Sceptycy: „ociepla się – to ludzie, a nie Słońce”

Sceptycy wielokrotnie twierdzili, że pomiary temperatury powierzchni Ziemi nie są wiarygodne, bo pomiary są niedokładne, klimatolodzy manipulują danymi, mierzone ocieplenie jest efektem tzw. miejskiej wyspy ciepła, a jeśli nawet coś się ociepliło, to przyczyną jest Słońce.

Jednym ze sceptyków wyrażającym wątpliwości odnośnie ocieplenia był prof. Richard Muller – profesor fizyki na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Muller postanowił przeprowadzić badania (projekt BEST – Berkeley Earth Surface Temperature Study) i określić przeszłe zmiany  temperatury Ziemi niezależnie od innych klimatologów.

Bracia Koch – miliarderzy o konserwatywnych poglądach, którzy wzbogacili się na paliwach kopalnych i są znani z tego, że szczodrze dotują denialistów klimatycznych zdecydowali się sfinansować badania Mullera na kwotę 150 000 dolarów.

Co więc stwierdził Muller, krytycznie przeanalizowawszy ponad półtora miliarda danych pomiarowych z całego świata?

 Raport Nowe oszacowanie zmian średniej temperatury Ziemi nad lądami w okresie 1753-2011 stwierdza:

…wymuszanie słoneczne nie wydaje się przyczyniać do obserwowanego globalnego ocieplenia w ostatnich 250 latach; całość zmian można wymodelować jako sumę działania wulkanów i wpływu antropogenicznego [ludzi].

Temparatury BEST

Zmiany temperatury powierzchni Ziemi nad lądami (linia czarna) zestawione „z dopasowanym wpływem logarytmem koncentracji CO2 (odpowiedzialnym za wzrost temperatury) i wulkanicznych emisji siarkowych (odpowiedzialnych za krótkoterminowe spadki temperatury) wg analizy BEST. Dodatkowe uwzględnienie aktywności słonecznej nie poprawia znacząco zgodności. Szary obszar to przedział 95% pewności.”

W lipcu Richard Mueller opublikował w New York Times „Nawrócenie sceptyka klimatycznego”, w którym przyznał:


Trzy lata temu dostrzegłem występujące w innych analizach klimatu problemy, które w mojej opinii podawały w wątpliwość sam fakt obserwowanego ocieplania się klimatu. W zeszłym roku, po intensywnych badaniach, w których uczestniczyły dziesiątki naukowców, doszedłem jednak do wniosku, że globalne ocieplenie jest prawdziwe a wcześniejsze oszacowania tempa ocieplania się były poprawne. Teraz idę o krok dalej: prawie wyłączną przyczyną ocieplania się klimatu są ludzie.

Rezultaty naszych badań pokazują, że średnia temperatura nad lądami w ostatnich 250 latach wzrosła o 1,4°C, z czego większość wzrostu (o ponad 0,8°C) miała miejsce w ostatnich 50 latach. Ponadto najprawdopodobniej praktycznie całość tego wzrostu wynika z emisji gazów cieplarnianych przez ludzi.

Wnioski Mullera są nawet bardziej radykalne, niż te przedstawiane w raportach IPCC.

Krótko mówiąc, badania fundowane przez braci Koch stwierdziły, że „konsensus” IPCC nie oszacowuje zarówno tempa ocieplania się Ziemi, jak i znaczenia w ociepleniu ludzkich emisji gazów cieplarnianych!

Dodatkowo, to finansowane przez braci Koch badanie stwierdza, że „obserwowane tempo ocieplenia jest zgodne z szacowaną przez IPCC czułością klimatu 2-4,5°C w odpowiedzi na podwojenie atmosferycznej koncentracji CO2.”.

Streszczenie analizy BEST dostępne jest na ich stronie projektu.

Więcej o analizie BEST na ZiemiaNaRozdrozu i ThinkProgress

Komentarze

22.01.2013 13:59 papa ohara

Dzisiaj nie trzeba już przeprowadzać żadnych kosztownych i czasochłonnych badań aby stwierdzić, że wzrost temperatury powietrza i lądów jest ściśle powiązany ze wzrostem koncentracji CO2 i metanu w ziemskiej atmosferze. Każdy kto potrafi czytać wykresy tych zależności bez problemu to dostrzeże. Moim zdaniem, większym zmartwieniem są dziś tzw. dodatnie sprzężenia zwrotne i tutaj można by bardziej skupić się na dokładnych naukowych badaniach. Te zjawiska są bardzo niepokojące, bo w ciągu zaledwie ostatnich kilku lat spowodowały bardzo duże zmiany klimatyczne i co gorsza potęgują się one z roku na rok coraz bardziej.

22.01.2013 14:08 Kris

@Papa
"Każdy kto potrafi czytać wykresy"...
Powiedz to np. MG z komentarzy pod http://ziemianarozdrozu.pl/artykul/2257/grozna-matematyka-globalnego-ocieplenia.

22.01.2013 16:16 Adi

A ja radzę niektórym dyskutantom zastanowić sięna swoją pisaniną. Pod poprzednimi notkami po kilkadziesiąt komentarzy, w większości bzdety i pyskówki nie na temat.

22.01.2013 20:37 Bezimienny

Przez denialistów na wysokim szczeblu jest wielu ludzi, którzy myślą, że jest tak a nie inaczej. Takimi ludźmi jest min Marzena Rabczewska z Piotrkowa Tr. która ślepo wierzy Abdusamadovi.

Ja już od wielu miesięcy walczę z nią i próbóuję przekonać. Nic, Jak grochem o ścianę. Rzuciłem na nią wszystko co miałem. Ale niestety ta "królowasuperstar" dalej stoi za ruskimi i Abdusamadovem.

Kwestia wiary i nie wiary w globalne ocieplenie to chyba kwestia psychiki. Temeta podobny do tego, czy w Roswell było UFO czy nie. Czy są duchy, czy icj nie ma. Tak mi się wydaje, że globalne ocieplenie stało się tematem spiskowym. Oczywiście tutaj jest tak, że ono jest. Ale niestety trzeba się pogodzić z tym, że są tacy ludzie jak Marzena Rabczewska. Może ją kiedyś nawrócę.

22.01.2013 21:30 papa ohara

@Kris, pominąłem oczywiście skrajności czy niewytłumaczalne indywidua o których np. wspomina Bezimienny.
A swoją drogą to coś w tym jest, że GO staje się wręcz teorią spiskową. Mnie się wydaje, że denialistom to nawet bardzo na rękę bo teorie spiskowe mają to do siebie, że łatwo można je podważać, wyśmiewać i wmawiać innym, że wiara w takie teorie jest tylko dla obłąkanych.

22.01.2013 22:00 paris

Dość często przeglądam tą stronę. Mamy, czym się martwić. Przyroda, wszechświat ma charakter nieliniowy, dokładniej logarytmiczny. Za chwilę pewnie będzie to podważane, ale rozpatrzmy byle, jaki proces. Np. pracę jakiegoś łożyska. Tzw. dobre łożysko będzie pracowało przez długi czas bez oznak zużycia. Ale pojawienie się, jakiejkolwiek wady, np. minimalnego luzu, powoduje szybkie, lawinowe jego zniszczenie. Tak samo w przypadku klimatu, gdy zaczną oddziaływać sprzężenia zwrotne dojdzie/dochodzi do załamania klimatu.

22.01.2013 22:31 Kris

Jakieś dwa artykuły temu była analogia nitów, która bardzo zapadła mi w serce:
Sytuacja ta przypomina casus wypadających nitów (ang. rivet hypothesis), przedstawioną przez Paula i Annę Ehrlich w 1981 roku. Przyrównali oni zmniejszanie się liczby gatunków w ekosystemach do wypadania nitów z konstrukcji lecącego samolotu. Może wypaść jeden i nic. Wypadną dwa i też nic. Wypadnie 10... wypadnie 100… i nic złego się nie wydarza – zmiany będą niezauważalne. Ale po wypadnięciu któregoś kolejnego nitu nastąpi nagła i nieodwracalna zmiana.

Gatunki w ekosystemach, substancje biologicznie czynne w środowisku, gazy cieplarniane - gdzie nie wspomnieć funkcje wykładnicze.

22.01.2013 22:58 Galahad

Dokładniej to nie wykładnicze ale allometryczne. To trochę bardziej skomplikowane, ale na krótką metę efekty są podobne. Tylko że potem funkcje allometryczne (doskonale sprawdzone w różnych działach nauki o środowisku i organizmach żywych) dążą asymptotycznie do maksimum (czytaj - poszukują nowego stanu równowagi). Więc nie upraszczajmy wykładniczo - ponieważ takie właśnie prognozy z początku lat 80-tych (w tym bomba populacyjna etc.) już się nie sprawdziły, co podważyło generalnie wiarę tzw opinii publicznej w możliwość predykcji zdarzeń. I za to płacimy teraz denialistami i negowaniem GO.

23.01.2013 10:06 PILOT

Akurat w sprawach konstrukcji lotniczych jest kiepska. Bywały konstrukcje, które pruły się jak stara szmata po utracie pierwszego nitu. Teraz samoloty nie tracą nitów bez przyczyny bo są lepiej obliczone, ale wciąż naddatki wytrzymałościowe nie są duże. Trochę inaczej jest w wojskowych.

23.01.2013 10:07 PILOT

...analogia... :-)

23.01.2013 10:13 :^)

@galahad Denialiści jak ich nazywacie biorą się pewnie i stąd że używacie takiej właśnie nowomowy a oni wcale nie muszą wysilać się co to niby ma znaczyć ta mowa
bo to na ogół normalni ludzie i trza by do nich po ludzku przemawiać
posted by bojesie®

23.01.2013 10:40 whiteskies

:^) Sek w tym ze to normalni ludzie. Dla normalnego człowieka dobre argumenty to takie które se zgodne z jego poglądami. Cytowany tu Richard Mueller nie okazał sie (na szczęscie) normalnym człowiekiem.

P.S. Słowo denializm znane jest od lat, jest dobrze zdefiniowane i po prostu opisuje pewna postawę wobec faktow niezgodnych z wlasnymi przekonaniami.
http://en.wikipedia.org/wiki/Denialism

Problem denializmu w kontekście osiągnięć nauki a tzw. "zdrowego rozsadku", w tym globalnego ocieplenia (ale nie tylko) omówiony jest pięknie w artykule:
http://www.physicstoday.org/resource/1/phtoad/v64/i10/p39_s1

23.01.2013 12:10 WN

Wewnątrz samej nauki swoisty denializm też istnieje.

Na przykład wczoraj natrafiłem na prezentację Erica Lernera na GoogleTechTalks na temat Focus Fusion. Facet nie może pozyskać nędznych $2M na swoje badania nad fuzją, bo ludzie się przyzwyczaili, że fuzja musi kosztować $2B.

Ten sam Eric Lerner twierdzi, że Big Bang nigdy nie miał miejsca. Nie mam kompetencji, żeby się ustosunkować do tych twierdzeń, ale może warto by było sprawdzić, skoro BB przwewiduje istnienie ogromniej ilości materii i energii, której przez wiele lat nie udało się zaobserwować. Trochę przypomina mi to (nie)istnienie eteru.

Wcielając się na chwilę w adwokata diabła, nie chciałbym się znaleźć w roli naukowca, który chciałby opublikować wyniki, że jednak się nie ociepla :-)

23.01.2013 12:16 fraktal

Jakiej nowomowy używamy? Mówi się o zmianie klimatu dla odbiorców na różnych poziomach. Jednym wystarczy "Przez nasze emisje robi się coraz cieplej i będzie źle", niektórzy chcą wiedzieć jak to działa, a jeszcze inni chcą się dowiadywać o skomplikowanych sprawach, które naukowcy dopiero poznają. Wiedzę na każdym poziomie można znaleźć w sekundę. Denialisci to tacy ludzie, dla których sekunda to za dużo jeśli chodzi poszerzanie wiedzy, ale na blogach swoich guru mogą siedzieć godzinami. Nie chca przeczytać strony artykulu który coś wyjaśnia, tylko 5 stron eseju który zaciemnia.
Denializm to problem czynnej niewiedzy. Takiej, która się nie zmniejsza jak się czegoś dowiemy. Wkładamy wysilek w to, żeby tej informacji nie zrozumieć albo ja zagłuszyć.
Denialista to nie ktoś, komu sprawia trudność koncentracja uwagi na chwilę jak czegoś nie rozumie. To jest taki ktoś, komu nie szkoda czasu na napychanie sobie głowy głupotami, żeby nie została chwila na zastanowienie.
Niektórzy są pewnego rodzaju "erudytami" z zakresie tekstów o promieniach kosmicznych albo rdzeni lodowych a nawet pisza artykuły. Prowadzą takie strony:
http://wattsupwiththat.com/
To jest strona ludzi którym się nie chciało wysilać?

23.01.2013 12:23 fraktal

@ WN
"nie chciałbym się znaleźć w roli naukowca, który chciałby opublikować wyniki, że jednak się nie ociepla :-)"
A ja bym sie nie chciał znaleźć również w roli fałszerza pieniędzy, wyludzacza odszkodowań, fałszywego policjanta w przebraniu, prezesa Amber Gold itd.

23.01.2013 14:10 WN

@ FRAKTAL
Nie chodziło mi o naukowca - oszusta, tylko o uczciwego naukowca, który miałby do opublikowania wyniki niezgodne z powszechnie obowiązującą teorią. Mógłbym wyliczyć wiele takich przypadków, począwszy od Kopernika, poprzez mozolny postęp metod Bayesowskich, aż do wspomnianego Big Bangu.

23.01.2013 15:41 whiteskies

@WN
Znaczy chyba ze nigdy nie publikowałeś naukowo. Zapewniam cię ze sa dziesiątki takich którzy UCZCIWIE szukają dziury w całym (jak chocby Mueller). Takie wyniki, pokazujace ze dotychczasowa teoria jest do bani, gdyby były dobrze udokumentowane i potwierdzone oraz opatrzone stosowną analiza tego co dotychczas źle interpretowano byłyby prawdziwa sensacją i podważałyby naprawdę znaczna część dzisiejszej nauki. Noble pewne, gwałtowny rozwój nowych dziedzin także. Ale zważywszy na fakt ze pojecie Efektu Cieplarniengo zostało wprowadzone przez Fouriera w 1824, Tyndall w 1859 pokazał ze CO2, para wodna, metan to gazy cieplarniane, a Arrhenius w 1986 pierwszy obliczył, wykorzystując dane doświadczalne o absobcyjności CO2 w podczerwieni jak zmieni sie temperatura powierzchni Ziemi przy podwojeniu koncentracji tego gazu w powietrzu, obalenie podstaw aktualnej wiedzy na temat działania maszyny klimatycznej wydaja sie mało prawdopodobne. bardziej prawdopodobne sa rozszerzenia tak jak mechanika kwantowa czy teoria względności zmieniły nasze spojrzenie na budowę i "działanie" wszechświata.
P.S. naprawdę polecam zlinkowany artykuł w Physics Today....Tam właśnie o teorii Kopernika i i teorii AGW - podobieństwa i różnice w pojmowaniu naukowym i percepcji w spoleczeństwie na przestrzeni wieków.

23.01.2013 19:06 WN

Nie publikowałem naukowo, potwierdzam.

Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Uważam, że stworzenie spójnej teorii, która będzie wyjaśniać obecne zmiany klimatyczne inaczej, niż dodatkową emisją CO2 przez człowieka, jest równie prawdopodobne jak to, że Ziemia jest jednak płaskim dyskiem spoczywającym na grzbietach czterech żółwi.

Ale jednak z tą powszechną otwartością umysłów naukowców bym był ostrożny. Oczywiście, jeśli ktoś stworzy spójną superteorię, to pewnie zostanie doceniona, choć i to nie od razu. Nota bene, dzisiaj wiedza jest już na tyle zaawansowana, że raczej mało prawdopodobne jest, że kolejny urzędnik patentowy po godzinach stworzy teorię wielkiej unifikacji. Natomiast jeżeli ktoś zauważy małe rysy na ugruntowanej teorii, to będzie miał wielkie kłopoty z uzyskaniem finansowania na bliższe przyjrzenie się tym rysom. Na przykład dzisiaj się posłuchałem Haltona Arpa na YouTube. Dość szokujące.

P.S. Przejrzałem ten artykuł, rzekłbym raczej podstatowy. Moje dyletanctwo naukowe jest bardziej zaawansowane.

23.01.2013 21:50 whiteskies

@WN
Jednak widasz ze nie masz styczności z literaturą naukową. Prawdę powiedziawszy większość atykułów w Joutnal of Climate, JGR e.t.c. takie rysy pokazuje, inne je szlifuja i ryją rysy gdzie indzjej. Tak to jest : tu kamyczek odpada, tam sie przyczepią i gmach wiedzy rośnie. Jesli poczytaz assesment reports IPCC rysy sa wyraźnie wypunktowane: do wiemy dobrze, tego nie, gdzie indziej srodowisko jest podzielone.

P.S. Ja bylbym ciekaw skonfrontować Arpa z recenzentami. Moze jednak maja argumenty że te 2 miliony lepiej zainwestowac w co innego. Pisze to po kolejnej porażce w staraniach grantowych, gdzie regularnie dostaje bardzo dobrze oceny od recenzentów zagranicznych i znacznie gorsze od kolegw z kraju, wiec znam podobny ból z doświadczenia. Ale jak nie tu to za oceanem albo w Europie albo w kolaboracji z kimś innym te kasę na badania cały czas mam szansę dostać, tak bywało jest i bedzie. Boli stracony czas i wysiłek, system nie jest idealny, ludzie nie sa idealni. Ale ... peer review się od dawna sprawdza, sa tez udoskonalenia, poczytaj np. o
sposobie recenzji w http://www.atmos-chem-phys.net/

23.01.2013 22:38 Marcin Piotr

@Whiteskies
"(...) a Arrhenius w 1986 pierwszy obliczył, wykorzystując dane doświadczalne o absobcyjności CO2 w podczerwieni (...)"
Chodziło, jak się domyślam, o 1886. W 1986 to on już od dawna nie żył.

23.01.2013 23:40 fraktal

@ Marcin Piotr
Bardziej o 1896

24.01.2013 21:47 whiteskies

@Marcin Piotr, Fraktal
1896
sorry za literówke.
Tu:
http://warming.sdsu.edu/
ładny esej omawiający jego obliczenia, zlinkowano tam oryginalna pracę. Polecam

25.01.2013 18:06 WN

@WHITESKIES
Faktycznie, z klimatologii prawie nie czytam. Miło słyszeć, że tam peer review działa dobrze.

Halton Arp, astronom obserwator, miał kłopoty z uzyskaniem czasu teleskopu. Subramanyan Chandrasekhar tak zrecenzował jego pracę: "this exceeds my imagination". Fajny peer review?

Ogólnie peer review, jest daleki od doskonałości, ale nic lepszego nie wymyślono i to się raczej nie zmieni. Myślę, że dużym ulepszeniem peer review jest robienie go w sposób publiczny, co stało się możliwe dzięki internetowi.

Kłopoty z uzyskaniem pieniędzy na badania nad plazmą ma Eric Lerner. Właśnie czytam jego książkę "Big Bang Never Happened". Fascynująca.

26.01.2013 13:51 whiteskies

@WN
Ten pomysł publicznego peer review, prowadzonego od dziesieciu lat w ACP i innych czasopismach EGU (Europejskiej Unii Geofizycznej) jest autorstwa Poshla i Crutzena :).
Jako associate editor jednego z czasopism ktore go stosuja (i innych ktore go nie stosują) moge napisac ze niezle wyglada tez i z drugiej strony :)

04.02.2013 12:37 Boguslaw

To co Tu przedstawiono to typowy przykład argumentacji przez niewiedzę. Skoro nie znam innej przyczyny a zaszło zjawisko X to X jest przyczyną.
To mi przypomina dowcip o czarowniku murzyńskim, który opowiadał jakich potężnych czarowników ma Biały Człowiek, gdy zobaczył rozpoczęcie meczy piłki nożnej przy wielotysięcznej widowni i rozpoczęcie ulewy gdy sędzia zagwizdał.

Historia ludzkości podaje wiele przykładów takich argumentacji (z paleniem czarownic włącznie - przecież widać było że musza rzucać uroki skoro innej przyczyny nie było). Myślałem że XXI wiek będzie wolny od tego typu rozumowań naukowych, szkoda że się myliłem.

Odnośnie danych.
Widać z zaprezentowanych wykresów że na danych "historycznych" temperatura modelu spóźniona jest o parę lat za notowaną, w czasach nam współczesnych jest na odwrót. to i nie tylko to powinno budzić więcej sceptycyzmu do uzyskanych wyników.
A co do per review - Jak Pan myśli ? "o obrotach.." by przeszło wtedy gdy było wydane ?

04.02.2013 16:21 xxx

@Boguslaw
> A co do per review - Jak Pan myśli ? "o
> obrotach.." by przeszło wtedy gdy było wydane ?
Peer review licząc od najwcześniejszych jego form ma ponad 1000 lat i w pewnej formie instniało już w czasach Kopernika. Cała "afera" z dziełem Kopernika wzięła się właśnie stąd, że to dzieło "przeszło" przez ówczesną formę peer review: gdyby nie przeszło to "pies z kulawą nogą" by się istnieniem takiej książki nie zainteresował i nikt nie ścigałby, sądził i palił na stosach zwolenników kopernika.

07.02.2013 18:59 Whiteskies

@BOGUSŁAW
Myślę że nie słyszałeś o "Brzytwie Ockhama".
W naukach fizycznych i ogólnie przyrodniczych jest tak: jeśli przyczyna którą znamy wyjaśnia zjawisko w zakresie takim jaki dostarczają dane eksperymentalne to znaczy ze rozumiem problem. I tak właśnie mamy.
A jeśli idzie o to jak przebiegał proces akceptacji teorii Kopernika i jak przebiega aktualnie proces akceptacji teorii klimatu (globalnego ocieplenia) jest dobry artykuł w "Physics Today":
http://dx.doi.org/10.1063/PT.3.1295
Polecam go wszystkim, nie tylko Bogusławowi :)

Dodaj komentarz

Kod
gra kalkulator zuzycia ciepla

Informacje

  • Polecane materiały
    Portal "Ziemia na rozdrożu" powstał w 2008 roku. Opublikowaliśmy tysiące artykułów, materiałów medialnych, książki i komiksy. W tej sekcji znajdziesz linki do różnych ciekawych materiałów.Polecane książki(...)

    więcej »

  • Świat na Rozdrożu - wykresy
    "Świat na rozdrożu" przedstawia powiązania między systemem finansowo-gospodarczym, zużyciem energii i zasobów oraz podlegającym coraz większej presji środowiskiem. Pokazuje, jak kształtują się i zmieniają powoln(...)

    więcej »

  • Przewodnik do sceptycyzmu globalnego ocieplenia
    Sceptycyzm naukowy jest zdrowy.  Właściwie to nauka z natury jest sceptyczna. Prawdziwy sceptycyzm oznacza rozważenie całości dowodów przed wyciągnięciem wniosków. Jeśli przyjrzymy się bliżej argumentom wyr(...)

    więcej »

  • Źródła informacji o klimacie
    Adresy stron internetowych, zawierających kluczowe dane i informacje o klimacie. Satelitarne pomiary temperaturyRemote Sensi(...)

    więcej »

  • Marcin Popkiewicz w mediach
    Marcin Popkiewicz - notka biograficzna w TVN"O co chodzi"

    więcej »

Linkownia

Wykonanie PONG, grafika GFX RedFrosch.



logowanie | nowe konto