Co będzie się działo, jeśli będziemy dalej podążać obecną drogą?
Niestety nic dobrego. Stworzyliśmy system wymagający stałego wzrostu produkcji i konsumpcji. Wydobywamy coraz więcej surowców i paliw i używamy ich do tworzenia produktów, które chwilę później wyrzucamy. W ciągu życia pokolenia wyczerpujemy ponad połowę światowych zasobów ropy i gazu. Spalając te drogocenne paliwa zmieniamy klimat planety i niszczymy środowisko na wiele innych sposobów - zatruwamy powietrze, rzeki i gleby, jedzenie i siebie samych. Kiedy powstawał system hiperkonsumpcji, w ten sposób żyły jedynie dziesiątki milionów ludzi, a zasobów starczyłoby na stulecia - żaden problem. Teraz system objął setki milionów, a czas wyczerpania się zasobów mierzymy już tylko dekadami. W kolejce do tego modelu życia czekają już miliardy, co wyczerpałoby zasoby planety w kilka lat!
Jeśli schowamy głowy w piasek i powiemy "niech ktoś coś z tym zrobi, obyśmy tylko nic nie zmieniali", kupimy sobie kilka, przy dużym szczęściu nawet kilkanaście beztroskich lat lotu na autopilocie, ale potem, kompletnie nieprzygotowani, będziemy ratować się w obliczu fali rozszalałych kryzysów.
Bezpieczną, czystą, zapewniającą nam i naszym dzieciom zasoby bez ryzyka ich wyczerpania. Musimy uniezależnić się od paliw kopalnych i zastąpić je źródłami energii gwarantującymi, że energia nie skończy się za życia naszego i naszych dzieci. Paliwa kopalne będziemy musieli wyeliminować jako źródło energii w energetyce, transporcie, przemyśle, ogrzewaniu, rolnictwie - praktycznie wszędzie.
Dwie drogi. Na jednej czeka nas kryzys energetyczny, katastrofy klimatyczne, głód i konflikty. Na drugiej czysta i bezpieczna energia ze źródeł odnawialnych, czyste środowisko i zrównoważony rozwój.
Zarówno przemysł, jak i poszczególne osoby, za wyjątkiem może szczególnie szlachetnych jednostek, nie będą kierować się dobrem ogółu, lecz swoim własnym, którego miernikiem jest dziś pieniądz.
Jedynym sposobem na zastąpienie energii z paliw kopalnych alternatywnymi źródłami energii jest wzrost pozyskiwanej z nich energii powyżej ceny alternatyw. Może to zachodzić w sposób naturalny, przez wzrost ceny drożejących ropy, gazu i węgla z jednej strony, oraz towarzyszący rozwojowi technologii alternatywnych i wzrostowi skali produkcji spadek ich ceny z drugiej. W momencie, kiedy energia z paliw kopalnych stanie się mniej opłacalna - ich zużycie zacznie spadać, zmniejszając presję na zasoby, środowisko i klimat.
Środki zainwestowane w energię odnawialną, efektywną energetykę, przemysł i transport to nie koszty, to inwestycje. Tania energia z paliw kopalnych, szczególnie z węgla, to pozory, gdyż rzeczywisty koszt szacuje się na 3-4 razy więcej, niż płacimy za energię - płacimy krótszym życiem, chorobami, rachunkami na służbę zdrowia i zniszczeniami w ekosystemach... Ale nawet od strony czysto ekonomicznej, przy rosnących cenach ropy, gazu i węgla przejście na energię odnawialną, na dłuższą metę oznacza tańszą produkcję, mniejszy import ropy i gazu oraz pracę w sektorze nowoczesnych technologii, a nie pod ziemią w kopalniach.
Z początku będziemy musieli się wysilić i zainwestować. Tak jest z każdą inwestycją - zanim zaczniemy odcinać od niej kupony, trzeba włożyć trochę środków i wysiłku. A efekty?


