Efekt odbicia – czy zielony wzrost jest możliwy?

Fundacja Heinricha Boella oraz Instytut Klimatu, Środowiska i Energii w Wuppertalu opublikowały raport "Zielony wzrost wyjaśniony. Jak efekt odbicia wypacza zrównoważone cele podczas wzrostu gospodarczego". Timan Santarius zwraca w nim uwagę na niezmiernie ważne zjawisko, zwykle pomijane w debacie o kształtowaniu zielonego wzrostu. Czy efektów odbicia da się uniknąć? Czy w związku z ich występowaniem zrównoważone cele w ogóle uda się zrealizować?

Główne wnioski:

  • Zwiększanie efektywności paradoksalnie nie skutkuje oszczędnościami, lecz zwiększoną konsumpcją.
  • Efekt odbicia może zniwelować połowę, a skrajnych przypadkach nawet całość osiągniętych dzięki rozwojowi technologicznemu oszczędności.
  • W tym kontekście założony potencjał efektywności energetycznej w redukcji emisji gazów cieplarnianych i zapobieganiu zmianom klimatu wydaje się być przeceniany.

Czym jest efekt odbicia?

W 1865 roku William Stanley Jevons w "Problemie węgla" wykazał, że wynalazki, które zwiększają efektywność zużycia węgla, paradoksalnie nie skutkują oszczędnościami tego surowca, lecz zwiększoną jego konsumpcją. Jego zdaniem dzieje się tak, ponieważ rozwój techniczny wzmaga zapotrzebowanie na energię. Zjawisko to nazwał efektem odbicia.

Co prawda XIX-wieczny ekonomista próbował przede wszystkim odpowiedzieć sobie, na jak długo wystarczy brytyjskiego węgla i wokół niego formułował pytania, ale efekt odbicia odnosi się również do innych surowców i udoskonaleń w różnych dziedzinach. Choć zidentyfikowany został już ponad 150 lat temu, dyskusje nad nim wśród ekonomistów zaczęły się dopiero w 1980 roku. Niestety wciąż jest pomijany w większości badań nad energią i klimatem, a więc tym samym także przy tworzeniu strategii politycznych im poświęconych.

Nawet scenariusze Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) czy rekomendacje firmy doradczej McKinsey nie biorą go pod uwagę. W związku z tym może okazać się, że obliczenia, wedle których cele redukcji emisji gazów cieplarnianych mogą zostać osiągnięte przy zerowych lub wręcz negatywnych kosztach są błędne, a przyjęte na ich podstawie strategie mogą okazać się nieskuteczne.

Także tak renomowana instytucja badawcza jak Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) zakłada w swoich scenariuszach, że poprawa efektywności energetycznej pozwoli na osiągnięcie znacznej redukcji emisji. To założenie może okazać się błędne, gdyż efekt odbicia może ograniczyć lub w skrajnych przypadkach nawet przewyższyć oszczędności dokonane na polu efektywności.

Timan Santarius w swoim raporcie przygląda się dotychczasowym koncepcjom zielonego, zrównoważonego wzrostu i wykazuje, że istnieje pilna potrzeba wzięcia pod uwagę efektów odbicia zarówno w scenariuszach naukowych, jak i przy tworzeniu strategii politycznych. Omawiany dokument ma wypełnić tę lukę – zwrócić uwagę na ten poważny problem i rozpocząć nad nim dyskusję.

Studium pokazuje, jak wzrost efektywności energetycznej, oprócz przynoszenia zysków, może skutkować większym zapotrzebowaniem na energię. Autor przedstawia szereg możliwych efektów odbicia, określa zakres ich oddziaływania i opisuje trudności polityczne w zapanowaniu nad nimi. Jako pierwszy zadaje też pytanie, w jakim stopniu instrumenty polityki środowiskowej mogą ograniczyć efekty odbicia lub wręcz im zapobiec.

Schematyczne przedstawienie efektu odbicia. Źródło: Instytut Klimatu, Środowiska i Energii w Wuppertalu

Rodzaje i przyczyny efektów odbicia

W dotychczasowych pracach z dziedziny ekonomii zidentyfikowano trzy rodzaje efektu odbicia: bezpośredni, pośredni oraz strukturalny, zwany także makroekonomicznym.

Z pierwszym z nich mamy do czynienia, gdy wzrasta popyt na produkt lub usługę, w którym dokonało się ulepszenie. Na przykład zastąpienie samochodów z sześciolitrowymi silnikami na pojazdy z trzylitrowymi może skutkować zwiększoną liczbą odbywanych nimi podróży. Pośredni efekt odbicia przejawia się zwiększonym popytem na inny produkt lub usługę. Opisana wyżej zmiana w tym przypadku przyczyniłaby się np. do większej ilości podróży samolotem. Makroekonomiczny efekt obserwowalibyśmy natomiast, gdyby wzrost ilość samochodów z trzylitrowym silnikiem był przyczyną mniejszego zapotrzebowania na paliwo, co z kolei skutkowałoby spadkiem jego cen i wpływałoby na zwiększenie popytu na energochłonne produkty w innych sektorach.

Santarius scharakteryzował 13 efektów odbicia i podzielił je inaczej – na cztery kategorie: efekty finansowe, materialne, psychologiczne i przekrojowe. Nowy podział pomaga lepiej odpowiedzieć, dlaczego ludzie zużywają więcej energii po zakupie bardziej efektywnego sprzętu i usystematyzować przyczyny zjawiska. Poprzez wprowadzenie czynnika przekrojowego autor podejmuje się ponadto wyjaśnienia szerokich mechanizmów gospodarczych.

Gdy skutkiem poprawy efektywności energetycznej są dodatkowe zyski i wynikający z nich wzrost konsumpcji, mamy do czynienia z finansowym efektem odbicia. Może tak się zdarzyć, gdy kierowca przerzuci się z samochodu z silnikiem 6-litrowym na taki z 3-litrowym i w związku z tym jego wydatki na benzynę spadną o połowę. Oszczędzone w ten sposób pieniądze mogą skutkować zwiększonym zużyciem energii w innych obszarach – poprzez dodatkowe podróże odbywane samochodem albo zakup innych produktów lub usług, które również konsumują energię.

Materialny efekt odbicia występuje, gdy stworzeniu i wdrożeniu bardziej efektywnych energetycznie technologii towarzyszy też zwiększone zużycie energii. Przykładem może być bardziej energochłonna produkcja materiałów do ocieplania budynków, rozbudowa potrzebnej do tego infrastruktury lub samego rynku produktów efektywnych energetycznie.

Przejście na efektywne energetycznie technologie może wzmocnić symboliczny wymiar powiązanych z nimi towarów i usług. Mówimy wtedy o psychologicznych efektach odbicia. Badanie przeprowadzone w Japonii wykazało, że przez rok po zakupie samochodu określanego jako przyjazny środowisku, jego właściciel przejechał nim 1,6 razy więcej niż swoim poprzednim samochodem w takim samym czasie.

Z przekrojowymi efektami mamy do czynienia wtedy, gdy zwiększenie wydajności pracy lub kapitału zwiększa jednocześnie zapotrzebowanie na energię. Stać się tak może na przykład, gdy przeprowadza się pochłaniającą energię mechanizację lub automatyzację lub gdy zastosowanie technologii energooszczędnych związane jest z oszczędnością czasu (np. ma przyśpieszyć produkcję).

pl Źródło: Chrońmy Klimat

Komentarze

12.03.2013 15:37 Pieszko

Super. Kawałek dobrej analizy ekonomicznej. Brawa za odwagę:) Mamy tu do czynienia z bierkami w skali planetarnej. Ruszysz jeden patyczek a pozostałe zmieniają swoje położenie. Do tej pory oszukiwaliśmy w tej grze podmieniając patyczki. Wyciągaliśmy jeden a najego miejsce wtykaliśmy drugi. Ropa zamiast owsa, węgiel zamiast drewna, azotany zamiast gnoju. A gra jest przez to nawet nie zaczęta...

12.03.2013 16:07 NG

Ten przykład z Japończykami, który samochodami przyjaznymi środowisku przejeżdżają 1,6 razy więcej niż swoim poprzednim samochodem stawia pod znakiem zapytania normy UE w tym zakresie. Chciałbym jednak zauważyć, że ten wzrost przejechanych kilometrów dosyć skutecznie jest i będzie ograniczany przez drożejące paliwa. Ja 6 lat temu często jeździłem na trasie Warszawa-Puławy samochodem a teraz mi się to nie mieści w głowie - duuuużo taniej wychodzi jazda BUS'em. Jednak gdybym miał nowy samochód spalający na tej trasie powiedzmy 2 x mniej paliwa, to możliwe, że wróciłbym do samochodu.

12.03.2013 16:08 logic

W koncu ktos wyciągnie jeden albo sam wypadnie i wszystko trafi szlag.

12.03.2013 20:31 gupol

Owszem, paradoks Jevonsa to spory problem ale chyba da się go jakoś rozwiązać.
np gdy kierowca przerzuci się z samochodu z silnikiem 6-litrowym na taki z 3-litrowym i w związku z tym jego wydatki na benzynę spadną o połowę, oszczędzone w ten sposób pieniądze mogą skutkować zwiększonym zużyciem energii w innych obszarach ale jeśli w tym samym czasie ceny benzyny wzrosną o połowę wszystko zostanie tak jak było przedtem, efekt paradoksu Jevonsa zostanie zminimalizowany- zużycie energii nie wzrośnie.
wniosek jest taki że ceny energii muszą rosnąć proporcjonalnie do wzrostu efektywności energetycznej.

12.03.2013 20:34 gupol

... to akurat dobrze się składa bo spadek wydobycia paliw kopalnych będzie nieunikniony. podejrzewam jednak że ów spadek wydobycia będzie szybszy niż wzrost efektywności więc tak czy owak trzeba będzie zbiednieć...:)

12.03.2013 21:29 papa ohara

Doskonałym przykładem "efektu odbicia" jest lotnictwo. Kiedy zastąpiono paliwożerne silniki odrzutowe samolotów pasażerskich oszczędniejszymi silnikami turbowentylatorowymi, koszty lotów spadły tak znacząco, że liczba lotów diametralnie wzrosła (na latanie stać dziś praktycznie każdego) a co za tym idzie wzrosła też emisja spalin. Podobnie ma się sytuacja z urządzeniami elektrycznymi jak choćby świetlówkami diodowymi. Zużywają one znacząco mniej prądu, wiec ludzie wychodzą z założenia, że mogą się palić non stop w prawie całym domu i tak też robią co w efekcie wcale nie powoduje zmniejszenia zużycia energii. Zamiast zapalać 2-3 potrzebne żarówki jak wcześniej, zapalają więcej bo przecież są one tak oszczędne, że można sobie zrobić Nowy Jork z domu i jego obejścia. Kiedyś byłem ze znajomym kupić telewizor LED bo prosił mnie o doradzenie, który ma wybrać. Pan sprzedawca polecił taki, który przy 42 calach zużywał jeśli dobrze pamiętam około 50W czy 60W i dodał: "on tak mało żre, że w ogóle nie trzeba go wyłączać". Znam też jeszcze jeden fajny przykład z życia wzięty. W pewnym mieście na posiedzeniu rady miasta uchwalano montaż kilkudziesięciu nowych lamp oświetlenia miejskiego na osiedlach blokowiskach. Jeden z radnych powiedział, że jest za tym aby montować w nich nowe, bardziej oszczędne lampy sodowe. Po krótkiej dyskusji reszta radnych euforycznie uznała, że skoro biorą one mniej prądu to lepiej będzie gęściej lampiony postawić bo będzie jaśniej i mieszkańcy będą zachwyceni. Jak postanowiono tak zrobiono i od ponad roku co poniektórzy mieszkańcy nowo oświetlonych blokowisk, szczególnie ci od 1-go do 3-go piętra aby się wyspać, musieli zamontować rolety lub grube zasłony. Jak widać wytwarzanie mniej prądożernych i paliwożernych dóbr wcale nie skutkuje zmniejszeniem zużycia energii i paliw. Człowiek ma w swojej naturze to, że oszczędza tylko wtedy kiedy trzepie go to po kieszeni. Jak mniej to trzepanie odczuwa to mu specjalnie nie zależy i robi tylko tak jak mu wygodnie.

13.03.2013 12:01 Pieszko

Jeszcze inny przykład efektu wzrostu wydajności przekładającej się na większą konsumpcję. W Wielkiej Brytanii u zarania rewolucji przemysłowej przed wprowadzeniem maszyn tkackich było ok 20 tysięcy tkaczy. 20 lat po wprowadzeniu nowych wydajnych maszyn przemysł tkacki zatrudniał już ok 300 tysięcy ludzi. Ceny po prostu poleciały na pysk i każdy mógł sobie kupić nowe gacie a nie śmigać w jednej koszuli.

13.03.2013 16:06 NG

Widzę, że wszyscy zrozumieli o co chodzi z tym efektem odbicia :-). Tymczasem na co2now.org mamy już 396,90 ppm CO2 po jak mi się wydaje astronomicznym skoku w stosunku do lutego roku ubiegłego, czyli aż o 3,26 ppm w ciągu roku. Przyglądam się:

http://co2now.org/Current-CO2/CO2-Trend/

i myślę, że w maju może być 400 ppm... a za 5 lat poniżej 400 pewnie już nie zejdzie. Do "celu" 450 pewnie zostało z 15-20 lat.

13.03.2013 18:30 papa ohara

@NG pisałem już o tym tydzień temu pod tym artykułem http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2306/im-dluzej-bedziemy-zwlekac-tym-wiecej-zaplacimy
Bardzo możliwe, że jeśli utrzyma się taki przyrost ilości CO2 to w maju tego roku przekroczymy barierę 400 ppm - w maju 2012 ilość dwutlenku węgla wynosiła 396,78 ppm + 3,26 ppm dałoby wynik 400,04 ppm

13.03.2013 19:10 Devak

A Japończycy podobno na poważnie zabierają się za eksploatację hydratów. Tak, że zaczyna być naprawdę ciekawie...

13.03.2013 19:40 Szulu

@Devak

Jasne ;) Pozyjemy zobaczymy ;)

13.03.2013 22:34 NG

Im lepsze technologie tym większa konsumpcja (efekt odbicia) i większe możliwości wydobycia i spalenia tego co jeszcze zostało (nawet "trudne" zasoby). Ilość ludności na świecie jak na razie ciągle wzrasta, więc nawet coraz wyższe ceny energii rozłożą się na coraz większą populację, czyli jedna jednostka nawet jeśli tak jak ja przesiądzie się na rower i rzadziej będzie jeździć samochodem bo drogie paliwo to w to miejsce kilka innych osób na świecie (Chiny, Afryka) wogóle ZACZNIE jeździć (choćby nawet i oszczędnie) i sumaryczna emisja CO2 jednak wzrośnie. Myślę, że w równaniu POPYT=PODAŻ przy rosnącej populacji nawet pomimo rosnących cen strony popytowej nie zabraknie aż do prawie całkowitego zużycia paliw kopalnianych (co da wzrost globalnej temperatury o ponad 6 stopni celsjusza). Takie są moje trochę przykre przemyślenia, jakoś nie widzę wyjścia z tej sytuacji. Dobre porównanie do bierek dał PIESZKO.

13.03.2013 23:00 obserwator

Ten efekt ma miejsce wtedy, gdy popyt jest elastyczny.
Gdy popyt jest nieelastyczny efekt jest dużo mniejszy lub go nie ma. Jak chleb stanieje o 20% to nie zaczniemy go jeść 20% więcej - bo i po co?

13.03.2013 23:23 gupol

@NG
owszem emisje CO2 będą rosły, może nawet szybciej niż kiedyś ale ogólna pula dostępnej energi- juz nie. zużywamy coraz więcej energii by wogóle wydobyć energię co powoduje że mamy jej coraz mniej na konsumpcję. co z tego że będziemy wydobywać 80 mln baryłek dziennie skoro ostatecznie do wykorzystania z tej puli zostanie nam 65mln b/d?
to samo z węglem. coraz mniej energii w tonie, coraz trudniej dostepne złoża, coraz wyższe ceny. dziś trzeba spalić średnio 1,5 tony węgla żeby uzyskać tyle energii ile uzyskiwano z 1 tony kilkadziesiąt lat temu.
nie mamy technologii które zwiększały by EROEI.
to oznacza że coraz większa liczba ludzi bdzie wypychana poza grupę tych którzy korzystają z paliw kopalnych. oby przerzucili sie na OZE zamiast walczyć o dostęp do " ekskluzywnej" grupy carbonmanów.

14.03.2013 0:29 gupol

P.S przyczym ten proces jest dynamiczny i w końcu pula dostępnej energii będzie się zmniejszać bez względu na technologię i ceny.

14.03.2013 7:50 NG

@GUPOL
Pula energii będzie się zmniejszać aż asów skończy i osiągniemy wzrost powiedzmy 6 stopni. Coraz większe nakłady energii na wydobycie energii też są źródłem emisji CO2 więc nic się w tym sensie nie "zmarnuje" że tak powiem.

14.03.2013 22:34 gupol

@ng
owszem, emisje CO2 będą rosnąć nadal bez względu na to co zrobimy, w końcu będą podstawą trwania ludzkości przynajmniej do końca XXI w. natomiast nie sądzę żeby były one w stanie podnieść globalną temperaturę o 6 st.
w naszej dyskusji pominęliśmy ważny czynnik- społeczną świadomość szczytu.
już teraz oficjalne ogłoszenie szczytu wydobycia ropy naftowej wywołałoby panikę na giełdach i depresję gospodarczą.
kiedy szczyt wydobycia stanie się oczywisty i niezaprzeczalny, wprowadzona zostanie strategia oszczędzania i odejścia od paliw kopalnych. bez wymówek, sztuczek marketingowych i pozorowania działań jak to ma miejsce obecnie. To nie ilość ppm CO2 w powietrzu skłoni ludzi do tego kroku lecz niemożność kontynuowania obecnego modelu gospodarczego.

Dodaj komentarz

Kod
grakalkulator kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    "O co chodzi"TEDx - Czy globalne ocieplenie jest faktem?, maj 2017 Klimatyczne fakty i mi(...)

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto