Mobilizacja szkolnego strajku w Polsce. “Najpierw natura, potem matura”

Uczniowie na całym świecie opuszczają lekcje i wychodzą na ulice w walce o klimat. W szkolnym strajku zapoczątkowanym przez Gretę Thunberg udział bierze też polska młodzież. – Jak oglądałem filmy z Belgii z tłumem na kilkaset metrów, miałem dreszcze. O czymś takim marzę tu u nas – mówi Tytus Kiszka, jeden z ludzi, którzy organizują Młodzieżowy Strajk Klimatyczny. Kasia Osuch, także organizatorka, dodaje: – Pokażemy ministerstwu energii, że cały czas tu jesteśmy.

Karolina Gawlik: Pisałam o organizatorach szkolnych marszów w Belgii, Wielkiej Brytanii, was poznaję dopiero teraz. Zacznijmy więc od początku.

Tytus Kiszka: Zaczęliśmy działać w grudniu, kiedy Greta Thunberg nawoływała do strajku. Uczniowie z trzech warszawskich liceów: Wielokulturowego Liceum Humanistycznego, LXIV Liceum im. Witkiewicza i gimnazjum Startowa zorganizowały pierwsze działania wokół nauki o klimacie i świadomości wokół niej. WLH założyło profil na Facebooku, udało nam się wszystkim porozumieć. Po próbnym tygodniu wspólnego działania zorganizowaliśmy spotkanie z aktywistami Obozu dla Klimatu, a później strajk. Teraz widzimy aktywność uczniów z kilkunastu szkół.

Co z innymi miastami?

Kasia Osuch: Ludzie z innych miast piszą do nas na Facebooku, że chcą zorganizować strajk u siebie w mieście, wtedy my dzielimy się własnymi doświadczeniami, zasobami, kontaktami. Mamy kanał komunikacji, na którym omawiamy sprawy organizacyjne, wspieramy się.

Czemu apel Grety do was przemówił?

T: Ta transformacja zaczęła się u mnie z pół roku temu. Zdałem sobie sprawę, jak dużo rzeczy marnuję i jakie to jest głupie. Potem obejrzałem dokument o zanieczyszczeniu plastikiem na świecie, czytałem coraz więcej o środowisku. Mama działa w Izabelińskim Alarmie Smogowym, więc podsyłała mi różne artykuły. Pewnego razu trafiłem na artykuł, który mówił o tym, że tak naprawdę zostało nam 12 lat na ocalenie świata, jaki znamy. Wtedy zainteresowałem się klimatem jako całością, pojechałem na Marsz dla Klimatu w Katowicach organizowany podczas COP. Chwilę później zawiązał się nasz strajk.

K: U mnie to się działo od drugiej strony. Od początku gimnazjum jestem aktywna w różnych inicjatywach, więc gdy wychodził ten strajk, odezwali się do mnie znajomi, czy jestem im w stanie jakoś pomóc swoją osobą. Chociaż kwestie środowiska zawsze w mniejszej skali gdzieś tam się przewijały w moim życiu. Zdawałam sobie sprawę, że wiedza, którą mam, różni się od tego, co mówią politycy. Nie działałam bezpośrednio w ekologii, ale miałam świadomość, że to się zupełnie nie spina. Dlatego jak się dowiedziałam, że moi znajomi zaczynają działać, dołączyłam, bo wiedziałam, że to niesamowicie potrzebne.

O co chodziło w pierwszym, styczniowym strajku?

K: Składaliśmy uwagi do dokumentu „Polityka energetyczna Polski do 2040 roku”. Dotyczy on właściwie całego naszego dorosłego życia.

T: A ten plan miał być wiążący i wdrażany w najbliższych latach. To był ostatni dzień składania tych uwag, a skoro ten dokument będzie miał na nas tak duży wpływ, to nie może on zostać zrealizowany bez naszego udziału. Zebraliśmy ponad 900 podpisów pod dziewięcioma szerokimi uwagami, które naukowo i merytorycznie pomógł nam sformułować Obóz dla Klimatu. Dotyczyły one różnych kwestii, m.in. pominiętego już poniesionego kosztu na infrastrukturę węglową. Jeśli mamy plan budowy Ostrołęki C, to w prognozie, która porównuje jej koszty z budową farm wiatrowych, nie ma uwzględnionych kosztów wykonania projektu, ekspertyz, konsultacji.

Jaka była reakcja ministerstwa?

K: Złożyliśmy uwagi w biurze podawczym, podaliśmy maila, gdzie miało przyjść potwierdzenie i odpowiedź. Do tej pory jej nie dostaliśmy, a to było prawie dwa miesiące temu. W trakcie samego protestu wyszli do nas urzędnicy, ale poczuliśmy się potraktowani dość protekcjonalnie, bo zamiast porozmawiać, chcieli nam rozdać kalendarze ministerstwa. Z kolei gdy składaliśmy uwagi słyszeliśmy, że tylko jedna osoba powinna je złożyć, a nie 900, żeby usprawnić proces.

Kolejny duży krok to?

K: Strajk szkolny 15 marca. Nie pójdziemy w tym dniu na lekcje. Na razie swój udział zadeklarowali uczniowie w ośmiu 12 polskich miastach, ale ciągle ich przybywa.

T: Na całym świecie od kilku tygodni są organizowane strajki klimatyczne, pełna mobilizacja jest właśnie 15 marca. W Australii działania przybrały niespotykane rozmiary, powstają uliczne graffiti informujące o strajku. Codziennie czytaliśmy o tej dacie, więc stwierdziliśmy, że Polska nie może być martwym punktem na strajkowej mapie Europy.

Dlaczego strajk w trakcie lekcji?

K: Nasza przyszłość nie zależy tylko od tego, jacy przykładni będziemy w szkole i ile się w niej dowiemy, ale przede wszystkim od tego, jak będzie wyglądał nasz świat za 40 lat. To jest teraz najważniejsze kwestia, a wyjściem na ulice ze szkoły bardziej pokażemy naszą siłę i udowodnimy politykom, jak bardzo nam zależy.

T: Opuszczaniem lekcji pokazujemy, że to dla nas sprawa nadrzędna, ważniejsza od tego, czy zdamy jakiś test. Pokazujemy, że dla tej sprawy jesteśmy w stanie poświęcić nasz czas na przygotowanie do matury, bo oboje z Kasią jesteśmy w ostatniej klasie. Mamy nawet takie hasło: Najpierw natura, potem matura.

W szkole uczyliście się o zmianach klimatu?

K: Ja tego nie doświadczyłam, a jestem na profilu z rozszerzoną geografią. Owszem, była jedna lekcja o dziurze ozonowej. Ale najbardziej absurdalne jest to, że w programie nauczania geografii wszystkie podręczniki są nastawione na gospodarkę Polski. I to jest kryterium ważenia wszystkich kwestii. Ostatnio miałam zajęcia z energetyki i znów jedynym czynnikiem w zadaniach była gospodarka Polski. Zupełnie nie tak powinniśmy do tego podchodzić.

T: Ja w szkole słyszałem jedynie, że zmiany klimatu są i kiedyś ludzkość będzie miała z nimi problem, ale tak naprawdę to tyle. Do zeszłego roku nie miałem jednak świadomości, że to będzie coś, z czym będę musiał się zmierzyć jako 18-letni, a nie 70-letni człowiek. Chodzę do szkoły, ale nie wiedziałam, że w tej dekadzie będą się ważyć losy naszego świata. Rzeczywiście, pojawiał się temat dziury ozonowej, która na szczęście się zmniejsza, czyli podejście na zasadzie “mieliśmy duży problem, ale już go nie ma”. Program kompletnie pomija zmiany klimatu.

Dlaczego zryw młodzieży w Polsce ma mniejszą skalę niż w innych częściach świata?

K: Zaczęliśmy później, więc mam nadzieję, że się rozkręcimy. Dopiero 15 marca będzie naszą pierwszą samodzielną ogólnopolską akcją, więc mamy jeszcze szansę. Odnoszę wrażenie, że mamy jednak w Polsce dużo mniejszą kulturę angażowania się w ruchy oddolne, więc tego też musimy się nauczyć jako społeczeństwo.

T: Pamiętajmy, że w Belgii na pierwszym marszu było trzy a nie 35 tysięcy uczniów. Ale owszem, u nas jest trochę inaczej. Nie wiem, czy to kwestia właśnie edukacji, czy ogólnego braku zainteresowania tematami ogólnoświatowymi. Za bardzo ograniczamy się do myślenia w granicach Polski, nie zwracając uwagi na zagadnienia odległe, nienamacalne, jak zmiany klimatu.

Jakie są reakcje dorosłych?

T: Słyszałem o nauczycielach, którzy nie tylko wykazują pełne zrozumienie wobec uczniów, ale też sami wybierają się na protest. Wielu zgodziło się, żeby 15 marca nie robić próbnych matur lub ważnych testów. Inna sprawa, że jak rozmawiam z dorosłymi, to wielu nie jest świadomych tego, co się dzieje. Widać, że słyszeli o zmianach klimatu i o tym, że surowce się skończą, ale nie zdają sobie sprawy, co naprawdę nas czeka i co ich pokolenie nam zgotowało. Trzeba bardzo mozolnie tłumaczyć podstawy także dorosłym, a tego nie da się zrobić w ciągu jednej rozmowy. To zagadnienia mało realne, trudne, więc myślę, że z tego też wynika wyparcie tych kwestii przez dorosłych i traktowanie ich w niepoważny sposób.

K: Nie jest to negatywna reakcja, bardziej zaciekawienie, ale niespecjalnie połączone ze wsparciem, prędzej z niezrozumieniem. I tak jak mówi Tytus, dorośli często nie wiedzą, o co chodzi w problemie.

Może też dlatego, że polskie media nie mówią za bardzo o szkolnych strajkach.

T: W zeszłe wakacje Polskę dotknęły naprawdę duże susze, były problemy z dostawami wody, zdrowiem ludzi, rolnictwem. Słyszało się o tym w telewizji, ale jednocześnie nie wspominało o zmianie klimatu. Mówimy o objawach, a nie mówimy o przyczynach. Nie wiążę się takich zjawisk ze stanowiskiem nauki. Po powrocie do domu z marszu podczas COP, odpaliłem Wiadomości, żeby zobaczyć siebie w telewizji. Nie powiedzieli o tym marszu nic. Było tam ponad trzy tysiące osób, czyli naprawdę sporo, jak na tematykę ochrony środowiska. Bardzo mnie to zabolało. Uświadomiłem sobie, że zmiany klimatu nie są traktowane poważnie. Media powinny mówić o zmianach klimatu i szkolnych strajkach nie co miesiąc, nie co tydzień, ale co drugi dzień. To kryzys na miarę wojny światowej, tylko nie jest krwawy i nie dzieje się na ulicach.

K: Głośno w mediach zrobi się wtedy, kiedy skutki będą odczuwalne dla każdego, a wtedy już będzie za późno.

A rówieśnicy, którzy są poza strajkiem, co mówią?

T: Ja często spotykam się z określeniem “eko-terroryści”, “eko-świry”. Wielu się wydaje, że to jakaś abstrakcja, czyli ten sam problem, co u dorosłych. Długo zajmuje przekonanie ich, że to nie jest jakaś fanaberia. Ale się da.

K: Jak już zaczynamy rozmawiać, to bardzo często się wkręcają. Zaczyna się od pytań, a nie od świadomości działania, ale u mnie też się tak zaczęło. Kwestie ekologii w Polsce są też bardzo upolitycznione, jako problem lewicowych aktywistów. Jeśli działasz w tym zakresie, możesz być szufladkowany.

Co się będzie działo w Polsce za tydzień?

T: Robimy marsz głównymi ulicami Warszawy. Jak oglądałem filmy z Belgii z tłumem na kilkaset metrów, miałem dreszcze. O czymś takim marzę tu u nas. Będziemy informować o szczegółach. Zgłosiliśmy już zgromadzenie i czekamy na odpowiedź. Później planujemy pójść znów z pikietą pod ministerstwo energii z pikietą.

K: Upomnimy się o to, czego nie dostaliśmy. Pokażemy, że cały czas tu jesteśmy.

T: I nie zgadzamy się na lekceważenie naszego pokolenia, nie zgadzamy się na zepchnięcie na margines i podejmowanie decyzji bez naszego udziału.

K: Zachęcamy do tworzenia wydarzeń w swoich miastach, bez względu na jego wielkość. Piszcie na nasz fanpage, my też się uczymy, ale dzielimy się tym niewielkim doświadczeniem. Nawet jeśli wyjdzie na ulice 10 osób, to też jest ważne. Organizujcie się nawet ze swoimi znajomymi. Jak się do nas zgłosicie, włączamy was w ogólnopolską strukturę. Możemy też udostępniać materiały edukacyjne, którymi możecie aktywizować swoją szkołę.

Jaka jest największa siła szkolnego strajku?

T: Jest różnica w odbiorze, kiedy widzimy protestujących dorosłych i protestujących 13-latków. Ten strajk jest znacznie bardziej przejmujący.

K: Taka, że osoby, które są przyszłością tych krajów, będą je budować, już teraz są w stanie się zaangażować i pokazywać, jak bardzo im na czymś zależy.

Źródło: SmogLab

Komentarze

14.03.2019 14:45 Logic

Ot bogate dzieci z bogatych domów postanowiły zadbać o ekologię. Chyba z nudów.
Ilu z nich zgodzi sie na to.
Prąd z OZE tylko jedna lub dwie godziny dziennie.
Zero smartfonu, w sklepach tylko podstawowe artykuły.
Chleb ser jaja ziemniaki cebula oraz owoce i warzywa w sezonie. Zero mięsa.
Transport - rower albo własne nogi. Bez podwózki do szkoły przez bogatego tatusia.
Kariera - jest tyle fajnych zawodów - krawiec, szewc, rolnik, naprawiacz zepsutego sprzętu.
Emerytura - masz dzieci ? Utrzymają cie. Nie masz ?
To pod kościół albo praca do smierci.

14.03.2019 14:56 Logic

To tak jak by protestować przeciw hazardowi a po proteście isc grać na automatach.

14.03.2019 15:56 Kukuluops

@LOGIC

Być może właśnie w ten sposób powinniśmy próbować zapewnić przetrwanie gatunkowi ludzkiemu. Godzina jest późna, a takie działania nie powinny być pozostawiane zwyczajnym ludziom. Ograniczenia muszą przyjść z góry. Ludzka natura nie daje innych szans na opanowanie się.

14.03.2019 16:20 Ktos

Z tych dzieciaków moze 15% wie coś o ociepleniu klimatu, kończących się surowcach czy degradacji zasobów ziemi. z tych 15% moze 5% się tym przejmuje. Reszta przyszla aby mieć wolne,spotkać znajomych czy kogoś poderwac (dot. Młodzieży starszej)

14.03.2019 18:06 Rafał

@Logic
Czy ty musisz być tak bezlitosny?
Nie lubisz rewolucyjnej młodzieży?

Jestem ciekaw czy na demonstracji będzie sierp młot i tęczowa flaga.

A mówiąc poważnie stary już jestem i wiem z historii że naiwna młodzież zawsze wykorzystywana jest przez starszych i mądrzejszych do ich celów.

Trzeba na spokojnie przyjrzeć się tym protestom i rozglądać się na boki, bo tam będą gdzieś poza tłumem zleceniodawcy.

14.03.2019 18:44 Logic

@Rafał
A no jakoś nie przekonali mnie :D

Zieloni są w Poko wiec ich bym obstawiał.

14.03.2019 20:11 WJ

@LOGIC
@RAFAŁ
Zasygnalizowałam kilku licealistom ( w obecności Ich Rodziców) temat strajku na początku tygodnia.

Uważacie, że coś tym rozgrywam dla siebie?

Być może, ale konsekwencje obowiązującego stylu życia i aktualnego rozgrywania polityki, w większym stopniu dotyczą tej Młodzieży

14.03.2019 20:59 dns900

@Logic ma rację. Tępe i rozpieszczone bachorstwo chce protestować w sprawie o której nie ma zielonego pojęcia. Będą protestowali tylko dlatego, że ktoś też będzie protestował - ot taka sobie nowa skandynawska moda i w konsekwencji internetowa reakcja łańcuchowa bo to dobrze wygląda na FB. A głównym celem protestu jest to, żeby nie pójść na lekcje i egzaminy :) Taka jest prawda niestety.

Poza tym człowiek już nic nie może zrobić aby uniknąć efektu rozbuchanej szklarni i wszyscy doskonale o tym wiemy. Czy to etyczne, że tym młodym lanserom nie mówi się prawdy i zwyczajnie się ich oszukuje?

14.03.2019 22:00 adaś

Widzę że zupełnie nie wierzycie że młodzi ludzie mają jakies ideały i chcą działać. Oj , niedobrze. Szybko ogarnęło was stetryczenie i zapomnieliście jak sami byliście młodzi.
Jakby protestowali że państwo nie rozdaje smartfonów za darmo to by było rozpieszczone bachorstwo.
Jak protestuja w sprawach klimatu to też rozpieszczone bachorstwo.
Więc co mają robić ? Grzecznie uczyć się jak to dobrze mieć przynajmniej 3% wzrostu gospodarczego ?

14.03.2019 22:23 dns900

Oj Adaś Adaś, ależ Ty naiwny jesteś... Aż Ci tego zazdroszczę bo gdybym myślał podobnie jak Ty tobym się dużo mniej przejmował i stresował :) Myśl racjonalnie chłopie i popatrz co się dzieje wokół Ciebie i nie wierz w to pospolite klimatyczne ruszenie młodzieży bo ono się skończy jak tylko spadnie ilość lajków.

15.03.2019 2:27 gupol(szukam w OZE)

@adaś
@WJ

czego wymagać od dzieciaków skoro my g@#no zrobiliśmy?
a oni nawet nie liznęli procenta tej wiedzy którą my tutaj mamy.
jeśli zaczną kopać głębiej i zderzą się z przytłaczającym ogromem tego zadania to zrobią pod siebie ze strachu tak samo jak my tutaj i będą tak samo się kręcić w chocholim tańcu.
żeby po latach napisać na tym albo innym forum to samo co my piszemy teraz o nich.

15.03.2019 11:27 Ryan

No cóż, bądźmy szczerzy, jako przedstawiciele gatunku homo sapiens - nie jesteśmy idealni i nie ma sensu udawać, że tak nie jest. Jak pozostali nasi bracia zwierzęta, szukamy i pragniemy tylko kilku rzeczy: ciepła, wody, jedzenia, możliwości prokreacji i schronienia. Te podstawy bytowe przekładają się na rzeczywistośc i emanują wokoło na różne sposoby. Wyrafinowana kolacja ma u podstaw chęć nażarcia się i przeżycia. Podrywanie, imprezy, narzeczeństwo ma u podstaw chęć przedłużenia gatunku. Oszukujemy samych siebie, że możemy wyzbyć się naszych podstawowych potrzeb a to nie prawda. Dobrze wiem, że z głodu rozszarpię wszystko co nadaje się do jedzenia. Pogodziłem się też z tym, że to samo zrobi cała cywilizacja bo jest tylko zwierzęciem wiedzionym wyrafinowanym instynktem zwanym inteligencją. Łudzenie się, że nagle coś zagra i przestawi w kodzie warunkującym postępowanie każdej ludzkiej istoty na Ziemi jest po prostu naiwne.

15.03.2019 11:50 pole torsyjne

chodzi wam o szczerość autentyczność ?
jakie jest jej źródło nie wypada mi tłumaczyć
mogę tylko zasugerować, że tam gdzie ono biło (to źródło) jest teraz cymbał brzmiący i miedź brzęcząca znaczy się mennica, plastik rfid, - duchowy implant. kto odważyłby się odkopać własne sumienie?
watch?v=fj1RI3K1qbw

15.03.2019 12:13 WJ

@ADAŚ
Wierzę, że są wśród Nich autentycznie zaangażowani.

Wierzę w intencje i wrażlwość Grety Thunberg.

Czasem sama bywam idealistką, choć jestem egoistką. ( może dotyczy to każdego z Was)

15.03.2019 12:35 12345 i juz

Piszcie na temat dzieciaki.
Pluca ma kazdy.Czlowiek i wiekszosc istot nazywanych zwierzetami.
Pozdrawiam z sympatia,
Wlasciciel, z racji wieku i innych tam, mocno ztyranych pluc.

15.03.2019 13:23 observer

@Gupol
"a oni nawet nie liznęli procenta tej wiedzy którą my tutaj mamy."

LOL.

Kosmici, reinkarnacja, uprzedzenia, fake newsy, paranoje, antyszczepionkowcy, zimna fuzja, ....

Podałem kilka przykładów powalającej wiedzy z tutejszych komentarzy..

15.03.2019 13:55 12345 i juz

Do moderatora,
Majac na wzgledzie okolicznosci protestu, jak rowniez wiek protestujacych osob, prosze o usuwanie wpisow, ktorym nie mozna przypisac cechy merytorycznej konfrontacji.
Pozdrawiam z zyczliwoscia,
12345 i juz

15.03.2019 14:20 Logic

@Obserwer
Ty to piszesz z głupoty czy ze złośliwości ?

@12345 i juz
Wychodzi kto za tym waszym protestem stoii skoro domagacie sie cenzury.
Partia razem ? Zieloni ?
A ja sie domagam zabrania lewakom kwestii ochrony przyrody i klimatu.
Wy sie juz skompromitowaliście juz was nikt normalny nie chce.
Lepiej protestujcie przeciw banksterce jesli to ma miec jakikolwiek sens.
Ten portal jest jeszcze wolny bez cenzury jak ci brak cenzury przeszkadza to przenieś sie na FB.

15.03.2019 15:00 12345 i juz

Mysle, ze nie jest to wlasciwe miejsce i czas na - nazwijmy to? - personalne zaczepki. Moj wiek w zestawieniu z wiekiem protestujacych nie pozwala mi na umieszczanie wpisow na tym forum. Zrobilem wyjatek. Mam nadzieje, ze nie naruszylem swoim zachowaniem zasad wspozycia spolecznego i prawem chronionych dobr osob trzecich. By wyjatek, o ktorym wyzej, mogl pozostac wyjatkiem koncze moja aktywnosc.
Organizatorom strajku gratuluje odwagi a wszystkich 'komentatorow' zegnam z zyczliwoscia.

15.03.2019 16:26 Rafał

@Logic

Oni nie będą protestować przeciw banksterce która jest uosobieniem chciwości bo ona finansuje ideologię marksistowską.
Oni pragną niczym nie skrepowanej władzy, dlatego pierwszorzedną rzeczą jest atak na rodzinę. Bo ona jest cegłą demokracji plus własność oczywiście.
Należy odebrać rodzicom wpływ na dzieci, nawet te resztę która jest już marginalna, bo przecież wiodomo że rodzina to burżuazyjny opresyjno-faszystowski wynalazek.
Jeśli chcecie zobaczyć jak będzie wyglądać za kilkadziesiąt lat polska rodzina to spójrzcie na Norwegie.
To dlatego teraz idą w kierunku młodzieży.
Zmiany klumatu które są faktem bardzo sprzyjają marksistom. Zrozumieli spryciarze jak to wykorzystać.

15.03.2019 16:30 logic

@Rafał
Dokładnie, tylko zastanawiam się czy Polska jest jeszcze do uratowania ?

15.03.2019 20:23 adaś

@DNS900
Nie twierdziłem że wierze w owo pospolite klimatyczne ruszenie. Ale też nie mam zamiaru wrzucać wszystkich młodych ludzi do jednego worka i jeszcze obrażać nazywając tepymi i rozpieszczonymi bachorami.
Jeżeli nie wierzysz że są ludzie którzy kierują sie ideałami to świadczy również o Tobie, niestety.

"Oj Adaś Adaś, ależ Ty naiwny jesteś... Aż Ci tego zazdroszczę bo gdybym myślał podobnie jak Ty tobym się dużo mniej przejmował i stresował "
Nie sądzę aby stresowanie i przejmowanie się zależało tylko od stopnia naiwności. Może brakuje Ci czegoś całkiem innego.
Może wystarczyło by sie zastosować do rad Maxa Ehrmana :

"Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech, i pamiętaj, jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe, bez wyrzekania się siebie bądź na dobrej stopie ze wszystkimi. Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych - są udręką ducha. Porównując się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, bowiem zawsze znajdziesz lepszych i gorszych od siebie. Niech twoje osiągnięcia zarówno jak plany będą dla Ciebie źródłem radości. Wykonaj swą pracę z sercem - jakakolwiek byłaby skromna, ją jedynie posiadasz w zmiennych kolejach losu. Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa. Niech Ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia. Ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa. Przyjmij spokojnie co Ci lata doradzają z wdziękiem wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I czy to jest dla ciebie jasne, czy nie - wszechświat bez wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie z Bogiem, czymkolwiek On ci się wydaje, czymkolwiek się trudzisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, w zgiełkliwym pomieszaniu życia zachowaj spokój ze swą duszą. Przy całej swej złudności, znoju i rozwianych marzeniach jest to piękny świat. Bądź pogodny. Dąż do szczęścia."

15.03.2019 22:48 Lurker

No wiadomo, najlepiej rozłożyć ręce, powiedzieć, że zmian klimatycznych nie da się zatrzymać, działania konieczne do podjęcia są zbyt trudne, więc jesteśmy już rozgrzeszeni i możemy kopcić ile wlezie. Najlepiej jeszcze przy okazji zgnoić wszystkich, którzy próbują coś zrobić, no bo przecież nie warto w ogóle działać, skoro i tak nic się nie da zrobić.
Trudno nie zgodzić się z tym, że większość strajkujących zapewne nawet nie ma pojęcia o co chodzi, ani dlaczego protestują tylko po prostu chcieli mieć wolną lekcje. Przynajmniej cel tego strajku jest szczytny. Może wyjdzie z tego coś pozytywnego, choć w to wątpię, ale lepsze to niż bierność.

15.03.2019 23:42 Logic

@Lurker
Ok to zróbcie jakąś fajną imprezę po tym strajku - grill albo cos to i ja przyjdę no i frekwencja bedzie większa.

16.03.2019 1:56 Miro

Cynizm niektórych z wypowiadających się jest godny pożałowania. Na co dzień pracuję z młodzieżą - młodzi ludzie są tak samo zagubieni jak dorośli, ale mają jeden plus - energię oraz brak wiedzy wystarczający do tego, by chcieć czegoś chcieć.
Lekceważenie tego głodu życia i przypisywanie młodych ludzi do lewactwa czy jakichkolwiek opcji politycznych jest odpychające - to jest dekadentyzm - po co, w jakim celu bronić życia na Ziemi, jeśli się nawet w młode życie nie wierzy?
Po co bronić Ziemię przed zagładą, jeśli się w każdym działaniu jej mieszkańców (ludzi i zwierząt) upatruje albo jakiejś bangsterki, albo lewactwa, albo chęci nażarcia się?
Jeśli całą ludzkość (i biosferę, która tę ludzkość zrodziła) sprowadzimy do chęci żarcia, schronienia, kombinowania, prokreacji, lewicowania, prawicowania - to po co tego świata bronić?

16.03.2019 3:55 gupol(szukam w OZE)

@obserwer

ty i ta twoja demagogia.
nie mówię o komentarzach a choćby o encyklopedii na tej stronie. pewnie nawet nie czytałeś ale czego innego można sie po tobie spodziewać.

a te dzieciaki zrobiły by na mnie wrażenie gdyby na transparentach zamiast hasła "nie podnoście nam temperatury" miały napisane np:
"nie dawajcie nam kieszonkowego"
"chcemy być biedni"
albo
"poświęcimy nasze życie i kariery dla klimatu"

jak napisał kiedyś @godlike

" Weź światowy PKB i podziel przez światową emisje CO2. Wychodzi około 2300 dolarów, czyli 8500 zł na tonę emisji CO2, czyli 8,5zł na kilogram CO2. Zarabiając 8,5zł (nawet nie musisz tego wydawać) przyczyniasz się do emisji kilograma CO2."

szkoda że o tym nie mają pojęcia.

a co oni mówią tym swoim protestem?

że wszyscy inni są winni tylko nie oni. czyste i nieskalane dzieci które NIE EMITUJĄ CO2.

to byłoby nawet śmieszne gdyby nie było takie tragiczne. masakra jakaś.
ja rozumiem że dzieci poniżej 18 nie odpowiadają karnie za przestępstwa lub są traktowane ulgowo ale jak chcą być traktowane powaznie w tak powaznych sprawach jak koniec wzrostu to niech się zachowują jak dorośli albo będą zlekceważeni i wyśmiani jak dzieci.

16.03.2019 7:39 Logic

@miro
Bo ja widzę w tym lans albo przynajmniej brak zrozumienia problemu.
Natomiast wielki szacunek mam dla ruchu żółtych kamizelek.
Tam widziałem fajną koszulkę z nozem wbitym w piramidę iluminatow.
Ci ludzie wiedzą o co chodzi i kto jest problemem.
A tu co widzę ? gromade bogatych dzieciaków
z wielkich miast którzy nawet nie wiedza ze spełnienie ich postulatów oznacza dla nich zycie jak w XIX wieku.
Nie lubię głupoty i działań bez sensownych i pozorowanych.

16.03.2019 8:31 Logic

@miro
Zeby nie było ze tylko krytykuje i jestem jakimś ramolem.
Jesli pracujesz z młodzieżą to uświadamiaj ich w swojej szkole.
Na następny raz przyjdźcie np z takimi transparentami.
"Żądamy zaprzestania ekonobójstwa" i tu wypisane nazwy koncernów, właścicieli i wezwanie do bojkotu ich produktów.
Albo "żądamy likwidacji systemu opartego na długu"
Lub "żądamy likwidacji systemu opartego o wzrost PKB"
Albo "zadamy ukarania tych którzy rządzą z tylnego siedzenia i tu napis NWO"
Cos takiego niech to ma jakis przekaz i sens.
A nie jakieś ogólne hasła typu - zróbmy lepiej aby było dobrze.

16.03.2019 8:34 Logic

Sory miało byc ekobójstwa. Ale ekonobójstwo względem klasy średniej tez jest, wiec moze byc na jakims transparencie.

16.03.2019 9:12 adaś

Jak czytam niektóre komentarze to widzę że albo jak Logic nie macie dzieci albo nic nie rozumiecie z młodości.
Czego chcecie ?
Żeby na pamięć znali "Świat na rozdrożu", ''Rewolucję energetyczną" i 'Naukę o klimacie " ?
Żeby mieli gotowy, dojrzały i spójny obraz świata ?
No niestety nie !
Okres dojrzewania polega na tym że najpiew jest BUNT przeciw zastanemu światu. A dopiero potem zaczyna sie układać własny obraz.

Dlatego wolę że sie buntują przeciw zmianom klimatycznym niż np przeciw temu że marihuana jest nielegalna.

@Gupol
"" Weź światowy PKB i podziel przez światową emisje CO2. Wychodzi około 2300 dolarów, czyli 8500 zł na tonę emisji CO2, czyli 8,5zł na kilogram CO2. Zarabiając 8,5zł (nawet nie musisz tego wydawać) przyczyniasz się do emisji kilograma CO2."

Naprawdę ? To znaczy że jak sprzedałem za 34 zł trochę pigwy z mojego ogrodu ( bo było jej za dużo żeby całą przerobić na wino ;) ) to wyemitowałem 4 kg CO2 ? A jakbym ją rozdał za darmo to nic nie wyemitowałem ?

16.03.2019 23:46 Godlike

ADAŚ - Jeżeli "trochę pigwy" kosztuje na rynku 34zł, to jej wyhodowanie i sprzedanie na tym rynku, przyczyni się do światowej emisji CO2 na poziomie 4kg. Ta emisja niekoniecznie musi mieć miejsce w Polsce.

16.03.2019 23:51 Miro

Wczoraj byłem z młodzieżą licealną na koncercie filharmonicznym w katowickim NOSPR-ze. 45 młodych ludzi (ze zwykłego liceum w robotniczej dzielnicy śląskiego miasta) udało mi się zachęcić do tej wycieczki kosztującej 50 zł. Trochę serca musiałem włożyć w to, by ich przekonać, że warto w piątkowy wieczór zrezygnować z imprezy, odpoczynku po szkolnym drenażu czy sam na sam z kompem, żeby spotkać się z muzyką Prokofiewa. Brittena oraz Waltona.
Spisali się na medal, ubrali się w miarę swoich możliwości oraz umiejętności wieczorowo - słuchali lub starali się słuchać muzyki uważnie. Niektórzy byli zachwyceni lub zainteresowani, niektórzy zdezorientowani lub znudzeni, trzy osoby nie wróciły po przerwie na widownię (wybrały colę w filharmonicznej kawiarni).
Do czego zmierzam: dzieci mają bardziej ograniczoną percepcję i możliwości niż my, dorośli. Człowiek 30-50 letni ma w swoim mózgu odłożone mnóstwo ścieżek informujących go o świecie, o jego skomplikowaniu, dziecko czy nastolatek tego nie ma - widzi świat bardziej czarno-biało. Dlatego wierzy w proste hasła.
Dzieci chcą nam wierzyć, podążać za nami - to jest naturalne prawo biologiczne, w wypadku ssaków szczególnie silne, deterministyczne do bólu.
A jeśli my codziennie rozwalamy ten świat - to jakich cudów mamy prawo oczekiwać od dzieci?

@LOGIC

Piszesz głupoty. Nie zdajesz sobie kompletnie sprawy, co to znaczy przekazać w szkole jedną sensowną informację, co to znaczy w zbiorowisku 500 ludzi wyłowić na wycieczkę przyrodniczą garstkę przeładowanych programem nauczania ludzi i pokazać im, czym jest np. sosna czy bez czarny albo wytłumaczyć na czym polega kapitalizm w sytuacji, kiedy w tych młodych ludziach buzują hormony i kiedy mają przed oczami migające smartfony.
Albo co to znaczy przekonanie ich, żeby w sobotę w ogóle chcieli pojechać do Katowic na marsz klimatyczny COP24 (pomijam niuanse polityczne, chodzi mi o sam przyjazd, o jakikolwiek ruch). Dwa miesiące robiłem prelekcje o klimacie w swojej szkole, zebrałem 50 chętnych, a wystarczyło kilka kruczków oświatowych, żeby wyjazd nie doszedł do skutku.
Weź dupę w troki i coś rób, zamiast negować.

17.03.2019 1:55 gupol(szukam w OZE)

@adaś
"A jakbym ją rozdał za darmo to nic nie wyemitowałem ?"

to zależy gdzie ją rozdałeś i jakie były jej dalsze losy. jeśli dałeś sąsiadowi przez płot to nie wyemitowałeś. co nie znaczy że twoje pigwy nie staną się źródłem emisji.
np jeśli zawiozłeś je komuś samochodem...;)
albo ktoś przyjechał po nią do ciebie samochodem...
albo jeśli osoba której oddałeś za darmo postanowi to komuś odsprzedać...
także wiesz, jako taką pewność masz tylko wtedy gdy sam skonsumujesz swoje owoce lub wyrzucisz je na kompostownik...

ale powiedz jaką cześć światowego obrotu towarami stanowi " rozdawanie za darmo"?;)
ile procent aktywności ekonomicznej odbywa się poza systemem monetarnym i bez emisyjnego transportu?
no bądźmy poważni;)

dlatego własnie mówię o tym że musimy zbudować testowy, alternatywny/zapasowy system ekonomiczny niezależny od paliw kopalnych (bez emisyjny). tylko wtedy dowiemy się czego można się po nim spodziewać i na ile może on zaspokoić nasze potrzeby.

17.03.2019 2:43 gupol(szukam w OZE)

może własnie na to należałoby zwrócić uwagę tych dzieciaków?
im łatwo sie buntować bo nie muszą się o nic martwić. o mieszkanie, pracę, jedzenie, pieniądze, ubranie itd.
przecież to nie jest prawdziwe życie.
do kogo oni mają pretensje? do swoich rodziców że pracują na nich?
a przecież to dzieci są główną przyczyną aktywności ekonomicznej rodziców.
nie wiem kto wymyślił taką dziwaczną, agresywną i oskarżycielską narrację dla tych protestów.
może niech dzieci popełnią zbiorowe samobójstwo. wtedy emisje na pewno by spadły bo rodzice nie będą mieli dla kogo pracować. a co. jak brutalnie to brutalnie.
to trochę przypomina tzw. argument ontologiczny -
ja też się na ten świat nie prosiłem ani moi rodzice ale co z tym fantem zrobić?
wprowadzić zakaz rozmnażania?

17.03.2019 10:26 adaś

@Gupol
Osłabia mnie twoje myślenie.
Koło mnie jest szkoła. Przed ósmą rano uliczka zakorkowana. Bo co drugi rodzic chce podwieźć swoją pociechę pod samą furtkę, Tak jakby przejście pieszo kilkuset metrów było szkodliwe. Te siedmiolatki jeszcze nie wiedzą że ich rodzice szkodzą im i klimatowi.
Jak zaczną dorastać to chłopcy zauważą że mają obwisłe brzuchy jak pięćdziesięciolatkowie a dziewczyny stwierdzą że mają trzy razy za wielkie tyłki. I do kogo mają mieć pretensje jak nie do rodziców ?

17.03.2019 10:41 adaś

@Godlike @Gupol
Wasze wyjaśnienia odnośnie pigwy mnie nie satysfakcjonują.
Pigwa rośnie od lat w moim ogrodzie, zapewne ojciec ją posadził. Nie wymaga pielęgnacji. Nawożenie - no tak, czasem się pod nią wysikam i ma trochę azotu.
Jedyny wysiłek to zebrać owoce w październiku.
Jak jest nadmiar owoców to rozdaję.
Gdybym sprzedał za 34 zł to mam kasę w kieszeni.
Gdy rozdam to obdarowany zaoszczędził 34 zł i może je wydać na co innego.
Stosując wasze rozumowanie trzeba by stwierdzić że samo zebranie i zjedzenie pigwy o wartości rynkowej 34 zł powoduje emisję 4 kg CO2. a zostawienie jej na krzaku - zero emisji.

17.03.2019 13:13 Godlike

ADAŚ - Hodując i sprzedając pigwę za cenę rynkową 34zł, przyczyniasz się do powstania siły nabywczej o wartości 34zł, dzięki czemu system bankowy może wykreować następne 34 zł bez efektu inflacji. Później za te pieniądze kupisz cokolwiek, co zostało wytworzone przez światową cywilizację przemysłową (np. słuchawki douszne z Chin). Gdybyś znalazł te 34zł na chodniku, to już nie będzie takiego efektu, bo ktoś inny je stracił i nie wyda tych pieniędzy.

17.03.2019 13:31 logi

@Miro
No pewnie jak się dzieci i młodzież rozpuściło to tak się potem ma.
W zasadzie nie powinienem mieć o to pretensji - to było celowe takie wychowanie. Żeby rosło pokolenie zombi z nosem w smartfonie.
Dobre czasy nigdy nie zrodziły odpornych ludzi. Taka jest prawda.

17.03.2019 18:18 observer

Jak czytam te komentarze o tym, że uczniowie powinni się wziąć do nauki i generalnie młodzi są rozpusczeni a prawdziwa świątynia mądrości wylewa się niby z komentarzy Gupola, Logica i Rafała to widzę, jak bardzo jesteście oderwani od rzeczywistości. Wasze bańki informacyjne zryły wam mózgi i przestaliście przyjmować do wiadomości czegokolwie, co nie jest zgodne z waszą idelogią.

Daremny trud Adasia. Miro, WJ i innych. Jęczenie i namawianie do tego, by aby przypadkiem niczego dobrego nie zrobić dominuje. Do tego szukanie na siłę winnych - najlepiej posługując się teoriami spiskowymi.

Pa, nie będę się nawet włączał do tej dyskusji.

Powiem tylko, że popieram tej Strajk bez względu na pobudki tych młodych ludzi. I możecie od razu mnie zaszufladkować gdzieś tam w tym swoim czarno-białym świecie.

17.03.2019 18:40 Lurker

Argument z pigwami mnie rozbroił. On jest kompletnie bez sensu, co można ładnie wytłumaczyć.
Pigwy produkowane przemysłowo spowodowałyby większą emisję (nawozy, pestycydy, maszyny rolnicze, transport, dystrybucja), niż te uprawiane naturalnie.
Zakładając, że kosztują tyle samo, jak to jest możliwe, żeby pigwy produkowane w dwa odmienne sposoby spowodowały taką samą emisję dwutlenku węgla? Według tej teorii jednak tak by się stało, co jest oczywistą bzdurą.
Tutaj teoria o 8,5 zł za kilogram CO2 się wali.

17.03.2019 20:47 adaś

@Godlike
Na ekonomi znam sie słabo więc nadal nie rozumiem. Jak umiesz to wytłumacz to lepiej.
Sprzedałem pigwę za 34 zł, kupiłem za to grzybów od grzybiarza (same wyrosły w lesie bez emisji, choć rozumiem że grzybiarz pewne emisje powoduje bo czasem kupi nowe kalosze ). Gzybiaż kupił sobie wieszak na płaszcze z poroża jelonka (poroże też wyrosło bez emisji z paliw kopalnych ) I dopiero producent wieszaka kupił nowe wiertła produkowane ze stali- są konkretne emisje. Ale przedtem pieniądze były kikakrotnie w obrocie.
Moja kobieca intuicja
( mam nadzieję że w dobie równouprawnienia nie odmówicie mi prawa do posiadania kobiecej intuicji )
Więc moja kobieca intuicja podpowiada mi że rację ma LURKER.
Nie każde wydane 34 zł powoduje takie same emisje.

17.03.2019 21:05 Tummeq

W zasadzie to po co obchodzić do szkoły znając potencjalny przyszły scenariusz? No po co uczyć się rzeczy, ktoe nigdy się nie przydadzą? Czy nie lepiej zrobić czegoś dużego - jak ten strajk - co daje jakieś poczucie wspólnoty? C osprawia, ze w tym trudnym momencie nie czujemy się osamotnieni?

17.03.2019 22:33 Godlike

"Nie każde wydane 34 zł powoduje takie same emisje"
Chodzi o zarobione pieniądze. Zarabiając pieniądze w gospodarce rynkowej, tworzysz presję deflacyjną, którą banki wypełniają wpuszczając nową ilość waluty w tą gospodarkę. Grzybiarz nie wyemituje CO2, ale zebrane i sprzedane przez niego grzyby, sprawią, że system bankowy wpuści w obieg kolejne 34zł, które ktoś, nawet w innym kraju, wyda na stek wołowy, lub cokolwiek i emisje będą z tego, a nie ze zbierania grzybów. Ale gdyby nie grzyby, to tej siły nabywczej do kupienia steka by nie było.

17.03.2019 22:57 Lurker

Może przypomnę, że CO2 nie powstaje dlatego że coś się kupuje, ale dlatego, że to coś się wytwarza przy użyciu substancji emitujących CO2.
Nie chodzi o to, aby przestać kupować, ale o to żeby te substancje wyeliminować.

18.03.2019 8:02 wsciekly_kot

Ręce opadają od tych "pozytywnych"komentarzy.
Jeżeli o mnie chodzi to jak najbardziej młodzi powinni strajkować, żeby kształcić siłę woli i ducha trzeba się stawiać. Żeby wiedzieć kiedy odpuścić i posiąść sztukę negocjacji też trzeba się stawiać. Czasem zbierze się po głowie, ale nauka bez siniaków jest g**** warta.

Z prądem płyną tylko zdechłe ryby....

18.03.2019 10:24 adaś

@Godlike
"Chodzi o zarobione pieniądze."
No właśnie mi też chodzi o pieniądze. Nie umiem używać fachowych pojęć typu presja deflacyjna itp.
Mogę z grzybiarzem dokonać wymiany, pigwa za grzyby, bez używania pieniędzy.
A możemy sobie płacić bo np grzyby były miesiąc wcześniej. I jaka z tego różnica w emisjach, na chłopski rozum wytłumacz.

18.03.2019 10:50 Kloszard

Czy to jednak nie dziwne, że dzieciaki na całym świecie jednocześnie zaczęły strajkować? Ja się z zgadzam z przedmówcami. Oczywiście, że jest to ukartowana robota określonych kół. Ja już dawno ostrzegałem przed tymi dysydentami.

18.03.2019 12:17 WJ

Wierzę w Gretę !!!
Cenna jest Każda Jednostka, która obudzi się z kompulsywnej konsumpcji.
I chcę, żeby to wybrzmiało- ważne, że zdarzają się nauczyciele jak MIRO.

19.03.2019 1:37 gupol(szukam w OZE)

@lrker
"jak to jest możliwe, żeby pigwy produkowane w dwa odmienne sposoby spowodowały taką samą emisję dwutlenku węgla? Według tej teorii jednak tak by się stało"

rusz głową, przecież mowa o wartościach średnich. światowy pkb dzielony przez światowe emisje. dociera?
jasne że jedne towary powodują wyższe emisje a inne niższe lub nawet są zero emisyjne.
powiedzmy że "pigwy przemysłowe" powodują 2 razy większe emisje niż "pigwy ekologiczne". tylko co z tego? efekt średniej globalnej jest taki jaki jest.
wzrost pkb jest ściśle powiązany ze wzrostem zużycia energii i emisjii CO2.

@lurker

"Nie chodzi o to, aby przestać kupować, ale o to żeby te substancje wyeliminować."

ja pierdziele, ty się chyba naprawdę zerwałeś z "protestu" tych dzieciaków.
jak chcesz wyeliminować paliwa kopalne?
one zapewniają prawie całą energię we wszystkich procesach przemysłowych i ekonomicznych. cała nasza zasrana cywilizacja to paliwa kopalne.
chcesz zobaczyć jak wygląda życie bez paliw kopalnych? jedź do Burundi i Somalii (gospodarka zero emisyjna per capita) albo Bangladeszu lub Nepalu.

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_carbon_dioxide_emissions_per_capita

to mnie właśnie najbardziej wkurwia w tych płytkich dyskusjach laików i "młodzieży". wielkie oburzenie że emitujemy CO2 skoro możemy nie emitować a jak kogoś zapytać konkretnie jakie ma pomysły na rozwiązanie problemu wzrostu pkb, zadłużenia, transportu, rolnictwa itd, to zwykle rzuca jakieś zielone slogany a potem spierdala i się nie odzywa. i tak kurwa do zajebania.

19.03.2019 1:56 gupol(szukam w OZE)

@adaś
"Stosując wasze rozumowanie trzeba by stwierdzić że samo zebranie i zjedzenie pigwy o wartości rynkowej 34 zł powoduje emisję 4 kg CO2. a zostawienie jej na krzaku - zero emisji."

czytaj ze zrozumieniem. gdzie ja to napisałem? pozwól że się zacytuję:

"jako taką pewność masz tylko wtedy gdy sam skonsumujesz swoje owoce lub wyrzucisz je na kompostownik..."

rozumiesz o co chodzi? o funkcjonowanie poza oficjalnym systemem monetarnym i poza transportem emitującym CO2. wtedy nie emitujesz w ogóle.
jak wymienisz swoje pigwy na grzyby z sąsiadem to nie wyemitujesz CO2.
jak pojedziesz samochodem wymienić te pigwy na grzyby z lasu wyemitujesz trochę CO2.
jak pojedziesz do supermarketu samochodem kupić grzyby w paczce to wyemitujesz dużo CO2.
to chyba oczywiste.

więc powtórzę jeszcze raz:

powiedz jaką cześć światowego obrotu towarami stanowi " rozdawanie za darmo"?;)
ile procent aktywności ekonomicznej odbywa się poza systemem monetarnym i bez emisyjnego transportu?
z tym jest trochę jak z tym twoim paleniem drewnem w piecu którym się tak chwaliłeś.(też palę drewnem bo mam swój las i ziemię). fajnie że palisz ekologiczne ale większość ludzi na tym świecie po prostu nie może tego robić.
tak trudno to zrozumieć?

19.03.2019 2:53 gupol(szukam w OZE)

@obserwer
dobra nie pitol panie zawodowy komentatorze/grafomanie/kibicu.
kim ty w ogóle jesteś? jakie masz "osiągnięcia" w swojej osobistej walce o lepszy klimat i niższą konsumpcję? nawet tego nigdy nie chciałeś ujawnić. nie wiem czy jesteś dzieciakiem z bogatego SBeckiego domu w jakimś lemingradzie czy wiedziesz życie leśnego dziwaka/hipisa gdzieś w głuszy ale wygląda na to że jedyne co dobrze potrafisz robić to odwracać kota ogonem i bawić się figurami retorycznymi.
@obserwer
" widzę, jak bardzo jesteście oderwani od rzeczywistości. Wasze bańki informacyjne zryły wam mózgi i przestaliście przyjmować do wiadomości czegokolwie, co nie jest zgodne z waszą idelogią."

jeśli tak jest w istocie to sam nie jesteś lepszy. co najwyżej żyjesz w swojej bańce informacyjnej i własnej ideologii.

prawda jest taka że sam od początku nie chciałeś nic realnie robić dla tej sprawy (oprócz dopingowania niby eko-lewicy) potem poddałeś sie apatii i już nie wierzysz że da się coś dobrego zrobić więc się wycofałeś do swojej bezpiecznej codzienności. nie dziwię się, sam chyba pójdę w twoje ślady bo z gadania nic nie wynika.
i nie mam nic przeciwko tym dziecinnym pseudo protestom. niech sobie pokrzykują i piszą co chcą. po prostu cała para znowu idzie w gwizd. jak zwykle.

19.03.2019 13:29 Miro

@GUPOL
Twoja teza, że młodzież ktoś celowo rozpuścił i nauczył tkwienia z nosem w smartfonie jest absurdalna - to jakaś kolejna teoria spiskowa.

A stosowana przez ciebie zbitka "eko-lewica" to przykład drastycznego uproszczania rzeczywistości, przykład postawy antyintelektualnej. Przy tym jest to zbitka bardzo szkodliwa, bo przypisuje ochronę środowiska tylko lewicy (co jest nieprawdą) i zniechęca ludzi o innych poglądach do bronienia przyrody.
To jest utrwalanie bzdurnego schematu: ekolog-lewak-homoseksualista-marksista-kupiony przez tzw. Brukselę itd.

Zamiast szukania porozumienia we wspólnej sprawie - to tylko dzielenie, schematyzacja, chęć udowodnienia swoich racji i szerzenie defetyzmu. Przykre.

19.03.2019 13:48 Carlinfan

@MIRO
Komuś zależy na konsumpcji syfu - tego całego plastiku, co roku wymienianego na nowszy model. Młodzież jest głównym odbiorcą tego syfu. Czy to jest proces przeciwko temu ? Nie. To jest protest, którego uczestnicy nie mają pojęcia jak ma wyglądać rzeczywistość, gdyby świat nagle przystał na ich postulaty. Protestujący sami by zapłakali nad swoim losem, swoim uzależnieniem od dóbr napędzanych paliwami kopalnymi. Ale póki jest trendy, póki ma kto to finansować póty to się kręci.
Ktoś - media - w taki sposób ukierunkowuje świadomość, aby tak to właśnie wyglądało. Bo jak wygląda walka o czystszą planetę z telefonem w ręku do robienia foci, komentowania i like'owania ? - po prostu śmiesznie - szczególnie dla kogoś kto ma świadomość czym jest dwójmyślenie. Młodzież, a i jak widać wielu dorosłych nie ma pojęcia czym to jest, mimo że tkwi w tym po uszy.
Chcecie poczytać o walce o czystą planetę i lepszą ludzkość to przyswójcie sobie tragiczną historię Unabombera, w szczególności jego manifest, potem zastanówcie się jak ma wyglądać zmiana tej rzeczywistości, w której musimy egzystować.

19.03.2019 17:39 Lurker

@GUPOL
Czy ty w ogóle czytasz co ja piszę? Ze zrozumieniem? No powiedz mi jak to jest możliwe z tymi pigwami, jeśli sprzedam je w tej samej cenie to co wywoła większą emisje. Traktowanie pigw w taki sposób jaki to robisz to właściwie tak jak mówić, że fotel i krzesło to jest w sumie to samo, tylko dlatego bo mają taką samą cenę.
Jeśli chodzi o twoje wartości średnie. Mam dwie nogi mój kot cztery, średnio mamy trzy, taki mają sens twoje wartości średnie w tym przykładzie. Jak dodam więcej kotów to nawet będę mógł te nogi jakimś ładnym ułamkiem określić.

Teraz paliwa kopalne. Rzeczywiście im więcej się pali, tym zwykle lepsza gospodarka, lepszy standard życia, ale nie jest to jedyny wyznacznik zamożności. Porównaj sobie na przykład Belgię i Iran. Oba mają zbliżone emisje per capita, ale nie przekłada się to na podobny poziom bogactwa. Irańczyk kupując podobny towar "wyemituje" więcej niż Belg, nawet jeśli uwzględnimy eksport emisji Belgów do Chin.
To znaczy, że musi być coś więcej niż tylko paliwa kopalne, co przyczynia się do bogactwa i nie jesteśmy skazani na biedę, albo wieczne uzależnienie (choć za dekarbonizacją to sobie chyba jeszcze dłuuugo poczekamy).

21.03.2019 0:41 adaś

@Gupol
Owszem ,czasem trudno Ciebie zrozumieć.
To Ty powoływałeś sie na Godlike że kg CO2 to 8zł 50 gr. On znowu cos tłumaczył o presji deflacyjnej i bankach.
A prostej rzeczy nie umiecie wyjaśnić na chłopski rozum. Czyli :
Jaka jest róznica między wymianą pigwy na grzyby (banki nie wiedzą) a wymianą z użyciem pieniędzy ( banki wiedzą)
I z jakiego powodu miały by spaść emisje gdyby część ludzi obraziła sie na banki i zaczęła sie wymieniać towarami bez użycia pieniędzy.
Bo to, że można wykonać działanie matematyczne i wyjdzie że akurat teraz na 1 kg emisji CO2 wpada 8 zł 50 gr to ja rozumiem. Ale dlaczego miały by spaść emisje ( czyli wydobycie ropy , węgla i gazu ) gdyby część ludzi wymieniała sie towarami albo działała w szarej strefie to nie rozumiem. ( działanie w szarej strefie to działanie o którym banki nie wiedzą bo nie wiadomo czy pieniadze przeleżały w szafie czy były sto razy użyte ) A Godlike widział różnićę w samym fakcie czy pigwę sprzedam, rozdam czy wymienie na cos innego.

21.03.2019 2:58 gupol(szukam w OZE)

@miro
"Twoja teza, że młodzież ktoś celowo rozpuścił i nauczył tkwienia z nosem w smartfonie jest absurdalna - to jakaś kolejna teoria spiskowa."

a gdzie ja napisałem cos takiego?
zdaje sie że zwracasz sie w tej chwili do logica albo rafała albo dns900.

a kto nauczył nas jazdy samochodami 100 metrów do sklepu czy na pocztę albo marnowania żywności?
w takich żyjemy czasach i tyle.


a CO2 emituje i prawica i lewica. z tym że lewica ma dominującą pozycję, także w gospodarce a zatem jest zamożniejsza więc emituje więcej udając że walczy z emisjami. prawica nie udaje że walczy z emisjami tylko zwyczajnie neguje ich wpływ na klimat. ot cała różnica.

21.03.2019 3:41 gupol(szukam w OZE)

@lurker
czytam to co piszesz i widzę że albo nie potrafisz albo nie chcesz zrozumieć istoty sprawy albo wiesz i rozumiesz ale za wszelką cenę, wbrew faktom próbujesz udowodnić że:
"teoria o 8,5 zł za kilogram CO2 się wali."

czego nie rozumiesz? że różne towary powodują różne wartości emisji CO2 w zależności od sposobu produkcji i transportu?
co w tym jest dla ciebie nie do przyjęcia?
i dlaczego z uporem maniaka próbujesz mi wmówić że kapusta za 10zł powoduje takie same emisje CO2 jak stal za 10zł?

a ten twój tekst o nogach to jest zwykła żenada. czego on niby dowodzi? że mierzenie emisji CO2 nie ma sensu? no nie kompromituj się.

iran tym różni się od belgii że jest eksporterem ropy i gazu a zatem oba te towary są tam tanie i zużywane nie efektywnie. w iranie są elektrownie produkujące prąd ze spalania ropy naftowej co w belgii byłoby nie do pomyślenia.

@lurker
"To znaczy, że musi być coś więcej niż tylko paliwa kopalne, co przyczynia się do bogactwa"

owszem w przypadku belgii tym czymś jest jej kolonialna przeszłość, głównie dawne kongo belgijskie (potem zair i drk) na eksploatacji którego belgia zbiła niezłą fortunę. joseph conrad ładnie to opisał w "jądrze ciemności"
ale czy możemy zaakceptować takie "coś" jako czynnik powodujący bogactwo?

poza tym kraje wysokorozwiniete dotarły do momentu granicznego w którym dalsze zmniejszanie zużycia ropy powoduje negatywne skutki ekonomiczne.
dlatego szwecja, norwegia, dania czy niemcy mimo tego że są ekowzorem dla świata ciągle zużywaję 2 razy więcej ropy per capita niż polska i nie są w stanie z niej zrezygnować. to o czymś dobitne świadczy

21.03.2019 4:04 gupol(szukam w OZE)

@adaś
bo nie rozumiesz lub nie chcesz zrozumieć że dzisiejszy pieniądz jest powiązany ze spalaniem paliw kopalnych. jest w istocie reprezentacją energii zawartej w paliwach kopalnych.


dlatego napisałem ci przykład o "wożeniu pigwy samochodem"

co z tego że wymienisz się z kimś jakimś towarem bez pieniędzy skoro do produkcji i/lub transportu tego towaru użyłeś energii ze spalenia paliw kopalnych?
niby szara strefa, bank wymiany "nie widział" a CO2 i tak poszedł w powietrze. dociera?
emisje nie spadną tylko dlatego że ludzie zaczną się wymieniać towarami i pójdą w szarą strefę.
oddzielenie pieniądza od energii ze spalania paliw kopalnych to w tym wypadku twój błąd logiczny.

gdyby wymiana "pigwy na grzyby bez pieniędzy" wnosiła coś istotnego w temat realnego działania globalnej gospodarki to problem 30 mld ton CO2 rok rocznie ładowanego przez nas w atmosferę dawno byłby rozwiązany.

21.03.2019 10:32 Carlinfan

@GUPOL
To podobny sposób myślenia, do tego że OZE może być produkowane bez paliw kopalnych :)

21.03.2019 11:55 adaś

@Gupol.
No, może nareszcie dochodzimy do jakichś wniosków.
( które moja kobieca intuicja dawno mi podpowiada )

''emisje nie spadną tylko dlatego że ludzie zaczną się wymieniać towarami i pójdą w szarą strefę." No właśnie !
A więc również nie wzrosną gdy ludzie wyjdą z szarej strefy. Zmienią sie tylko statystyki w tym cena kg CO2
Emisje mogą spaść lub wzrosnąć przy zmianie trybu życia a nie sposobu wymiany towarów.
Dlatego sugerowanie, że sprzedanie pigwy za 34 zł jest powiazane z emisją 4 kg CO2 i wszelkie konstrukcje myślowe co to będzie gdy ją rozdam, są bez sensu.

''bo nie rozumiesz lub nie chcesz zrozumieć że dzisiejszy pieniądz jest powiązany ze spalaniem paliw kopalnych. jest w istocie reprezentacją energii zawartej w paliwach kopalnych."
Rozumiem. Ale jest powiazany w sposób statystyczny.
Gdyby nagle popękały różne bańki i okaże sie że pieniedzy jest dwa razy mniej to tylko wyjdzie ci inna cena za kg CO2, a nie zmiana rzeczywistych emisji.

Czy wreszcie jasno sie wyraziłem czy jeszcze nie ?

23.03.2019 1:27 gupol(szukam w OZE)

@adaś
o czym my tu właściwie piszemy? bo się zgubiłem...
co ty chcesz udowodnić?

1. że 34 zł ze sprzedarzy pigwy nie jest w żaden sposób powiązane z emisją 4 kg CO2 bo to tylko statystyka a każda statystyka kłamie?

2. że jest powiązane ale pigwa ma inną wartość emisji?

jeśli to 1 to nie ma zgody. jeśli 2 to ok, różne towary - różna emisja.

@adaś
"Emisje mogą spaść lub wzrosnąć przy zmianie trybu życia a nie sposobu wymiany towarów."

owszem o ile zmiana trybu życia oznacza zmniejszenie (lub zwiększenie) wymiany towarów lub zmianę źródła energii służącej do ich produkcji i transportu.


@adaś
"Gdyby nagle popękały różne bańki i okaże sie że pieniedzy jest dwa razy mniej to tylko wyjdzie ci inna cena za kg CO2, a nie zmiana rzeczywistych emisji."

i to nie jest prawda. zobacz co się stało w 2009 roku po krachu finansowym i pęknięciu bańki na rynku nieruchomości. z systemu wyparowały miliardy dolarów i okazało sie że rok 2009 był pierwszym od dawna kiedy emisje CO2 spadły. więc jest tu istotny związek.

ale nawet gdybyś miał rację to powiedz jakie znaczenie ma taka czy inna cena za kg CO2?
istotą sprawy jest to że są to wartości powiązane.

a ty chcesz mi wmówić że to wszystko bzdura bo powiązanie jest tylko statystyczne? ( czyli że co, nieprawdziwe?)
albo że to globalne powiązanie jest bzdurą bo dałeś jakieś pigwy sąsiadowi za darmo?

24.03.2019 18:42 adaś

@Gupol
"o czym my tu właściwie piszemy? bo się zgubiłem...
co ty chcesz udowodnić? "
No widzę, że sie zgubiłeś wiec wróćmy do początku
To Ty cytowałeś Godlike, a on potem potwierdził to swoim komentarzem, że wychodowanie i sprzedanie pigwy za 34 zł odpowiada za emisję ok 4 kg CO2.
A ja się z tym nie zgadzam, chyba że ktoś mi to lepiej niż wy wytłumaczy.
Pomijając posadzenie pigwy 25 lat temu (lub dawniej ) to rośnie sobie ona i owocuje bezemisyjnie.
Sprzedam ja komuś za 34 zł to on jest 34 zł do tyłu i np nie kupi za to benzyny a kupie ja.
Dam komuś pigwę wartą 34 zł to on ma wiecej na benzynę a ja nie mam tych 34 zł.
Mój wniosek :
Pigwa wyrosła bezemisyjnie i czy ją dam komuś czy sprzedam nie spowoduje to dodatkowych 4 kg emisji CO2.

25.03.2019 2:11 gupol(szukam w OZE)

@adaś

ok załóżmy że twoja pół dzika pigwa rośnie i owocuje bez emisyjnie.

a co z pigwami uprawianymi "przemysłowo"?
nawożenie, opryski, zbiór, pakowanie, transport do sklepu..
czy to też jest bez emisyjne?
no może nie 4 kg CO2 za 34 zł pigwy a powiedzmy 1 kg CO2 za 34 zł pigwy.
lepiej? możesz się z tym zgodzić?

a teraz może warto zmienić przykład?.
nie tylko pigwami żyje człowiek i nie na pigwach jest oparta ta cywilizacja.
a ty wczepiłeś się w te pigwy jak pijany w płot i na podstawie tego jednego przykładu podważasz związek między pieniądzem a emisjami CO2.

gospodarka leśna pewnie też jest bez emisyjna bo lasy zapewne pochłonęły CO2 wyemitowany przy ich wycince i obróbce drewna.

ciekawe czy miałbyś takie same obiekcje w przypadku samochodów, plastikowych i szklanych opakowań, komputerów i tryliona innych przedmiotów które tworzą "nasz" świat.

ale czekaj, zdaje się że zarazem zgadzasz się z tą "statystyką" CO2/PKB a jednocześnie się z nią nie zgadzasz.
gdzie tu logika???

25.03.2019 13:43 adaś

@Gupol
Nie uczepiłem sie pigwy ! Uczepiłem sie waszego twierdzenia że KAŻDE wprowadzenie do obrotu 34 zł jest AUTOMATYCZNIE odpowiedzialne za emisje 4 kg CO2
Więc nie kombinuj jak przysłowiowy koń pod górke tylko odpowiedz prosto na to pytanie ? Tak czy nie ?

Zdajesz sie nie rozumieć że część naszego świata to tak zwane usługi przyrody. Zupełnie nie zwiazane z paliwami kopalnymi a więc i z emisjami szkodliwymi dla klimatu. I moja pigwa, w przeciwieństwie do uprawianej przemysłowo, właśnie do takich usług przyrody należy. Podobnie jak np złapanie ryby ręką ( bo drogą wędką to już nie) czy pozbieranie grzybów w lesie. A to, że pigwę ( rybe, grzyby ) uwzglednisz w statystykach PKB to nie znaczy że możesz je oskarżać o jakiekolwiek emisje. Czyli nie możesz też stwierdzić , że lepiej abym pigwy ( ryby grzybów ) nie sprzedał. Bo to 34 zł a każde 34 zł to 4 kg CO2 , itd
Dla mnie to kompletna bzdura.

25.03.2019 17:06 adaś

A jakbyś jeszcze nie rozumiał to całkiem porzuce pigwę, ryby i grzyby. I zapytam inaczej.
Przystojny Gupol wpadł panience w oko , a że miała akurat chęć to mu dała za darmo.
A inna panienka innym razem wykasowała Gupola na 100 zł .
I co ? za pierwszym razem zero emisji a za drugim prawie 12 kg CO2 ?

27.03.2019 2:55 gupol(szukam w OZE)

@adaś
zatem wracamy do kwestii którą usilnie ignorujesz od początku tej zabawnej dyskusji:

- jaką cześć światowego obrotu towarami stanowi " rozdawanie za darmo"?;)

- jaki procent aktywności ekonomicznej odbywa się poza systemem monetarnym i bez emisyjnego transportu?

rozumiem o co ci chodzi ale to są jakieś ułamki procenta. zupełnie nie istotny drobiazg w globalnym ujęciu gospodarczym.
jak łowcy- zbieracze w obecnej populacji świata.
oni nie emitują i nie można ich oskarżać.
tylko co z tego? jakie to ma znaczenie? po co tracimy czas na wałkowanie tak nie istotnych kwestii? po co?

oczywiste jest że jak funkcjonujesz poza cywilizacją przemysłową to jesteś "rozgrzeszony" i nie można cie "oskarżać" o emisje. tylko czy jesteś łowcą - zbieraczem?
możesz próbować żyć poza cywilizacją ale dobrze wiesz że to nie takie proste i póki nie jesteś łowcą - zbieraczem całkiem czystych rąk mieć nie będziesz.

tylko teraz nie wpadaj w histerię że niby zrównuję cię w odpowiedzialności z jakimś milionerem co ma własny odrzutowiec i lata po całym świecie.
wiem że masz obsesję na tym punkcie i nieraz już o tym dyskutowaliśmy,

@adaś
"A inna panienka innym razem wykasowała Gupola na 100 zł .
I co ? za pierwszym razem zero emisji a za drugim prawie 12 kg CO2 ?"

owszem. jeśli owa "panienka" kupiła za te 100 zł 20 litrów paliwa do swojego samochodu...

@adaś
Czyli nie możesz też stwierdzić , że lepiej abym pigwy ( ryby grzybów ) nie sprzedał. "

kuźwa adaś , piszesz jakbyś 30 lat spędził w akademii Pana Kleksa i dopiero co wyszedł. odklejenie od rzeczywistości.
nie wiem czy nie widzisz czy nie chcesz widzieć zależności ekonomicznych i całej kaskady związków przyczynowo - skutkowych które są efektem każdej sprzedaży i kupna..
przecież dobrze wiesz że sprzedając swoje pigwy dostajesz za nie pieniądze. i po co ci te pieniądze? zjesz je? nie. na co je wydasz? tylko na drewno oraz dzikie grzyby i ryby złapane gołą ręką? wątpię. ale nawet jeśli to co wędkarz/ grzybiarz/drwal zrobi z pieniędzmi które im dasz? podetrą sie nimi?
prędzej czy później zostaną wprowadzone w system gospodarczy, poza którym są całkiem bezużyteczne. i w ten sposób bez emisyjne usługi przyrody przyczyniają się do powstania emisji w gospodarce opartej na spalaniu paliw kopalnych. tak trudno to pojąć?


a ty przedstawiasz taki o to punkt widzenia:
sprzedałem tonę bez emisyjnych owoców dostałem za nie 500 zł. i żadne emisje nie zaszły. i gówno to kogo obchodzi co zrobiłem z kasą, co się dalej stało z tymi owocami, jak zostały wykorzystane/przetworzone, kto i ile potem na nich zarobił, na co wydał kasę i ile podatku odprowadził.
to trochę jak z paradoksem Jevonsa o którym pewnie też nie słyszałeś.

dlatego mogę stwierdzić że lepiej abyś nie sprzedawał i że wprowadzenie do obrotu towarów za pośrednictwem karbo pieniądza przyczynia sie do emisji CO2 nawet gdy towar był wyprodukowany bez emisyjnie.

a co do usług przyrody to też mógłbym sofizmatycznie stwierdzić że rośliny produkują tlen bez którego żadnych emisji i paliw kopalnych by nie było. albo że bagna są źródłem emisji metanu.
takie by to miało znaczenie dla tej dyskusji jak twoje rozdawanie owoców za darmo albo "bezemisyjne" sprzedawanie grzybów z lasu.

28.03.2019 22:17 adaś

"zatem wracamy do kwestii którą usilnie ignorujesz od początku tej zabawnej dyskusji:

- jaką cześć światowego obrotu towarami stanowi " rozdawanie za darmo"?;)

- jaki procent aktywności ekonomicznej odbywa się poza systemem monetarnym i bez emisyjnego transportu? "

Nie wracamy bo ja nie o tym mówię, a to Ty cały czas ignorujesz moje argumenty albo udajesz, że nie rozumiesz. ( niczym Observer, którego chwilami "godnie" zastępujesz.)

"owszem. jeśli owa "panienka" kupiła za te 100 zł 20 litrów paliwa do swojego samochodu.."
Naprawdę nie wiem, czy ty jesteś w tym momencie złośliwy, czy bawisz sie dyskusją, czy może jesteś totalnym tukiem , któremu nic nie da sie wytłumaczyć.
Albo panienka kupiła 20 l paliwa bo najpierw pozbawiła Ciebie 100 zł
Albo poradziłeś sobie bez panienki ;), i Ty wydałeś te sto złotych na paliwo.
Na razie w emisjach nic się nie zmieniło, mimo że owe 100 zł zmieniło lub nie, właściciela.
Gdybyśmy mieli gospodarkę całkiem bez paliw kopalnych, całkiem bezemisyjną to ludzie będą sobie coś dawać, lub coś sprzedawać i kupować. Będzie jakies PKB, rozumiesz ?
I teraz też jest jakieś PKB i jakieś emisje.
I można wykonać proste działanie z którego wychodzi że na 1 kg CO2 przypada 8 zł 50 gr PKB.
I to jest PRAWDA, takie wyliczenie można zrobić.
A Ty i Godlike poszliście dalej
Twierdzicie że skasowanie od kogokolwiek 8zł 50 gr to dodatkowa emisja 1 kg CO2
A to NIEPRAWDA.

Może Ci panienka wielokrotnie dawać za darmo a Ty jej wielokrotnie za darmo skosisz trawnik.
A możecie za każdym razem wymieniać sie stówą za tę przysługę.
Ale od samej wymiany stówy wte i wewte emisje nie wzrosna ani nie spadną.
Tłumaczę Ci to po raz kolejny, naprawdę nie ogarniasz ?

28.03.2019 22:52 adaś

A najlepiej idź do porzuconego biedaszybu. Pozbieraj tam resztki węgla. Zebrało się 20 kg.Mimo że je dałeś za darmo biednej starowince, to emisje wzrosły bo węgiel spaliła i dwa dni miała ciut cieplej. A nawet jak od starowinki skasowałeś 8,50 to emisje bynajmniej nie wyniosły 1 kg CO2 z 20 kg węgla.
Ale próżno tłumaczyć, Gupol i tak kombinuje jak koń pod górkę i nie słucha ( czyta) ze zrozumieniem.

29.03.2019 3:52 gupol(szukam w OZE)

@adaś
"Nie wracamy bo ja nie o tym mówię"

no to nic dziwnego że nie możemy sie porozumieć bo ja cały czas chcę mówić tylko o tym i tylko to mnie interesuje.
ty natomiast notorycznie to ignorujesz i mówisz o czymś innym, co dla mnie ma trzeciorzędne znaczenie.

@adaś
"Albo panienka kupiła 20 l paliwa bo najpierw pozbawiła Ciebie 100 zł
Albo poradziłeś sobie bez panienki ;), i Ty wydałeś te sto złotych na paliwo."

ok, ale co to za różnica czy ja wydałem te 100 zł na paliwo czy ona?

@adaś
"Na razie w emisjach nic się nie zmieniło, mimo że owe 100 zł zmieniło lub nie, właściciela.
Może Ci panienka wielokrotnie dawać za darmo a Ty jej wielokrotnie za darmo skosisz trawnik.
A możecie za każdym razem wymieniać sie stówą za tę przysługę.
Ale od samej wymiany stówy wte i wewte emisje nie wzrosna ani nie spadną."

no weź, nie mów że czepiłeś się takiej bzdury. kto tu jest totalnym tłukiem...
naprawdę chcesz mi wmówić że ja i godlike uważamy że każde przekazanie pieniędzy z ręki do ręki wywołuje emisje?;p. przecież to absurd.
naprawdę nie rozumiesz że to tak nie działa?
idąc twoim tokiem myślenia można dojść do prawdziwych idiotyzmów. jak na stacji benzynowej daję gościowi za ladą 100 zł za zatankowane paliwo do mojego samochodu to do atmosfery nie trafia automatycznie 12 kg CO2 w chwili gdy on dotknie banknotu.
dopiero jak odpalę silnik i to też potrwa dłuższy czas.
w gospodarce opartej na spalaniu paliw kopalnych prędzej czy później każda wymiana pieniędzy doprowadzi do emisji.
chyba że wymyślisz kretyński przykład w którym gupol robi minetę panience a potem ona jemu loda i za każdym razem wymieniają się za to tym samym banknotem 100 złotowym to końca świata. wtedy tak. pełna zgoda.


@adaś
"Gdybyśmy mieli gospodarkę całkiem bez paliw kopalnych, całkiem bezemisyjną to ludzie będą sobie coś dawać, lub coś sprzedawać i kupować. Będzie jakies PKB, rozumiesz ?"

no przecież to jest oczywiste. tylko że nie mamy takiej gospodarki. a dopóki jej nie mamy, PKB będzie wiązało się z emisjami CO2 a ludzie kupujący lub sprzedający będą generować emisje czy to im sie podoba czy nie.

@adaś
"I można wykonać proste działanie z którego wychodzi że na 1 kg CO2 przypada 8 zł 50 gr PKB.
I to jest PRAWDA, takie wyliczenie można zrobić.
A Ty i Godlike poszliście dalej
Twierdzicie że skasowanie od kogokolwiek 8zł 50 gr to dodatkowa emisja 1 kg CO2
A to NIEPRAWDA."

ok poczekaj. czy jedno twierdzenie wyklucza drugie?
czy mówimy tu o sprzeczności?
więc jak to wg ciebie jest i jakie to ma znaczenie?
czy skoro skasowanie od kogokolwiek 8.5 zł nie powoduje emisji 1kg CO2 oznacza że na 1 kg CO2 nie przypada 8,5 zł?
bo chyba to jest główna oś tego sporu.

@adaś
"A nawet jak od starowinki skasowałeś 8,50 to emisje bynajmniej nie wyniosły 1 kg CO2 z 20 kg węgla."

właśnie dlatego mówiłem o średniej młotku. sęk w tym że bez tych emisji cywilizacja w obecnym kształcie by nie istniała. nawet gdy ktoś emituje mniej czy więcej. wszystko jest ze sobą powiązane.

29.03.2019 23:14 adaś

@Gupol
''naprawdę chcesz mi wmówić że ja i godlike uważamy że każde przekazanie pieniędzy z ręki do ręki wywołuje emisje?;p. przecież to absurd."

No niestety, ale tak to wygladało z waszych wpisów.
Że jak zażądam za pigwę 34 zł to powoduje to emisje 4 kg CO2. Bo żadając tych pieniędzy wywołuję presje deflacyjną. ( tak to ujął godlike )
I sam jeszcze przed chwilą twierdziłeś, że lepiej abym pigwy nie sprzedawał. Wiesz Ty o co Ci chodzi chociaż ?

"ok poczekaj. czy jedno twierdzenie wyklucza drugie?
czy mówimy tu o sprzeczności?
więc jak to wg ciebie jest i jakie to ma znaczenie?
czy skoro skasowanie od kogokolwiek 8.5 zł nie powoduje emisji 1kg CO2 oznacza że na 1 kg CO2 nie przypada 8,5 zł?
bo chyba to jest główna oś tego sporu.

Na 8,50 zł PKB przypada chwilowo 1 kg emisji CO2.
I tak pozostanie jeżeli panienka da Ci za darmo a Ty jej za darmo przytniesz żywopłot ( sekatorem czyli bezemisyjnie )
A jak za te przysługi będziecie sobie płacić i jeszcze wystawicie paragony to zostanie to uwzglednione w PKB. PKB wzrośnie. Ale emisje nie.
I jak od nowa dokonasz wyliczeń to Ci wtedy wyjdzie inny wynik.
Emisje CO2 nie biorą się z dawania d... ani z wymiany pieniądza tylko ze spalania paliw kopalnych.

Wszystko jest ze sobą powiązane ale nie w taki sposób jak sobie wyobrażasz.
"ok, ale co to za różnica czy ja wydałem te 100 zł na paliwo czy ona?"
No taka jak Ci przed chwilą tłumaczyłem. Zażądała 100 zł ( czyli wg. Godlike wywołała presje deflacyjną ).
Zrobiła to samo co ja żądajac kasy za pigwę.
Ale nijak na emisje to nie wpłynęło. Dostała 100zł , kupiła paliwo i pojechała do koleżanki. Albo nie dostała i nie pojechała. Na tym paliwie Gupol pojechal do kolegi. W emisjach żadnych zmian nie widać.

"właśnie dlatego mówiłem o średniej młotku"
Nie mówiłeś o średniej. Zaczęło sie od tego czy samo sprzedanie pigwy można powiązać z emisjami CO2.
Więc może wróć do początku jak nie wiesz o czym mówisz.

01.04.2019 4:06 gupol(szukam w OZE)

@adaś
heh ty naprawdę nie widzisz związku między przepływem pieniądza a spalaniem paliw kopalnych czy świadomie rozdzielasz te dwie kwestie mimo że są ściśle połączone?
@adaś
"Bo żadając tych pieniędzy wywołuję presje deflacyjną"

a do czego ci te pieniądze potrzebne? po co chcesz je dostać? palisz nimi w piecu?
a skąd te pieniądze ma twój "klient"? z nieba mu spadły?
żądając pieniędzy wymuszasz ich przepływ. twój klient zjadł pigwy ale nie ma już 34 zł i musi zdobyć kolejne pieniądze żeby zapłacić tobie lub komuś innemu.

@adaś
"PKB wzrośnie. Ale emisje nie."

kurcze zapomniałem jak klasyczni ekonomiści nazywają taki defekt gospodarczy...

chyba że masz na myśli kreatywną księgowość;) chińczycy podobno tak robili żeby ich wzrost pkb był dwucyfrowy. ale zużycie energii i emisje CO2 rosły tylko o połowę wolniej niż pkb na papierze...
twojej tezy nie potwierdzają badania naukowe. wzrost pkb zawsze pociągał za sobą wzrost zużycia energii i ... emisje. tyle że niektóre kraje przenoszą swoje emisje do innych a kapitał płynie do nich. taka sztuczka.

@adaś
"Nie mówiłeś o średniej."
a własnie że mówiłem np : 19 marca

"jasne że jedne towary powodują wyższe emisje a inne niższe lub nawet są zero emisyjne.
powiedzmy że "pigwy przemysłowe" powodują 2 razy większe emisje niż "pigwy ekologiczne". tylko co z tego? efekt średniej globalnej jest taki jaki jest."

i 21 marca

"różne towary powodują różne wartości emisji CO2 w zależności od sposobu produkcji i transportu?"

tyle że pisałem do @lurkera. ale widzę że trzeba Ci kłaść jak łopatą więc powtórzę te teksty jeszcze raz do ciebie.

a na koniec prawdziwa wisienka na torcie:

@ adaś
"Ale nijak na emisje to nie wpłynęło. Dostała 100zł , kupiła paliwo i pojechała do koleżanki. Albo nie dostała i nie pojechała. Na tym paliwie Gupol pojechal do kolegi. W emisjach żadnych zmian nie widać."

słuchaj czy ty wiesz o czym w ogóle mówisz?. żadnych zmian w emisjach by nie było gdyby ani ona nie wydała tych 100 zł na paliwo ani ja. w każdym innym przypadku emisje powstaną.

01.04.2019 21:59 adaś

@Gupol
"słuchaj czy ty wiesz o czym w ogóle mówisz?"
Wiem o czym mówię ale widać do Ciebie o czwartej nad ranem nic już nie dociera.
Mimo tego spróbuję ostatni raz.
". żadnych zmian w emisjach by nie było gdyby ani ona nie wydała tych 100 zł na paliwo ani ja. w każdym innym przypadku emisje powstaną."
Na początku było pytanie czy ze sprzedaży pigwy za 34 zł powstaną jakieś emisje.
Czyli mówiąc inaczej, czy można mnie "oskarżyć" o spowodowanie emisji CO2 ponieważ zażądłem za pigwę pieniedzy ?
A mówiąc jeszcze inaczej czy powstaną jakieś NOWE emisje z powodu że pojawiło się NOWE żądanie pieniedzy w kwocie 34 zł, a gdybym pigwę rozdał to nie powataną ?
Takie było pytanie od początku.
Zdaje się że nie zadałeś sobie trudu aby je dobrze zrozumieć, ciekawe czy rozumiesz teraz ?

I moja odpowiedź jest nastepująca :
Z samego faktu że ja zażądałem pieniędzy za pigwę a panienka za przysługę żadne NOWE EMISJE NIE POWSTAJĄ.
Więc dlaczego twierdziłeś że lepiej abym pigwę rozdał za darmo ?

03.04.2019 3:04 gupol(szukam w OZE)

to może zacznijmy od końca;p

"Więc dlaczego twierdziłeś że lepiej abym pigwę rozdał za darmo ?"

bo wyjście poza obecny system finansowy to pierwszy warunek do "neutralności" emisyjnej.
drugi to nie korzystanie z energii paliw kopalnych.
trzeba spełnić oba. inaczej będą emisje.

@adaś
"Z samego faktu że ja zażądałem pieniędzy za pigwę a panienka za przysługę żadne NOWE EMISJE NIE POWSTAJĄ."

tak tak oczywiście. z samego faktu że bank przyznał mi kredyt, też żadne nowe emisje nie powstaną...

ale może w takim razie powiedz z czego wg ciebie powstają NOWE emisje;)? umieram z ciekawości.

dobra adaś nie wiem po co ta dyskusja. w gospodarce opartej na paliwach kopalnych każda aktywność gospodarcza zaczyna się lub kończy emisją CO2. a to że jest jakiś mikroskopijny i nic nie znaczący margines niczego nie zmienia. też lubię szukać dziury w całym ale czepianie się dziur w całej sieci raczej nic nie wnosi.
a ty albo jesteś skończonym kretynem albo po prostu desperacko chcesz potwierdzenia że można funkcjonować w ekonomii opartej na spalaniu paliw kopalnych nie przyczyniając się do tego spalania. i do tej drugiej opcji się przychylam.
dlatego z uporem maniaka próbujesz udowodnić że węglowe pieniądze nie muszą się wiązać ani ze zużyciem węglowej energii ani tym bardziej z emisją CO2.
tylko po co ci to?

03.04.2019 23:58 adaś

@Gupol
"bo wyjście poza obecny system finansowy to pierwszy warunek do "neutralności" emisyjnej.
drugi to nie korzystanie z energii paliw kopalnych.
trzeba spełnić oba. inaczej będą emisje."
"dobra adaś nie wiem po co ta dyskusja. w gospodarce opartej na paliwach kopalnych każda aktywność gospodarcza zaczyna się lub kończy emisją CO2."
Teraz to mnie rozbawiłeś :D
To może elektrownia Kamienna na Drawie powinna rozdawać prąd za darmo ? Działa ponad sto lat, na pewno dawno się zamortyzowała. A może trzeba ją zamknąć, skoro każda aktywność zaczyna się lub kończy emisją CO2 ?
A po co Ty szukasz pracy w OZE?
Idź lepiej pracować do kopalni, może w ciemnościach twój zmącony umysł nieco sie rozjaśni.

" desperacko chcesz potwierdzenia że można funkcjonować w ekonomii opartej na spalaniu paliw kopalnych nie przyczyniając się do tego spalania. i do tej drugiej opcji się przychylam"
To tylko twoje teorie.
Ja nie twierdzę że nie przyczyniam sie do spalania paliw kopalnych i że nie powoduję emisji.
Mnie interesował od początku problem pigwy :)
Dzięki temu że sprzedałem pigwę moje emisje spadły, kumasz to chociaż ?
Sprzedałem pigwę 3x za 34 zł, dostalem 102 zł.
Ponieważ wyrosła bezemisyjnie ( tylko słońce i deszcz, OZE w czystej postaci ) to szacuję że na czysto zarobiłem 100 zł- no bo musiałem sie przejść do tego krzaka i pozbierać.
Z radości że mi stówa tak łatwo przyszła nie pojechałem w tym dniu do roboty tylko poleżałem sobie na leżaku.
A gdybym chciał stówę zarobić tak jak zwykle to od klienta muszę skasować 200 zł. Stówa dla mnie a druga na paliwo , amortyzację narzedzi i samochodu.
Poziom dochodów mi sie nie zmienił, a poziom życia wzrósł bo spędziłem jeden dzień więcej na leżaku zamiast stresować sie w korkach.
A moje emisje spadły.
Gdybym ją rozdał to mogło by być gorzej. Bo może obdarowany by ją sprzedał i kupił za to dodatkowe paliwo i quadem jeździł po lesie ? I przez wzrost popytu spowodował wzrost podaży.

Więc jeszcze raz ci mówię że jeśli śledziłeś mnie z za rogu i widziałeś że za pigwę dostaje stówę to to jeszcze za mało, żeby wyciągać wnioski, jeżeli nie znasz innych okoliczności.

A ty nazywaleś mnie młotkiem i skończonym kretynem, pisałeś o kreatywnej chińskiej księgowości, paradoksie Jevonsa, rozważałeś czy po pigwę ktoś przyjechał rowerem czy autem, wracałeś wciaż do średnich emisji( choć ja nie pytałem o nie tylko o pigwę...)
A nie potrafiłeś w kilku prostych zdaniach wyjaśnić jak się ma sprawa z bezemisyjną pigwą.
Więc może niektóre epitety raczej się tobie należą.
A tak na przyszłość to ja też potrafię operować epitetami, tylko po co ? Leczenie kompleksów ?

05.04.2019 3:02 gupol(szukam w OZE)

@"A po co Ty szukasz pracy w OZE?
Idź lepiej pracować do kopalni, może w ciemnościach twój zmącony umysł nieco sie rozjaśni."

po to żeby sie dowiedzieć jakie są prawdziwe możliwości OZE. nie podoba mi się sytuacja kiedy naukowe oszacowania wzgledem tej samej technologii różnią się o rząd wielkości.

bo jesli chodzi o kopalnie to jaki jest koń każdy widzi. pochodząca z nich energia jak na razie utrzymuje tą cywilizację na takim poziomie jakim utrzymuje. jak byłoby z OZE nikt nie wie.

@adaś
"Z radości że mi stówa tak łatwo przyszła nie pojechałem w tym dniu do roboty tylko poleżałem sobie na leżaku."

wow, winszuję. widzę że "bezemisyjny" handelek wprowadził cię w rewelacyjne samopoczucie. dobre i to. aż dziwne że globalne emisje CO2 ciągle rosną.
tylu jest grzybiarzy,kłusowników, rybaków, jagodziarzy i drwali z siekierami na tym świecie

@adaś
"Więc jeszcze raz ci mówię że jeśli śledziłeś mnie z za rogu i widziałeś że za pigwę dostaje stówę to to jeszcze za mało, żeby wyciągać wnioski, jeżeli nie znasz innych okoliczności."

ciekawe czy ty znasz te okoliczności.
wiesz chociaż co z tymi pigwami zrobił twój klient? zeżarł wszystkie na twoich oczach?
a może odsprzedał je komuś po wyższej cenie? albo jechał specjalnie po te twoje ekopigwy 50 km samochodem?

a ty co zrobiłeś z tą zarobioną stówką? zjadłeś ją? jeśli ją wydasz na coś innego niż leśne runo to twoje emisje wzrosną a nie spadną. sory, taki mamy system. tylko skrajna bieda nie emituje.

ale super że jesteś z siebie taki zadowolony. jak leming co cały rok segreguje swoje śmieci a potem leci na wakacje samolotem do tajlandii.

ty to może zajmij się na poważnie taką działalnością. co tam będziesz jakis emisyjny interes prowadził. rzuć to. tam grzybka sprzedasz tu jagody i rybkę. emisje ci spadną i ile dni więcej będziesz mógł spędzić na leżaku.
gdyby tylko wszyscy wzięli z ciebie przykład i z taką łatwością zarabiali kupę kasy tak samo bezemisyjnie. problem transformacji energetycznej i zmian klimatu byłby rozwiązany.

05.04.2019 22:19 adaś

@Gupol

"a ty co zrobiłeś z tą zarobioną stówką? zjadłeś ją? jeśli ją wydasz na coś innego niż leśne runo to twoje emisje wzrosną a nie spadną. sory, taki mamy system. tylko skrajna bieda nie emituje."

Tak , wydałem tą stówę. Czyli spowodowałem emisje CO2.
Ale sprzedając pigwę nie spowodowałem emisji, które powoduję zwykle( paliwo, narzędzia ,amortyzacja samochodu ) co jakoś nie dotarło do ciebie z poprzedniego wpisu.
Dochód miałem taki sam ale zmniejszyły mi sie koszty uzyskania tego dochodu.
A koszty uzyskania też powodują emisje.
Więc jak możesz twierdzić, że moje emisje wzrosły ?

"ty to może zajmij się na poważnie taką działalnością. co tam będziesz jakis emisyjny interes prowadził. rzuć to. tam grzybka sprzedasz tu jagody i rybkę. emisje ci spadną i ile dni więcej będziesz mógł spędzić na leżaku."
No tak właśnie robię :) Niekoniecznie grzybka i rybkę.
Emisje mi spadają choć w sposób który jeszcze mnie nie zadowala. Ale przez wiele lat robiłem samochodem 20 000 km rocznie. W zeszłym roku zrobiłem 9 500 km i miałem czas na leżak.

"tylko skrajna bieda nie emituje."
No powtarzasz się gupol. Czy ja gdziekolwiek twierdziłem,że nic nie emituję ?
Ja na liczbach ci przedstawiłem ,że sprzedając pigwę emituje mniej niż idąc jak zwykle do pracy.
Potrafisz zanegować te wyliczenia ?
To zaneguj i przedstaw swoje.
Bo albo nic nie kumasz, albo jak obserwer do końca idziesz w zaparte.

11.04.2019 4:23 gupol(szukam w OZE)

@adaś
"Tak , wydałem tą stówę. Czyli spowodowałem emisje CO2."

dobrze że wreszcie to przyznałeś;)

"Więc jak możesz twierdzić, że moje emisje wzrosły ?"

co za wariackie pytanie. to że twoje emisje mogły by być większe gdybyś kasę zarobił na czymś innym niż pigwa... wcale nie znaczy że spadły.
jak już to przyznałeś, za każdym razem obracając pieniędzmi powodujesz emisje. w ten sposób dokładasz kolejne kilogramy CO2 do swojej prywatnej "kolekcji/puli" emisyjnej.
gdybyś nie wydał tej stówki i nie spowodował emisji to mógłbyś powiedzieć że twoje emisje zaledwie nie wzrosły.
ale skoro uruchomiłeś kaskadę finansową to nie możesz twierdzić że twoje emisje spadły.
żeby twierdzić że twoje emisje spadły musiałbyś w jakiś sposób spowodować pochłonięcie CO2 z atmosfery. ale wydając te 100 zł nie spowodowałeś pochłonięcia CO2 tylko jego emisje. proste?

to jest trochę jak z oszczędzaniem energii. jeśli zainwestujesz np w energooszczędne oświetlenie, twoje rachunki spadną. (emisje też powinny spaść tak?) zostanie ci więcej kasy w kieszeni. jeśli wydasz tą zaoszczędzoną kasę na konsumpcję twój bilans emisji się praktycznie nie zmieni. jeśli zainwestujesz w swój biznes i go powiększysz - emisje wzrosną.
jeśli oddasz kasę jako oszczedności do banku to twoje emisje też wzrosną bo bank na każdej twojej złotówce wykreuje kilkanaście złotych kredytu.
oszczędności przynoszą nam korzyści jako jednostkom i używając twojego sposobu myślenia można próbować się łudzić że zmniejszają emisję ale na poziomie społecznym napędzają tylko maszynerię emitującą CO2.

15.04.2019 3:38 gupol(szukam w OZE)

ale po co jak gadam o emisjach CO2? przecież one mnie w ogóle nie interesują. jeśli już to emisje pyłów drobnocząsteczkowych, toksyn, metali ciężkich i pierwiastków promieniotwórczych,
to co mnie szczególnie interesuje to energia. a zwłaszcza zwrot energii wobec energii zainwestowanej. bo od tego zależy życie wszystkich istot żywych na tej planecie.

dlatego te twoje dywagacje o zmniejszaniu emisji przez sprzedawanie pigwy to jakaś idiotyczna farsa bez żadnego znaczenia.
ale myslę że chyba cię nie zrozumiałem. myślałem że usiłujesz udowodnić że między pieniądzem a emisjami CO2 nie zachodzi ścisły związek przyczynowo skutkowy.
a ty po prostu pisałes o tym że rózna aktywność ekonomiczna wywołuje różne emisje. oczywista oczywistość. o co było tyle krzyku?;)

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto