Trump zezwala na próby sejsmiczne groźne dla zwierząt morskich

Administracja Donalda Trumpa zamierza pozwolić, aby firmy poszukujące złóż ropy i gazu u wybrzeży Atlantyku prowadziły badania sejsmiczne, wskutek których mogą ucierpieć morskie zwierzęta, takie jak delfiny i walenie.

Narodowa Administracja ds. Oceanów i Atmosfery (Noaa) wydała pięciu firmom zgodę na „przypadkowe, o ile nie będzie ono zamierzone” płoszenie ssaków morskich podczas operacji poszukiwania złóż paliw kopalnych na dnie oceanu.

Próby mające na celu wykrycie potencjalnych złóż ropy i gazu polegałyby na generowaniu serii głośnych eksplozji z działek na sprężone powietrze. Procedura ma poprzedzać wykonanie pierwszych od dziesięcioleci odwiertów u wschodnich wybrzeży USA.

Z szacunków własnych amerykańskiego rządu wynika, że próby z użyciem tej technologii mogą spowodować szkody wśród setek tysięcy morskich ssaków, takich jak delfiny i walenie. Niepokój budzi zwłaszcza los zagrożonego wyginięciem walenia biskajskiego, którego populacja liczy już tylko około 440 osobników, w tym mniej niż 100 samic w wieku rozrodczym.

Naukowcy ostrzegają, że potężne fale akustyczne wywołane eksplozjami mogą wyrządzić krzywdę także wielu innym gatunkom morskiej fauny, w tym żółwiom morskich, rybom, czy zooplanktonowi, który jest newralgicznym ogniwem oceanicznego łańcucha pokarmowego.

Zgodnie z warunkami zezwoleń wydanych przez Noaa, podmioty odpowiedzialne za testy są zobowiązane do obserwacji i nasłuchów na okoliczność obecności zwierząt morskich oraz do wstrzymania czynności w razie pojawienia się większych skupisk gatunków rzadkich. W razie spowodowania szkód uznanych za niezamierzone, nie grożą im jednak żadne kary.

Według niektórych badań, hałas wywołany eksplozjami z działek powietrznych może rozchodzić się w promieniu 4000 km i powodować u zwierząt problemy z orientacją i znajdowaniem pożywienia.

Organizacje ekologiczne, które wspólnie ze społecznościami lokalnymi skutecznie powstrzymały plany odwiertów głębinowych na Atlantyku za czasów Baracka Obamy, poinformowały, że będą walczyć z nowym skokiem na ropę i gaz w tym regionie.

„Poszukiwania z użyciem metod sejsmicznych niosą podwójne zagrożenie dla bogatych biologicznie wód u wybrzeży Atlantyku”, powiedział Steve Mashuda, partner zarządzający ds. oceanów w organizacji Earthjustice. „Długotrwałe serie eksplozji mogą ranić i ogłuszać walenie, delfiny i inne zwierzęta morskie. Poza tym można je uznać za dzwonek ostrzegawczy przed jeszcze większym zagrożeniem związanym z przyszłymi odwiertami w poszukiwaniu ropy i gazu. Jesteśmy gotowi walczyć z tym bezprawnym procederem wszelkimi dostępnymi środkami”.

Próby z użyciem działek powietrznych trwają każdorazowo całe tygodnie, a nawet miesiące i polegają na wysyłaniu co 10-12 sekund impulsów dźwiękowych o gigantycznym natężeniu. Obecnie wyznaczony pod nie akwen rozpościera się wybrzeży od stanu New Jersey po Florydę.

Douglas Nowacek, ekspert od wpływu hałasu na morską faunę z Duke University, powiedział w amerykańskim Kongresie, że dźwięki o natężeniu dochodzącym nawet do 260 decybeli są porównywalne z tymi, jakie są odczuwalne w „epicentrum wybuchu granatu i z łatwością mogłyby rozerwać błonę bębenkową ludzkiego ucha. (…) Dźwięk jest kluczowym czynnikiem, od którego zależy być albo nie być wielu gatunków fauny oceanicznej, a zwłaszcza ssaków, takich jak walenie”, wyjaśnił ekspert na forum Komitetu ds. zasobów naturalnych. „Bez dźwięku te zwierzęta nie potrafią znaleźć pożywienia, zlokalizować innych zwierząt, uciec przed drapieżnikami ani znaleźć partnera, a co za tym idzie przetrwać”.

Za czasów prezydenta Baracka Obamy odwierty głębinowe były zabronione do 50 mil (80 km) od wybrzeży lądu. Ale administracja Donalda Trumpa, w ramach programu „dominacji energetycznej”, ograniczyła ten zakaz do 3 mil (5 km), udostępniając firmom wydobywczym rozległe obszary oceanu i lądu.

W reakcji na tę politykę zawiązała się niespotykana koalicja oponentów, zrzeszająca przedsiębiorców, ekologów oraz polityków z obu głównych amerykańskich partii. Sprzeciw wobec odwiertów głębinowych zadeklarowali gubernatorzy Florydy, Georgii, Karoliny Północnej, Wirginii i Nowego Jorku, wspierani przez tysiące przedsiębiorstw z branży turystyki i rybołówstwa.

„Prezydent Trump zezwala koncernom na płoszenie, ranienie, a nawet zabijanie morskich zwierząt, w tym wymierającego walenia biskajskiego, tylko po to, by móc wydobywać z oceanu brudną i trującą ropę naftową”, powiedziała Diane Hoskins, dyrektor kampanii w organizacji Oceana, działającej na rzecz ochrony oceanów.

„To pierwszy krok na drodze do odwiertów na Atlantyku u wybrzeży USA. Dopilnujemy, aby nadmorskie społeczności dowiedziały się, co się dzieje i podjęły z tym walkę”, dodała.

Katarzyna Udrycka na podst. Trump administration to allow seismic blasting harmful to marine creatures

Komentarze

12.12.2018 19:31 Carlinfan

W myśl, że i tak wszystko stracone, więc zakończmy to na bogato...

12.12.2018 20:07 papa ohara

Trafnie to podsumowałeś :)

12.12.2018 20:28 Logic

To samo albo nawet gożej zrobi Bolsonaro w Brazylii.
No coz nomenklatura miała swoją szansę zmarnowali.

13.12.2018 11:49 Devak

Jedno ciśnie się na usta: Sk... syny przejmują władzę na świecie... .Przepraszam, że tak ostro, ale inaczej to już nie można

13.12.2018 14:34 Carlinfan

Niestety, ale SK.... To od dawna władzę maja. Teraz przestają się hamować.

13.12.2018 15:18 logic

A kiedy to sk.....y nie rządzili ? Był kiedyś taki moment w historii ?

13.12.2018 15:21 PRAKTYK

USA są tak uzależnione od ropy, że wszystko jest dozwolone. Gdyby zabrakło ropy ten kraj leży na całej rozciągłości. Za niedługo zabezpieczą największe na świecie złoża w Wenezueli.

13.12.2018 16:13 PIT

Cała cywilizacja chodzi na paliwach kopalnych i do tego ze względu na swoją wielkość jest nieelastyczna. Nic z tym już nie da się zrobić, a wszelkie nieśmiałe próby zmiany tej sytuacji są skazane na porażkę.

Gdyby był miliard ludzi może dwa to by była jakaś szansa ale nie przy takim behemocie, który wciąż się rozrasta.

Ludzkość już się załatwiła tylko większość jeszcze o tym nie wie.

13.12.2018 16:14 logic

https://wolnemedia.net/szczyt-klimatyczny/

A tu mam coś ciekawego. Prawda to ?

13.12.2018 17:45 ktoś

skoro maja łupki czemu szukaja w oceanach, czyzby boom łupkowy niedługo sie skonczy?

13.12.2018 17:52 PIT

@KTOS

Bingo.

13.12.2018 19:33 PIT

Poczytajcie sobie, krótkie ale treściwe. Wymierania nie da się już zatrzymać.

http://www.futureofmankind.co.uk/Billy_Meier/Contact_Report_680

18.12.2018 12:01 Winicjusz

O jakich gatunkach ssaków morskich jest mowa? Delfiny, walenie, orki? Przecież można je mieć w oceanarium, jankesi wybudują odpowiednio wielkie i "rezerwat" pokazowy gotowy. Jak ten w Orlando na Florydzie - SeaWorld. A żółwie, ryby, gadzinę i całą resztę umieści się w ogrodach zoologicznych, (tzn. ich reprezentację), fitoplankton i zooplankton są nie warte uwagi, no bo przecie ich nie widać. Skoro przeciętny obywatel w całym życiu nigdy nie ujrzy takiego gatunku w naturze, to wystarczy, że ostaną się przedstawiciele tychże gatunków w zoo, oceanarium, fokarium, akwarium.....itp.
Idąc tym tropem rozumowania, tak na zdrowy rozsądek, to jest to jedyne ekonomicznie opłacalne rozwiązanie.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto