„My, dzieci, nie powinniśmy tego robić. Ale ponieważ prawie nikt nic nie robi, musimy”

Greta Thunberg – szesnastolatka walcząca o klimat, m.in. strajkując przed szwedzkim parlamentem – opublikowała post w serwisie Facebook, w którym odpowiada na wysuwane wobec niej zarzuty.

Greta zasłynęła także swoim przemówieniem w ramach konferencji klimatycznej ONZ w Katowicach, a także niedawnego szczytu w Davos. Stała się symbolem i inspiracją dla strajku młodzieży na ulicach Brukseli.

Zachęcamy do zapoznania się z jej stanowiskiem, które przełożyliśmy na język polski:

“Ostatnio widziałam wiele plotek o mnie i ogromną ilość nienawiści. Nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Wiem, że skoro większość ludzi nie jest świadoma pełnego znaczenia kryzysu klimatycznego (co jest zrozumiałe, ponieważ nigdy nie było to traktowane jako kryzys), strajk szkolny dla klimatu wydaje się bardzo dziwny dla ogółu. Pozwólcie więc, że wyjaśnię sprawę mojego szkolnego strajku.

W maju 2018 byłam jednym ze zwycięzców w konkursie na tekst dotyczący ochrony środowiska, organizowanym przez szwedzką gazetę Svenska Dagbladet. Mój artykuł został opublikowany, a niektórzy skontaktowali się ze mną, między innymi Bo Thorén z Fossil Free Dalsland. Miał on grupę ludzi, przede wszystkim młodzieży, którzy chcieli zrobić coś z kryzysem klimatycznym. Miałam kilka telekonferencji z innymi aktywistami. Celem było przedstawienie pomysłów na nowe projekty, które zwrócą uwagę na kryzys klimatyczny. Bo miał kilka pomysłów na rzeczy, które mogliśmy zrobić – od marszów do luźnej idei pewnego rodzaju strajku szkolnego (dzieci w wieku szkolnym zrobiłyby coś na szkolnych boiskach lub w klasach). Inspiracją byli dla nas uczniowie Parkland, którzy odmówili pójścia do szkoły po szkolnych strzelaninach.

Spodobał mi się pomysł strajku szkolnego. Więc opracowałam ten pomysł i starałam się zachęcić innych młodych ludzi do przyłączenia się do mnie, ale nikt nie był tak naprawdę zainteresowany. Sądzili, że szwedzka wersja marszu Zero Hour będzie miała większy wpływ (na społeczeństwo – red.). Dlatego sama planowałam strajk szkolny, a później nie brałam udziału w żadnych spotkaniach.

Kiedy powiedziałam rodzicom o moich planach, nie bardzo im się to spodobało. Nie poparli idei strajku szkolnego i powiedzieli, że gdybym to zrobiła, musiałabym działać sama i bez żadnego wsparcia.

W dniu 20 sierpnia usiadłam przed szwedzkim parlamentem. Rozdałam ulotki z długą listą faktów na temat kryzysu klimatycznego i wyjaśnieniami, dlaczego strajkuję. Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam, było opublikowanie na Twitterze i Instagramie informacji o tym, co robię, a wkrótce stało się to viralem.

Później zaczęli przybywać dziennikarze i gazety. Jednym z pierwszych był szwedzki przedsiębiorca działający w ruchu klimatycznym, Ingmar Rentzhog. Rozmawiał ze mną i robił zdjęcia, które opublikował na Facebooku. To był pierwszy raz, kiedy go spotkałam lub z nim rozmawiałam. Nie rozmawiałam z nim wcześniej ani nie spotkałam się z nim.

Wiele osób uwielbia rozpowszechniać plotki o tym, że mam ludzi “za mną” albo jestem “opłacana” lub “wykorzystana” do robienia tego, co robię. Ale nie ma nikogo “za” mną – oprócz mnie samej. Moi rodzice byli tak dalecy od aktywistów klimatycznych, jak to tylko możliwe, zanim uświadomiłam im sytuację.

Nie jestem częścią żadnej organizacji. Czasami wspieram i współpracuję z kilkoma organizacjami pozarządowymi działającymi na rzecz klimatu i środowiska. Ale jestem absolutnie niezależna i reprezentuję tylko siebie. I robię to, co robię całkowicie za darmo – nie otrzymałam żadnych pieniędzy ani żadnej obietnicy przyszłych płatności w żadnej formie. Nikt nie jest powiązany ze mną ani z moją rodziną. I oczywiście tak pozostanie. Nie spotkałam ani jednego aktywisty klimatycznego, który walczyłby o klimat za pieniądze. Ten pomysł jest całkowicie absurdalny. Ponadto podróżuję tylko za zgodą mojej szkoły, a moi rodzice płacą za bilety i zakwaterowanie.

Moja rodzina napisała wspólnie książkę o naszej rodzinie i o tym, jak ja i moja siostra Beata wywarłyśmy wpływ na sposób myślenia i postrzegania świata przez naszych rodziców, szczególnie jeśli chodzi o klimat. I o naszych diagnozach. Ta książka miała zostać wydana w maju, ale ponieważ doszło do poważnych nieporozumień z firmą zajmującą się jej wydaniem, w końcu zmieniliśmy wydawcę. Dlatego książka ukazała się w sierpniu. Zanim książka została wydana, rodzice zadeklarowali, że ewentualne zyski z książki “Scener ur hjärtat” (“Sceny z serca”) będą przekazywane do 8 różnych organizacji charytatywnych – zajmujących się środowiskiem, dziećmi z diagnozami oraz prawami zwierząt.

Tak, piszę własne przemówienia. Ale ponieważ wiem, że to, co powiem, dotrze do wielu osób, proszę często wielu ludzi o wsparcie. Mam też kilku naukowców, których często proszę o pomoc w wyrażaniu pewnych skomplikowanych spraw. Chcę, aby wszystko było absolutnie poprawne, aby nie rozpowszechniać niepoprawnych faktów lub rzeczy, które mogą zostać źle zrozumiane.

Niektórzy ludzie wyśmiewają mnie z powodu mojej diagnozy. Ale Asperger nie jest chorobą, to dar. Ludzie mówią też, że skoro mam Aspergera, nie mogę stawiać się w takiej pozycji. Ale właśnie dlatego to zrobiłam. Ponieważ gdybym była “normalna” i towarzyska, zorganizowałabym się w organizacji lub sama założyłabym organizację. Ale ponieważ nie jestem tak dobra w kontaktach z ludźmi, zrobiłam to zamiast tego.

Byłam bardzo sfrustrowana, że nic nie zostało zrobione w związku z kryzysem klimatycznym i czułam, że muszę coś zrobić, cokolwiek. A czasami NIE robienie niczego – jak siedzenie przed parlamentem – mówi o wiele głośniej niż robienie czegoś. Tak jak szept czasami jest głośniejszy niż krzyk.

Pojawia się również zarzut, że ​​”brzmię i piszę jak dorosły”. Mogę tylko powiedzieć: Nie sądzisz, że 16-latka może mówić sama za siebie? Są też ludzie, którzy twierdzą, że upraszczam rzeczy. Na przykład, gdy mówię, że “kryzys klimatyczny jest kwestią czarno-białą”, “musimy powstrzymać emisję gazów cieplarnianych” i “chcę, żeby panikować”. Ale mówię tak tylko dlatego, że to prawda. Kryzys klimatyczny to najbardziej złożona kwestia, z którą się zetknęliśmy. Powstrzymanie tego wymaga od nas całościowego wysiłku.

Ale rozwiązanie jest czarno-białe – musimy powstrzymać emisję gazów cieplarnianych. Ponieważ albo ograniczamy ocieplenie do 1,5 stopnia C w stosunku do stanu przed rewolucją przemysłową, albo nie. Albo osiągamy punkt krytyczny, w którym zaczynamy reakcję łańcuchową – z wydarzeniami, które są poza kontrolą człowieka – albo nie. Albo przetrwamy jako cywilizacja, albo nie. Nie ma nic pomiędzy, jeśli chodzi o przetrwanie.

A kiedy mówię, że chcę paniki, mam na myśli to, że musimy traktować kryzys jako kryzys. Kiedy twój dom się pali, nie siadaj i nie mów o tym, jak łatwo możesz go odbudować, gdy zgasisz ogień. Jeśli twój dom się pali, wybiegnij na zewnątrz i upewnij się, że wszyscy wyszli, gdy zadzwonisz po straż pożarną. To wymaga pewnego poziomu paniki.

Jest jeszcze jeden argument, na który nie mogę nic poradzić. Jest to fakt, że jestem “tylko dzieckiem i nie powinniśmy słuchać dzieci”. Ale to jest łatwe do naprawienia – po prostu zacznijcie słuchać solidnej nauki. Bo gdyby wszyscy słuchali naukowców i faktów, do których nieustannie się odnoszę – nikt nie musiałby słuchać mnie ani żadnego z setek tysięcy dzieci w wieku szkolnym, które strajkują dla klimatu na całym świecie. Wtedy moglibyśmy wrócić do szkoły.

Jestem tylko posłańcem, a jednak otrzymuję całą tę nienawiść. Nie mówię nic nowego – mówię tylko to, co naukowcy powtarzali od dziesięcioleci. I zgadzam się z Tobą – jestem zbyt młoda, aby to robić. My, dzieci, nie powinniśmy tego robić. Ale ponieważ prawie nikt nic nie robi, a nasza przyszłość jest zagrożona, czujemy, że musimy kontynuować.

A jeśli masz inne obawy lub wątpliwości co do mnie, możesz posłuchać mojego wykładu w ramach TED (https://www.ted.com/…/greta_thunberg_the_disarming_…/up-next), w którym opowiadam o tym, w jaki sposób zaczęło się moje zainteresowanie klimatem i środowiskiem.

I dziękuję wszystkim za miłe wsparcie! Daje mi to nadzieję. / Greta”

Z oryginalną publikacją można zapoznać się tutaj.

Sebastian Medoń, SmogLab

Komentarze

06.02.2019 15:01 Miro

Nic dodać, nic ująć.
Oczywiście sceptycy powiedzą, że Greta ma do dobry PR - i ktoś jej ten tekst napisał, bo dziecko takie mądre nie jest, że za jej wypowiedzią kryje się polityka i tak dalej.
Nie ma absolutnie żadnej siły, która mogłaby wykorzenić przesądy.
Kiedy klimat planet zacznie się rozpadać na oczach i państwa zaczną odbezpieczać broń nuklearną - to i tak większość będzie krzyczeć, że to jest wyrok Opatrzności albo nieznanego czynnika naturalnego.
Musi minąć kilka pokoleń, żeby stan świadomości się zmienił.

06.02.2019 15:31 logic

Nic dziwnego że się dziewczyna wq...iła. Jej pokolenie zostało perfidnie oszukane w dodatku będzie musiało płacić rachunki za wiele rzeczy na które nie będzie mieć wpływu, oraz zapłaci za błędy rodziców i dziadków.

06.02.2019 15:43 WJ

Dziękuję za Gretę.
Dziękuję Światu za wszystkich Idealistów.
Takich się nie kupi żadnymi błyskostko-złudzeniami.
Ich Istnienie daje nadzieję, że jednak w bolesnej
racjonalności jest coś mistycznego.
A może brędzę emocjonalnie poruszona... (?)

06.02.2019 16:57 Carlinfan

Szkoda, że dzieci nie mają pojęcia na czym ten świat stoi, a stoi na władzy i pieniądzach, których dzieci nie posiadają. Jeszcze 100 lat temu miała by okazję pracować przez większość swojego dzieciństwa i nie miałaby czasu na takie błahostki...

06.02.2019 17:32 papa ohara

Greta chyba nie zdaje sobie sprawy, że na jakiekolwiek działania jest już dzisiaj zwyczajnie za późno. Odejście od paliw kopalnych już wiele nie zmieni bo zbyt dużo dodatnich sprzężeń zwrotnych zostało uruchomionych. Jedyną szansą byłoby wyciąganie gazów cieplarnianych z atmosfery na ogromną skalę przemysłową. Niestety nie dysponujemy ani taką technologią, ani nie mamy na to wystarczających ilości energii, no i przede wszystkim pieniędzy. A nawet jeśli byłyby takie możliwości to już widzę te tłumy chętnych do działania państw ...

06.02.2019 21:02 Miro

@ CARLINFAN i PAPA OHARA

Świat (ludzi oraz innych organizmów) nie stoi wcale nie pieniądzach ani na władzy. On stoi na fizycznych oraz biologicznych procesach, każących nam szukać metod przetrwania oraz reprodukcji gatunku, a przy okazji spokoju i zadowolenia. Niczego innego nie ma w świecie. Pieniądze są jedynie wypadkową tych usiłowań, tak samo jak cała nasza kultura. Miliarder oraz bywalec Biedronki (ani mój pies) niczym się w tych pragnieniach nie różni - cel jest ten sam - chwila spokoju, bliskości z innym organizmem oraz zaspokojenia, czasem kontemplacji, a wypadku ludzi chęć przekazania swojego SAMOPOCZUCIA dzieciom (których przyszłości tak naprawdę nie poznamy).
Wszyscy jesteśmy wprzęgnięci w planetarno/fizyczny mechanizm, od którego próbujemy uciec kulturą (polityką, literaturą itd.)
Greta jest młoda i wierzy, że zmieni prawa fizyki.
Praw fizyki nie zmieni, ale może sprawić, że kilka sekund naszego życia będzie szczęśliwsze, jeśli jej posłuchamy.

06.02.2019 21:59 WJ

@MIRO
"Greta jest młoda i wierzy, że zmieni prawa fizyki.
Praw fizyki nie zmieni, ale może sprawić, że kilka sekund naszego życia będzie szczęśliwsze, jeśli jej posłuchamy."

Podoba mi się Twoje '' ujęcie'' :)

07.02.2019 6:31 Carlinfan

@MIRO
Mylisz adresatów Twoich apeli, tak samo jak Greta. My wszyscy słuchamy, to elity nie słuchają i robią to co uważają za słuszne.

07.02.2019 10:27 Ryan

Cały ten "hejt" i pomyje wylewane są zawsze na tych, którzy przekazują prawdę. Prawda w oczy kole i rani jak ostrze. Od zawsze tak było, że człowiek typowy woli patrzeć na cienie w platońskiej jaskinii zamiast z niej wyjść i zobaczyć świat prawdziwy. Fałsz jest mniej bolesny, niewiedza nie sprawia, że czujesz się gorzej. Wiara w ułudę jest silniejsza niż zmierzenie się z problemami. To stąd taka siła w negacjonistach i pozostałych osobnikach, które bagatelizują sprawę. A cały obecny obraz świata pełnego dobrobytu to koszmarny fałsz i nieprawda. Pompowany w żyły każdego, nawet jeszcze nienarodzonego niewolnika zwanego człowiekiem.Wielkie kłamstwo to potęga ale jedyną w niej prawdą jest to, że jest to prawdziwe kłamstwo. Wszystko co mamy zbudowane jest na czyjejś krzywdzie, jeśli nie ludzi to zwierzat bądź roślin bądź materii nieożywionej. Wszystko czym nas mamią to tylko mrzonka i sen przyszłości, w którym nawet jeszcze nie przyłożyliśmy głowy do poduszki. Trzeba zmian i tak jak w tekście podkresliła ta dziewczyna.. są dwa wyjścia. Czarne i białe, albo zrobimy jak należy i wyjdziemy z kłamstwa i zaczniemy naprawiać absolutnie wszystko albo zostaniemy w jaskinii i w niej umrzemy.

07.02.2019 10:37 Ryan

Jeszcz jedna myśl.
Tylko, że my nie jesteśmy tu po to by dokonać wyboru, prawda? My już go dokonaliśmy.. jesteśmy tu tylko po to, by byc może dowiedziec się - dlaczego?
Bo dobrze wiemy jak to się skończy, tylko trudno nam to sobie otwarcie przyznać.

07.02.2019 12:22 Marek Marszałek

Marcin chciałem ci zakomunikować, że treści jakimi karmisz ludzi na tym portalu są szkodliwe dla życia psychicznego. Dla mnie to ciągłe swary, kłótnie bóle serca, stres. Stary, matka brat debil mają wszystko gdzieś. Absolutnie, nic nie chcą zmienić, odbija się to fatalnie na psychice zwłaszcza mojej. Ględzą oni wszystkie komunały jakie tu stukasz. Nie wiem do kogo ty kierujesz te teksty do jakiś jednostek. Przecież ludzie którzy to czytają tworzą jakieś nawet minimalne wspólnoty komunistyczne czyli rodziny. Wystarczy tylko że jestem przeciwnikiem mordowania pokrewnych nam gatunków ssaków i ptaków i wystarczy to do permanentnych wrzasków (zwierzęta są po to aby je mordować i zjadać i oczywiście Bogiem to uzasadniają). Wszyscy poza mną w całej rodzinie, bliższej i dalszej mają katastrofę klimatyczną w dupsku. Dla nich jestem niespełna rozumu.
Nie tylko w tym przypadku, publicyści absolutnie nie biorą odpowiedzialności za konsekwencje swoich tekstów. Tworzysz już ZNR bodaj 10 lat i nie bajdurz, że coś się w tym czasie zmieniło. Zero procent produkcji potrzebnych do życia produktów opiera się w 100 % na OZE. Rozwalasz mnie z tekstami o tych wielkich inżynierach i informatykach. Kto zbudował tą całą węglową orgię, chłopki roztropki czy najbardziej świadomi, wykształceni i inteligentni. Widzę że redaktorzy linkujecie bloga exignoranta którego motywem przewodnim jest rychła katastrofa klimatyczna.
Dowiedziałem się tam o profesorze Guy McPhersonie który bardzo przekonywujący (na youtube go pełno) prawi że wyginiemy za góra kilka lat. Marcin ja też w życiu napisałem pewno setki stron emaili i listów i to takie jest bardzo przyjemne, uspokajające. Nie wiem ile setek popełniłeś tekstów, wałkując ciągle to samo. Wbrew temu co śpiewał Niemen, ludzi dobrej woli jest mniej niż cynicznych drani. Negowanie AGO jest bezrozumne a dyskusja z denializme ględzeniem o głupotach.

07.02.2019 12:22 adaś

''My, dzieci, nie powinniśmy tego robić''
My ,dorośli, też nie powinniśmy tego robić. My (kucharze, stolarze, księgowe, fryzjerki) powinniśmy dobrze wykonywać swoją pracę. Tak nas uczono, że istnieje w społeczeństwie podział ról i specjalizacja z tym zwiazana.
Więc jeżeli musimy to robić to znaczy, że coś tu zawiodło. I system i ludzie, których najwyrażniej przerosło to, za co mieli odpowiadać.

07.02.2019 12:23 Logic

Szansa jest ale jak napisał Papa Ohara. Samochody musiały by teraz wciągać do rury wydechowej powietrze oddzielać CO2 po czym przekrztałcać go w wegiel i czysty tlen. To samo kominy elektrowni wciągają powietrze oddzielają CO2 który jest przekrztałcany na wegiel i czysty tlen.
Moze po 10 latach takich zabiegów była by jakas szansa.

07.02.2019 12:34 Logic

@Marek Marszałek
O widzę zwolennik cenzury i wywalenia połowy urzytkowników. Racja niech ludzie piszą tylko prawilne komentarze bez zadnej refleksji. Bedzie fajnie bedzie dobrze będziemy konsumować az zażremy sie na smierc czy to na paliwach kopalnych czy tez na OZE.

07.02.2019 12:38 Logic

@Marek Marszałek
Juz ty sie kolego o moje żeście psychiczne nie
martw ja wole 100 razy gorzka prawdę od kłamstw serwowanych przez 99 % mediów.
Tu przynajmniej wiem na czym stoję. Nie potrzebuje zeby ktos mi flirtował co mam czytać i czym sie interesować.
Jak bede chciał kłamstw to sobie technopropagande poczytam w mainstreamowych mediach.

07.02.2019 12:45 Logic

@ Marek Marszałek
Nie wiem czego ty chcesz od pana Marcina facet zadał sobie trud chyba jako jedyny w Polsce oprucz chyba Exignoranta zeby przekazywać wiedzę a ty go krytykujesz jeszcze za to ?
W rękę powinienes pocałować, ze ktos w ogóle jeszcze chce cos robic i mowić prawdę.
Co on ma niby zrobic ? Zaczarować wyborców i rządzących na całym swiecie ?
Ja jestem bardzo wdzięczny, to jest jedno z ostatnich miejsc gdzie mozna podyskutować bez cenzury i bez poprawności politycznej.

07.02.2019 15:29 WJ

@LOGIC
:)


@MAREK MARSZAŁEK
Wydaje mi się, że rozumiem Twoją frustrację, bo zmagam się z własną.
Jednak akurat do Tutejszych, można mieć najmniej zastrzeżeń.
Czasem poczytanie pokrewnych mentalnie Osób chroni przed skrajnym zjazdem ...

Staram się, jeśli rozmawiam z Kimś w realu, poruszać także trudne tematy i często się udaje mi się wydobyć jakąś refleksję u siebie i mam nadzeję, że i u tej drugiej Osoby. Tak ,to tylko chwila.

Może kiedyś i My (zaglądający na znR ) spotkamy się i skonfrontujemy nasze myśli i lęki i dzięki temu przez moment będzie raźniej

08.02.2019 12:37 Ssssss

Może wreszcie Pan Marcin napisze prawdę - prawdę jakie ma prognozy na przyszłość. Ale nie te PRowe (abyśmy robili zmiany itp. bo może się uda), tylko te prawdziwe jakie skrywa. Niech stanie w prawdzie przed nami, czy widzi w ogóle szansę na ratunek czy nie, czy patrząc na parametry, na dane naukowe jest w ogóle szansa czy jej nie ma.

Brakuje mi tego, bo mam poczucie, że nawet tutaj jesteśmy okłamywani, właśnie brakiem szczerości przez założyciela ZnR. Proszę o wysłuchanie tego apelu Panie Marcinie i stanięcie przed nami w prawdzie, czy uważa Pan, że jest szansa na ratunek czy jej niema?

08.02.2019 12:49 Felek

Nawet jeśli powie - Tak jest szansa na ratunek - to za chwilę doda magiczny słowa "ale..." lub "pod warunkiem"
W dodatku może się również mylić. Cała nasza wiedza to jedna strona medalu na jaką patrzymy, a jest też druga. Możemy zakładać tylko do pewnego stopnia, że tezy, hipotezy czy naukowe fakty są poprawne. Z innego punktu widzenia mogą być zupełnie błędne.
Istnieje również szansa, że cały wysiłek choćby nawet naprawdę tytaniczny jak na możliwości ludzkiej rasy i tak nic nie da, bo w istocie pewne procesy klimatyczne są dla nas nadal niepoznane.
Przecieramy szlak, część trybików sprzęgających już ruszyła i są nie do zatrzymania a może się okazać, że jest ich znacznie więcej niż zakładają nawet najbardziej pesymistyczne koszmary ludzi takich jak Exignorant. Cokolwiek się stanie, będzie to trzeba przeżyć i doświadczyć. Jesteśmy tylko aktorami na scenie.

08.02.2019 15:57 Miro

@SSSSSS

W prawdzie Pan Marcin mógłby przed Tobą stanąć, gdyby ujawnił, czy już kopie bunkier, czy jeszcze nie :)

A mówiąc serio: patrząc na obecną sytuację środowiskową, polityczną, technologiczną, mentalnościową oraz demograficzną, a przy tym zakładając poprawność aktualnych modeli rozwoju sytuacji (które to modele jak dotąd okazują się nazbyt optymistyczne w świetle kolejnych badań i bieżących obserwacji) - trzeba powiedzieć, że szansy na ratunek nie ma.

Ale sytuacja polityczna, technologiczna itd. może się mocno zmienić (na plus lub minus) - dlatego żaden rzetelny naukowiec ci nie obwieści, jaka będzie przyszłość.

08.02.2019 18:28 Logic

Jestem urzytkownikiem tej strony od chyba juz 10 lat. Dodatkowo bloga Exignoranta i sporadycznie kilku innych.
NIE ma nadziei na ratunek.

08.02.2019 18:49 Logic

Pamietam forum Peakoil.pl jak jeszcze było.
Dosyć niszowa, strona ale pisało tam kilku naprawdę kumatych gości na tematy jakie my poruszamy. I wnioski były podobne - jest juz pozamiatane. Pytanie tylko kiedy i jak sie zacznie.

09.02.2019 22:12 Carlinfan

@Logic
Z klimatem i czystością natury mamy pozamiatane. Ale jezeli chodzi o ludzi to trend pożerania wszystkiego pod nogami można zmienić. Jednak do tej zmiany potrzeba przykładu kogoś większego. Problem ze wszyscy więksi liczą na zysk...

10.02.2019 8:01 Logic

@Carlinfan
Przy 8 mld pogłowia na końcu zacznie sie pożeranie przedstawicieli własnego gatunku.
Przy poważniejszym załamaniu to jest chyba nieuniknione.

10.02.2019 13:57 Marcin Popkiewicz

Na pytanie:
>> "kiedy wreszcie pan Marcin napiszę prawdę odnośnie prognoz na przyszłość, ale nie te PRowe (abyśmy robili zmiany itp. bo może się uda), tylko te prawdziwe jakie skrywa. (...) Brakuje mi tego, bo mam poczucie, że nawet tutaj jesteśmy okłamywani, właśnie brakiem szczerości przez założyciela ZnR"
Nic nie okłamuję, nie skrywam, nie ściemniam, to samo piszę tu i mówię na spotkaniach, zgodnie ze swoją najlepszą wiedzą i sercem.

>>"Proszę o wysłuchanie tego apelu Panie Marcinie i stanięcie przed nami w prawdzie, czy uważa Pan, że jest szansa na ratunek czy jej niema?"
Tak bezpośrednio? Jesteśmy w głębokiej dziurze i kopiemy głębiej, a wiele osób w ogóle neguje istnienie dziury, co nie pomaga. Będzie boleć. Widzę trendy, ale na pytania jak bardzo będzie boleć i co się wydarzy nie znam odpowiedzi. Nikt z nas jej nie zna. Ponieważ podejścia typu "mam to gdzieś", "wolę wyprzeć" albo "przechulam resztę życia bo i tak nic w świecie nie zmienię" są mi etycznie obrzydliwe, dokładam jak mogę swoją cegiełkę, żeby było lepiej (jak ktoś woli - mniej gorzej).
A odnośnie szans na ratunek to dla kogo czego?
Dla systemu wykładniczego wzrostu opartego na zasobach nieodnawialnych? Nie widzę szansy.
Dla wielu ludzi i innych gatunków? Dla wielu ludzi w wielu miejscach już miało swój koniec świata, na przykład mieszkańcy Syrii już się go w sporym stopniu doczekali. Wiele gatunków też.
Dla przetrwania cywilizacji? Być może.
Dla przetrwania gatunku ludzkiego? Wciąż raczej tak.

Nie znam przyszłości (Ty zresztą też nie...). Ale uważam, że należy postępować przyzwoicie, a nie egoistycznie i po prostu działać na rzecz dobra, najlepiej, jak się potrafi.

10.02.2019 17:28 Logic

A co na to pana rodzina, znajomi ? Rozmawia pan z nimi o tym ?

11.02.2019 1:38 gupol(szukam w OZE)

a wg mnie problem leży w braku naszych materialnych możliwości do prowadzenia transformacji. mówię oczywiście o nas, wąskiej grupce szaleńców którzy nie mają kasy a chcą coś robić.
bez materii i energii (czyli w gruncie rzeczy forsy) nic nie da się zrobić w realu.
ja się niemal w całości zgadzam z @marszałkiem i podzielam jego frustrację.
publikowanie tych samych artykułów i powielanie tych samych komentarzy ani trochę nie przybliża nas do celu. wręcz przeciwnie. daje iluzję działania - a tym czasem nasza "para"po prostu idzie w gwizd.
nic dziwnego że zaczynamy się żreć między sobą i wchodzić w bezuzyteczne dyskusje o polityce, religii, UFO, reinkarnacji etc etc etc.

problem leży też nie tyle w pieniądzach co w waszym stosunku do nich.
bez kasy nie da się nic zrobić a większość z was uważa ją za jakiś szatański wynalazek od którego trzeba się trzymać z daleka.
jakby po transformacji pieniądze miały zniknąć z obiegu a ludzkość miała żyć samym czystym powietrzem i miłością do natury.

pewnie dlatego Marcin Popkiewicz nie chce założyć fundacji.
żeby broń boże ktoś mu nie zarzucił że zmiany klimatu to tylko pretekst do napchania się kasą i nie chodzi mu o zieloną energię tylko o zielone banknoty.
sory ale z takim podejściem nigdy nie ruszymy z miejsca.
przykro mi ale zielone miejsca pracy, bez dopalacza z paliw kopalnych, muszą dawać kasę. inaczej to wszystko nie ma sensu. po co się na to oburzać?

pytanie tylko czy w ogóle ją dadzą i w takiej ilości żeby nie zdechnąć z głodu. a niestety nawet na to pytanie nie znamy odpowiedzi więc o czym tu gadać?
żałośni jesteśmy po prostu.

11.02.2019 7:34 Logic

@Gupol
To juz taki jeden był co chciał zbawić swiat i go ukrzyżowali.
Ja tam postaram sie przyjac wszystko z pokorą.
Uważam ze cywilizacja musi przejść trudną lekcje zeby sie czegoś nauczyć. Wiec wszystko jest ok.

11.02.2019 7:35 Logic

Aczkolwiek jesli w odpowiednim czasie wdroży sie program wiosek przetrwaniowych to moze bedzie chociaż troche mniej źle jak pisze pan Marcin.

13.02.2019 3:23 gupol(szukam w OZE)

@logic
a kto mówi o zbawianiu świata? chodzi tylko o niedopuszczenie do rzezi na masową skalę z użyciem broni jądrowej włącznie. to chyba nie jest aż taki utopijny cel.
a te wioski "przetrwaniowe" to ma byc ta tratwa ratunkowa?
zdaje się że też nikt tego projektu nie przetestował w praktyce a trzeba to zrobić zanim do tego wsiądziemy, nie sądzisz?

13.02.2019 13:00 Logic

@gupol
Nawet jesli uratujesz swiat przed wojną atomową to nie uratujesz przed głodem i kanibalizmem na masową skalę. Osobiście wolał bym szybko zginąć od atomu niz potem uciekając przed bandami kanibali.
A co tu testować ? Ludzkość testowała to od chwili powstania i rozpoczęcia uprawy ziemi.
Mysle ze w Polsce była by szansa bo jeszcze nie mamy tak zniszczonego środowiska. Dostajesz od państwa kawałek ziemi i pracujesz tam metodami z XIX wieku.
No chyba ze dowali wieloletnia susza i niewiele na tej ziemi ci urośnie no to wtedy juz nie potrzeba zadnych dalszych projektów. Kazdy bedzie musiał zatroszczyć sie sam o siebie.

13.02.2019 13:05 Logic

A tak w ogóle to sytuacja ludzkości przypomina sytuacje człowieka chorego na raka. Facet widzi u siebie juz pierwsze symptomy ale dalej udaje ze wszystko jest ok i nie idzie do lekaża. Z tym ze gdy by nawet poszedł to niewiele juz dało by sie zrobić.

przedwczoraj o 0:14 Logic

Ewentualnie wyłożyć teraz rezerwy i zainwestować w system odsalania wody morskiej ?

przedwczoraj o 3:00 gupol(szukam w OZE)

@logic
z tobą rozmowa to jak z dupą w lesie. jest już za późno i nic się nie da zrobić chyba że pod siebie. koniec kropka . szkoda szczępić ryja.

przedwczoraj o 8:41 Logic

To weź i ty cos zaproponuj.

przedwczoraj o 10:13 Logic

Poprostu boisz sie ciezkiej pracy na własny rachunek.

przedwczoraj o 14:50 Miro

Jest jeszcze inne wyjście. Najzwyklej w świecie pogodzić się ze śmiercią (swoją osobistą). Zwierzętom, roślinom, bakteriom czy grzybom to (pogodzenie się) przychodzi o wiele łatwiej niż ludziom. Bez zbytnich ceregieli.

przedwczoraj o 17:46 Logic

One nie są świadome. Moze zwierzęta bardziej ale one tez walczą o zycie.

o godz. 2:06 gupol(szukam w OZE)

@logic
a o czym ja tu piszę od lat?z własnych eksperymentów widzę jak trudno zyć poza syfstemem. takich jak ja jest po tym kraju rozrzucona zaledwie garstka. i to tylko mała część potrzebnych do transformacji elementów. a trzeba te wszystkie elementy złożyć do kupy, zbudować organizację, alternatywny system i sprawdzić jak i czy w ogóle to będzie działać.
dlatego nie pisz mi o pracy na własny rachunek bo w przeciwieństwie do ciebie coś o tym wiem. a kto się boi pracy i ucieka w defetyzm i apatię to też nie powiem.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto