zawodowi psychopaci na usługach chciwych ignorantów) –>
¦ kasa –>
¦ <–


Utrzymanie obojętności społeczeństw wobec istnienia tego kręgu jest możliwe dzięki zastosowaniu sprytnych socjotechnik.

Techniki aktywne (opium dla mas):
— sterowana demokracja: nie ważne kto wygra, ważne kto dzięki temu zarobi;
— wieczne igrzyska na tv kanałach sportowych (opium dla facetów);
— wieczne zakupy na tv kanałach dla kobiet.

Techniki pasywne:
— bagatelizowanie istotnych problemów;
— tworzenie i podtrzymywanie mitu, że każdy problem doczeka się odpowiedniej technologii, która go rozwiąże;
— prowadzenie i podtrzymywanie iluzji dialogu społecznego dla stworzenia wrażenia, że władza ciągle pracuje nad rozwiązaniami dla wszystkich problemów.

27.04.2019 17:51 P.

@EKOPOZYTYWNY
Jeśli masz naprawdę technologie zeroemisyjne, które można wdrożyć za rozsądne pieniądze i nie są one na zasadzie "perpetum mobile" to odezwij się na adres:
kontopryw123@gmail.com
może będę Ci w stanie pomóc

27.04.2019 22:02 EkoPozytywny

Dzięki, odezwę się.
Zeroemisyjne biopaliwa II i III generacji to fakty. Jeden z projektów w zakresie biopaliw zaawansowanych, prezentowałem podczas EEC Green INNOVATION podczas COP24 w Katowicach (jako jedna z 5 innowacyjnych firm proekologicznych - http://www.green.eecpoland.eu/2018/pl/prelegenci/tomasz-sek,4154.html ).
Uważam, że każde uzasadnione działanie, które może przyczynić się do ograniczenia globalnego wzrostu temperatury, poprawy jakości powietrza i dekarbonizacji, powinno zostać zweryfikowane i niezwłocznie wdrożone.
Podzielam w 100% opinie Grety, że już najwyższy czas na DZIAŁANIA, bo za chwilę będzie za późno: "… Ale okazja, by to zrobić, nie potrwa długo. Musimy zacząć już dziś. NIE MAMY WIĘCEJ WYMÓWEK."

28.04.2019 7:15 Felek

@EKOPOZYTYWNY

Mam takie pytanie, czy po zaprezentowaniu projektów na COP, zainteresowała się nimi już jakaś "dziwna" firma czy organizacja? Lobby naftowe ma to do siebie, że znajdzie i zniszczy absolutnie wszystko co może zaszkodzić ich władzy i hegemonii. Zdziwiłbym się gdyby ich agentów nie było na takim COPie i związanych z nim wydarzeniach, konferencjach czy prezentacjach. Stąd moje pytanie, jak to wygląda od strony autora projektu, taka walka z oporem przeciwko rozwojowi nauki. Wiem, że takie zjawisko istnieje. Nie ma rozwoju technologii i przenikania jej do ludzi z powodu oporu ze strony tych, którzy mogą sie liczyć z utratą swoich udziałów w rynku i tym samym stratami pieniężnymi. Współczesna nauka i jej rozwój jest specjalnie wyhamowywane wręcz dochodzi do absurdów, że na uczelni wpajają młodym naukowcom, żeby szli jedną ścieżką. Innowacje w niewygodnych kierunkach ucina się przez wykupywanie kiełkujących firm albo wręcz eliminowanie takich nieposłusznych naukowców. Jest kilkaset doniesień o tajemniczych zaginięciach i zgonach jakichś naukowców, ledwie znanych. Gdy trochę pogrzebać na ten temat okazuje się, że opracowywali coś potencjalnie rewolucyjnego. Lek na raka istnieje ale nie ujrzy światła dziennego bo wyleczyć znaczy zarobić mniej. Obecnie chyba tylko Indie i Chiny są po za zasięgiem tego systemu, który jest w zasadzie anty postępowy i anty ludzki. Właśnie stąd pochodzą te rzekome problemy z przestawieniem wszystkiego na OZE. Technologicznie możliwe ale nie pasuje to wielkim koncernom energetycznym. Dopóki ONI istnieją, nie ma szans na zmianę na lepsze. No chyba, że na tym zarobią więcej niż na dotychczasowym systemie energetycznym. Mnóstwo problemów można rozwiązać od ręki ale jest to niewygodne i nieopłacalne. Więc politycy tylko udają, że intensywnie pracują i tworzą wraz resztą kumoterstwa swoje historyjki, pokazywane światu przez szklany ekran. Ten nowoczesny świat dobrobytu to parszywa iluzja kolosa na glinianych nogach,

28.04.2019 9:26 Logic

Dla tego im szybciej szlag to wszystko trafi tym lepiej.

28.04.2019 11:02 pole torsyjne

@Felek
już książki o tym się pisze
https://www.youtube.com/watch?v=E5hUNlV2Lc0
@Logic
to nie najlepsza afirmacja DLATEGO ulepsz ją.

28.04.2019 13:17 EkoPozytywny

@FELEK
Dużo racji jest w tym co piszesz.
Największe zainteresowanie projektem zeroemisyjnych biopaliw II G (co ciekawe ) wykazali przedstawiciele Zjednoczonych Emiratów Arabskich! Oni już wiedzą, że ropa się kiedyś skończy, oraz że coraz trudniej będzie finansować projekty paliwowe i energetyczne oparte na paliwach kopalnych. Dywersyfikacja dostaw paliw i niezależność energetyczna to bardzo ważne aspekty.
Niestety, większość polskich menadżerów odpowiadających za finanse, boi się rozwoju i „nowego”. Klapki na oczach i krótkowzroczność w przypadku postępujących zmian klimatu to TRAGEDIA! Ja z moim zespołem, pojąłem działania aby zmienić ten dramatyczny stan rzeczy.
Trzeba próbować i jednoczyć siły. Trzeba tak jak Greta mówić o problemie jakim jest m.in. nadmierna emisja CO2. Ja daję jeszcze możliwość rozwiązania problemu (oczywiście w określonym zakresie, bo nie mam leku na całe zło tego świata).
Uważam, że w obliczu wyzwań, przed jakimi staje ludzkość, aby powstrzymać przerażającą przyszłość związaną ze zmianami klimatu i zanieczyszczeniem powietrza oraz nadmierną eksploatacją kopalnych surowców energetycznych, wdrożenie jednego ze skutecznych sposobów walki z tymi zagrożeniami jest ważną cegiełką do budowy nowego proekologicznego ładu. Jestem przekonany, że prędzej czy później (ale chyba prędzej), biopaliwa II i III G powiększą klimatyczny arsenał dobrych technologii.
Jak czytałeś materiał z mojego linka, to dodatkowo wiesz, że cechą szczególną produkcji biopaliwa II G z bioodpadów (Circular economy - GOZ), jest wykorzystanie w procesie technologicznym jako surowców CO2 i CH4 - czyli gazów cieplarnianych.
Dla bardziej zainteresowanych i tych którzy potrzebują dodatkowych dowodów, przesyłam link do
Listu popierającego z Ministerstwa Energii, jaki otrzymaliśmy po prezentacjach i wysłanych do analizy dokumentach dla DEMECO Sp. z o.o. w sprawie projektu biopaliw zaawansowanych II G - https://drive.google.com/open?id=1XR4bSfAu4pcUgFkiEOGlUHcK5Pp8T_qB
Jak widać, są też ludzie, którzy rozumieją co się dzieje wokół nas i co powinniśmy dalej robić. Szkoda tylko, że w Polsce nie ma jak w USA czy Izraelu, otwartej ścieżki do finansowania zweryfikowanych i rokujących technologii.

28.04.2019 21:11 pole torsyjne

myśl wyprzedza zdarzenia
https://www.youtube.com/watch?v=uUARQcflM-U
każdy kiedyś to zrozumie
watch?v=sjfvSXclFlI

05.05.2019 3:43 gupol(szukam w OZE)

ale mnie jednak drażni gramatyka której używa ta cała greta.
ten oskarżający ton jest nie do przyjęcia.:
" wy nie podjęliście działań na czas. wy podnosicie nam temperaturę. wy jesteście wszystkiemu winni."

sory ale jak można tak mówić? ja jestem niewinny a wy to zbrodniarze. to jest chore. taki ostry ton nie rozwiązuje niczego a tworzy nowe problemy i podziały. może doprowadzić co najwyżej do fizycznej agresji

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto