Badanie: Bateria chemicznej energii Ziemi jest na wyczerpaniu

Poniższe opracowanie zostało opublikowane 5.08.2015 jako aktualizacja wpisu „Entropia, ekonomia i życie”.

Cywilizacja nie przetrwa kontynuując destrukcję planetarnej podaży roślinnego życia, stwierdziła praca badawcza naukowców z Uniwersytetu Georgii (University of Georgia – UGA) opublikowana w Proceedings of National Academy of Sciences.1

„O Ziemi można myśleć jako baterii, która była bardzo wolno ładowana przez miliardy lat,” powiedział główny autor, John Schramski, profesor Koledżu Inżynierii przy UGA. „Energia słoneczna jest magazynowana w roślinach i paliwach kopalnych, lecz tempo jej wyczerpywania przez ludzi znacznie przewyższa tempo jej uzupełniania.”

Ziemia była kiedyś pozbawionym życia jałowym krajobrazem, wyjaśnił badacz, i dopiero po upływie miliardów lat proste organizmy rozwinęły zdolność przekształcania światła słonecznego w energię. Ostatecznie doprowadziło to do eksplozji życia roślinnego i zwierzęcego, która skąpała planetę w bujnych lasach i niezwykle zróżnicowanych ekosystemach.

Zawarte w analizie obliczenia oparte są na podstawowych zasadach termodynamiki, gałęzi fizyki zajmującej się relacją między ciepłem i energią mechaniczną. Energia chemiczna magazynowana jest w roślinach, czyli biomasie, którą wykorzystuje się jako żywność i paliwo. Ale jest ona także niszczona przez cywilizację potrzebującą nowych obszarów, aby kontynuować ekspansję rolnictwa i miast.

Naukowcy szacują, że 2000 lat temu Ziemia zawierała około 1.000 miliardów ton węgla w żywej biomasie. Od tamtej pory ludzie zredukowali tę ilość o blisko połowę. Szacuje się, iż ponad 10% tej biomasy unicestwiliśmy w ostatnim stuleciu.

„Jeśli trend ten nie doczeka się odwrócenia, wyczerpanie baterii biomasy osiągnie poziom, w którym planeta nie będzie już w stanie nas utrzymać,” ostrzegł Schramski.

Nawet jeśli ludzie nie wymrą całkowicie za sprawą spadku biomasy poniżej zrównoważonych progów, nastąpi drastyczne zmniejszenie populacji i zostaniemy zmuszeni powrócić do egzystencji łowców-zbieraczy lub prostych ogrodników, konkluduje badanie.2

„Nie jestem zagorzałym ekologiem; moje szkolenie i naukowa działalność zakorzenione są w termodynamice,” powiedział Schramski. „Jej prawa są absolutne i niepodważalne; dysponujemy ograniczoną ilością dostępnej na Ziemi energii biomasy i kiedy ulegnie ona wyczerpaniu, nic jej już nie zastąpi.” […]

Ostatnie paragrafy podsumowania:

„Ziemia znajduje się w stanie poważnej nierównowagi energetycznej ze względu na ludzkie zużycie energii. Ta nierównowaga określa nasz najbardziej ewidentny konflikt z naturą. Rzeczywiście mamy do czynienia z konfliktem w tym sensie, że obecny brak równowagi energetycznej – kryzys bezprecedensowy w historii Ziemi – jest bezpośrednią konsekwencją technologicznej innowacyjności.

Po raz pierwszy w dziejach ludzkość stoi w obliczu globalnego limitu energii chemicznej. Żyjąca biomasa stanowi energetyczny kapitał, który napędza biosferę i utrzymuje człowieczą populację i gospodarkę. Po prostu nie istnieje zapasowy zbiornik biomasy Ziemi. Prawa termodynamiki nie mają litości. Równowaga jest czymś nieprzyjaznym, sterylnym i ostatecznym.”

(1) Praca John R. Schramskiego, Davida K. Gattie i Jamesa H. Browna pt. Ludzka dominacja biosfery: Szybkie rozładowanie baterii ziemia-kosmos przepowiada przyszłość ludzkości potwierdza i poszerza ustalenia analizy Tima Garretta, profesora nauk atmosferycznych Uniwersytetu Utah, z 2009 roku.

(2) „Proste przeniesienie obliczonej w analizie wartości równowagi ekologicznej Omega z ostatniego punktu danych (1.029 lat w 2000 roku) do chwili obecnej – przy założeniu, że tempo załamania pozostaje mniej więcej na poziomie średniej z ostatnich 2.000 lat – daje wynik w postaci czynnika ograniczającego Omega, który osiąga 1 rok (ostatnia roczna ilość żywnościowej fitomasy całej światowej populacji ludzkiej) na początku sezonu 2030. Zatem dokument ten przewiduje upadek naszego środowiska życia i samej cywilizacji za około 15 lat wyłącznie wskutek industrializacji i przyrostu populacji.”

Źródło: Exignorant's blog

Komentarze

22.08.2015 21:22 Kaziu

Skąd ten pesymizm pustynnienie Polski ustąpi po zatrzymaniu prądu zatokowego,o Polskę możemy być spokojni odgrodzimy się od sąsiadów jak Koreańczycy z północy.

22.08.2015 21:38 Logic

Spoko Merkel nam wciśnie ze 100 tys uchodźców i ogrodzenie nic nie da.
A tak swoja droga to ta baba straciła kontakt z zeczywistoscia troche jak Hitler w ostatnich dniach.

23.08.2015 0:38 gupol

chyba mi się mózg skurczył bo zupełnie nie wiem o czym ten artykuł do mnie mówi.
tematy są tu wymieszane jak groch z kapustą.
autor mógłby to uporządkować bo aż żal czytać.
bateria sie wyczerpuje? jaka bateria? o co tu konkretnie chodzi?

23.08.2015 9:41 Logic

Chodzi o to ze ziemia juz nie wyrabia bo ludzi jest za duzo.

23.08.2015 12:36 Kaziu

@Logic
Dużo żywności ląduje w koszach Amerykanów no i w brzuchach korpulentnych, potencjał redystrybucyjny żywności jest jeszcze spory, 2030 to rok wyciągnięty z bajki o Kubusiu Puchatku.

23.08.2015 13:12 logic

@kaziu
To samo mowia denialisci o ocieplenkiu klimatu - potencjal jest jeszcze spory i w ogole jest wszystko ok.

23.08.2015 22:10 michalb

25 % mięsa na świecie to mięso ludzkie

24.08.2015 1:24 gupol

ja w tym artykule widze kilka tematów.
wyczerpywanie paliw kopalnych które w końcu powstały z biomasy jeszcze bym zrozumiał ale reszta to jakaś kaszana.
co to znaczy unicestwić biomasę? chodzi o wycinanie drzew? no dobrze ale w miejscu wyciętych drzew nie zostaje pustkowie tylko powstaje nowy ekosystem. co wiecej w wyniku nawożenia co roku produkuje wiecej biomasy niz pierwotny las.
do tego irygacja pustyń - uprawa roslin tam gdzie nie mogły by rosnąć naturalnie- produkcja biomasy.

i o co chodzi z tym wyczerpywaniem baterii biomasy? bardzo niezręczne i nietrafione sformuowanie.
prawdopodobnie chodzi o fotosyntezę tylko niby co ma się tu wyczerpywać?
"dysponujemy ograniczoną ilością dostępnej na Ziemi energii biomasy i kiedy ulegnie ona wyczerpaniu, nic jej już nie zastąpi.” […]"
co to za idiotyczne brednie? biomasa to nie paliwa kopalne.

24.08.2015 10:00 Adi

@gupol
Jeżeli w dawnych czasach ilość biomasy na powierzchni ziemi była duża bo świat porastała bujna roślinność, było dużo więcej lasów, to z pewnością to co poszło w komin, powoduje ubytek tejże. Jeżeli zamieniono 90% terenów dziko porośniętych w pola uprawne, z pewnością ilość biomasy na powierzchni planety spadła. Jeżeli wyrżniemy wszystko to biomasy będzie niezwykle mało. Nawet i paliwa kopalne. To też przecież biomasa przetworzona i zmagazynowana po powierzchnią. Jak się okazuje spalanie paliw organicznych powoduje nie tylko ubytek biomasy, ale też zmiany klimatyczne, zakłócenia w obiegu wody, niszczenie ekosystemów, czy wzrost nasłonecznienia, wzrost temperatury i wysuszanie gleby. Jak wyrżniesz wszystko i posadzisz nowe to z dużym prawdopodobieństwem nie wyrośnie bo zmienisz równocześnie inne parametry funkcjonowania planety. W nowym zestawie warunków będzie inaczej. Niekoniecznie dobrze. Tak to rozumiem.

27.08.2015 1:44 gupol

@adi
jedyny powód ograniczenia produkcji biomasy to beton miast wylany na powierzchnię ziemi i asfalt szos. to są rzeczywiste pustynie jeśli chodzi o fotosyntezę.
ok bioróżnorodnośc spada ale biomasa wielu wytępionych gatunkow została zastapiona biomasą jednego. często jego produkcja jest nawet wyższa.

wg wikiepedii co roku w biomasie jest wiązane prawie 260 miliardów ton węgla. a ponieważ węgiel to pewnie jakaś nie cała połowa masy biomasy...

owszem, warto zaznaczyc że na produkcje biomasy możemy znacząco wpływać. degradacja gleby i pustynnienie to jedno ale np nawożenie i irygacja to druga strona medalu. ale nie można powiedziec że biomasa jakoś szczególnie znika i za chwilę jej nie bedzie.
także zupełnie nie rozumiem o co chodziło autorowi i dla mnie ten artykuł nadal jest BEZ SENSU.

27.08.2015 22:37 Jacek

@gupol

Jak ludzkość wytnie wszystkie lasy na Ziemi i osuszy wszystkie obszary bagienne, to jak ty to sobie wyobrażasz?! Sądzisz, że Ziemia odrodzi się na nowo?

Biomasy nie musi wcale tak dużo zniknąć, ale likwidacja wszystkich siedlisk pierwotnych i naturalnych wraz ciągłym przyrostem ludzkości i intensyfikacją emisji związków przemysłowych, w tym gazów cieplarnianych i tak wywoła kolosalne zmiany w ekosystemach Ziemi. I wcześniej czy później nasz gatunek zacznie to odczuwać. W ocieplającym się świecie głód, choroby i wojny jeszcze bardziej będą potęgować się przynosząc ze sobą śmierć i zniszczenie. Gdy zniszczymy ekosystemy Ziemi, to jej szata roślinna nie będzie już wtedy taka bujną. A gleby będą pustynnieć jeszcze szybciej.

Co masz na myśli z nawożeniem i irygacją? To przecież jest ludzka ingerencja w funkcjonalność ekosystemów, czyli dzikiej przyrody. Jeśli jakieś gatunki się utrzymują dzięki tym działalnościom człowieka, to tylko synantropijne, czyli te, które lubią przebywać wokół siedzib ludzkich. Fitomasa i tak wtedy będzie mocno zubożona. Żyzność gleb będzie w opłakanym stanie, bo nie będzie pierwotnych i naturalnych, a może i nawet półnaturalnych siedlisk przyrodniczych.

27.08.2015 23:22 Jacek

@gupol

I jeszcze coś. Właśnie od co najmniej kilku dekad trwa szóste wielkie wymieranie gatunków. A wśród tych gatunków są albo znajdą się wkrótce na liście wymarcia gatunki specjalizujące się w tworzeniu biomasy w lasach, zaroślach, na bagnach czy też na obszarach trawiastych i pustynnych. Bez nich gleba będzie martwa.

Cywilizacja ludzka w postaci betonu i asfaltu pieczętuje tylko grozę zniszczenia Ziemi. Pierwotnej czy choćby naturalnej Ziemi. Nasza zaborcza cywilizacja wyjaławia ją coraz skuteczniej z szaty roślinnej. Inaczej mówiąc procesy oddychania (respiracja/fotosynteza) są z roku na rok coraz szybciej ograniczane.

Ziemia powiedziała ludziom: "Dość tej bezczelnej grabieży. Albo oprzytomniejecie, albo was zniszczę"

02.09.2015 3:15 gupol

@jacek
hola hola z tą histerią.
uważasz że produkcja biomasy odbywa sie tylko w lasach i na bagnach? zacznij studiowac temat.
- najwięcej biomasy produkują morza i oceany.
- z 1 ha lasu masz max 5 ton suchej masy rocznie. z łąki czy żyznego pola nawet 20 ton. (po nawożeniu:)
- tam gdzie doatąd była pustynia i zero biomasy na ha po irygacji masz kilka ton na ha.

a co do wielkiego wymierania to ono nie trwa od kilku dekad tylko od jakiś 2 mln lat odkąd nasi przodkowie nauczyli sie rozbijać żółwie pancerze kamieniami.
pamiętaj że po wymarłych gatunkach nie zostaje próżnia!!! zapełniają ją gatunki synantropijne o wysokiej produkcji biomasy.
gleba będzie martwa jak ją zatrujemy chemicznie ale to juz całkiem inna sprawa!


"Nasza zaborcza cywilizacja wyjaławia ją coraz skuteczniej z szaty roślinnej. Inaczej mówiąc procesy oddychania (respiracja/fotosynteza) są z roku na rok coraz szybciej ograniczane."

człowieku czy ty widzisz co piszesz? dość tej biblijnej histerii. uspokuj się, oddychaj, policz to 20 i zacznij wreszcie logicznie, racjonalnie myśleć

07.09.2015 1:07 Jacek

@gupol

"uważasz że produkcja biomasy odbywa sie tylko w lasach i na bagnach?"

Nie. Nie uważam tak (???). Wcale tego nie powiedziałem. I przez złe zrozumienie mnie oskarżasz mnie o coś czego nie powiedziałem. Człowieku! Nie zachowuj się jak denialista i nie wkładaj mi w usta tego czego nie powiedziałem, bo to nie fair z twojej strony.

"z 1 ha lasu masz max 5 ton suchej masy rocznie. z łąki czy żyznego pola nawet 20 ton. (po nawożeniu)"
+
"tam gdzie dotąd była pustynia i zero biomasy na ha po irygacji masz kilka ton na ha."

Wiesz co?! Nie jestem rolnikiem ani leśnikiem. Tylko z wykształcenia i z zamiłowania ekologiem. Może dlatego nie rozumiemy się. I nie o tym mówiłem. Przyczepiłeś się do tej produkcji biomasy jak rzep psiego ogona. A ja miałem zupełnie co innego do powiedzenia. Chciałem przedstawić korelację ubytku biomasy przez zniszczenie wszystkich pierwotnych i naturalnych ekosystemów i postępujące globalne ocieplenie.
A to o czym mówisz ma sens tu i teraz jeszcze (i zapamiętaj, wcale tego nie neguję co napisałeś w kontekście rolniczej czy leśnej działalności), ale za 40-50 lat zmienią się realia w coraz szybciej ocieplającym się świecie. I proszę cię, nie wynoś na piedestały ludzkiej pychy zdolności "zamęczania" gleb przez sztuczne użyźnianie, bo mnie to wcale nie obchodzi. Jeśli już to interesuje mnie ekologiczne rolnictwo, choć też nie jestem ekspertem w tej dziedzinie. W ogóle nadajemy na innych falach. Ty jesteś piewcą cywilizacji, techniki. A ja dzikiej nieokiełznanej przyrody. I daruj sobie złośliwe uwagi. Bo to zamiast prowadzić do rozmowy, prowadzi tylko do niepotrzebnych nieporozumień.

Mogę Ci i innym forumowiczom powiedzieć, że fascynuje mnie wiedza naukowa o klimacie, dlatego tu jestem. A w ocieplającym się świecie za 100 może 200 lat, przy obecnej eksploatacji Ziemi i rosnącej emisji gazów cieplarnianych, nie widzę nigdzie już niestety żyznych gleb, tylko księżycowy krajobraz i brak złożonego życia.

"najwięcej biomasy produkują morza i oceany."

Wiem o tym. Nie na ten temat się wypowiadałem. W ogóle źle mnie zrozumiałeś. Cały czas nawiązywałem do AGO w korelacji z ubytkiem biomasy (fakt wyleciały mi oceany z głowy).

"a co do wielkiego wymierania to ono nie trwa od kilku dekad tylko od jakiś 2 mln lat"

Nie. Obaj się pomyliliśmy.

Wielkie wymieranie. W geologii mieliśmy 5 naturalnych wielkich wymierań. Pod koniec ordowiku, dewonu, permu (największe), triasu i kredy. Oraz w tej chwili trwa jedno z największych w holocenie i antropocenie.

wymieranie ordowickie – ok. 438 mln lat temu
wymieranie dewońskie – ok. 367 mln lat temu
wymieranie permskie – ok. 250 mln lat temu
wymieranie triasowe – ok. 213 mln lat temu
wymieranie kredowe – ok. 65 mln lat temu

oraz

wymieranie holoceńskie - od ok. 10 tys. lat temu

https://en.wikipedia.org/wiki/Extinction_event

https://en.wikipedia.org/wiki/Holocene_extinction

Tu się obaj pomyliliśmy. Szóste wielkie wymieranie zaczęło się już w holocenie ok. 10 tys. lat temu.

------------------------

"hola hola z tą histerią."

Zapominasz chyba jednak, że planeta ogrzewa się. Z twoich wypowiedzi wynika, że po wycięciu wszystkich lasów i osuszeniu mokradeł będzie wszystko jak dawniej. Będzie dalej żyzna gleba. Jaka gleba człowieku?

Po wyrżnięciu wszystkich zasobów naturalnych Ziemi zarówno w lądach, jak i w oceanach zastaniesz na Ziemi księżycowy krajobraz. To miałem na myśli.


"pamiętaj że po wymarłych gatunkach nie zostaje próżnia!!! zapełniają ją gatunki synantropijne o wysokiej produkcji biomasy."

W permie czy w kredzie nie było żadnych synantropijnych gatunków, a próżnia po wielu wymarłych gatunkach została oczywiście wypełniona. Bo w permie czy w kredzie nie było żadnych cywilizowanych istot, dlatego nie mogło być synantropijnych gatunków (gatunków przystosowanych do życia wśród siedzib ludzkich). A podczas szóstego wymierania synantropijne gatunki pojawiły się dopiero gdy ludzie rozpoczęli działalność rolniczą i hodowlaną, inaczej mówiąc gdy zaczęli wywierać wpływ na szatę roślinną.

"gleba będzie martwa jak ją zatrujemy chemicznie ale to juz całkiem inna sprawa!"

Przynajmniej w jednym punkcie się zgadzamy.

"człowieku czy ty widzisz co piszesz? dość tej biblijnej histerii. uspokuj się, oddychaj, policz to 20 i zacznij wreszcie logicznie, racjonalnie myśleć"

Chciałoby się złośliwie rzec: Człowieku a czy ty czasem nie jesteś denialistą? Ale tego nie zrobię. Nie chcę kłótni tylko merytorycznej dyskusji nawet gdy się nie zgadzamy. Mam nadzieję, że to po raz ostatni taki twój złośliwy tekst skierowany do mnie.

A co do mojej ostatniej wypowiedzi w poprzednim poście. Cały czas nawiązuję do idei AGO. I to miałem na myśli mówiąc o fotosyntezie i oddychaniu komórkowym.

Tak jestem alarmistą. Katastrofistą. Uszanuj to i nie bądź złośliwy wobec mnie. Jeśli patrzysz optymistycznie na wszystko, to dobrze. Wcale tego nie neguję. Nawet filozofii Filistranta nie neguję ani innych podobnych denialistów. I nie dałbym mu bana jeśli jest kulturalny wobec nas zwolenników AGO. Ale jednego nie znoszę kpin i drwin oraz złośliwych uwag. Zapamiętaj to. Krytykujmy się, ale z godnością.

07.09.2015 15:15 gupol

@jacek
wybacz przyjacielu jeśli cie uraziłem. nie było to moim zamiarem. jeśli juz to chciałem cie skłonic do myślenia i poszerzenia twojej wiedzy. podziwiam twój zapał i emocjonalne podejście. sam kiedys taki byłem. nie obraź sie ale twoje wypowiedzi trącą dziecinną naiwnością, niekompetencją, brakiem informacji i realizmu.

piszesz że jesteś ekologiem. udowodnij to! popisz sie rzetelną wiedzą a nie lamentowaniem bo tak sie składa że też jestem ekologiem a ty wyglądasz mi bardziej na sozologa nie ekologa. sam przyznajesz że nie jesteś ekspertem więc skoro nie masz wiedzy, nie wygłaszaj kategorycznych sądów. proste?
ok zgadzam sie że bioróznorodność katastrofalnie spada, tępimy wszystko co konkuruje z nami o zasoby, prowadzimy idiotyczną gospodarkę która musi sie załamać. ale to nie znaczy że całkowita produkcja biomasy spada i wkrótce jej nie będzie wogóle. chyba sie z tym zgodzisz.
ja też kocham dziką, nieokiełznaną przyrodę. niestety ona jest tylko tam gdzie nie ma ludzi. nie da sie pogodzić tych 2 sił. albo albo. dlatego mamy parki narodowe a cała reszta jest juz antropomorfizowana. bądź realistą.

fascynuje cie wiedza o klimacie? to zapoznaj sie z wiedzą o paleoklimacie. zobacz jaki był klimat 5, 10, 20, 40 milionów lat temu. wtedy było dużo cieplej niz dziś a jednak życie kwitło a ziemi idaleko jej było do ksieżycowego pustkowia.

co do wielkiego wymierania to nie masz racji. 6 wymieranie zaczęło się ok 2 mln lat temu. zaczęli nasi przodkowie a naszą pierwszą ofiarą były olbrzymie żółwie lądowe. wieksze od tych z galapagos.
następnie ok 1,4 mln lat temu przetacza sie fala wymierań w afryce i południowej azji. giną chalicotheria, kilka gatunków dużych słoni i inne duże gatunki megafauny- zabija je nasz przodek- homo erectus
przez kolejny milion lat jest równowaga. aż do pojawienia się Homo sapiens (nas) ok 50 tysięcy lat temu ludzie docierają do australi- zaczyna się wymieranie tamtejszej megafauny. potem ok 40-30 tysięcy lat temu zaczyna sie wymieranie w Europie. tylko epoka lodowcowa powstrzymuje ludzi przed dalszą ekspansją.
ok 15 tys lat temu następuje odwilż. ludzie wkraczają do północnej azji (wymieranie). potem przechodzą przez beringię do ameryki północnej i tam wszystko sie powtarza, giną setki gatunków megafauny.
ale megafauna zostaje nienaruszona prawie do końca holocenu na madagaskarze, nowej zelandii na wszystkich wyspach gdzie ludzie nie dotarli.

i nie prawda że po wycięciu wszystkich lasów i osuszeniu mokradełnie będzie jak dawniej bo to nie mozliwe.
co nie znaczy że zostanie tam księzycowy krajobraz.
powinieneś przyjrzeć sie ekologii gleb bo piszesz tak jakby bez drzew i mokradeł gleby zamieniały sie w ksieżycowy regolit. to nie prawda.
a czym rolnictwo ekologiczne różni sie od konwencjonalnego? zamiast nawozów sztucznych- kompost i odchody zwierząt, zamiast chemi - zabiegi mechaniczne. ja juz wole permakulturę i agroekologię z agroleśnictwem. to jest jedyne rozsadne rozwiązanie. ale do dzikiej przyrody na całym obszarze Ziemi nie powrócimy nigdy póki żyja tu ludzie. to chyba oczywiste.

@jacek
"W permie czy w kredzie nie było żadnych synantropijnych gatunków"
no to chyba oczywista oczywistość, ja mówię o antropocenie i ostatniej fazie 6 wymierania.

jeśli będziesz prowadził ze mną merytoryczną i spokojną dyskusję to będę ci merytorycznie i spokojnie odpowiadał. ale jeśli bedziesz emocjonalnie lamentował i histerycznie bredził o księżycowym krajobrazie i końcu świata to sory ale będę musiał użyć złośliwych tekstów.
pamiętaj że ludzie nie są w stanie zniszczyć złożonego życia na tej planecie bo długo zanim by im sie to udało sami by wyginęli.

07.09.2015 23:57 gupol

@jacek
ostatnia sprawa. zdaje się że jestes tu nowy. ja natomiast jestem na ZnR ponad 5 lat. w tym czasie przetłumaczyłem dla ZnR kilkanaście artykułów, przeprowadziłem setki morderczych dyskusji na forum. przewałkowałem każdy element tej cholernej układanki po kilka razy.
i kiedy na ZnR zjawia się kolejny zielony szczawik (nie obraź sie) który pisze farmazony które dla mnie są już od dawna banałami to chyba mam prawo sie trochę zirytować prawda?
sory ale niechce mi sie poraz setny w kółko tłumaczyć "nowym" co i jak. szukać na nowo linków i prac naukowych bo "wam" sie niechce przyłożyć do tematu i choćby przeczytać dyskusji pod poprzednimi artykułami. a zaręczam ci, od 5 lat tematyka artykułów na ZnR nie zmieniła się ani trochę. no może ostatnio więcej jest tych "klimatycznych".

18.09.2015 3:08 gupol

śmiem twierdzić że obecna produkcja biomasy należy do największych w historii planety.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto